Ibolya Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 bos : no troszkę kudłaty, z frontu, bo czaprak całkiem goły ma.:Dog_run:
jborowy Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Witamy w ten świąteczny dzień. Nocna wyprawa do Tarnowa trochę mnie rozczarowała. Byłem nastawiony na bardziej efektowne oświetlenie mijanych miasteczek , wśi, a zwłaszcza kościołów i szopek. Właściwie tylko rynek w Brzostku zrobił na mnie wrażenie. Reszta była bardzo sztampowa i rzekłbym wręcz uboga. Ci co narzekają na brak śniegu i błotko niech się nie martwią. U nas na poprzednie 50 cm śniegu pada teraz deszcz ze śniegiem. Taplamy się po kolana w brei. Nic tylko siedzieć w domu i:eating::drinka::eating::drinka:
jborowy Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Własnie spadła mi zasłona z oczu i nauczyłem się edytować posty, po nowemu. Wstawiam zaległe zdjęcie Młodszej Borówki z Evitką:
bos Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 [quote name='jborowy']Własnie spadła mi zasłona z oczu i nauczyłem się edytować posty, po nowemu. Wstawiam zaległe zdjęcie Młodszej Borówki z Evitką: Dobrze że Ci spadła.....i nawet w odpowiednim momencie.......:multi: :multi: ...:ylsuper: :ylsuper: :ylsuper: Niech jużTobie nic innego nie spadnie.......:multi: :multi: :roflt: :roflt: :roflt: :crazyeye:
INA Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 WSZYSTKIM WSPANIAŁYM WELSZYKOM DUŻO BEZTROSKI, SZLEŃESTW, ZABAW, CIEPŁA W RODZINNYM GRONKU, SMACZNEJ KARMY I WIELKICH KOŚCI ORAZ SUKCESÓW SZKOLENIOWYCH I WYSTAWOWYCH ŻYCZY WASZ BRAT WIĘKSZY --- ERDELEK VIGUŚ.
INA Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 swallow - jak już zaczęłaś to pliss - powiedz!!!!co się u Was wydarzyło ???gdzie pozostałe pieski ??Co z Bondem??
vigor Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Witam! Pogoda okropasna - mzawka, mokry snieg. Nawet odpuscilismy sobie spacer. Sniegu mamy dostek, czekam na zamowienia i wysylam potrzebna ilosc szybka paczka. Wszystkim lubiacym ciacha, kawusie, drinki i inne swiateczne dobrocie SMACZNEGO !!!! Ale, ale troche umiaru, bo jutro tez swietujemy. Nitencja - w poscie 4575 pomylilas mnie z Bosem :scramble::scramble::scramble:. , ale to drobiazg. Ahoj!
vigor Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Bo przed :user:, nalezy :drink_2:. Pa :silly:.
zadziorny Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Nitencja napisał(a):no kurcze ale sie czepiaja :motz: No niesamowicie :roll:. Drobiazgowi do granic możliwości :hmmmm: 0X
Kliwia Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 :x-mas: Witajcie Kochani. Przyjmijcie serdeczne zyczenia z okazjii Swiat Bozego Narodzenia, a wlasciwie jeszcze tylko jednego dnia. A szkoda ,ze to co dobre, to tak szybko sie konczy. Nitencja super jest ta czarna szczoteczka.:ylsuper: Teraz to juz napewno nie bedziesz miala problemu z kurzem.
zadziorny Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Przyznawać się tu zaraz co Wam Mikołaj pod choinkę poprzynosił :hmmmm: :niewiem:
jborowy Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 Ja byłem bardzo grzeczny, więc dostałem wór prezentów pod choinkę. W szczególnosci bardzo się ucieszyłem z pięknej koszuli flanelowe i szóstej (w tym roku) pianki do golenia. Do tego był jeszcze super zestaw smakowitych gryzaków - niestety, okazało się, że nie dla mnie tylko dla futrzaków. A tak wogóle to mamy coś porypane, chyba? Przecież wiem od dziecka, że Mikołaj daje 6 grudnia. TO KTO DAJE POD CHOINKĘ???? [SIZE=1](czyli, z kim załatwiać lepsze prezenty na przyszłość???)
swallow Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 [quote name='INA']swallow - jak już zaczęłaś to pliss - powiedz!!!!co się u Was wydarzyło ???gdzie pozostałe pieski ??Co z Bondem?? Z Bondem nic sie nie stało, zginęła Serena. Byłam z obiema sukami na standardowym spacerze, z którego wróciłam już tylko z Cześką. Serena zapadła sie w lesie pod ziemię :( Las przeczesałam ze wszystkich stron, nie mam pojęcia co sie wydarzyło.
Ibolya Posted December 25, 2005 Posted December 25, 2005 swallow strasznie mi przykro, może Serena jeszcze się znajdzie. Z całego serca Ci tego życzę.
