coztego Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 borsaf napisał(a): Nawet myślę czy mu takiego kubraczka nie uszyję, bu chociaż ten grzbiecik osłonic od mokrego i brudu. Ale mokry kubraczek na grzebiecie chyba może tylko przyczynić się do zmarznięcia... 8) Muszę znaleźć moje rękawice narciarskie, bo rzucanie śnieżkami w wełnianych rękawiczkach grozi odmrożeniami. :-? Co do mojego doktoratu- nie jest dobrze. Kreśka dzisiaj kończy antybiotyk i nadal posikuje (a już myślałam, że jest dobrze :roll: ). Pod koniec tygodnia mamy kontrolne badanie moczu. I zastanawiam się właśnie... :hmmmm: Może Wy będziecie wiedzieli- Kreska dostaje witaminę C na zakwaszenie siuśków. Powinnam odstawić tę witaminę na kilka dni przed badaniem? A co do mojej magisterki- mam pół strony Wstępu, obawiam się, że to trochę za mało i czas najwyższy wziąć się do roboty... :evilbat:
bos Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 zadziorny - Jazon już wyprany i wywirowany. Jak tylko wszedł do domu zaraz poszedł do michy, potem nasłeptał się wody i polezał no góra 10 min. teraz szaleje z żabą , a pasuje mu to jak w pysk bo Jola wróciła z działki i juz jej nie daje spokoju jakby jej nie widział ze 20 lat. Ja teraz opowiadam jaki to on :lol: "posłuszny" :lol: , jak ukochał sobie rowerzystę , o szaleństwach z Trudzią , jak to we dwojkę zaczepiali dostojną Gajeczkę....i można by tu opowiadać.........i bajać....... Ale teraz to ja też czekam na zdjęcia , bo moje to będą dopiero w środę.Tak to jest z analogiem. Obrabiaj i wklejaj. Możesz mi parę wrzucić do galerii Jazona :P :P :lol: Dzięki zadziorny było super, tereny masz koło siebie rzeczywiście fajne na takie wyprawy 8) :lol:
bos Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Wiesz borsaf , ale pewnikiem nie wiesz że wspominaliśmy Cie z zadziornym na dzisiejszym spacerku. Myślę że czkawki nie miałaś między 14 a 16.30 :lol: :lol: :lol: bynajmniej z tego powodu :lol: :lol: :wink: A to za sprawą jednego z Twoich postów o łelszowym podłożu /opadle liście na ziemi/ pokrytym śniegiem. Jeszcze znależliśmy takie miejsca iście łelszowe, a nasze psiury ganiały jak oszalałe. :D :D
zachraniarka Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 A ja co do brudku to jestem póki co terrierem zachwycona. Tego chyba się najbardziej bałam decydując się na aire- masy błota w domu.. Póki co jednak nie narzekam i z obserwacji widzę, że lab wymaga (odrobiny) więcej czasu na czyszczenie. W puszystego Hugola wszystko wsiąka, natomiast po szorstkim Ludwiku wsio zlatuje i nic się nie czepia. Generalnie jak dla takiego leniwca jak ja obie rasy pod względem pielęgnacji są idealne :D
zadziorny Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Kilka fotek jeszcze dzisiaj zdążę wstawić, a resztę postaram się jutro :roll: :lol: Ciekawe co ten bos ma w kieszeni :hmmmm: Tylko nie po głowie Jazonie :evil: Jazon był do Trudzi "przyklejony" :oops:
zadziorny Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Chodził za nią krok w krok: Jednak częściej musiał przed nią uciekać: I to ile sił w łapach :roll: :wink::
borsaf Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Foty to Wy umiecie robic fantastyczne. Na tej pierwszej to z tył widać jeszcze jakiegos psiaka, wszyscy sie na spacerek wybrali. Fajnie tam macie, że mozna sobie tak bez smyczy spacerować. Młody tylko najwyżej na lince chodzi, bo albo ast-y biegaja albo on napastuje (do zabawy) jakies małe pieski :evilbat:
borsaf Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Zachraniarka Czy Ty aby napewno masz airedale terriera? :wink: Jak nie zapomne, to jutro ufocę to moje cudo po "gimnastyce" z Maxem. Mało mu błocka, to on jeszcze probuje kopać dolki :evil: , Max mu zaraz przybiega na pomoc i wtedy pancie lecą i odganiaja od dziury. Potem jedna pilnuje dziury, a druga grabi liscie, by ją zasypać. O pieskach, jak wyglądają :evilbat: nie ma co pisać. Podejrzewam że teren ogrodu już sie powoli nudzi pieskom i chcą sie do środka ziemi dokopać. Dlatego marzę o minus 2 stopniach, by zamarzla ziemia.
