Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Flaire napisał(a):
jovanna, no co Ty? Spójrz tylko na swojego piecha i od razu będziesz wiedziała, że życie to sama poezja! (W końcu po to te psy mamy! :lol: )


a w telewizji śpiewają, że zycie jest nowelą....:p

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

[quote name='jovanna']yyy....nio i tak glupio napisalam ze sobie pomyslalyscie ze mam dola bo dostaje zastrzyki i sprzatam kupy..a to nie tak...akurat sie tak zlozylo...:roll:
dola mam z zupelnie innego powodu.....proza zycia mnie dobija...
jovanka domyslamy sie,ze nie chodzi o te nieszczesne kupy:shake:ale proza zycia dopada wszystkich i jeszcze gorsze sprawy,wiem cos o tym:-(ale nie moze byc juz gorzej tylko lepiej.Co nas nie zabije,to nas wzmocni.Uszy do gory/gdybym była taka zdolna jak Kardusia przesłałabym ci jakis rysuneczek zajaca/:lol:

Posted

Ibolya - twoje sms-y pojawily sie u mnie dopiero dzisiaj z bardzo dawnymi datami np. 29 styczeń:crazyeye::crazyeye::crazyeye: i nic nie ściemniam. Nie wiem dlaczego?
Będąc w szpitalu miałem ustawione wybieranie ręczne, bo wpierniczał się operator ukraiński i leciało bardzo dużo kaski. W balnicy otrzymałem jedynie ten pierwszy smsik.
2 luty 2006 gość puknął tylny zderzak bravy.
2 luty 2007 przekroczyłem prędkość w terenie zabydowanym o 21 kilosów i otrzymałem propozycję: 4 punkciki i 100-200 złociszy mandatu, ale skończyło się 2 pkt i mandaciku 50 złotowym.
Punkciki sobie zapisałem mimo, że mam lepszą pamięć niż wojewoda D.
2 lutego 2008 siedzę w domu na d****e. Jestem ciekaw co mnie spotka związanego z pechem motoryzacyjnym.
Ahoj!

Posted

coztego napisał(a):


Zobaczcie jaką mam fajową liczbę postów :lol:
Myślę, że to dobry moment, żeby zakończyć moją karierę na dogomanii 8)


Wybij to sobie z głowy.........juz ja Ci pokażę przy następnym spotkaniu :evil_lol::mad: :cool3: :razz: :razz::razz: :razz:

Posted

Coztego, kiedyś mnie starożytnośc fascynowała i przez chwilkę myślałam o archeologii śródziemnomorskiej, ale po przeczytaniu w informatorze na studia, że potrzebne zdolności rysunkowe, poszłam na chemię. I stąd to British Museum. Są tam fascynujące rzeczy i nie tylko w dziale starozytności, ale i na przykład rękopisów, starodruków itp.
U Wiktorii i Alberta nie byłam niestety. 11 lat temu czasu starczyło mi jeszcze na muzeum historii naturalnej (sen szalonego architekta z XIX wieku ze szkieletem dinozaura w środku). I niestety nie byłam też w Galerii Narodowej. I teraz nie będe, bo mam tylko 1 dzień w Londynie.

Posted

[quote name='vigor']
2 luty 2006 gość puknął tylny zderzak bravy.
2 luty 2007 przekroczyłem prędkość w terenie zabydowanym o 21 kilosów i otrzymałem propozycję: 4 punkciki i 100-200 złociszy mandatu, ale skończyło się 2 pkt i mandaciku 50 złotowym.
Punkciki sobie zapisałem mimo, że mam lepszą pamięć niż wojewoda D.
2 lutego 2008 siedzę w domu na d****e. Jestem ciekaw co mnie spotka związanego z pechem motoryzacyjnym.
Ahoj!

.....2 luty 2008.......nie siedź w domu na doopie.....bo ....nieszczęście gotowe:eviltong: :eviltong: :eviltong:
życzę Ci więc ........radosnego 2007 i jeszcze radośniejszego 2008roku:multi: :multi:.....bez motoryzacyjnych pseudo uciech.

