Flaire Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Mokka napisał(a):Przed chwilą zadzwonił na moją komórę jakiś pan i spytał, czy to punkt sprzedaży wózków widłowych :crazyeye: . A Ty mu odpowiedziałaś, że raczej punkt skupu? :roflt:
Flaire Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Qrcze, no nie mogę, ciągle mam przed oczami obraz Mokki po herbatce, przewożonej do toalety na wózku widłowym! :roflt: Mokka, a przynajmniej poprosiłaś tego gościa, żeby, jak już znajdzie ten punkt sprzedaży, to dał Ci namiary?
zadziorny Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='Flaire']Qrcze, no nie mogę, ciągle mam przed oczami obraz Mokki po herbatce, przewożonej do toalety na wózku widłowym! :roflt: Mokka, to jest myśl :cool3: :megagrin: :evil_lol:
Mokka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Widzę, że się dobrze bawicie :evil_lol: . Kończę z piciem. Od dziś ani kropli :diabloti: .
zadziorny Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='Flaire'][quote name='Ibolya']tylko nie chrapcie tak głośno , bo się, kurka, wystraszyłam :cool3::lol::lol: To Majka tak chrapie! ;-) Potwierdzam :roll:. Również byłem u Wind na kawusi i słyszałem na własne uszy :crazyeye:. Co Ty robisz temu psu, że tak chrapie :hmmmm: :niewiem: :shake:
OMM Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Witam wszystkich, melduję się na stanowisku:evil_lol: Znów słoneczko:multi:, znów sobie polecimy na spacerek:mad: Częstuję się z ochotą herbatką u Bosa, dolewam sobie od Wind a ponieważ zwykle wypijam taki kubeczek 1 litrowy:roll: więc pobuszuję trochę:evil_lol: [quote name='Wind']OMM, my tez tak myslelismy i myslelismy i zawsze bylo cos wazniejszego niz pomyslunki zamienic na czyny. Ale w Nowy Rok sie zobligowalismy i tak jakos nam sie przyspieszylo My myślimy, chcemy i wogóle to będzie pierwsza większa rzecz jaką zrobimy, ale na razie są medyczne- Maxiowe priorytety i trzeba było chcenie odłożyć [quote name='Ali26762']OMM, kapitalnie wygląda Maxiu w okularkach, cieszę się, że zdają egzamin (tak jak Ty - ogromne gratulacje!) Dziekujemy oboje bardzo:loveu: mnie tez sie podoba, jemu chyba mniej ale za to chetniej wychodzi na spacerek. Mokka wracaj szybko na dwie nogi, niech się dobrze i bezboleśnie zrasta! MIłEGO DNIA WSZYSTKIM
INA Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='Flaire']Mnie też! :-( Lotka ma cieczkę, a na dodatek Mokka, z którą czasem razem spacerujemy, złamała nogę. Ojeja Mokka i to bez oblodzonej pow potrafiłaś sobie kuku zrobić:shake: :cool3: Mokko - szybko zdrowej - :loveu: bo psy zadzerwieją:lol: [quote name='jovanna']Wy tak o tych budowach to sie dorzuce choc nie ze swojego podworka. Moja przyjaciolka rok czasu szukala domu, skonczylo sie na kupnie dzialki budowlanej za miastem o powierzchni 3000m. Na ktorej w ciagu roku postawila dom. Ale musiala opanowac pewna budowlana wiedze zeby wiedziec co fachowcy partola i za co nakrzyczec. ...Okazalo sie ze projekt domu byl do bani. Architekt zrobil kilka podstawowych bledow ktore w czasie budowy eliminowano. (Ona wymyslila sama wyglad domu). Po czasie sie okazalo ze budowlancy oszukiwali ja na kosztach (wynajela firme z poza naszego miasta). Co oznacza ze trzeba ich na kazdym kroku pilnowac.