bogula Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 zadziorny----rano latorośl omal nie zemdlała jak wstała, ale teraz jest znacznie lepiej :D ---dzięki za słowa otuchy...Jutro pedzimy na wieś :D
niedzwiedzica Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 bogula-to ta latorośl,co maturę w tym roku zdawała , czy inna ?? Pozdrów ja od nas wszystkich i niech więcej takich przygód nie miewa, bo dla mamuski to stresujące, prawda ??
zadziorny Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 U nas słupek rtęci doszedł do 34 stopni. Teraz jest "tylko" 27 stopni, za oknem widać co chwilę błyskawice, ale niestety nie chce zacząć padać :evil: Oj, przydałby się deszcz po trzech dniach makabrycznych upałów :roll:
zadziorny Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 No, nareszcie jest normalnie. Tylko 20 stopni, pochmurno i pada lekki deszczyk. Prawdziwa ulga po wczorajszej afrykańskiej pogodzie :lol: Suniom też od razu poprawił się humor. Są żwawsze, odzyskały ochotę do zabawy i nie sapią już tak z wywalonymi ozorami :lol:
vigor Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 Ahoj!!! Temperaturka (w cieniu - 30 stopni). Deszczyku nie ma, i nie wiem kiedy bedzie. U Diuny apogeum wirusa; widac po jej zachowaniu i reakcji jak zbliza sie do niej Rina. W Nowym Saczu smaza ci, ktorych ominal wirusik - zyczymy wszystkim sukcesow. Moze jborowy sie wybral, to po powrocie przekaze stosowne info i fotki. Aha! U nas w pracy wszyscy lubia wakacyjny urlop. Bo - jak tam twoja nozka?
jborowy Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 Nigdzie się nie wybrałem bo : 1. nadal czekam na super pilną przesyłkę z poczty Nozdrzec - ufam Poczcie Polskiej i jestem pewien, że w poniedziałek umyślnym posłańcem zostanie mi dostarczona. 2. wczoraj wieczorem już wiedziałem, że nie pojadę, więc z sąsiadem postanowiliśmy podratować nieco budżet kraju i zakupiliśmy w celach konsumpcyjnych znaczną ilość wyrobów akcyzowych. bo - no właśnie, co z nóżką????? Tak po cichu sobie myślę, że jak macie przeprowadzkę to ta nóżka się nie całkiem przypadkowo uszkodziła. Hi hi.
zadziorny Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 Najświeższe wieści z Nowego Sącza: JAZON Psi Chaos ocena doskonała, medal złoty, Zwycięstwo Młodzieży i BOB :lol: Czekają go jeszcze finały :lol:
bo Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 Burze wyprowadzają mnie z równowagi, bo Alex idzie burzy "wpieprzyć" i się drze, Jasiek bardzo boi się burzy i też się drze, robi też wszelkie możliwe podkopy. A Roxana wlałaby im obu, bo czynią za duzy hałas. Fajnie jest. :evilbat: Nóżka mam nadzieję, że tylko do środy jeszcze w gipsie (drugi już się rozsypuje, znów dostanę opeer) i będzie bez bucika :D A potem przeprowadzka, koniec nieróbstwa. I nic tam po cichu nie trzeba sobie myśleć, bo nic beze mnie, niestety :wink: Dziękuję za troskę, też dobrze byłoby zdezynfekować ten gips:lol:
aga_ostaszewska Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 BARDZO SERDECZNIE WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZENIA! Powróciłam z Mazur... szkoda mi okropnie - za szybko minęło! Teraz kolejny wyjazd na agility... już w przyszły poniedziałek :D zc napisał(a):Bardzo zainteresowała mnie informacja, że pod Pułtuskiem -a to rzut beretem ode mnie - spotykają się na obozie miłośnicy psów w tym również łelszy. Zdaję sobie sprawę, że w ciągu dnia będziecie zajęci poważnymi sprawami, ale bardzo chętnie wpadłbym kiedyś wieczorem do Was poznać się, wypić pifko, pogadać o rasie, zobaczyc fachowo wytrymowanego psa no i dać sie pobawić Teremu w porządnym łelszowm towarzystwie. W dotychczasowym swoim życiu nie miał takiej okazji. Przyszli obozowicze jeśli sądzicie, że mógłym Was odwiedzić to dajcie znać gdzie to jest. Tak jak napisała Wind, jeśli chodzi o welshe, to będę tylko ja z Czika, no i duży welsh (albo jak miewa mój własny osobisty narzeczony "duża Czika :wink: ) Misia - czyli airedale'ka Flaire! Serdecznie zapraszamy na wspólną zabawe i pifffffffffko wieczorne. Co do trymowanka, to chetnie pomogę (Flaire również z pewnością udzieli pomocy). Czika jest teraz na etapie przygotowania do wystaw, więc wyglada "jako tako"... przyzwoicie! Jakby co, to moja komórka to 0 501 715 396... i zapraszam :D Szczególowe namiary są na stronce, którą podała Wind.