A w punktach to masz ze mną :eviltong: :evil_lol:na noc.........zaklepane mam już 10,czekam obecnie na kolejne 6.........i o dziwo spokój.....może o mnie zapomnieli....:eviltong::multi: :multi: :multi:

Posted

Heyka :)

Jak to dobrze, że już wieczór! Dzisiejszy dzień przeciekł mi przez palce. Najpierw poszliśmy z Deryśkiem na spacer, później przyprowadziłam go do domu i poszłam po masło do sklepu. Zrobiły się z tego dość duże zakupy, ale zapomniałam kupić paru drobiazgów i będę musiała iść do sklepu jeszcze raz. Dobrze, że nie dzisiaj :)
A w ogóle to spać mi się chce, jestem jakaś przymulona. Pewnie znowu ciśnienie szaleje :shake:

Gosiu, byłam w Folwarku i powiem Ci szczerze, że włosy mi dęba na głowie stanęły jak zobaczyłam ceny klatek. Mają 3 i 4, mniejszych nie biorą, bo są faktycznie małe i nie idą. Za 3, która na Allegro kosztuje 170 zł w Folwarku zapłacisz 299 zł, a za 4, za którą ja zapłaciłam 205 zł żądają 370 zł...

Posted

[quote name='sirion']
U Wiktorii i Alberta nie byłam niestety. 11 lat temu czasu starczyło mi jeszcze na muzeum historii naturalnej (sen szalonego architekta z XIX wieku ze szkieletem dinozaura w środku). I niestety nie byłam też w Galerii Narodowej. I teraz nie będe, bo mam tylko 1 dzień w Londynie.
No to musisz zaplanować kolejną wycieczkę :lol:

Posted

Jura, sęk w tym, że już teraz rodzina chce mnie ukatrupić, że ich zostawiam. A jak myślisz, kto wyprowadza 3 psy w tym domu ? No córka czasem to zrobi, ale jak ma to zrobić trzy razy dziennie to jest wściekła. TZ w tej dziedzinie się nie udziela. Sporadycznie (raz na poł roku) wyjdzie z suką.
W efekcie lecę w czwartek, wracam w niedzielę. No i też nie bardzo mogę powiedzieć studentom "przepraszam, wykładów i ćwiczeń nie będzie, bo jadę do Londynu pozwiedzać sobie". No i szef może się zdenerwować. Już i tak ostatnio ciągle się urywam na przedłużone weekendy.

Posted

[quote name='Wind']
Gosia, po co Ci klatka dla Lukierka :crazyeye: To kontenerek nie wystarczy? Dla malego psa i jego wlasciciela jest chyba najwygodniejsza forma transportu i przechowywania ;) Wszystkie metalowe klatki maja jedna, zasadnicza wade - sa okropnie ciezkie :cool1:
W.
No właśnie pisałam już, że dla mnie kontener jest niewygodny... :roll: Może dlatego, że mój jest całkiem spory (sprawdziłam, ma wymiary 59x37x32). W aucie mnóstwo miejsca zajmuje, w bagażniku też, poza tym niewygodnie mi się go nosi, no i najgorsze jest to, że Lukier nie może w nim stanąć w związku z tym raczej nie zamykam jej na dłużej, a chciałabym, żeby umiała posiedzieć w środku np. całą noc. Ja dużo jeżdżę do kuzynki, która ma suczę, z którą biała najchętniej pożarłaby się na amen - i Lukier siedzi wtedy biedna, zgarbiona w tym kontenerze i się piekli... :roll: A tak mogłaby się pieklić wygodnie. :p

Wprawdzie jak już będę miała (puk puk) swoje auto, to biała pewnie będzie jeździła w kontenerku, a nie w klatce, ale na razie jeżdżę obcymi samochodami, w których Luka jeździ luzem, ew. w pasach. A klatkę CHYBA łatwiej w taki sposób (czyli bez psa w środku) przewieźć samochodem niż transporter? Chyba zajmuje mniej miejsca w bagażniku?

