zadziorny Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Ali26762 napisał(a):Lecimy teraz ze psem do apteki po leki dla mojej mamy :) To u Was wpuszczają piesy do apteki :???: :roll: ;)
zadziorny Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Wiesz, różnie bywa :roll:. Mnie raz "miła pani sprzedawczyni" zwróciła uwagę kiedy wszedłem z pieskiem do sklepu wędkarskiego :crazyeye:. Może obawiała się, że robaki czymś "zarazi" :mad: :angryy:
borsaf Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Jednej" miłej pani "dostalo sie ode mnie w sklepie. Wszedl do sklepu, nota bene, spożywczego, mlody człowiek z psem. Pies siadl karnie przy nodze, a młody sie nie ruszal i tylko o cos tam poprosił, jak przyszla jego kolej. "Jedna mila pani", haha, patrząc na mnie, z przekąsem, scenicznym szeptem zauważyła:- jaka ta mlodziez dzisiaj niewychowana, z psem do sklepu! Nie wiedziała, że mi tym na odcisk nadepnęła. Obok stał lekko nieświeży pan, który co i rusz sobie pokasływał nie zawsze sie odwracając. Więc "miła pani" dostala ripostę: -ten pan, kaszląc, miliony bakterii właśnie na pani ciasteczka wrzucił, a piesek, siedząc grzecznie na ziemi -nie. Dodam, że pani brała na wage ciasteczka wylożone na ladzie. Chyba jej przestaly smakować.:evil_lol:
Madziara Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 hahaha dobre moje psiska zwiedziły już chyba wszystkie możliwe sklepy :D:D nieraz jak kazałam zostać przed, to jakaś miła pani sprzedawczyni twierdziła, że marzną albo jest im smutno więc wołała je do środka :D:D:D:D
Ali26762 Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 borsaf - dobre :D zadziorny - w mojej okolicy wszyscy w sklepach wiedzą, że ja i pies to monolit! A serio - chodzę po zakupy z psem i wiem, do których sklepów mnie wpuszczą pomimo, że niejednokrotnie na drzwiach wisi kartka z zakazem wprowadzania zwierząt. Deryl załapał się na dobrą opinię Beruszka, który wchodził do sklepu, grzecznie siadał koło drzwi i czekał na mnie, czym ZAWSZE wzbudzał zachwyt. Wchodzimy do sklepów spożywczych, do wszystkich aptek, do sklepów przemysłowych, nawet w hurtowni byliśmy. W niedzielę Deryś zaliczył bar z zapiekankami na Starówce. Poczta, nasza przychodnia rejonowa - tam wszędzie znali Beruszka, a teraz znają Derysia. Zawsze zwrócą się do niego z miłym słowem, pogłaskają :) Z Berym to nawet do rzeźnika chodziłam :D Dzisiaj w przychodni (poszłam po mamy książeczkę z wypisaną receptą) postanowiłam Derysia poszkolić i nie doprowadziłam go do okienka rejestracji, a zostawiłam w korytarzu przy drzwiach (oczywiście widziałam go, był zaledwie 3 metry ode mnie). Dumna byłam, bo został na "siad" bez smyczy i nie ruszył się na centymetr nawet, chociaż "foczył", czyli wydawał odgłosy paszczą przypominające skomlenie (ostatnio na wszystko mi "foczy"... w domu, w sklepie...). Raz trafiliśmy nawet do ludzkiego gabinetu lekarskiego (na rękach, ale zawsze) :D A kiedyś w aptece nie chcieli mi sprzedać lekarstwa, bo bez psa przyszłam... :D Oczywiście w każdym sklepie bardzo pilnuję, żeby pies nie narobił szkód, nie pozwalam wpychać nocha we wszystko, obwąchiwać klientów. Z reguły pies w sklepie - grzeczny pies - nikomu nie wadzi :)
borsaf Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Ali Skonsultuj Ciprobay, lub Cipronex u weta, jest naprawd,e o wiele lepszy.
Ali26762 Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 [quote name='borsaf']Ali Skonsultuj Ciprobay, lub Cipronex u weta, jest naprawd,e o wiele lepszy. Dzięki, już sobie zapisałam na kartce obok wyniku. A te specyfiki to też antybiotyki? Bo oprócz Amoksiklawu podali mi jeszcze 2 antybiotyki, na które to świństwo reaguje, ale trochę gorzej.
zadziorny Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Madziara gratulacje :Rose:. Otwarłaś 500-ną stronkę na welshach :cunao: :knajpa: :drink1:
borsaf Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Ali to też jest antybiotyk. To jest ten sam lek, tylko o różnych nazwach bo różnych firm. Naprawde skuteczny.