(dogadala sie z szefem czesc prac w ramach rekompensaty zrobili za darmo) Miedzyczasie ciezko bylo kupic pustaki bo materialow brak (cala Polska sie buduje) obdzwonila pol regionu zanim je dostala. Okazalo sie ze brak styropianu i cementu na wylewki i tynkow. Ze brak fachowcow bo wszyscy powyjezdzali do Anglii wiec sciagala ich nawet z poza wojewodztwa co mialo o tyle dobra strone ze taki siedzial do skutku i robil nie wloczac sie po okolicy bo chcial biegiem zrobic i do domu wrocic . Gdy sie wprowadzila co mialo miejsce w grudniu tuz przed swietami tynki nadal schly bo na malowanie scian nie miala ani czasu czekac ani ochoty tego robic. Lazienka byla zrobiona tylko jedna i ogolnie jak ja odwiedzilam to totalne pobojowisko ...Tak je ta budowa wykonczyla ze juz na rozpakowanie sil nie mialy. (dom zamieszkuja 2 kobiety i dwoje dzieci ). Na mojej wizycie okazalo sie wlaczenie piekarnika powoduje spiecie w instalacji,ciemnosc ....WIec jeszcze elektryk przyjdzie zeby to naprawiac. Ogrzewanie ma na gaz i kominek z plaszczem wodnym. Powierzchni mieszkalnej 180m ,sam parter bez podpiwniczenia... W tej chwili zna sie na hydraulice, elektryce, kafelkowaniu, tynkowaniu i budowaniu w ogole. I ma przed soba mnostwo roboty , postawic plot wokol dzialki. Osiadzic toto krzakami i trawa obsiac. Dokonczyc wnetrza i dokupic meble...Poprostu to urzadzic Wiec Wind przed toba dluga droga i juz zacznij kolekcjonowac muratory przydadza sie, chocby po to zebys wiedziala o czym do ciebie fachowiec mowi :lol:... Zreszta po perypetiach mojej przyjaciolki to bym powiedziala ze u nas nie ma fachowcow tylko sami amatorzy udajacy powyzszych Ja kiedy robilam remont tez czytalam fachowe pisma po to zeby mnie majster nie oszukal i kitow nie wciskal czasami okazywalo sie to zbawienne bo niby tyle lat facet w tym siedzial a pojecia o tym co robi nie mial bladego...Potem mial do mnie szacunek i wiedzial ze lepiej nie oszukiwac bo i tak sie wyda :lol: Ku przestrodze jovanna - ale historia :roll: wzięłam sobie do serca...czyli wychodzi że nieznojomość budowlanki szkodzi:shake: [quote name='OMM']. A tak wygląda rozanielony dziadziuś Maxio, oczywiście przy czochranku i mizianku od Was:haha::haha::haha: :lol::lol::lol::lol::lol: przepraszam za jakość ale to komórką robione a On się ciagle ruszał:) Ale słodka mordka:loveu: :loveu: [quote name='jovanna']Kto oglada w soboty home makeover ? Oni w tydzien ludziom dom buduja u nas by to nie przeszlo hehe... Tak ale jaka tam ekipa - ile fachowców i podejrzewam że najlepszych... [quote name='Mokka']Dzięki za pamięć :lol: . Jestem już w pracy, nóżka wygodnie oparta, koleżanka herbatki zaparzyła. Napiłabym się, ale... do łazienki daleko :evil_lol: . Na razie się wstrzymam ;) . Mokka i ty w pracy jesteś z jedną nogą:crazyeye: :eviltong: ;) trzeba było sobie troche pofolgować....:razz:
jovanna Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 wstalam o dziwnej godzinie i mnie spowrotem od lozka ciagnie, herbatke wypilam i chyba sie poloze....:roll: kot rozwalil mi sie na klawiaturze i pisac nie daje...:razz:
Nitencja Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Wam tez sie dzis nie chce ??? Ja od rana chodze nieprzytomna . Prawie o sciany sie obijam.... I jakos caly optymizm i inne takie ze mnie wyparowaly:roll:
bajadera Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Dzień dobry wszystkim. Ja spóźniona przy kawce, bo miałam rano różne sprawy. Łapanie moczu Bunga i do veta. Potem wizyta w aptece, bo córka złapała grypę i trzeba ją postawic na nogi w tempie ekspresowym bo w sobote studnówka ! I jeszcze zakupy pewne, gdyż w pracy muszę dzis imieminowe ciasto postawić. Zapraszam na tort śmietanowy własną ręką uwity !
Mokka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='INA'] Mokka i ty w pracy jesteś z jedną nogą:crazyeye: :eviltong: ;) trzeba było sobie troche pofolgować....:razz: Wyjdę wcześniej, ale dziś jest taki dzień, że koniecznie musiałam być i dopilnować terminów :roll: . [quote name='Nitencja'] Ja od rana chodze nieprzytomna . Prawie o sciany sie obijam.... Ja też :evil_lol: i to wcale nie prawie.
