zadziorny Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Nitencja napisał(a):Livka tez ma sie dobrze - ostatnio poczytala Dzieci z Bullerbyn, Russkij Jazyk i literature Baroku bodajze , w miedzyczasie pluje zebami :) Wdała się w mamusię :cool3: :loveu:. I popatrz jaka oczytana :evil_lol: :eviltong: :diabloti:
Anisha Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 zadziorny napisał(a):Nitencja napisał(a): Livka tez ma sie dobrze - ostatnio poczytala Dzieci z Bullerbyn, Russkij Jazyk i literature Baroku bodajze , w miedzyczasie pluje zebami :smile: Wdała się w mamusię :cool3: :loveu:. Mamusia też zębami pluje?? :cool3: P.S. Zadziorny, dzięki za instrukcję cytatową - sprawdzam czy to działa, dobrze zrobiłam? :lol:
Gosia_i_Luka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Matko, kaaawy!!! Nie wyspałam się... nie na moje zdrowie kolacje w knajpach i 4 lampki wina pod rząd. :roll: A za młodu miałam taką mocną głowę... Na domiar złego nakręciłam sobie w nocy jakieś filmy (czytam aktualnie "Lśnienie" Kinga :p), plus potworne wietrzysko... Żeby było śmieszniej dzisiaj 4 godziny w psychiatryku (na zajęciach, żeby nie było:lol:). Przeprowadzaliśmy wywiad z chorym panem, który przyszedł w czapce baseballowej z napisem "07 zgłoś się", na to miał ubraną złotą koronę z kartonu ("bo jestem mister oddziału"). Do tego różaniec zawiązany wokół nadgarstka i szalik reprezentacji Polski na szyi. Ze sobą przyniósł torbę, z której wyciągał kolejno: spryskiwacz do kwiatów, Biblię, swój rysunek i pamiętnik. Malowniczy obraz dopełniała butelka Piccolo wiśniowego, z której co 2 minuty brał potężnego łyka z błogością na twarzy. Zapytany o wiek odparł, że jest wybrańcem i ma czterdzieści i cztery lata. Ostatnio wydał też 2000zł przez 2 dni w burdelu, a wczoraj szatan pożyczył od niego 5zł na piwo. :help1: Plus tego taki, że po 5 minutach w szpitalu minął mi ból głowy. :p Doszłam do siebie dopiero w kawiarni po wielkim kubku gorącej czekolady i murzynku z lodami, a już całkiem poprawiło mi się po zakupach. :lol: To taki mały offtopik - z życia studentki psychologii. :evil_lol: coztego - super, że Malizna OK! Ja się przymierzam do sterylki białasa w lutym... Ale aż mnie ciarki przechodzą... :roll: Nitencja - życie z terrierem jak widać łatwe nie jest. Najważniejsze, że to "tylko" łapka... Podziwiam za zachowanie (w miarę) zimnej krwi - ja mdlałam dosłownie podczas pobierania białasowi krwi. Jestem przewrażliwiona na jej punkcie. Natomiast zabiegi i operacje na obcych zwierzakach nie robią na mnie żadnego wrażenia. Anisha - uwielbiam Twoje posty! :loveu::evil_lol:
Anisha Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Gosia_i_Luka napisał(a):Anisha - uwielbiam Twoje posty! :loveu::evil_lol: Potrzebujesz czegoś ode mnie? :cool3: Wal bez krępacji...:mdrmed: Idę na deszcz i wicher odcedzić psa, ale chyba jemu spodoba się to jeszcze mniej niż mnie... :shake: Ohydna pogoda, fuj. :-?
coztego Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Nitencja napisał(a):Ta malpa wredna wlazla na szafke i wziela sie za obrabianie surolanu i zniszczyla cale pudelko + przegryzla czesc ktora wklada sie do ucha . :hmmmm: to może pożyczę Ci buteleczkę surolanu pogryzioną przez Kreskę? AKurat ta część, którą się wkłada do ucha, się ostała - coś sobie z tego posklejasz :diabloti: Gosia_i_Luka napisał(a): Ja się przymierzam do sterylki białasa w lutym... Ale aż mnie ciarki przechodzą... :roll: Święty czas :razz: Luzik, da się przeżyć, mówię Ci to ja, stara doświadczona opiekunka wysterylizowanych zwierzątek :evil_lol: Anisha napisał(a):Idę na deszcz i wicher odcedzić psa, ale chyba jemu spodoba się to jeszcze mniej niż mnie... Mnie czeka ten sam los i też liczę na wyrozumiałość mojego piesa. Jeśli nie wrócę, to znaczy, że porwał mnie wiatr :angryy:
tunio Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 borsaf napisał(a):Carragan, zyjesz! Oczywiscie,ze zyje,przeciez zlego licho nie bierze.Zreszta,z moim charakterem to pewnie i tak by mnie nawet w piekle nie chcieli :p coztego napisał(a): Carr, gdzie byłaś jak Cię nie było? :cool3: To tu,to tam,ale ogolnie wiekszosc moich sil pochlania histeryzowanie nad zdrowiem Malenstwa,niestety. Ali26762 napisał(a): carr - avatarek masz extra! A dziekuje :) Zas w kwestii spaceru i pogody to ja wyjatkowo dzisiejszy wieczorny spacer odpuszczam,bo zwyczajnie jest to grozne.Pal licho,gdyby tylko lalo,ale wieje tak,ze drzewa "sypia" galeziami,ba,wrecz konarami...