Ali :crazyeye: - dzięki, ale faktycznie przegięcie! :shake: Muszę jeszcze pogadać z tatą, on zna szefa tej całej sieci Elba (do której nalezy Folwark), może uda się coś skombinować, bo i tak czas kupić żarcie dla białej... Może masz w planach jakiś większy zakup od nich? Mogłabym podczepić Cię pod moje zakupy. :cool3:

Ale się cieszę, że się odwilżyło! :multi: W poniedziałek, jak jeszcze leżał śnieg miałam jazdę, to była jakaś masakra - ślizgawica okropna, na dodatek pan kazał mi w kółko robić na placu "rękaw", co szło mi jak po grudzie (a właściwie po lodzie...) i się zniechęciłam.:p W końcu powiedziałam mu, że wysiadam i idę do domu, więc się zlitował i pozwolił jechać na miasto :multi:. Nieważne, że o mały włos nie przygrzmociłam zadkiem w tira na światłach - najważniejsze, że jeździłam po ulicach, co uwielbiam - nienawidzę za to placu. :angryy: Potem zachorowałam, ale już lepiej, więc czas będzie wrócić do jazd - dlatego dzięki Bogu, że już czarno na ulicach! :loveu:

Jovanna - głowa do góry! Ja latem i jesienią miałam okropne samopoczucie, okropne przejścia i wogóle nic nie układało się jak trzeba... :placz: Ale zarzucę frazesem - czas leczy rany! Naprawdę! Czasem trudno w to uwierzyć, ja nie sądziłam, że kiedykolwiek wogóle wypowiem to "durne" zdanie, ale stało się. Z perspektywy czasu wszystko inaczej wygląda! Najważniejsze to znaleźć sobie coś, co pozwoli odwrócić uwagę od kłopotów i dołów - dlatego w tym semestrze nie mogłam doczekać się sesji:p - i faktycznie, przyszły egzaminy, ja się "oczyściłam" nie myśląc o tym i tamtym ;) i już jest naprawdę duuużo lepiej. Koniecznie trzeba sie też skupić na psie, na długich spacerach, ale aktywnych, a nie takich smętnych, podczas których jest czas snuć głupie myśli. To bardzo pomaga! Ja na przykład miałam taki okres, gdy tylko na placu szkoleniowym, w sobotę i niedzielę nie myślałam o problemach i to było dla mnie fantastyczne, czekałam na to cały tydzień! Psy, szkolenie, pogaduchy -:loveu:

Wszystko jakoś się ułoży, czasem ciężko dojść do tego stanu względnego "ułożyłomisię", ale warto na to czekać. I nic na siłę, niczego nie przyspieszać. Trzymaj się. :-)

Zostawiam herbatkę/kawkę do wyboru. :)

Posted

coztego napisał(a):
rita60 napisał(a):
na pocieszenie zobacz gabaryty swojej suni,a mojego erdela-ja tez musze sprzatac:evil_lol: :cool3:
To jest najmocniejszy argument przemawiający z małymi psami :evil_lol:

Dokładnie :cool3: :eviltong: :diabloti:

Posted

[quote name='Gosia_i_Luka']Ali :crazyeye: - dzięki, ale faktycznie przegięcie! :shake: Muszę jeszcze pogadać z tatą, on zna szefa tej całej sieci Elba (do której nalezy Folwark), może uda się coś skombinować, bo i tak czas kupić żarcie dla białej... Może masz w planach jakiś większy zakup od nich? Mogłabym podczepić Cię pod moje zakupy. :cool3:
Dziękuję, że o nas pomyślałaś, ale niczego mi nie potrzeba. Ja też znam pana Sławka i panią Elę (jego żonę), ze sprzedawczyniami jestem w większości po imieniu, a i tak u nich kupuję sporadycznie, właśnie ze względu na zaporowe ceny. Wolę iść do Zwierzyńca koło Hali Targowej, tam wszystko jest znacznie tańsze, a asortyment wcale niezły - nawet Rogz'a mają. Ale oczywiście, zdarza mi się i w Folwarku robić zakupy. Z grubszych rzeczy obkupiliśmy się w zeszłym roku na wystawach, jedzenie Derylowi przygotowuję sama, więc naprawdę tymi drobiazgami, które czasami kupuję, nie ma sensu Cię obarczać :)