Magda_i_Dex Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='Ali26762']Heyka :) Ja znowu jak po ogień, ale po prostu MUSZĘ się Wam pochwalić tym, co dostałam dzisiaj od Daisy :multi: Tadam! Ali fajowe te kapciuszki. Jakie słodkie. Takie walentynki psie. A do tego jak się je posłucha jak popiskują. Miodzio. Derysiowi pewnie koledzy też się podobają?
zadziorny Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Mokka napisał(a):Widzę, że się dobrze bawicie :evil_lol: . Kończę z piciem. Od dziś ani kropli :diabloti: . A, to po procentach Ci się wypadek przytrafił :roll: :shake: :cool1:
Mokka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 [quote name='zadziorny']A, to po procentach Ci się wypadek przytrafił :roll: :shake: :cool1: Nie po, a przed. :lol: Jak już byłam uszkodzona, przyjechała Flaire i robiłysmy (i spożywałyśmy) grzane piwo. A płyny wszelakie przestaję przyjmować, bo do łazienki daleko.
jovanna Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 No wiec zamiast drzemac pojechalam z mezem i Angie do lasu pies az piszczal cala droge z radosci i niecierpliwosci potem zwyczajowo nos do ziemi i bieg przez lesne drozki, kucgalopem po dzikiej plazy z patykiem w pysku i powrot do domku, szczesliwa spi sobie teraz :evil_lol: obrobie fotki i jak wrzuce na stronke dam znac i cos tu wkleje :lol:
Flaire Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Mokka napisał(a):Nie po, a przed. :lol: Jak już byłam uszkodzona, przyjechała Flaire i robiłysmy (i spożywałyśmy) grzane piwo.Potwierdzam. Procenty były wyłącznie w celach leczniczych - przynajmniej w przypadku Mokki. :evil_lol: A potem po pijaku pojechałyśmy na ostry dyżur i próbowałyśmy tam ludzi przekonać, że wypadek stał się właśnie przed spożyciem procentów, a nie po:cool3:
Minio Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Flaire napisał(a):Potwierdzam. Procenty były wyłącznie w celach leczniczych - przynajmniej w przypadku Mokki. :evil_lol: A potem po pijaku pojechałyśmy na ostry dyżur i próbowałyśmy tam ludzi przekonać, że wypadek stał się właśnie przed spożyciem procentów, a nie po:cool3: no pięknie ..... :lol: :lol: Trzeba dziewczyny uważać . Mnie się zdarzyło ściany po alkoholu nie zauważyć co się skończyło lekkim wstrząsem mózgu. :p :p
Flaire Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 Minio napisał(a):Mnie się zdarzyło ściany po alkoholu nie zauważyć co się skończyło lekkim wstrząsem mózgu. :p :pMinio, ale myśmy nie piły alkoholu, tylko grzane piwo! :cool3: :evil_lol: :niewiem:
Ali26762 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Heyka :) Pogoda łajzowata, zepsułam sobie nóżkę o buta jak ganiałam po ZUS-ach, nie wiem jak mi się uda wyprowadzić Deryśka z tą zepsutą nóżką, dogo muli, nie wiem co na obiad zrobić, buuuuu :placz: bos, miziać Andrzeja nie zamierzam, krzywdę mi zrobił wywalając wczoraj z wygodnego, ciepłego łóżeczka :angryy: Za coś takiego miziaj go sobie sam jak chcesz :eviltong: :eviltong: :eviltong: ;)
Ali26762 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Magda_i_Dex napisał(a):Ali fajowe te kapciuszki. Jakie słodkie. Takie walentynki psie. A do tego jak się je posłucha jak popiskują. Miodzio. Derysiowi pewnie koledzy też się podobają? Dzięki :) Czasami próbuje się z nimi zaprzyjaźnić, ale konsekwentnie nie pozwalam :p
jovanna Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Dzisiejszy spacer w lesie :lol: i obiecane fotki Poproś biegiem... waruj mniam... wiosna w styczniu ?! meszek soczysty wiosenny ? hmmm reszta na stronce link w podpisie
OMM Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Jovanna śliczne foty. Njbardziej mi się podoba "mniam" ten ogon zawodowo wykrzywiony skradacz. A na co Ona się tak oblizuje?
coztego Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Dzień dobry! Wygląda na to, że wreszcie naprawili nam net w biurze, więc będę mogła wpadać na kawkę ok. południa :p Trzymajcie w cieple dla mnie 8) U nas od rana słoneczko świeciło, więc wybrałyśmy się z Kresią na łąkę i spotkałyśmy bażanta! :) Zapraszam Państwa jutro na obiad :eating:
Flaire Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 coztego napisał(a):U nas od rana słoneczko świeciło, więc wybrałyśmy się z Kresią na łąkę i spotkałyśmy bażanta! :) Zapraszam Państwa jutro na obiad :eating:Kreśka go upolowała??? :-o :-o :-o
Recommended Posts