Wojtek Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ela_hryckiewicz napisał(a):Wojtej nie masz pojęcia jak się ciesze że wszystko jest OK :loveu: Klawo nam to wyszło, bardzo się cieszę... :drinking:
Wojtek Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 No i specjalne podziękowania dla doddy za pomoc w transporcie Koki. Doddy, jesteś BOSKA!!! :Rose: :sweetCyb: :ylsuper: :drinking:
Ali26762 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Anisha napisał(a):Ali, faktycznie zastanawiający jest Derysiowy ogonek... :hmmmm: Bo rozumiem, że do tej pory normalnie po domu nosił zawsze podniesiony, tak? :roll: Szagasty też czasami w domu snuje się z ogonem a'la seter, ale tylko jak jest śpiący, albo znudzony... W każdym razie powodów do zmartwienia chyba nie ma, skoro na spacerach kita wraca do terrierowej pozycji - znaczy, że fizycznie wszystko jest z nią OK. Może po prostu tak mu jest teraz wygodniej? Nie wiem, ale nie martw się, bo na pewno nic złego się nie dzieje. :kciuki: Dzięki za kciuki :) Tak, zawsze nosił do góry, a wczoraj przy toalecie (myciu znaczy) pisnął. Nie wiem co się stało, nie widziałam tego momentu, może sobie przysiadł na ogonie i wykręcił jakoś boleśnie? Albo jak trzepał się w ubranku to uderzył o coś? Nie wiem. Macałam ten ogon na wszystkie strony i nic nie mówił, że go boli. Dzisiaj już na spacerze ogon był cały czas w górze, w domu już też częściej podnosił, więc pewnie będzie dobrze :)
Ali26762 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Wojtek napisał(a):Czołem! Koki zaraz będzie w Lublinie. Ela, tak jak mówiłaś, suka jest sliczna i przyjacielska. Na wejście wylizała swoich nowych właścicieli - już są jej.:diabloti: Wszyscy, łącznie z nią, są bardzo szczęśliwi. Jutro po południu jadę ją oblukac i obfocic. :grins: Ach jak ja lubię dobre wieści :multi: :multi: :multi:
vigor Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ali - i wróć z kitą:cool3: Dzięki za życzenia dla Małżonki. Ledwo jej przekazałem i już b***a zdrowa, ki czo*t i jakie to choróbsko w niej siedziało:roll:. Nawet mięsiwo obsmażyła, czy też upiekła najutro i w fotelu siedzi przed jakowąś mydlaną operą. No niech już tak będzie:multi::multi::multi:. Bogula - również ślemy życzonka dla JUBILATKI Ahoj!
bos Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ali kuruj się :loveu: kuruj :razz: Deyś da sobie radę ....jakby co to se ogon wyliże i będzie git....:loveu: :multi: gorzej z Tobą. :crazyeye: :eviltong:......no bo co byus miała sobie wylizać.....:eviltong:
bos Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Wojtek, Ela_h....i ja się cieszę że wszystko jest oki. Ale dalej trzymamy......:kciuki: :multi:
bos Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 coztego napisał(a): W komplecie do komputera, dali bosowi nowego szefa :eviltong: dobrze mówisz.....:loveu: :multi:
bos Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 zadziorny napisał(a):O :crazyeye:, bos to Ty żyjesz? :hmmmm: :niewiem:. Cóś wieki całe Cię tu nie było :shake: :cool1: :diabloti: (wiem, nie miałeś czasu z powodu skypa :cool3:). No właśnie.....ja żyję....i widzisz jak nie mogę się poświęcić dogo ,to zaś jestem na gg....lub skypie. A ty miałeś sie też zainstalowac ....i co....? Ale kumpel z Ciebie......ani nie zadzwonisz ..:mad:..choć masz darmowe minuty.......Może masz w końcu tego skypa:cool3: .....i kto tu sie opier......sory......mniej udziela :eviltong:
bos Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Wind napisał(a): Z bos, Praca, pracą ale Ty tez cos za bardzo nam znikasz :diabloti: Kiedys piales z zachwytu, ze w pracy nowy kompik Ci dali ... I co nam po nim? :shake: . No fakt....kompik mam nowy jest super........chodzi jak burza........więc żebym za szybko nie pracował i był bardziej dociążony ........roboty nam dołożyli.....i dooopa. A jeszcze nasza sieć jest blokowana programami dodatkowymi by się bin laden nie dorwał do danych.....więc internet.....jest dość wolny. Nie mówiąc już o dogo. Na dodatek wyrywkowo po południu komputerusie sprawdzają gdzie podczas dniówki buszowaliśmy:mad: :angryy: ...a jeszcze teraz szykuje się akcja protestacyjna w ....górnictwie........by pogonić paru........dupk....... oświeconych:multi: :eviltong: :evil_lol:
Kardusia Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ali - :-( zmartwiłaś mnie ..... tym Derysiowym ogonkiem :shake::roll::-(. Oblukaj, pomacaj...:roll:...to nie dobrze, że czuje ból...co to może być???? Ela_h, Wojtek, Doddy - jesteście :bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw:SUPEROWI :cool2: :iloveyou::happy1:!!! OMM - :glaszcze: trzymam kciuki za ślipka :-(.