Cieszę się, że podobają Ci się jazdy. Ja bardzo lubię prowadzić samochód, i chociaż czasami poprowadziłabym sobie chętnie tramwaj, szczególnie koło Bajaderki (:megagrin: ), to nie zrażam się, czego i Tobie życzę, jeśli jeszcze kiedyś się zniechęcisz :cool3:
Jak ja robiłam prawo jazdy to dopiero była egzotyka - nie dość, że jeździłam maluchem, nie dość, że od listopada do stycznia, to jeszcze w połowie kursu wprowadzili mi stan wojenny i przez miesiąc nie było jazd :-?
Ty to się chyba w czepku urodziłaś, że tak Ci się wszystko znakomicie układa, co? :D

Posted

[quote name='vigor']
2 luty 2006 gość puknął tylny zderzak bravy.
2 luty 2007 przekroczyłem prędkość w terenie zabydowanym o 21 kilosów i otrzymałem propozycję: 4 punkciki i 100-200 złociszy mandatu, ale skończyło się 2 pkt i mandaciku 50 złotowym.
Punkciki sobie zapisałem mimo, że mam lepszą pamięć niż wojewoda D.

I to ostatnie Ci się chwali :cool3: :multi:. A swoją Diunkę jako szczeniora już widział, hę? :hmmmm: :niewiem:

Posted

Witam !!!

Oj dawno mnie nie było widze nową tawarz małego drania dolika
Witam Cię serdecznie w krainie dogomaniaków.
Jestem strasznie smutna i zatroskana występ Agapy w Bydgoszczy
stoi pod znakiem zapytania a Szczęściarza po wystawie czeka operacja
usunięcia dużej brodawki na wardze :placz:

Agapie stwierdzono urojoną ciąże lub zapalenie sutek ma powiększone
zaczerwienione i twarde guzkowate. w przyszłym tygodniu jestem
umuwiona z panią doktor, która jest specjalistką w tej dziedzinie
wszystko wyjaśni się w czwartek. Kurcze jak nie urok to sr........:mad:

Posted

[quote name='Ali26762']
Ty to się chyba w czepku urodziłaś, że tak Ci się wszystko znakomicie układa, co? :D
Nie wszystko, niestety, ale w czepku faktycznie. ;)

Ja Pana Sławka "znam" laaata - właściwie to mój tata go zna, ja tak tylko się podczepiam, bo mi się opłaca ;) - ale pamiętam, ze to właśnie od niego miałam moje pierwsze w życiu rybki. :evil_lol:

Ela_h - nie wiem, czy czytałaś o warzywnej diecie wysuszającej dla suczy z ciążą urojoną jakby (odpukać) pojawiła się laktacja - Kardusia stosowała i baaaardzo sobie chwali!

Zapomniałabym, coztego!! Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że znalazłaś piłeczkę! :multi: :lol: Ta to jest dopiero w czepku urodzona! :evil_lol:


ps. macie jakieś sprawdzone sposoby na dołka z powodu powrotu do pracy po 2 tygodniach wolnego?? :wallbash::grab::flaming:

Posted

Gosia_i_Luka napisał(a):
W poniedziałek, jak jeszcze leżał śnieg miałam jazdę, to była jakaś masakra - ślizgawica okropna, na dodatek pan kazał mi w kółko robić na placu "rękaw", co szło mi jak po grudzie (a właściwie po lodzie...) i się zniechęciłam.:p W końcu powiedziałam mu, że wysiadam i idę do domu, więc się zlitował i pozwolił jechać na miasto :multi:. Nieważne, że o mały włos nie przygrzmociłam zadkiem w tira na światłach - najważniejsze, że jeździłam po ulicach, co uwielbiam - nienawidzę za to placu. :angryy:

