coztego Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 A czy pleśniaki innych ras, np. borderów, też się tak cudacznie wybarwiają? A kiedyś oglądałam film o tych australijczykach, w którym mówiono o ich niezwykłej wytrzymałości i innych wspaniałościach ;) . I powiedziano, że do tej rasy należy rekord długości życia psa, który wynosi 30 lat... :o
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Ja tak z zapytaniem do was! :P Juz kiedys o tym pisałam ze moja sunia to smieciara,dosłownie fast food :roll: ,zbiera wszystko,zakupilismy jej kaganiec skórzany,niestety jest taka cwana ze dopycha go do pyska i zżera co sie da,trzeba ja strasznie pilnowac.Myslałam ze jak skończy rok to ten broblem zniknie.. :( .Pomyslelismy że moze zmienimy jej kaganiec na metalowy,który bardziej odstaje od pycholka,ale nie wiem czy to dobry pomysł,bo podobno metalowe kagance sa dla groznych psiaczków....a ona jest słodkim i łagodnym psiaczkiem... :P Poradzicie coś!
borsaf Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Gugu metalowy napewno lepszy do ochrony przed zbieractwem. Moja znajoma swemu jamnikowi taki zakupiła, bo tez rady nie dawali z odkurzaniem ulicy. Po tym, jak u weta wylądowali z powodu zjedzenia przez jamniola gumy do żucia, powiedzieli basta, kaganiec! Podobno pomoglo. Ja mojej Keruni tez taki zakupiłam. Tez mam dwa: skórzany i metalowy. Ona dostala dlatego, że namietnie w krzakach znajdowala g... ludzkie. Niestety, potrafiła, jak piszesz skórzany przycisnąć, a metalowym nabierała i sie oblizywala. Co potem ja przeżywalam myjąc to świństwo nie trudno sobie wyobrazić. W końcu nie zakładałam i tylko pilnowanie zostawało. Miejsca potencjalnie narażone na koopy omijalismy choc paskuda tęsknym okiem patrzała w tym kierunku.
borsaf Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Ina priv otrzymałam, że otrzymałaś :lol: Czekam na relacje i foty.
borsaf Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Jeszcze a propos kagańców. Wczoraj w jakis wiadomosciach zobaczyłam jak Straż Miejska wlepia mandaty za psa bez kaganca! Chyba chodzilo o Szczecin, ale za to glowy nei dam. Obrazek, który ujrzałam, to mloda dziewczyna prowadząca pieska, wyglądem przypominał samojeda, na krotkiej smyczy ulicą przy domkach i do niej podchodziła SM. Komentarz właśnie w stylu, ze pieski musza byc w kagańcu :evilbat: Potem w parku urzędowali i komentarz, że najbardziej będa pilnować miejsc gdzie bawia sie dzieci. Bawiacych sie dzieci o tej porze roku w parku nie było. Czyli wniosek, że Regona zaczne przyzwyczajac niestety do kagańca. Safruni założyłam o ustrojstwo w wieku 7-8 lat to nie chciala kroku w nim zrobić, ona, która ubóstwiala spcerki.
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 borsaf już nie chciałam pisać o g...,właśnie pije kawe,moze inni jedza drugie sniadanko.... :P ,ale to jest nagminne,jak ja spuszcze od razu w krzaczory i wraca pachnaca.... :roll: Dzieki za rade,ide zakupic metalowy i zobaczymy jak to pomoze bo ja juz sobie z nia nie radze.... :( :P
borsaf Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 gugu Jak ktos za delikatny na g.. to niech teriera sobie nie sprawia. One to chyba w genach noszą, to przeciez myśliwskie psy.
lidush Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 coztego napisał(a):A czy pleśniaki innych ras, np. borderów, też się tak cudacznie wybarwiają? A kiedyś oglądałam film o tych australijczykach, w którym mówiono o ich niezwykłej wytrzymałości i innych wspaniałościach ;) . I powiedziano, że do tej rasy należy rekord długości życia psa, który wynosi 30 lat... :o Psy o umaszczeniu merle rodzą się wybarwione. Wybarwianie się cattli to spadek po dalmatyńczykach. Rekord długości zycia rzeczywiście należy do ACD i wynosi kolejno: miejsce 1. -34 lata miejsce 2.- 29 lat miejsce 3.- 27 lat
coztego Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 gugu napisał(a):Myslałam ze jak skończy rok to ten broblem zniknie.. A znasz jakieś takie magiczne zaklęcie? :fadein: Samo nie zniknie... ;) Trzeba pilnować, ćwiczyć komendę "nie rusz" i modlić się, żeby nie trafiła na spacerze na żadne świństwo (to ostatnie jest najważniejsze, bo dwa pierwsze kiepsko działają przy najbardziej "smakowitych" kąskach) ;)
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 coztego jak jest na smyczy komenda działa,jak ja suszcze hulaj dusza.... :roll: ,zareaguje jak podejde do niej wtedy kuli sie i przez chwilke jest oki,najgorzej jak wlezie w geste krzaczory(ja tam nie wejde),oj ciezko ja dowołac.... :( Chciałabym znac magiczne zklecie na fast food :P
