Nitencja Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 FLaire w Szwecji do CACIBa ida i weterany i szczenieta :) bylo to dla mnie troche dziwne wiec jeszcze dorwalam kogos z ichniejszego kennelu i prosilam o wyjasnienia :) Chyba mnie mieli juz dosc hihi :lol:
borsaf Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Vigor czeka Ciebie nibawem duży zakup: łeszokanapa dla Diuny - jest tego warta :lol: :lol:
borsaf Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Nitencja Wielkie, wielkie gratulacje!!! A myśmy już tu oferowali pomoc w tym ABSOLUCIE, ale co poniektórzy byli tak tajemniczy, że pocieszaliśmy sie Finlandia w...cukierkach.
Flaire Posted November 8, 2005 Author Posted November 8, 2005 Nitencja napisał(a):FLaire w Szwecji do CACIBa ida i weterany i szczenieta :) bylo to dla mnie troche dziwne wiec jeszcze dorwalam kogos z ichniejszego kennelu i prosilam o wyjasnienia :) Chyba mnie mieli juz dosc hihi :lol:Wiesz, to by mnie o tyle nie dziwiło, że w USA jest podobnie. Tylko że w Szwecji mają obowiązywać regulaminy FCI... a mnie się wydawało, że to one wymgają min. wiek 15 miechów do CACIBa... Ale widocznie się mylę - jeszcze kiedyś przy okazji sprawdze.
Flaire Posted November 8, 2005 Author Posted November 8, 2005 Nitencja, mnie się z krótkich opowieści o Twojej wyprawie, które nam udostępniała bo najbardziej podobały te "Pieski małe dwa" na promie. Napiszesz o tym coś więcej? :D
zadziorny Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 gugu napisał(a):hmmm...i kto tu pisze prawde! :wink: pijoki :lol: :wink: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao: :cunao:
Nitencja Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Flaire napisał(a):Nitencja, mnie się z krótkich opowieści o Twojej wyprawie, które nam udostępniała bo najbardziej podobały te "Pieski małe dwa" na promie. Napiszesz o tym coś więcej? :D Flaire o tym to moze kiedys przy kawce ;-) bo za duzo pisania.
zachraniarka Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Nitencja wielkie gratulacje dla Ciebie i Alexa!! Miło się czyta o tak wspaniałych międzynarodowych sukcesach, tylko tak dalej! :D
INA Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Ja też spieszę z Gratulacjami dla międzynarodowego Alexa i dogmaniackiej Nitencji. :lol:
Ali26762 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Ja już gratulowałam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz, bo sukces ogromny! :laola:
Ali26762 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 [quote name='zadziorny']Ali - GRATULACJE :laola: Tylko qrcze, jakiś złośliwy chochlik rozlał atrament w miejscu, gdzie powinny być dane hodowcy i właściciela :roll: :wink: Atrament został rozlany przez ustawę o ochronie danych osobowych czy jak się to tam nazywa, ale zapewniam, że wszystkie adresy są i to na dodatek zgodne z prawdą :D Dziękuję wszystkim za gratulacje, teraz Derylek ma otwartą drogę na ringi wystawowe. Nie wiem jeszcze czy skorzystamy, ale w każdym razie przeszkód już nie ma :D
Ali26762 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 [quote name='Flaire']...nazwę ją "poprawnością" - to jest chyba właśnie to, do czego dąży Ali (może się mylę :niewiem: , ale tak sądzę z jej wypowiedzi). Ali chciałaby przede wszystkim, żeby jej pies nie ciągnął chodząc przy nodze, żeby potrafił wyczekać tę minute na siad, żeby nie zwiewał jej na placu, żeby przybiegał do niej na "do mnie". Czy robiąc to, Deryl kogoś "zachwyci", czy nie - jest dla Ali, myślę, sprawą drugorzędną. I myślę, że jeśli Ali dojdzie z Derylkiem do poziomu, gdzie będzie on w sposób zawsze przewidywalny wykonaywał wszystkie ćwiczenia, to nie będzie uważała, że pies wystawia ją "na pośmiewisko" i będzie (słusznie!) dumna z wyników swojej pracy. Dokładnie o to mi chodziło, Flaire, właśnie tak myślę.
