Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

borsaf napisał(a):

Już mam pomysł na temat pracy doktorskiej: Uregulowania prawne w RP dotyczace praw psów i ich właścicieli do terenów zielonych, zakazy dotyczące pseudohodowli. :wink: :wink: :wink:

Myśle, że dla Wind też znajdziemy jakis temat na doktorat z tego zakresu. Juz dogomaniacy sie o to postarają. :lol:


Oooo ... chyba tez bede musiala cos sobie wybrac ;) Byleby jak najbardziej psi :lol:

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

Witam serdecznie

Pogoda a Pile OK temp. okolo 0 jest sucho i nareszcie wiatr ucichl.

Ali jestem gotowa na nastepna nauke. Ten moj maly wariat powylanczl mi wszystko powiedzial, ze jak sama sie nie naucze to mi nikt nie nauczy. Ale przyslij mi sms bede dzialac dalej z twoja pomoca.

Aga trzyma kciuki :thumbs: jestes zdolna dziewczyna dasz rade.
Cieczka do kitu niby jest (a moze wydaje mi sie ze jest bo bardzo na nia czekam), niby jej nie ma. Krwawienia obwitego brak nigdy tak nie miala
cos jest nie tak.

Dzieki wszystkim za slowa otuchy bede sie starac :o :o :o

Posted

Aga trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki - to pochwal się na jaki temat piszesz

Taram taram... mój team brzmi: " Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó".
Temat i problematyka dość nowa, bo weszła do Kodeksu Cywilnego dopiero w 2000 r. Generalnie chodzi o niedozwolone postanowinia w umowach, które często są stosowane przez tzw. profesjonalistów czyli banki itp.

DZIEKUJĘ WSZYSTKIM ZA KCIUKI!

Ela_h: Może warto by było zrobic suni jakieś badanka hormonalne?

Posted

ups, ten doktorat to coztego bedzie wkrótce pisala z rozpędu, dla Wind musimy jakiś fociast wymysleć np wpływ dobrej foty psa, na

i tu pole do popisu dla dogomaniaków.

Uff, dlaczego ten prawniczy język taki trudny, że trzeba albo ze slownikiem go czytać, albo z prawnikiem?

Ja jestem z tych naiwnych, co to do końca umów nie czytają, podpisalabym, bo ludziom wierzę, że nie chca mnie oszukac rozmyślnie.
Dlatego żadnych kredytów, żadnych papierów nie podpisuję, zostawiam to mężowi.

Posted

aga_ost... :

" Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó".


Taż to jakieś straszne świństwo musi być. Mamusia i Tatuś Ci na to pozwalają. I tak otwarcie o tym piszesz przed 23 cią. A gdzie MOD, gdzie cenzura????

Co do deszczu to moim psiorom on też zwisa. Chyba, że przy okazji wieje wiatr to się chowają.
Raz tylko Dira dostała porażenia jakiegoś nerwu, ale było minus 20 i psior nie chciał przyjść do domu. Na szczęście obeszło się polopiryną i cieplutką kołderką.

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
" Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó".
Temat i problematyka dość nowa, bo weszła do Kodeksu Cywilnego dopiero w 2000 r. Generalnie chodzi o niedozwolone postanowinia w umowach, które często są stosowane przez tzw. profesjonalistów czyli banki itp.


:o :o :o dobrze, że dodałaś potem coś po ludzku :wink:

Posted

borsaf napisał(a):
Uff, dlaczego ten prawniczy język taki trudny, że trzeba albo ze slownikiem go czytać, albo z prawnikiem?

Ponieważ prawnicy jeszcze nie nauczyli się władać "ludzkim" językiem :roll: :wink:

Posted

jborowy napisał(a):
Stało się.
ZACZĄŁ PADAĆ PIERWSZY SNIEG tej jesieni. :evilbat: :evilbat:

HURRRA :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
Tylko poproszę DUUUŻO :ylsuper: :B-fly:

Posted

jborowy napisał(a):
aga_ost... :
" Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó".


Taż to jakieś straszne świństwo musi być. Mamusia i Tatuś Ci na to pozwalają. I tak otwarcie o tym piszesz przed 23 cią. A gdzie MOD, gdzie cenzura????