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 INA napisał(a):Zadziorny - przez Twoje foty powoli zaczynam zakochiwać się w Śląsku, a czy przy śpiącym aniołku nie lężą czasem szczątki Bogu ducha winnej piłki. Dokładnie :roll: :evil: :wink:
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 borsaf napisał(a):... tylko pilnowanie zostawało. Miejsca potencjalnie narażone na koopy omijalismy choc paskuda tęsknym okiem patrzała w tym kierunku. Mam to samo :evil:. Szczególnie Gaja jest amatorką tych "specjałów" :evilbat: :roll: :wink:
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 [quote name='gugu']coztego jak jest na smyczy komenda działa, jak ja spuszcze hulaj dusza.... :roll: Wniosek - nie spuszczać ze smyczy w miejscach zagrożonych występowaniem wzmiankowanych "smakołyków" :roll: :evil:. U mnie komenda działa, tylko cóż z tego kiedy z reguły wydaję ją w momencie jak sucz już pałaszuje w najlepsze jakiś "rarytas" :evilbat:
Fuka Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 A Makaronik poza swoim wielkim uwielbieniem do makaronu, jak widzi gówienko to :eating: :facelick: Ale najfajniej miałam kiedyś jak poszłam do parku z 5 szczeniorami Fuki, Fuką i Kawą :roll: Szczeniory zespół w zespół zatrzymały się pod jednym dębem i za nic nie dawały sie przywołać, co mnie dość zdziwiło, bo normalnie bardzo łądnie przychodziły, Fuka i Kawa tez sie zdziwily i poszły sprawdzić co dzieci robia i... przyłączyły sie do nich :evilbat: A ja je potem musialam wszystkie złąpać na smycze i do domu doprowadzić :evil: Tak to jest jak chce sie nowym właścicielom zapewnic dobrze zsocjalozowane piesy :pissed: Niektórzy twierdzą, ze dobrze jest podawać psom różne smierdziuchy - np suszone żwacze, albo nadsmierdnięte mięsko - niedużo, ale systematycznie i nie wiem na ile to zbieg okolicznosc, ale czasami rzeczywiscie problem znika, a przynajmniej sie zmniejsza 8)
Flaire Posted November 3, 2005 Author Posted November 3, 2005 A ja dla śmieciarzy polecam kagańce plastikowe. Mają taką specjalną zagródkę, która oddziela pysk od końca kagańca, więc działają bardzo dobrze przeciw pożeraniu świństw. Ja niestety u Misi tę zagródkę zgubiłam, ale nawet bez tego, kaganiec jest niezły i lepszy od metalowego, bo lżejszy i krzywdy nie zrobi jak rozpędzony terier takim kagańcem kogoś trzepnie. Już kilka razy wstawiałam zdjęcia psiorów w takich kagańcach, więc teraz znów nie będę, ale jak ktoś chce, to na pewno znajdzie.
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Flaire byłabym ci bardzo wdzieczna jakbys wstawiła fotke Misi z tym plastikowym kagańcu :P Czy twoja Misia tez jest pozeraczem smieci na dworku?
INA Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Prawda - zgadzam się z Flaire gugu ja kupiłam ten plastikowy polecam - bardzo trudno dobrac sie pyszkiem do g** no i teraz widzę że trzeba tej zagródki pilnować bo ja też zgubiłam 8) a jeszcz jedna jego zaleta to jest bardzo niska cena, my musimy kupic taki drugi bo Vigo nieodpowiednio użytkował go :wink: grał w nim w piłke i szczebelki się połamały :-? Ten kaganiec kupowłam bodaj w Karusku . A te śmierdzelstwa o których piszę Fuka -- to chyba coś w tym jest- póki co mamy żwacze i penisy w specjalnym wiaderku daje je psu jako nagródki inaraze śmierdzący gó****** problem nie istnieje. :lol:
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 No prosze,a ja nie wiedziałam że takowe są :oops:
Ali26762 Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Mówisz o żwaczach i penisach czy o plastikowych kagańcach, gugu? ;) :D Pochwalić się chciałam - przyszło powiadomienie, że w poniedziałek mam się stawić w Związku razem z Derylem po odbiór rodowodu :)
bogula Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 INA---to musi być super wiaderko z tymi penisami i żwaczami :lol:
vigor Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 foxydoxy - serdeczne dzieki za przygotowanie Diuny do wystawy Oto kilka fotek pstryknietych dzisiaj: Hihihi - datownik przeklamuje.
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 vigor Diuna śliczniasta.... a co to za biały włochacz.... :P Ali chdzi oczywiście o kaganiec plastikowy,juz ogladałam,jutro Kika na spacerek pójdzie do sklepu :P ,oj szczęśliwa to ona nie bedzie :( :wink:
gugu Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 [quote name='Ali26762'] Pochwalić się chciałam - przyszło powiadomienie, że w poniedziałek mam się stawić w Związku razem z Derylem po odbiór rodowodu :) SUPER !!!... :P .Derylek tez się cieszy? :wink:
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 vigor - ale laseczka :lol:. A jaką ma zgrabną dupcię :roll:, aż chciałoby się ją :calus: :loveu:. Śliczna dziewczynka, wnusia moja kochana :iloveyou:
Recommended Posts