Ali26762 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 A jeszcze słówko o zawodach i pokazach. W tej kwestii też zgadzam się z Flaire, ale rozumiem też Wind i wcale mi się to nie kłóci. Rzeczywiście pokazy są po to, aby zobaczyć na nich poziom wyszkolenia daleko przekraczający zakres ćwiczeń kursu PT, często bardzo specjalistycznej pracy, której na codzień się nie ogląda i całe szczęście. To inna bajka. Natomiast zawody - tu rację ma i Flaire i Wind. Zwykłe zawody po to są, aby sprawdzić się ze swoim psem (po krótce i w uproszczeniu), więc każdy powinien móc brać w nich udział. I tylko od przewodników zależy kiedy uznają swojego pupila za gotowego do takiej próby. Co innego zawody rangi mistrzowskiej - tu już poziom powinien być daleko wyższy i na takich zawodach można oczekiwać, że będzie na co popatrzeć i wręcz pozachwycać się. W końcu mistrzowie to nie okręgówka ;)
zadziorny Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Ali26762 napisał(a):Dziękuję wszystkim za gratulacje, teraz Derylek ma otwartą drogę na ringi wystawowe. Nie wiem jeszcze czy skorzystamy, ale w każdym razie przeszkód już nie ma :D Dotychczas też nie było :lol:. O ile mi wiadomo, w klasie szczeniąt i młodzieży można spokojnie wystawiać psiaka bez rodowodu (pod warunkiem, że się o takowy wystąpiło) :roll: :lol: :wink:
Ali26762 Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 zadziorny - wystawić to nie wszystko. Trzeba nauczyć się przygotowywać psiaka... W klasie szczeniąt czy nie szczeniąt - pies musi wyglądać, prawda? Poza tym teraz nie chcę mu w główce mieszać i uczyć chodzenia na ringówce, gdy ma umieć chodzić przy nodze na egzaminie. Postawy też nie bardzo chce przyjmować - to są kolejne ćwiczenia, które Deryl musi opanować. Ale zacznę ćwiczyć dopiero po kursie obedeince'owym. No i na koniec jeszcze jedna kwestia - finansowa. Na ten moment koszty wystawy, przygotowań plus dojazdu przekraczają moje możliwości :(
bos Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Wreszcie dorwałem się do kompa :evil: :evil: :evil: :D :wink: i mogę coś napisać. :user: Jak tak dalej bedzie to albo będę musiał się wyprowadzić do kogoś co mniej korzysta z kompa.......albo dać eksmisje współdomowniczkom.......albo.......no nie........że co .... mam kupić sobie kompa.....hehehehehehe........... :D :D :D :D To było by najdroższe rozwiązanie...........ale coś w tym jest. :hmmmm: Nitencja - jeszcze raz :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: nie odpowiedziałaś, co z Norwey , kiedy podbijasz z Alexem ten gościnny ,acz wysoce prohibicyjny land. Wtedy jak już pisałem wcześniej Alex by miał całą skandynawię w łapach..hehehehehe :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :wink: Vigor - nie odpowiedziałeś na zadane pytanie....wprost - dlaczego.... a stosujesz wybiegi z jakimiś cytatami czałczałków.......... :D :D Nitencjo - Twoje sprostowanie do stawki było jak.... :wallbash: ...myslałem że Flaire podała dobrze............ Nie mogę nic więcej ..... :wallbash:
jborowy Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 bos - miałem to samo, ale wyszedłem: za 200 PLN kupiłem złoma (Hewlet Packard PII Vectra), za kolejne 100 PLN dwie karty sieciowe i połączyłem obie maszyny. Na kompie głównym "zakładasz" współdzielenie (scharing) łącza internetowego, mostkujesz połączenie sieciowe (bridge) i eto wsio: masz drugi internetowy komputer.Może niektóre opcje się odrobinę inaczej nazywają po polsku, ja akurat mam Win XP Pro En, ale na pewno to wszystko podobnie brzmi. Nauka radziecka nie zna lepszego rozwiązania. A propos: Poznań! i pytań kto i co wygrał? Co się tam działo, tego ten, co tam nie był, nie zrozumie. Ja już w zeszłym roku się odgrażałem, że "nigdy więcej". Ale.... To był nasz 3 "występ" w Pyrlandii, zdecydowanie ostatni.