rita60 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Duzo zdrowia dla Livki z okazji ukonczenia az 4 miesiecy,badz promyczkiem i radoscia dla swojej panci:new-bday::BIG: Ali jak Parysek opuscił ogonek,to okazało sie,ze to gruczoły okołoodbytowe sa przepełnione i trzeba je było oczyscic,moze to to:roll:
coztego Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Gratuluję wszystkim uczestnikom udanej akcji o kryptonimie "KOKA" :klacz: Niech się dziewczynka zdrowo chowa, a Ty, Wojtek, nie żałuj nam fotek i wiadomosci o suni :)
Ali26762 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Kardusia napisał(a):Ali - :-( zmartwiłaś mnie ..... tym Derysiowym ogonkiem :shake::roll::-(. Oblukaj, pomacaj...:roll:...to nie dobrze, że czuje ból...co to może być???? No właśnie nie czuje bólu. Wymiędliłam mu ten ogon na wszystkie strony i ani mruknął. rita60 napisał(a):Ali jak Parysek opuscił ogonek,to okazało sie,ze to gruczoły okołoodbytowe sa przepełnione i trzeba je było oczyscic,moze to to:roll: Sprawdziłam macając okolice gruczołów. Też nic pies nie mówił, a jeśli byłyby pełne, to by przynajmniej twarde było, a nie. Rozmawiałam z zach, zasugerowała, że to może być tzw. zimny ogon, przypadłość dość częsta u labów. Zjawisko niegroźne na szczęście i odwracalne. Musiało mu tę łysą kitę przewiać na okropnym wietrzysku :placz: A Deryś po powrocie ze spaceru już pomerdał ogonkiem :multi: Póki co dałam mu cerutin, w poniedziałek będę dzwonić do weta i upewniać się w diagnozie. W razie czego pojedziemy na wizytę.
Ela_hryckiewicz Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ja również składam podziękowania dla Doddy Doddy jesteś wspaniała bardzo nam pomogłaś jestem bardzo bardzo wdzięczna za okazaną pomoc :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:
Ibolya Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 wojtek, ela_h, doddy super, że Koki już w nowym domku jest :multi::multi: Wojtek a nie zapomnij jutro o fotkach :modla::modla: Jutro rano OMM egzamin zdaje, kciuki wskazane som :thumbs::thumbs: Ali jak tam derysiowy ogonek :confused:
Ali26762 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ibolya napisał(a):Jutro rano OMM egzamin zdaje, kciuki wskazane som :thumbs::thumbs: Ali jak tam derysiowy ogonek :confused: Będziemy trzymać :) O ogonku pisałam na poprzedniej stronie :)
Ibolya Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ja pytałam jak się ma TERAZ, W CHWILI OBECNEJ derysiowy ogonek :confused::confused::confused:
Wind Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Witajcie Terierowcy :-) Dobilam wreszcie do domu ... ufff ... dzien byl dlugi i ciezki. Jutro taki kolejny ... Na dodatek jedna paniusia ostro podniosla mi cisnienie dzwoniac do mnie z podobno OKAZYJNA cena dzialki budowlanej w Wawie :diabloti: Cos tam plotla, ze wlasnie uslyszala, iz w Karkowie za kawalerke 9m2 :crazyeye: cena wywolawcza wynosi 90.000 to ona za dzialeczke 1.000 m2 chce jedynie okragly milion zeta, czyli ZA DARMO. A ze pazerna nie jest, to negocjowac juz wyzej nie bedzie ... nizej tez nie :evil_lol: bogula, dla Ciebie, czterolapnej i Nitencji wszystkiego naj z okazji miesiecznicy :multi: Ani sie obejrzysz a bedziesz malucha na wystawe strugac :multi: Ali, miejmy nadzieje, ze ogon zostal tylko zawiany :roll: Szybkiego powrotu do stanu pelnej wygorowanej sztywnosci :lol: Ela, Wojtek, z takimi ludzkimi Przyjaciolmi Koka nie zginie :multi: A Ty Wojtek obfoc malucha i zapodaj nam na Forum :cool3: Musimy przynajmniej zdjeciowa inspekcje z nowego domu zobaczyc :cool3: Teraz ide uspokoic rozdygotane cisnienie jakas relaksujaca kapiela a potem do obrabiania fot ;) W.
