jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Nie do północy, ale dużo później. Właśnie dały sygnał, że z Krakowa wyjeżdżają. Pójdę pewnie do sąsiadki sprawdzić czy jej pieski się dobrze czują i czy czasem nie potrzebuje cukru albo soli??
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Wind Jedno tej zimy dobre, że szybko ciemno i nikt ze znajomych mnie na spacerach nie widzi. Mam taki strój specjalny na zime z psem i wyglądam w nim jak balonowe nieszczęście, ale co tam, ciepłó mi jest i już. Spodnie sobie przerobiłam z takich na narty, ocieplanych, wyprułam gumki i sa proste, czapka na uszy, buciki ocieplane, zimowe i rękawiczki ,jeszcze wełniane, ale niedlugo już te narciarskie z jednym palcem, bo właśnie ręce piorunsko marzna przy smyczy.
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Dzięki za słowa współczucia, kochani jesteście :) Ze mną już ok, teraz tylko odzyskać resztę sił i po zawodach - ta kanapka to już normalna była. No i gazowanego napoju się wreszcie napiłam po całym dniu uzupełniania elektrolitów (Gastrolit) i po Smekcie. I od razu odżyłam :D Złego diabli ponoć nie wezmą, bo i tak wiedzą, że ich :D jborowy - chłop obcy to był jakieś 20 lat temu, kunia, teraz to się z widzenia znamy... :D A co do frytek - nie mam gazu w domu, wszystko chodzi na prund, a prund kopiący, ale nie trujący. Frytki były ziemniaczane, Aviko. Hmmmmm... Wind mi coś przypomniała - faktycznie były raz prawie rozmrożone i zapakowane z powrotem do zamrażarki... Ale chłopu nie zaszkodziły, tylko mnie...
bos Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali26762 napisał(a):Jedyne co robiłam w ciągu dnia to spacery z Derylem, bo nie miałam kogo poprosić o pomoc. Po powrocie do domu odsypiałam wysiłek... No wiesz ...mogłaś przecież do mnie zadzwonić i bym zabrał Derylka razem z Jazonem na dłuuuuuuuuuuugiiii spacer :D :D :wink: Następnym razem pamiętaj :D :D :D A na zatrucie , po pierwszych sensacjach żołądkowych najlepsza kuracja to ŻOŁĄDKOWA GORZKA :drinking: :drinking: :D
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Kurcze, bos, że też nie wpadłam na pomysł, żeby Ciebie poprosić, no! Chłopaki na pewno by się dogadali, tyle, że Deryl z pewnością by się nie załatwił. On ostatnio na widok psa głupieje, ciągnie mnie do każdego, a jak idziemy ze znajomymi psami razem, to nie ma czasu na załatwienie swoich potrzeb. Czy to mu kiedyś przejdzie? Boję się - Bery był pod tym względem taki sam, co raz skończyło się pod samochodem, bo szedł luzem i nagle po przeciwnej stronie ulicy pies zaszczekał... Na szczęście nic się nie stało piesu poza tym, że od tamtej pory stracił wolność w mieście...
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf, Przyznam szczerze, ze po nocy tez chodze w ubraniu "pozalsieboze" :lol: Byleby bylo cieplo ;) I koniecznie kieszenie na smakole musza byc :-) Lada dzien dojdzie ubieranie psa w jakis cieply kubrak, bo natura poskapila yorkom podszerstka, a pancia dodatkowo obciela psa na zime ;) Ali, A widzisz ... moze to od tego zamrazania i odmrazania ... Masz delikatny zoladek, nie to co odporny meski przewod trawiacy i stad perturbacje :(
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf napisał(a):Dobrze prawi, dac mu wódki Jemu tak, mnie nawet nie wspominać o czymś takim dzisiaj :D
bos Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Wind - jaki męski przewód i jakie masturbacje...... :question:
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Wind napisał(a):Ali, A widzisz ... moze to od tego zamrazania i odmrazania ... Masz delikatny zoladek, nie to co odporny meski przewod trawiacy i stad perturbacje :( Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej jestem przekonana, że masz rację. Poprzednio miałam taki numer w moje urodziny i na pierwsze szkolne spotkanie pojechałam podobnie połamana jak dzisiaj, teraz w chłopowe urodziny... I co ciekawe - w obu wypadkach było bezalkoholowo i to pewnie trochę też dlatego :)
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 bos napisał(a):Wind - jaki męski przewód i jakie masturbacje...... :question: A fuj fuj - którędy to Twoje skojarzenia biegną, co? :D
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 On juz sie uraczył ta żołądkową gorzka, tak profilaktycznie