Ali26762 Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Oki, oczywiście powiem wetowi, niech decyduje. Wykupię najlepszy lek, rzecz jasna. A dlaczego nie podali mi nazwy tego leku w ZHW? Podali, że Amoksiklaw zwalcza dobrze, a Doxycyclina i Lincospectin działają średnio na te pałeczki. Nic o innych lekach...
borsaf Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Ali nie sposób robić antybiotykooporności ze wszystkimi lekami. Poza tym stale są nowe. Ten lek wskazała pani mikrobiolog, która sie habilituje w dziedzinie własnie tych paskudnych escherichia. Moja cora tez to paskudztwo bada w ramach swojej pracy ale u bydła, a konkretnie w mleku. Pewna częśc tych badan robi w klinice ludzkiej i tam sie zgdała, że ma takie sensacje niemiłe. Koopa poszła do badania i wylazło szydło z worka. Po tygodniu jak ręka odjął. U ludzi jeszcze do tego nakłada sie stress różnego rodzaju i wszystko bardzo często idzie na karb nerwicy. Escherichia colli są w naszym organizmie bardzo potrzebne, ale ta ich odmiana - nie. Skąd to sie wzięło, tego jeszcze nie wiemy, że pewna ich część jest złośliwa, a reszta przyzwoita.
aga_ostaszewska Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 UWAGA! Doniesienie z ostatniej chwili... dziś zaatakował moją biedną sunię wirus.exe! :angryy:
aga_ostaszewska Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Madziara napisał(a):a nie wirus cieczka.exe?? Madzira... zwał jak zwal, ale wszyscy wiedza o co chodzi... Juz mnie trafia na spacerach :angryy:
INA Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 łał a to jednak jakieś świństwo wylazło - u Derysia ... Ali - życze szybciutkiej i bezbolesnej kuracji, ale z drugiej strony jak dobrze wiedzeć jak już jest diagnoza i wiadomo co dolega a nie zamartwiac się co to moze być:roll: tak myśle że jak by Vigo miał serię brzydkich koop to od razu robię Parazytologoię... Super masz psiaka że tak dobrze sie spisuje w miejscach publicznych ja w sklepach nawet nie próbuje od razu by mnie z takim wielkoludem przepłoszyli;) coztego - Kup bucki jak najbardzej - ponoć w tym sezonie butki dla psów bardzo modne:lol: :razz: a swoją drogą Kreska to pecha chyba ma ostanio - tak było z Wiki ledwo się jedna ranka wyleczyła to znowu gdzieś opuszkę rozcieła - był moment że chodziła w skarpetce - ale skareptka niepraktyczna;)
INA Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Madziara - ale z drugiej strony - u suni cieczka przyjdze i wyjdze i spokój a psiaki polują na takie cieczki cały rok--:angryy: nie ma przerwy:diabloti: a propo cieczki gdy Vigo zaczął właśnie na szkoleniu ćwiczenia na silną wole i posłuszeństwo oczywiście - była przyprowadzona suka w cieczce -to my musieliśmy zakończyć naukę beeee ...:shake: .:grab:
borsaf Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 INA Według wszystkich mądrych ksiąg powinnas byc bardziej dla Vigo atrakcyjna niz jakas tam cieczkowata suka!:evil_lol: Wychodzi na to, ze ty tez musisz silna wole i posłuszeństwo ćwiczyc z Vigo w okreslone dni.
zadziorny Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 [quote name='aga_ostaszewska']UWAGA! Doniesienie z ostatniej chwili... dziś zaatakował moją biedną sunię wirus.exe! :angryy: A ładnie to tak na własną, kochaną sunię donosić :roll: :evil_lol: :diabloti:
bogula Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Ali ---szybkiego i stałego powrotu do pełnej formy Derysia. aga_o ---pamietasz, jak jborowy łagodził te stany? jakieś ziołowe własnoręcznie kulane "tabletki"?...aby zapach nieco rozpędzić. Nie złość się ---szkoda urody:lol: ---kijaszek w rękę i.....:mad: :evil_lol: dasz radę. U mnie nadal ciemności, ale samoty i gwiazdy dzisiaj też widzę, czyli słonko...Mam taki zawalony kolejny tydzień i Fafik taki niedopieszczony:oops: , ale jeszcze nie pisze na mnie do TOZ-u..... Pozdro dla wszystkich!
bo Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Aga Roxana skończyła w ubiegłym tygodniu. I nie było tak źle. na spacer pod ogon VIVISOL ( tak aeorozolek jakiś ziołowy), a w domku dostawała takie tabletki z drożdżami i witamina B tam była (chyba Odorex) sprawdzę w domu albo Kaśka poda dokładną nazwę. Sucz cuchnęła drożdzmi i wit. B jak nie powiem co.... ale kawalerów na spacerach nie mieliśmy i pod drzwiami też nie:lol:
INA Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 bogula - oj ja też w tym tygodniu, nie dopieszczam Vigo:shake: a wieczorem już jest padniety i drzemie do góry łapami:lol: i prosi żeby mu nie przeszkadzać;) borsaf - :lol: a ćwiczę to posłuszeństwo w określone dni :mad: ale, ale jak wyniucha TEN zapach to dostaje takie ogniki w oczach i ten nos wtedy tak pracuje że pewnie odrazu mógłby wystartować w zawodach na śladzie ;) - jurny młodzeniec :cool3:
zadziorny Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 [quote name='INA']borsaf - :lol: a ćwiczę to posłuszeństwo w określone dni :mad: ale, ale jak wyniucha TEN zapach to dostaje takie ogniki w oczach i ten nos wtedy tak pracuje że pewnie odrazu mógłby wystartować w zawodach na śladzie ;) - jurny młodzeniec :cool3: Czyżby to były te słynne "kurwiki" posłanki Beger :hmmmm: :niewiem: :evil_lol:
Recommended Posts