No właśnie :o. Srogi cenzorze, dlaczego nie wypipkowałeś brzydkiego słowa "ab******" :hmmmm: :question: 0X :wink:

Posted

zadziorny ty sie tak cieszysz że snieg pada!! Nie cierpie zimy.... brrr... :fadein: ,jak narazie słoneczko do wawy zawitało :P

Posted

Gugu ja tez nie lubie zimy w polskim wydaniu, czytaj blocka po kostki zamiast białego puchu. Zawsze mawialam, że chcialabym przespac zime, jak niedźwiedzie ale mi wytłumaczono, że wtedy nie doceniłabym tak wiosny i lata. Cos w tym jest :lol:

Posted

akurat ja się ocknąłem i jestem na posterunku:
bo muszę czekać na moje Panie, które się udały do prawdziwej Stolicy Polski, czyli do Krakowa na jakieś kabarety, czy cóś???

zadziornego proponuję ogłosić Honorowym Ambasadorem Dogowelsiów ze stałym i obowiązkowym miejscem przebywania w Workucie, skoro mu się tak biały krajobraz podoba.

Posted

Jeeeeezuuuuu - wracam do świata żywych. Nareszcie.
Wczoraj zatrułam się frytkami z piekarnika i cała noc była niemoja. Dziś przez cały dzień byłam słaba jak niemowlę, a tu jeszcze chłop mi znowu zachorzał - niedoleczona angina mu teraz wychodzi bokiem.

Jedyne co robiłam w ciągu dnia to spacery z Derylem, bo nie miałam kogo poprosić o pomoc. Po powrocie do domu odsypiałam wysiłek...

Odważyłam się zjeść kawałek chleba pół godziny temu i póki co mam go w sobie, więc chyba już mi lepiej :D

Elu - przepraszam, że w końcu nic nie wyszło z naszej "nauki" - może uda nam się poćwiczyć w najbliższym czasie. Jutro będziesz w domu w ciągu dnia?

aga_o - suuuper pomysł z przyjazdem z Cziką. Nie podpadnij tylko Wind, bo Cię jeszcze gotowa nie zabrać... ;) :D

Kto się pytał o deszcz? Bery chował się pod mój parasol, a Derysiowi na razie deszcz w niczym nie przeszkadza. Nabiera tylko tempa na spacerach :D

A co do zimy - dziś rano u mnie świeciło piękne słońce, więc się powlokłam ze psem. Potem się obudziłam i lało, potem się obudziłam i znowu świeciło słońce, więc się powlokłam ze psem. Potem się obudziłam i było ciemno, lało, więc poczekałam aż przestanie i się powlokłam ze psem. A teraz nie wiem. W każdym razie w dzień temperatura była na plusie, więc póki co śnieg nas ominął. I oby omijał jak najdłużej, bo nie cierpię zimy. A zwłaszcza nad morzem, bo to nie zima jest a nie wiadomo co. Breja i wilgoć wszechogarniająca. Okropieństwo!

Posted

Jborowy, a Ciebie tak z pifkiem i piesiami w domciu zostawiły?

Trzymam kciuki, żeby do dom zdrowo i calo wrocily, bo tam za Tarnowem to kreto i ślisko bywa, a jak przysypie mocniej to i przejechac sie nie da.

Piękne widoki, w dole rzeka zakolami się wije, tyle, że nieraz ździebko szosy sie odrywa do niej :evilbat:
Oj, przydalaby sie tam jakas nowa droga.

Posted

Ali,

Dobrze, ze sie zjawilas bo juz sie o Ciebie martwilam :roll: Wspoloczuwam z Toba ... sensacje zoladkowe to nic przyjemnego. Uwazaj Bidulko na siebie i powolutku, wprowadzaj kolejne urozmaicenia pokarmu :-) Wiesz co, moze te frytki byly pare razy odmrazane i zamrazane :-?
A i Twojemu mezowi wspolczuje ... chory facet w domu to prawie szpital ;)

aga, niech sie nie martwi :-) Super z niej dziewczyna i ma baaardzo fajnego psa :-) Jesli jeszcze wspolnie bedziemy mogly wyszalec sie na plazy, to juz bedzie pelnia szczescia :-)

Wlasnie wrocilam z wieczornego spaceru ... brrrrrrrrrrrr ... bez rekawiczek i kaptura na glowie zamarza sie w ulamku sekundy :( Byle do wiosny ...

Posted

Ali.... jak to zatrułaś się frytkami z piekarnika??? To głowę do piekarnika wkładałaś, żeby się podtruć gazem czy jak??? Z czego te frytki były?
Proponuję kurację koedukacyjną i Tobie i chłopu pomoże, zwłaszcza jak obcy....

Posted

borsaf - na posterunku trzeźwości mnie postawiono, o pifku mowy nie ma. Moje kobitki kultury w Wielki Świecie, moim kosztem zażywają. Mam je po północy z Krosna do domu przywieźć.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...