Nitencja Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 gugu ladne zdjatka:) a ona byla trymowana czy maszynka robiona?? Bogula zgadzam sie z Toba co do welshy;-)
gugu Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Nitencja była na trymowaniu,nie było mnie przy tym,odebrałam Kikunie po 2 godzinach i wydaje mi się że maszynka była w ruchu,robiła ja tym razem starsza pani Korpetta. Jesli faktycznie była zjechana maszynka(nie bardzo się na tym znam) to czy sierśc Kiki straci na wygladzie?
Nitencja Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 nie ......... jak ma dobra ostra siersc to tak szybko maszynka jej nie zniszczy
coztego Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 [quote name='gugu'] Biedny łysolek :lol: Chyba nieco obrażony ;) Ale była zarosnięta! 8)
gugu Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Noooo....aż mi wstyd :oops: ,obraza jest cały czas,nie lubi trymowania :(,ale nie ma wyjscia :wink:
bos Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 [quote name='bogula'] Wasze foty przekonują mnie po raz kolejny, że nie masz lepszego psiaka nad walijczyka :D I w rytm piosenki ; Nad łelsze nasze łelsze , nie ma w całym świecie nie, Nad łelsze nasze łelsze , nie ma w całym świecie nie..... :lol: ................. no bo to prawda....................i tego się będę trzymał...................... :D :D :wink: I z innej piosenki : :D :D Niech no mnie kto ruszy , rzucę się mu na uszy....... :evilbat: :D :lol: :D :D Ja się wcale nie chwale , łelsz najpiękniejszy jest stale :D :Dog_run:
zadziorny Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 bos, a zdjęcia doszły :question:, bo jakoś nic nie wstawiasz :hmmmm: :roll:
gugu Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 zadziorny nie czekaj,sam wstawiaj.... :lol: :wink:
zadziorny Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 [quote name='coztego'][quote name='gugu'] Biedny łysolek :lol: Chyba nieco obrażony ;) Ale była zarosnięta! 8) Uwielbiam takie łypanie oczkiem :lol: :wink:
bos Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 zadziorny - wstawiłem dużo fot na Galerii Jazona. Pozwoliłem sobie i z Twoich niektórych skorzystać mimo że tu je wcześniej wsadziłeś..............Ok :question: Cieszę się że doszły do ciebie zdjęcia.Bałem się że coś namieszam. Wysłałem Ci w dużym formacie, dopiero potem na galerię puszczałem przez żabę,dlatego to tak długo trwało.
zadziorny Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 Nie ma sprawy :lol:. Widziałem, że wstawiłeś również te, które ja pominąłem :roll: :wink:
bos Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 zadziorny - wysłałem Ci jeszcze parę fot Myślę że się nie powtórzyły :D :D
coztego Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 bos napisał(a): dopiero potem na galerię puszczałem przez żabę,dlatego to tak długo trwało. Co to jest "żaba"? :hmmmm: Pamiętajcie, że dzisiejszej nocy zmieniamy czas na łelszowy :fadein: Kiedyś pracowałam w noc zmiany czasu, myślałam, że mnie ta godzina dłużej wykończy... Niby niewielka różnica- 12 czy 13 godzin... A ciągnęło się w nieskończoność... :roll: Brrrrrr
jborowy Posted October 29, 2005 Posted October 29, 2005 bos, gugu !!! - co to za nielegalne plany matrymonialnych schadzek nieletniej Kiki i nieletniego Dżeisona? Jeżeli już to: Taka laska jak Kika - tylko dla Asika.
Ali26762 Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 [quote name='jborowy']coztego - żaba to http://www.imageshack.us/ O matko z córką - a mnie się skojarzyło z żabą Jazona :D Tym bardziej, że Derylek dostał wieczorem "żabę Jazona" (wypatrzyłam jedną jedyną w sklepie) i szalał z nią jakby mu ktoś płacił :D Coś w tej żabie jest... :lol: Cieszę się tym bardziej, że wczoraj Deryl zachorował - dostał mega biegunki, załatwił się nawet 2 razy w domu nad ranem... Pojechaliśmy do weta, psu przypadł w udziale jakiś zastrzyk domięśniowy (ponoć bolesny, bo z lignokainą) oraz 20 cm elektrolitów pod skórę... No i ścisła dieta i Enteramid. W dzień Buras dostał 3 razy ryż z marchewką na kurzych łapkach, ale bardzo ostrożnie po biegunce. Największy kłopot miałam w szkole, bo musiałam zrezygnować z nagród jedzeniowych na rzecz piłki. I pod czujnym okiem Michała, Deryl na placu ćwiczył kompletnie bez żarcia :D Pewnie, że daleko i jemu (mówię o psie, nie o Michale) i mnie do ideału w posługiwaniu się nową pomocą naukową, ale pierwsze koty za płoty :D
Ali26762 Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Właśnie sobie uświadomiłam, że dzisiaj wieczorem minie równiutko pół roku jak Derylek jest z nami. Boże, jak ten czas szybko leci... A co się dzieje z Elą_h? Elu - odezwij się, plizzzzz :)
bogula Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Witajcie! czas, jak pisze Ali zrobił się łelszowy, ale Fafulos biega jeszcze w swoim biologicznym, więc ja już przy kawie po spacerku :D Słońce wstaje... Fafik od wczoraj rozradowany, bo do domciu zawitała studentka---szalonym tańcom powitalnym nie było końca... Pozdro dla wszystkich!
bogula Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Zapomniałam napisać, że przeczytałam przejmujące opowiadanie Iwaszkiewicza "TANO"---nie o terierze, ale ....
borsaf Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 Witam, Ja tylko na chwile, bo goście w dom i "pelna chata". Ali nie zapomnij o marchwiance dla Derysia. To prosty sposób na gojenie jelit i zatrzymywanie biegunki. Musisz obmyc dokładnie marchew i ze skórą ją do miękkości ugotować, naprawde musi sie rozpadać. Potem przecierasz przez gęste sito, albo blenderem mixujesz i dajesz psu do picia. Przeważnie pieski to lubia pic bo marchew jest słodka sama w sobie. To taki stary babciny sposób na niemowlaki. Czytam codziennie, ale nie mam czasu zeby pisać. Teraz tez ciasto w piekarniku.
coztego Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 [quote name='jborowy']coztego - żaba to http://www.imageshack.us/ A rzeczywiście jest tam żaba! :D Ali, jak tam Deryś po nocce? Moje suczysko dzielnie zniosło zmianę czasu, dzisiaj pospała do 7:30 (podczas gdy zwykle wstaje przed ósmą).
Nitencja Posted October 30, 2005 Posted October 30, 2005 brrr marchwianka............ fuuj :evil: no ale psy jakos to lubia :o
Recommended Posts