Ćwicz ten plac aż do bólu :diabloti:. Zapewniam Cię, że przydaje się później przy parkowaniu przed supermarketami i na zatłoczonych osiedlach :cool3: :evil_lol: :eviltong:

Posted

[quote name='coztego']Biorąc pod uwagę wszechobecne gówienka na trawnikach i chodnikach, pewnie nie widziały :shake:

Brrrrrrr, słabo się robi na samą myśl o tym rytuale :roll:



A z reguły jak śnieg znika... to wszystkie na potęgę wykiełkowują jak brązowe krokusiki na trawnikach ;););). Niewątpliwie w dużych miastach jest to plaga...:shake:. Ja u siebie na bieżąco takie kiełki zbieram ;).


[quote name='jovanna']yyy....nio i tak glupio napisalam ze sobie pomyslalyscie ze mam dola bo dostaje zastrzyki i sprzatam kupy..a to nie tak...akurat sie tak zlozylo...:roll:
dola mam z zupelnie innego powodu.....proza zycia mnie dobija...

Jovanna - no to Ty zaatakuj prozę życia :mad::mad::mad:...


[quote name='rita60'] (...) Co nas nie zabije,to nas wzmocni.Uszy do gory/gdybym była taka zdolna jak Kardusia przesłałabym ci jakiś rysuneczek zajaca/:lol:

Rita
- no to proszę bardzo.... Chcesz dla Jovanny zajączka - proszę dwa: jeden od Ciebie - drugi ode mnie :loveu::loveu::loveu:



a'prpos jeszcze zająca ... popatrzcie na tego spryciarza:

http://www.humorpage.pl/filmc.php?cmd=kom&co=filmc&id=1423


[quote name='vigor'] (...)
2 luty 2006 gość puknął tylny zderzak bravy.
2 luty 2007 przekroczyłem prędkość w terenie zabydowanym o 21 kilosów i otrzymałem propozycję: 4 punkciki i 100-200 złociszy mandatu, ale skończyło się 2 pkt i mandaciku 50 złotowym.
Punkciki sobie zapisałem mimo, że mam lepszą pamięć niż wojewoda D.
2 lutego 2008 siedzę w domu na d****e. Jestem ciekaw co mnie spotka związanego z pechem motoryzacyjnym.
Ahoj!

No... na pewno zanulują punkty karne :evil_lol:;):evil_lol:.

[quote name='Ali26762']

Łoooo matko i córko ... Ali skąd Ty tego karalucha zimą wyciągnęłaś?

Posted

[quote name='Ela_hryckiewicz']Jestem strasznie smutna i zatroskana występ Agapy w Bydgoszczy
stoi pod znakiem zapytania a Szczęściarza po wystawie czeka operacja
usunięcia dużej brodawki na wardze :placz:

Agapie stwierdzono urojoną ciąże lub zapalenie sutek ma powiększone
zaczerwienione i twarde guzkowate. w przyszłym tygodniu jestem
umuwiona z panią doktor, która jest specjalistką w tej dziedzinie
wszystko wyjaśni się w czwartek. Kurcze jak nie urok to sr........:mad:
Ojej :shake:
Ela, zadzwonię do Ciebie po 22, dobrze?

[quote name='Gosia_i_Luka']Ja Pana Sławka "znam" laaata...
No ja też. Od kiedy otworzyli pierwszy sklep na Podwalu. Wówczas sami stali za ladą, a ja przychodziłam tam z małym Beruszkiem :) To był wówczas jedyny psi sklep w całym centrum Gdańska :)
[quote name='Gosia_i_Luka']macie jakieś sprawdzone sposoby na dołka z powodu powrotu do pracy po 2 tygodniach wolnego?? :wallbash::grab::flaming:
Owszem, pomyśl sobie o wypłacie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