Kardusia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Anisha napisał(a): (...) Idę na deszcz i wicher odcedzić psa, ale chyba jemu spodoba się to jeszcze mniej niż mnie... :shake: Ohydna pogoda, fuj. :-? Anisha - o królu, matko, żuczku i co tylko :shake:....Jak to odcedzić psa???:lol: Muszę ja chyba wytemperować swój mózg, bo jakaś przymulona i tępawa jestem :shake:. A jak Shagulowi cóś grubszego się trafi, to co??? Też :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bedziesz cedzić? Oj...Anisha, a co Ty potem z tym przecedzonym robisz ;););)? U nas tez brzydko :look3: na dworku. Nie chce się nosa wytknąć :shake:, zostaje tylko czytanie i TV. Wczoraj zafundowalam sobie senasik (młodzieżowy) Garfield 2 . No... muszę się przyznać :oops: , że na odstresowanie to dobrze mi zrobiło :loveu:. Gosia - wiem :shake: ...straszne sa takie miejsca :-(. Swego czasu systematycznie odwiedzałam koleżankę, która "tam" się znalazła. Wcześniej była o włos od popełnienia samobójstwa, było z nią gorzej jak źle. Ja za kazdym razem i po każdej wizycie chyba byłam bardziej chora od niej. Ale wyszła z tego. Jak piszesz o tych obserwowanych urojeniach - robi mi się bardzo smutno...:-(, pamietam jej głupstwa i wyobrażenia, omamy i halucynacje. To było straszne. A samo miejsce też koszmarne :shake:...
Ela_hryckiewicz Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Witam !!! Nitencja napisał(a):ODDAM ZA DARMO i JESZCZE DOPLACE ZA ROXY WREDNA MALPA.:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: __________________ :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Nitencjo ja sobie radzisz z cieczką u Roxy czy Alex też tak cierpi jak zminimalizować cierpienie biduli :evil_lol: Agapa jest zupełnie odizolowana Zarazek nie ma kotaktu z małą, nawet zmieniam odzież jak ide do Gapy i mimo wszystko skacze jak sprężyna :evil_lol: :evil_lol:
Kardusia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Nitencja - ostatnio czytałam posty po łepkach :roll:.... Jak łapka - goi się?
zadziorny Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Anisha napisał(a): P.S. Zadziorny, dzięki za instrukcję cytatową - sprawdzam czy to działa, dobrze zrobiłam? :lol: Elegancko :cool3: :cool2: :p
borsaf Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ja własnie wróciłam z godzinnego spaceru w deszczu. Regonowi chyba ta pogoda nie przeszkadza. Jakby wyczuł, ze ledwo koope zrobi to pancia do domu zawinie....więc ciągnął na łąkę i dopiero tam kucnął. To sie kawał drogi zrobiło i rada nie rada po godzinie dopiero do dom zlądowałam. On calutki przemokniety ale zadowolony, a o sobie nie wspomnę. Dzisiejza pogoda na kubraczek by się nadawała, ale on podbity ocieplina i szorstki by się "zapocił" Muszę mu uszyc na wzór z samego ortalionu taki, no i ciemny, zeby się suki nie smiały, ze ma taaaki, no...wiecie...
coztego Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Wróciłam, nie wywiało mnie, ale nie był to miły spacer :angryy: carragan napisał(a):To tu,to tam,ale ogolnie wiekszosc moich sil pochlania histeryzowanie nad zdrowiem Malenstwa,niestety. Podziel się z nami troskami, ulży Ci, a może ktoś pomoże, doradzi. Z miłości do Maleństwa wszystko :loveu: Ela_hryckiewicz napisał(a): Nitencjo ja sobie radzisz z cieczką Co za pytanie... :cool3: Szczeniaków nitencjowych nie widziałaś? :loveu: ;)
Nitencja Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Kardusia - lapka sie goi calkiem szybko :) Jak ja sobie radze z cieczka ( pomijajac dowcipny post Coztego:roll: ) Przez pierwsze dni cieczki psy lataja razem i im nie przeszkadza jeszcze nic :cool3: Ja Roxanie codziennie okolice przecieram pampersami i psikam repelentem przeciwko cieczkom - cos tam zawsze zadziala ..... a potem sucz przenosi sie na pieterko i tam sobie odpoczywa bez tych trzech glupkow. generalnie nie jest zle psy nawet jedza i chodza na spacery ale sunia musi byc odizolowana . Po skonczonej cieczce myje ja cala a tym idiotom tlumacze ze juz koniec :cool3: No a
Ali26762 Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 My też połaziliśmy w strugach deszczu ze śniegiem i wichrze, Deryś robi postępy w chodzeniu w ubranku :multi: Wprawdzie trzepie się niemal non stop, ale dzisiaj był o wiele dalej niż w nocy, a mimo to ogona z gumki nie udało mu się wyjąć :D Wiecie, łaziłam po necie i trafiłam na fotki kotka naszej Magdy_i_Dexa. Biorą udział w jakimś konkursie, więc lecę na nich zagłosować :multi: Jeśli chcecie zobaczyć jakiego pięknego kota ma Magda to wejdźcie na www.sheba.pl w dział Galeria i wpiszcie w wyszukiwarkę mika - zobaczycie dwie fotki Filemona - To ja Filo i Jestem zły :)
Jura Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ali26762 napisał(a):Ibolya, wróciłaś już z Sadyby? Ibolya, byłaś na naszym terenie?