rita60 Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 OMM :thumbs::thumbs::thumbs: mizianko dla Maxia.
OMM Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 jovannie, Eli, Ricie60, Kliwii za pamięć, Vigorom-za kciukasy, Ibloyi za fluidy, czujemy czujemy gorąco, gorąco; Wind za serducho; Ali za chęć pomocy (będziemy pamiętali i się zgłosimy;)), Nitencji za głaski i mizianki cieplutkie, zadziornemu za kciukasy i fluidy, Borsaf za nieocenione rady i wór fluidów, Kardusi za kciukasy DZIĘKUJEMY!!! bez Was to ciężko!! Cieszę się, że sunieczka Koka już na swoim, oby wszystkim było dobrze wzajemnie w domku:loveu: Ali z całej siły chuchamy cieplutko na Derysiowy ogon, niechaj sztywnieje i wyma****e jak przystało na rasowego machacza:scream_3: Maxio dziś wysłuchał wiewórę, pogonił jej kitę, olał bo mu du*...ata uciekła, zamiast się podstawić i dostojnym krokiem poważnego przecież gościa poszedł sobie:painting: trzymając panią (czyli mnie:roll:) na smyczy, żeby pani (czyli ja:roll:) trafiła do domu, bo wprawdzie On ma nienajlepiej ze wzrokiem ale do domu trafia bezbłędnie, natomiast pani (czyli ja:roll:) to już:ghost_2: i fixum dyrdum (od nauki), trafia do nie swojej klatki.
Ibolya Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 OMM jakie piękne serducho nam dałaś :multi: Miałaś się uczyć, nie na dogo siedzieć :evil_lol::evil_lol: a sio :sleep2: Kciukasy za jutrzejszy egzamin już zaciśnięte :thumbs::thumbs::thumbs:
Kardusia Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ali - kochana :lol: trzymam kciuki za Derysiowego "szwancusia". No to musiało mu faktycznie nadmuchać w ten wyskubany tył :roll:. Że tez nigdy nie może być spokojnie z naszymi psiurami :shake:. W każdym tygodniu coś się u nas dzieje :roll:...
Ali26762 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Ibolya napisał(a):Ali jak tam derysiowy ogonek :confused: Różnie, ale więcej już w górze :) Wind napisał(a):Ali, miejmy nadzieje, ze ogon zostal tylko zawiany :roll: Szybkiego powrotu do stanu pelnej wygorowanej sztywnosci :lol: Ja też mam taką nadzieję... Dzięki, Wind :kiss_2: OMM napisał(a):Ali z całej siły chuchamy cieplutko na Derysiowy ogon, niechaj sztywnieje i wyma****e jak przystało na rasowego machacza:scream_3: Chuchajcie, zach mówiła, że mam Derysia trzymać w cieple. W domu to łatwo, ale na dworze, przy takiej wichurze... :shake: Kardusia napisał(a):Ali - kochana :lol: trzymam kciuki za Derysiowego "szwancusia". No to musiało mu faktycznie nadmuchać w ten wyskubany tył :roll:. Że tez nigdy nie może być spokojnie z naszymi psiurami :shake:. W każdym tygodniu coś się u nas dzieje :roll:... Prawda? Przydadzą się kciuki ogonkowi, raz wstaje, a raz zawisa, ale już zaczyna merdać i coraz częściej podnosić się ponad linię grzbietu :)
Recommended Posts