coztego - żeby nie było - my też się cieszymy, że odzyskałyście światową piłeczkę :multi: Ale ja wiedziałam od początku, że tak będzie :)
Kiedyś, dawno, dawno temu, jak szkoliliśmy się na śladach z Beruszkiem, udało nam się zgubić schaba (tzn. piszczącego hot-doga), którego używaliśmy do nauki rewirowania. Pola były dość daleko, za Gdańskiem, co dla nas było sporym utrudnieniem, bowiem nie mieliśmy swojego samochodu i jeździliśmy z kimś z grupy. No więc zgubiliśmy tego schaba w polu, w wysokiej trawie i żadnych szans nie było na jego znalezienie. Została zakupiona druga pomoc naukowa w postaci nowego schaba, pojechaliśmy na kolejne zajęcia, po ćwiczeniach schodzimy ze śladu i nagle Bery zaczyna rewirować... Puściłam linkę, pies zniknął w trawie i po chwili wrócił uszczęśliwiony niosąc w pycholu... starego schaba :multi:

Posted

Ali26762 napisał(a):

Owszem, pomyśl sobie o wypłacie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

To mnie nie przekonuje ;) - w lutym mam tylko 6 dni roboczych, więc co to będzie za wypłata? :roll:

Posted

[quote name='Kardusia']Łoooo matko i córko ... Ali skąd Ty tego karalucha zimą wyciągnęłaś?
Faaaajny, nie? I jak fajnie się złości :D

Mam go z forum, na którym jestem modem. Na dogo żadnego złośnika nie było na stanie :D

Posted

[quote name='Ela_hryckiewicz']Witam !!!

Oj dawno mnie nie było widze nową tawarz małego drania dolika
Witam Cię serdecznie w krainie dogomaniaków.
Jestem strasznie smutna i zatroskana występ Agapy w Bydgoszczy
stoi pod znakiem zapytania a Szczęściarza po wystawie czeka operacja
usunięcia dużej brodawki na wardze :placz:

Agapie stwierdzono urojoną ciąże lub zapalenie sutek ma powiększone
zaczerwienione i twarde guzkowate. w przyszłym tygodniu jestem
umuwiona z panią doktor, która jest specjalistką w tej dziedzinie
wszystko wyjaśni się w czwartek. Kurcze jak nie urok to sr........:mad:

Elu - ja ratowałam swoją sukę dietą warzywną, którą poleciła mi Flaire. Do całkowitego zaniku pokarmu potrzebowałam u dużej - bardzo mlecznej erdelki ( i nieco zapasionej) - dwóch tygodni. Cyce też się zmniejszyły prawie do normalnego stanu - i straciła pokarm. Ustąpił obrzęk, grudkowatość, zaczerwienienie- a było tak,że odsysała sobie sama pokarm. To była typowa klasyczna urojona ciąża z urojonym macierzyństwem :roll:...
Jeśli Cię to interesuje - jeszcze raz wstawię tu info. U nas obeszło się bez Galastop-u. A miala takie cyce jak u karmiacej suki :-o. I jeszcze jedno - dieta przełożyła się pozytywnie na wygląd i energię zyciową :loveu:. Zachęcam. Ja jestem Flaire bardzo wdzięczna za tę metodę :p i polecam ją innym właścicielom suczek razie takiej potrzeby.

Posted

[quote name='Gosia_i_Luka']w lutym mam tylko 6 dni roboczych
No i bardzo dobrze - będziesz mieć czas na trymparty, a to też się liczy! :loveu: :cool3: Bo chyba nie odmówisz udziału? :mad:
Zach, a Ty? Wpadniesz zaśpiewać Puszka Okruszka? :loveu: Pliiiz...:modla: :modla:

Posted

[quote name='Gosia_i_Luka']Jakiego karalucha? :-o Przecież to jest diabeł tasmański. :p

Jak zwał tak zwał - podobny do karalucha :megagrin::grins::megagrin:...

[quote name='Ali26762']Faaaajny, nie? I jak fajnie się złości :D

Mam go z forum, na którym jestem modem. Na dogo żadnego złośnika nie było na stanie :D

Fajny- :cool2: przynajmniej widać, że ma temperament ;).
Ale i słodziutki jest ...:eating:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...