borsaf Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Wróciła, wróciła, ale musicie poczekać aż jej sie darmowe minuty skończą:evil_lol:
Ibolya Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Ali26762 napisał(a):Ibolya, wróciłaś już z Sadyby? Wróciłam. Relację masz na skype'ie :grab: Tutaj napiszę jutro, bo teraz idę spać :sleep2: dobranocka :sleep:
zadziorny Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Inuś, jak tam po basenie :cool3:. Bo ja już zdążyłem nawet piffko zaliczyć :loveu: :multi: :eviltong:
zadziorny Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 No :roll:, czas do łóżeczka :sleep2:. Pewnikiem zaraz Ali przejmie pałeczkę :cool3:. Dobranoc wszystkim :hand:
Wind Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 zadziorny napisał(a):No :roll:, czas do łóżeczka :sleep2:. Jakie do lozeczka :diabloti: Ja tu przychodze wykonczona calym dniem, a tu pustki :cool1: Nitencjo, Tak to jest z prawdziwymi terierami :eviltong: Zawsze znajda sobie zajecie i skrupulatnie beda nam przypominac o swoim istnieniu :evil_lol: coztego, Malizna pewnie juz sama wskakuje na stol i Kresce na glowe :lol: Zdjecie Malizny i pielegnujacej ja Kreski rozczulajace :loveu: I kto by pomyslal, ze dziewczyny sie tak dogadaja :cool3: Gosia, Fajnie masz na tych praktykach :razz: Oj jak wszyscy marudzicie na ten deszcz i wichure :evil_lol: Fajnie jest ... I to z dwoch powodow :multi: Bylysmy z Majutem u weta. Oko zostalo obejrzane, rogowka pieknie sie goi i jeszcze tydzien i powinno byc juz zupelnie ok. A po drugie dzisiaj dostalam nowy, miekki jak kaczuszka ale ostry jak pirania obiektywik :loveu: Ciesze sie jak dziecko i juz nie moge sie doczekac fotograficznego weekendu :loveu: W.
Wind Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 no dobraaaaa ... spicie to i ja se ide ... Podlubalam troche w swojej stronie, pogrzebalam w zdjeciach, zjadlam kasze manne z truskawkami (nie wiem, co bym zrobila bez tych zakonserwowanych torebek :evil_lol: ) wysaczylam martini z cytrynka i moge isc spac :cool3: Dobranocka, a tym co rano zrywaja sie do pracy, milego dnia i selektywnie slepego szefa, aby niebieskiej dogo na Waszych monitorach nie zauwazal :evil_lol: BTW a ta mala Weronika to jest podobna do Leppera czy nie :confused: Hmmm ... zagadkowe ojcostwo ... tylko laborant sie w tym polapie :evil_lol: W.
Mokka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Wind napisał(a):coztego, Malizna pewnie juz sama wskakuje na stol i Kresce na glowe :lol: Zdjecie Malizny i pielegnujacej ja Kreski rozczulajace :loveu: I kto by pomyslal, ze dziewczyny sie tak dogadaja :cool3: Ja, ja pomyslałam, ja wiedziałam od początku, tylko coztego stawiała niezrozumiały opór ;) . Wind napisał(a):BTW a ta mala Weronika to jest podobna do Leppera czy nie Jeśli tak, to mi się nasuwa tylko jeden komentarz - biedne dziecko :evil_lol: .
jovanna Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 dzien dobry o zboczonej godzinie jak dla mnie :evil_lol: pokrzepilam sie herbatka i ide spowrotem spac :sleep2:....A pizdzi u mnie jak diabli i mokro jest, pogoda pod zdechlym azorem jak nic... odezwe sie na drugie sniadanko :evil_lol:...
zadziorny Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Witajcie :lol: A co to :roll:. Kawy dzisiaj nikt nie zapodaje? :hmmmm: :niewiem:. W takim razie ja służę :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2:, a dla pozostałych herbatka :drinka: :drinka: :drinka:. Miłego dnia wszystkim :cool3: :loveu:.
Recommended Posts