vigor_junior Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 jborowy dzieki za maila. a jakie siecowki kupiles? 100 to lekko za duzo... za ta kase kupisz 4 karty RTL8139... moim zdaniem bardzo dobre do domowych zastosowan.
niedzwiedzica Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Nie chce bronic organizatorów wystawy w Poznaniu,ale dla mnie cała wine za ten bajzel na ringu 21 ponosi tylko i wyłącznie sędzia...pzrecież juz po pierwszej rasie mial duże spóxnienie-inni sedziowie sobie przerwy robili aon i bez pzrerwy nie nadążął. A ponieważ sama też czekałam i tez biegałam po ringu, jak na innych sprzątali, więc wiem ,jakie to wkurzające :evil: No i głodna byłam !!!!!!!Podobna sytuacja była w ub roku na klubowej -jeden sędzia "połóżył"cała wystawę-wszyscy inni dawno skończyli a on majestatycznie pieski oglądał. Finaly były spóźnione o 1,5 godziny. tutaj to samo-przeciez on miał rozpiskę godzinowa, skoro widział,że jest poza czasem, mógł choć trochę się pospieszyć :cry:
zadziorny Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 jborowy - no co ty :o. Za rok Poznań organizuje wystawę światową :roll:. Myślisz, że są w stanie ją schrzanić :hmmmm: :niewiem:
niedzwiedzica Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Może nie oni a sędziowie :wink: ( tacy bez poczucia czasu :evilbat: )
borsaf Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Ja swoje zniesmaczenie wlasnie Murak i Wojence na szkotach napisalam więc sie powtarzac nie będę. Jedno pocieszajace - ta pani urodzi ichyba, ze do żłobka odda, bo inaczej nie przyjedzie, a mnie za nia tęskno nie będzie. A jak juz przyjedzie to trzeba bedzie sie złożyc na jakąś elegancka bluzeczke i spodnium dlaniej by image wystawy nie psula.
borsaf Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 Niedzwiedzica wiesz cos na temat lokaty Makarona?
zadziorny Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 niedzwiedzica napisał(a):Może nie oni a sędziowie :wink: ( tacy bez poczucia czasu :evilbat: ) Dobór sędziów należy do organizatorów :roll:. Miejmy nadzieję, że wyciągną stosowne wnioski 0X :evil:
bogula Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 Witajcie! chyba uda mi się być dzisiaj pierwszą :D .Mocno Was pozdrawiam, kiedy mam okazje , to podgladam i nieraz zachichoczę :) nitencja---gratulacje dla Ciebie i Alexa, osiagnęliście kolejny spory sukces! Fafik ma sie całkiem, całkiem. Najbardziej go rajcują wypady na wieś---z autobusu wyskakuje i ...w las! goni tam i z powrotem z tym rozkosznym warczeniem, kiedy stoję mu na drodze :D W ostatni weekend po raz pierwszy moczyłam/myłam mu łapy po lesie---było troszke mokro--dopiero :D . Dzisiaj , kiedy pedziliśmy na 1-szy sik, daliśmy się zaskoczyć---na klatce na schodach spało kocisko. Fafik oniemiał tak, że przeszedł obok zupełnie spokojnie :D , kocurrrrek też nie robił "grzbietu", nie prychał tylko siedział i wpatrywał się w nas wielkimi oczyskami. Koniec opowieści przy kawie...Dziękuję Wam za wszystkie @ i miłe gesty :D . Na ra!
Recommended Posts