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 bos napisał(a):Wind - jaki męski przewód i jakie masturbacje...... :question: bos, :oops: :oops: :oops: Kosmate masz mysli 8) :lol:
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf napisał(a):On juz sie uraczył ta żołądkową gorzka, tak profilaktycznie Pewnikiem i owszem :D
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf napisał(a):On juz sie uraczył ta żołądkową gorzka, tak profilaktycznie Przynajmniej obce ma choroby zoladka i inne niezyty :lol:
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Od jutra wchodzę czynnie w profilaktykę :D
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali26762 napisał(a):Od jutra wchodzę czynnie w profilaktykę :D To jest mysl :D Uwolnimy sie nie tylko od zatruc, ale rowniez ewentualnych gryp, angin, bolu gardla, a odpowiednio lany trunek znieczuli nawet potencjalny bol zebow ... SAME KORZYSCI :D
Flaire Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Ali26762 napisał(a):Ale chłopu nie zaszkodziły, tylko mnie...To może to jednak nie frytkami się strułaś? Według mojej przyjaciółki-epidemiolożki, to, co "wychodzi" rzadko jest powodem zatrucia... Raczej, zatrucie nastąpiło wcześniej, czasem nawet do 72 godzin wcześniej. ali26762 napisał(a):I co ciekawe - w obu wypadkach było bezalkoholowo i to pewnie trochę też dlatego A na ten właśnie temat czytałam kiedyś coś bardzo ciekawego - mianowicie, rzeczywiście, spożywanie w czasie jedzenia alkoholu zmniejsza prawdopodobieństwo niektórych rodzajów zatrucia pokarmem! :D
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Wind napisał(a):To jest mysl :D Uwolnimy sie nie tylko od zatruc, ale rowniez ewentualnych gryp, angin, bolu gardla, a odpowiednio lany trunek znieczuli nawet potencjalny bol zebow ... SAME KORZYSCI :D Nooooo, jak się tak profilaktycznie znieczulimy, to ani się spostrzeżemy a już wiosenka przyjdzie :D
zadziorny Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 jborowy napisał(a):Nie do północy, ale dużo później. Właśnie dały sygnał, że z Krakowa wyjeżdżają. Pójdę pewnie do sąsiadki sprawdzić czy jej pieski się dobrze czują i czy czasem nie potrzebuje cukru albo soli?? Idź chłopie, korzystaj z okazji że Pani Borowej nie ma :lol: :wink:
bos Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali - jeśli chodzi o spacery to z Jazonem jest podobnie , zainteresowanie psem i koniec z potrzebą....potem się człowiek nachodzi zaczym on zrobi swoje , bywa i tak że wracamy do domu i za chwilę dotyka nosem mojej łydki ,albo siada na wprost i łapą zaczepia by wyjść. Często ociera się o człowieka jak kot, warczy pogodnie, wskakuje na sofę czy fotel w zależności gdzie się siedzi i całum ciałem się kładzie na nas i liże po twarzy.........nie ma wyjścia trza iść. Na spacerach na osiedlu nie puszczam go ze smyczy. Myślę że to przejdzie z wiekiem. Młodość ma swoje prawa , acz kolwiek wkurzające :D Ali - zaraz fuj , przecież to ja o przewodach męskich mie pisałem :D :wink:
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali26762 napisał(a):Nooooo, jak się tak profilaktycznie znieczulimy, to ani się spostrzeżemy a już wiosenka przyjdzie :D Dzisiaj sypiesz dobrymi pomyslami jak z rekawa :D Wlasnie sie zastanawiam co by tu zrobic, aby wiosna szybciej zawitala ... a tu nie nad kalendarzem trzeba sie zastanawiac, ale nad forma przetrwania ;)
zadziorny Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf napisał(a):Chłopaków naszych, chyba całkiem zasypało bo zwykle wieczorkiem sie odzywają, a tu cisza na weszterierach :cry: Ja mam jak zwykle w czwartki basen o 21:00 :roll:. Teraz już jestem po basenie i po pobasenowym pifku :lol: :wink:
zadziorny Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 jborowy napisał(a):zadziornego proponuję ogłosić Honorowym Ambasadorem Dogowelsiów ze stałym i obowiązkowym miejscem przebywania w Workucie, skoro mu się tak biały krajobraz podoba. Jeśli tam są jescze do tego góry ze stromymi trasami zjazdowymi, to może być :lol: :wink: Melduję, że na wieść o pierwszym śniegu odkurzyłem narty i teraz jestem już gotowy do pierwszych szusów tej zimy :lol: :wink:
Recommended Posts