Madziara Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 ile Was tam było na spacerku?? 3 psy czy więcej?? fajny spacerek ;)
bos Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 zadziorny - zdjęcia wyszły elegancko, :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: z wyjątkiem lania Trudzi po głowie :lol: :lol: :lol:
borsaf Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Coztego biedna Twoja Kreska, może to u niej faktycznie po sterylce i trzeba będzie z hormonami wejść? :evil: Gdzies wyczytalam, że sie takowe podaje 1x w miesiącu, to byłoby jeszcze względnie dobrze. Kubraczek to ja mialam na mysli taki z wierzchu ortalionowy, nieprzemakalny. Maszyna do szycia juz wyciągnieta, ale mózg mi zardzewial i nie wiem, jak sie do tego zabrać? W końcu cos wymyślę, ale najchętniej to bym ściąga widziała, jak takie "coś" wygląda po rozłożeniu, czyli, jak to skroić? Nie chce mi się wymyślać i kombinować samemu, leniwa sie zrobilam, Burda dla piesków mi sie marzy. Czy taki kubraczek ma opaski z przodu, na klatce i z tył po ogonem? Tylko, jak mu będzie sie za dużo majtać to pewnikiem zajmą sie z Maxem poprawkami i skroja inaczej.
bos Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 ooooooo Madziarko - piesków było więcej ,nieznanych. My w trzy psy i .....dwa chłopy :lol: :lol: :lol: Teren jest jednak dosyć duży więc towarzystwo raczej spotykaliśmy sporadycznie :lol: :lol:
borsaf Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Zadziorny, Bos czkawki nie mialam, milo mi, że mnie wspominaliscie. :D Trzeba bylo jeszcze dobrym pifkiem przepić, wtedy napewno nie ma czkawki :drinking: :drinking: :drinking:
Madziara Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 bos napisał(a):ooooooo Madziarko - piesków było więcej ,nieznanych. My w trzy psy i .....dwa chłopy :lol: :lol: :lol: Teren jest jednak dosyć duży więc towarzystwo raczej spotykaliśmy sporadycznie :lol: :lol: to superancko :) ja niestety choć bym chciała nie wyciągam już psa na długie spacery - dziadziuś jest, tylko przy koniach fyrga jakby mu conajmniej dziesięć lat ubyło ;)
Wind Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 jborowy napisał(a): no nie, od wstawiania bajerów na tym forum to jestem ja i bos. jborowy, Po cos wymyslono opony letnie i zimowe prawda? I chyba nie tylko po to, aby wyciagnac od ludzi pieniadze. :roll: Nie mniej, moim standardom bezpieczenstwa, przynajmniej na chwile obecna, nie odpowiada Twoja teoria aby smigac przez caly rok na zimowkach. Nie po to mam w aucie, rozne wymyslne zabezpieczenia, aby podkladac sie na braku opon :-) Jednak bardzo zaintrygowalo mnie to co napisales i jak tylko pojade w srode do serwisu, aby dokonac wymiany opon, zapytam co i jak z tymi oponami :-) No i czy mozna swobodnie i bezpiecznie jezdzic nimi latem, przy moich optymalnych predkosciach :-) GRATULACJE DLA PIEKNEJ DIUNY :laola: Ali, Spoko, spoko ... Ty wciaz masz psie dziecie :-) A jak z dziecmi bywa kazdy wie :-) Raz jest lepiej, raz gorzej :-) Na doskonalosc jeszcze przyjdzie czas :-) zach, Hugo sam wyzdrowial? Majka jakos sama doszla do siebie :-) Dzisiaj juz wszystko jest ok :-) Koopy piekne ;), co zje to zostaje jej w brzuszku a i dobry humorek ja nie opuszcza :-)
jborowy Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 zadziorny, bos - faktycznie, też Wam zazdroszczę terenów na których możecie puścić welshe luzem. U mnie, mimo, że mieszkam na Dzikich Polach (podobno) tego się nie da zrobić. W pobliżu mam same tereny gęsto zaludnione (zakurzone), zaszosione, zahandlowane, zakuracjuszowane i zaturyściałe, a dalej to z kolei albo tereny łowieckie (mają prawo mi psa zastrzelić), albo rezerwaty lub parki krajobrazowe. Moim biedakom pozostaje jedne 0,3 ha zagródki, gdzie mogą hasać do woli. Poza tym: tylko na lince.