zadziorny Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 bo - łelszów w Nowym Sączu było aż ... sztuk 1. Była jeszcze zgłoszona Diuna, ale niestety - siła wyższa (cieczka) uniemożliwiła jej występ :evil:
zadziorny Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 U nas była burza około godz. 18:00. Suuuuper :lol: Wreszcie porządnie popadało, a moje sunie na szczęście olewają grzmoty i błyskawice. Teraz jest za to chłodne i rześkie powietrze :lol: :lol: :lol:
bogula Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Witajcie! tak, burze w koncu przyszły i zrobiło sie nieco lepiej.Wczoraj na wsi pies pobrykał, poobsikiwał lasy, wykapał sie w rzece, najadł sie babcinych przysmaków, obszczekiwał wszystkich nowoprzybyłych 8) ... Dzisiaj już kociska pogonione 8) niedźwiedzica-----tak, to ta już studentka :D ;cała historia ją lekko przygasiła---zdała sobie sprawę jak to czasami w mgnieniu oka życie może wywrócić sie do góry nogami; teraz jest na rekonwalescencji i odnowie u BabciiDziadka (siniaki z twarzy muszą sie wchłonąć)..... bo----bedziesz żyła w fajnym miejscu? na lepszej powierzchni? domyślam się, że ta zmiana jest dla "dobra psów" :D , co wyczyniłaś z nóżką?, szybkiego powrotu do pełnej formy!!!
vigor Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Wreszcie w nocy padalo, troche grzmialo ale Diuna ma to w nosie. jborowy - przesylka zostala wyslana w sobote droga elektroniczna. Dzisiaj Diunie bedziemy robic nowe legowisko bo z obecnego juz wyrosla.
bo Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Hmmm, wyprowadzamy się niedaleko, ale na dużo większą powierzchnię :lol: Zamieniam M3 w Zabrzu na dom w Rudzie Ślaskiej razem z moimi rodzicami. Jakoś to będzie, teraz tylko przeprowadzka! Załatwiłam sobie staw skokowy, ale będzie dobrze, w środę myślę, że pozbędę się gipsu i zaczynamy przeprowadzkę. Psy będą miały 3 razy większą powierzchnię i działkę, Kasia będzie mogła trymować, jakoś to opanujemy. Nie mogę dalej, bo jeszcze długo będę pracowała :evil: Muszę jakoś dostać się do pracy :lol:
bo Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Pozdrawiam Vigory, szkoda, że Was dopadł ten wirus :cry: Qrcze nie Was, tylko Diunę, lepiej byłoby gdyby Was :lol:
zc Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 aga-o Dzięki za namiary. Na pewno się pokażę a jeszcze wcześniej się odezwę. Do zobaczenia w realu.
zc Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Chyba czegoś nie nacisnąłem bo pogrubiony miał być tylko login. Obiecuję poprawę.
zadziorny Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 bo napisał(a):Pozdrawiam Vigory, szkoda, że Was dopadł ten wirus :cry: Qrcze nie Was, tylko Diunę, lepiej byłoby gdyby Was :lol: Co Ty im tak źle życzysz? :wink:
vigor Posted August 1, 2005 Posted August 1, 2005 Bo - nas vigory ma dopasc wirus, nas jedynie bola wlosy (na drugi dzien, mlodego to nawet wlosy nie bola). Diuna ogonek sobie kladzie , to z jednej strony na druga i neci wysterylizowana Rine. Biedna Rina nic z tego nie "kapuje".Dzisiaj otrzymalem z "Bobika" (Katowice) trymer i juz troszke probowalem, robi sie nim superooowato.
Nitencja Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Vigor - to do roboty :) Diuna teraz bedzie wygladac pieknie. A ktory w koncu kupiles ??
vigor Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 Zakupilem (krytykowany przez inne osoby) M 320. Jak kazdy inny z czasem bedzie mniej ostry, ale dobrze lezy w mojej lapie. Nadal pelnie dyzur od 6 rano przy psinach (oj, ten wirus), zeby nie czmychnely poza ogrodzenie (chwilami probuja podkopow), bo bylaby uciecha dla okolicznych Burkow i Azorow.
zadziorny Posted August 2, 2005 Posted August 2, 2005 vigor - to Ciebie w związku z cieczką Diuny włosy bolą? :niewiem:
Recommended Posts