Ali26762 Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 swallow - tak mi przykro :( Ale nie trać nadziei - moja sąsiadka kiedyś pojechała na grzyby i w Borach Tucholskich też zostawiła sunię. Znalazła ją po tygodniu. Serena też pewnie jest teraz w jakiejś leśniczówce, albo w jakimś domu, ogrzewa się przy kominku i tęskni za Wami. Szukaj jej w bliskiej i dalszej okolicy od tego miejsca, gdzie zaginęła. Trzymam kciuki i wierzę, że niebawem się odnajdziecie :bigok:
Ali26762 Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 Chcę Wam pokazać pierwszą Wigilię Derylka: Co masz, Mikołaju? Mówiłeś "Deryl"... Deryl to ja. To dla mnie? Pancia, co to jest? To też dla mnie? Rozwiń mi, bo nie wiem jak to zrobić... Hmmmm... Jak to pancia rozwijała? Ojej jaki fajny pluszak - zaraz mu urwę uszy i wydłubię oczko :D A to co? Dlaczego to wydaje takie dźwięki i co to w ogóle jest? To też dla mnie? O rany, a to co? Dziwne, do niczego nie potrzebne, ale fajne ciacho z tego wystaje - zjem ciacho :D Ciacho zjedzone, ale tu też jest coś, czym się pogardzić nie da :) Ale fajny wieczór - zupełnie nie wiem dlaczego dostałem tyle rzeczy :D Po powrocie do domu okazało się, że to nie koniec niespodzianek - tu pod choinką też leżały jakieś paczki. Czyżby znowu dla mnie...? No najwyraźniej :D Spróbujmy więc... Jak to było? Jak to pancia rozwijała? A potem to ja byłem Mikołajem... Po tak emocjonującym wieczorze byłem do tego stopnia zmęczony, że aż zasnąłem w objęciach panci. Mam nadzieję, że ten Mikołaj będzie nas często odwiedzał :D
jborowy Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 swallow - nie trać nadziei, trzeba, w miejscu gdzie rozstałaś się z sunią zostawić coś Twojego (jakiś ciuch uwiązać do krzaka), codziennie przychodź w to miejsce, pytaj w okolicznych domach (jeżeli jakieś są). A może to nie jest daleko od domu i suczka sama wróci?
vigor Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 swallow - trzymamy bardzo mocno kciukasy za szybki i szczesliwy powrot suni do domu. Jak wyglada walka z nadmiarem kaloriiiiii - hihi. Ja po prostu caly czas :eating: dokarmiam (wzmacniam) swoje kochane kalorie. Rezim palanuje zaprowadzic dopiero po Nowym Roku, ale nie wiem jak wytrwam w tym postanowieniu. Ahoj!
vigor Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 [quote name='Ali26762']Chcę Wam pokazać pierwszą Wigilię Derylka: :D Biedny ten Derylek. Taki spragniony, pic mu sie chce, jezorek na wierzchu, a Pancia nic mu nie poleje. Ali - moze zawartosc tego bareczku czeka na podkarpackich kolednikow w skladzie: jborowy + vigorki. Ahoj!
bos Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 swallow - co bym nie napisał i tak było by niczym w porównaniu z tym co czujesz. Jednak zrób tak jak pisał jborowy . W miejscu gdzie się rozstaliście zostaw coś swojego,lub przyczep do krzaka, ,pnia drzewa.To wypróbowany sposób i z tego co słyszałem bardzo skuteczny Moi znajomi znależli swego TW właśnie w ten sposób po 3 dniach. Ciągle jeżdzili samochodem między innymi w to miejsce. Życzę Ci aby się sunia znalazła.:kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Ali26762 Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 [quote name='vigor']Biedny ten Derylek. Taki spragniony, pic mu sie chce, jezorek na wierzchu, a Pancia nic mu nie poleje. Ali - moze zawartosc tego bareczku czeka na podkarpackich kolednikow w skladzie: jborowy + vigorki. Ahoj! Heyka :) Derylek jest abstynentem. Może niekoniecznie z wyboru, ale jest :D Postanowiłam nie przyuczać konkurencji ;) A co do barku - poza Goldwaserem nic w nim nie ma, ale jeśli będą się mieli zjawić rzeczeni kolędnicy to uzupełnimy :D :D :D
zadziorny Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 Swallow bardzo Ci wspolczuję. Mam nadzieję, że sunia niedługo się odnajdzie. Klika lat temu przechodziłem to samo. Mój piesek w panice uciekł do lasu i trzy dni go nie było. Trzymam kciuki za powrót Sereny :thumbs:
Ibolya Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 swallow : z całego serca życzę, żeby Serena znalazła się jak najpredzej. Napisz coś, proszę, bo wszyscy się martwimy.
Kliwia Posted December 26, 2005 Posted December 26, 2005 Swallow wiem co przezywacie ,ale trzeba miec nadzieje. Nie zapominaj ze to sa pieski mysliwskie i swietnie sobie radza w terenie , nawet nowym.A przeciez Serene zginela w okolicy znanej dla niej. Ja jestem dobrej mysli.Trzymaj sie.:thumbs: Znajomemu z lublina rok temu z kojca skradziono psa i suke (8L mame karmiaca miesieczne szczenieta )rasy Niemiecki terrier.Szczeniaczki na szczescie mieszkaly w domu. Nie wiadomo gdzie je wywieziono, ale po tygodniu pies wrocil do domu.
Recommended Posts