vigor Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Witam! Wielkie dzieki za gratulacyje dla Diuny za jej naprawde piekna postawe na ringu. Zadnego cykorka nie miala, nie jezdzila na saneczkach i ogonek nosila prosto. Czyli wszystko bylo OK. Jednak potrzeba jeszcze troche czasu, aby powalczyc z tak wspanala sunia jaka jest Kliwia. Male sprostowanie - rase zdobyla Kliwia pokonujac Czardasza (mylnie podano, ze to Diuna walczyla o rase z Kliwia). Poznalismy kolejnych wspanialych welszomaniakow: Violette i opiekunke Kliwii . Wyniki: Psy - klasa otwarta 1. CZARDASZ z Szumiących Klonow 2. LIK Jalowce 3. EROS Kazabor Suki: klasa szczeniat 1. ELZA z Turzycowych Kniej klasa posrednia 1. DIUNA Zadziorne Ucho 2. DZEDA Buszowka klas championow 1. KLIWIA Rodem z Walii w porownaniu 1. Kliwia - NSwR 2. Diuna o rase: 1. Kliwia 2. Czardasz Ahoj!
borsaf Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 jborowy jak to przeczytalam to sie zastanowiłam i faktycznie - nawet w Korczynie, mimo, że wieś niby to z psami luzem nie ma gdzie pójść. W pole, ale tam co rusz zagrody, czyli kundle podworzowe, zajadłe,podworka nie ogrodzone wiec znudzone psiska tylko czekaja na rozrywke w postaci obcego psa lub rowerzysty. Droga, szosa co i rusz cos jedzie, a motory tylko kurz wzbijają.
jborowy Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Wind - moje rozważania dotyczą aut mało używanych. Konkretnie piszę o używanym przez Panią Borową i mnie suzuki swift. Od początku miałem dwa komplety kół, więc przekładanie nie było żadnym problemem i w 15 minut sam to robiłem na podwórku. W efekcie po 5 latach musiałem wyrzucić zupełnie dobre opony zimówki (jak pisałem, popękały) i kupić nowe , bo te letnie to ja naprawdę miałem letnie. Jak wychodziłem na lewy pas przy mokrej nawierzchni, żeby wyprzedzić, to zamiast dodawać, musiałem odejmować nogi z gazu. Przy dodawaniu gazu auto stawało w miejscu, takie były twarde. Tor jazdy trzymały jednak "jak diabli". Już na nich nie jeżdżę ale jeszcze mają 1,5 mm do znaczników zużycia, czyli na suchą jezdnię jak najbardziej się nadają. Z tego całego rozważania to mi parę lat temu wyszło, że nie opon trzeba mieć parę kompletów ale kół. Najlepiej 4. Na suchą jezdnię, na mokrą, na śnieg i terenowe. No i dla fanów gołoledzi piąty komplet " z kolcami". W sumie 4x5 20 kół. Najlepiej mieć hak w aucie i przyczepkę z kołami. Albo autko serwisowe, jadące zaraz za autkiem z ochroniarzami.
jborowy Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 borsaf - pisząc o zakurzeniu, miałem na myśli kury, luźno chodzące i prowokujące psy.
zachraniarka Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Wind napisał(a):zach, Hugo sam wyzdrowial? Majka jakos sama doszla do siebie :-) Dzisiaj juz wszystko jest ok :-) Koopy piekne ;), co zje to zostaje jej w brzuszku a i dobry humorek ja nie opuszcza :-) Wpakowałam w niego profilaktycznie troszku węgla i doszedł do siebie. No ale noc była niesamowita- w ciągu całych 8 lat bytowania z nim czegoś takiego nie widziałam.. Cieszę się, że Majka wydobrzała- może to taki jednonocny wirus :roll:
gugu Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 bos i zadziorny fajnie ze mozecie się spotkać na spacerku razem z psiorkami (nie tylko na necie),szkoda że tak daleko mieszkacie,chetnie bym dołączyła do was.... :P ,foty rewelka :P Madzia waitaj i zagladaj tu częściej :P coztego a juz było tak dobrze!!! :( GRATULUJE wystawiającym i wygranym!!! :P
coztego Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 borsaf napisał(a): Czy taki kubraczek ma opaski z przodu, na klatce i z tył po ogonem? Zależy od kubraczka :fadein: Gdzieś na forum jest zdjęcie Misi w kombinezonie komandosa, na pewno by Ci pomogło 8) bos, zadziorny, ale macie fajowe spacerki! Tylko dlaczego tak mało śniegu?! :o
vigor Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 Kilka fotek z wystawy KIELCE - 20.XI.2005: 1. znajomi z naszego oddzialu 2. my tak 3. konkurecnja tak 4. zwyciestwo w klasie posredniej i CWC 5. w porownaniu o tytul NSwR - zdobyla go Kliwia 6. w walce o rase - Kliwia i Czardasz - wygrywa Kliwia 7. zapracowana sedzina na ringu nr 15 Przepraszam za ostrosc fotek. Ahoj!
bos Posted November 20, 2005 Posted November 20, 2005 jborowy - daj już spokój Wind z tymi oponami . Ona przed chwilą do mnie dzwomiła ,czy nie wiem gdzie można konia kupić na podkowach zimowych i z bryczką . Zdecydowanie sprzedaje samochód :lol: :D :D
Recommended Posts