Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nitencja napisał(a):
Livka tez ma sie dobrze - ostatnio poczytala Dzieci z Bullerbyn, Russkij Jazyk i literature Baroku bodajze , w miedzyczasie pluje zebami :)

Wdała się w mamusię :cool3: :loveu:. I popatrz jaka oczytana :evil_lol: :eviltong: :diabloti:

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

zadziorny napisał(a):
Nitencja napisał(a):

Livka tez ma sie dobrze - ostatnio poczytala Dzieci z Bullerbyn, Russkij Jazyk i literature Baroku bodajze , w miedzyczasie pluje zebami :smile:

Wdała się w mamusię :cool3: :loveu:.

Mamusia też zębami pluje?? :cool3:

P.S. Zadziorny, dzięki za instrukcję cytatową - sprawdzam czy to działa, dobrze zrobiłam? :lol:

Posted

Matko, kaaawy!!! Nie wyspałam się... nie na moje zdrowie kolacje w knajpach i 4 lampki wina pod rząd. :roll: A za młodu miałam taką mocną głowę... Na domiar złego nakręciłam sobie w nocy jakieś filmy (czytam aktualnie "Lśnienie" Kinga :p), plus potworne wietrzysko... Żeby było śmieszniej dzisiaj 4 godziny w psychiatryku (na zajęciach, żeby nie było:lol:). Przeprowadzaliśmy wywiad z chorym panem, który przyszedł w czapce baseballowej z napisem "07 zgłoś się", na to miał ubraną złotą koronę z kartonu ("bo jestem mister oddziału"). Do tego różaniec zawiązany wokół nadgarstka i szalik reprezentacji Polski na szyi. Ze sobą przyniósł torbę, z której wyciągał kolejno: spryskiwacz do kwiatów, Biblię, swój rysunek i pamiętnik. Malowniczy obraz dopełniała butelka Piccolo wiśniowego, z której co 2 minuty brał potężnego łyka z błogością na twarzy. Zapytany o wiek odparł, że jest wybrańcem i ma czterdzieści i cztery lata. Ostatnio wydał też 2000zł przez 2 dni w burdelu, a wczoraj szatan pożyczył od niego 5zł na piwo.
:help1:
Plus tego taki, że po 5 minutach w szpitalu minął mi ból głowy. :p
Doszłam do siebie dopiero w kawiarni po wielkim kubku gorącej czekolady i murzynku z lodami, a już całkiem poprawiło mi się po zakupach. :lol:

To taki mały offtopik - z życia studentki psychologii. :evil_lol:

coztego - super, że Malizna OK! Ja się przymierzam do sterylki białasa w lutym... Ale aż mnie ciarki przechodzą... :roll:

Nitencja - życie z terrierem jak widać łatwe nie jest. Najważniejsze, że to "tylko" łapka... Podziwiam za zachowanie (w miarę) zimnej krwi - ja mdlałam dosłownie podczas pobierania białasowi krwi. Jestem przewrażliwiona na jej punkcie. Natomiast zabiegi i operacje na obcych zwierzakach nie robią na mnie żadnego wrażenia.

Anisha - uwielbiam Twoje posty! :loveu::evil_lol:

Posted

Gosia_i_Luka napisał(a):
Anisha - uwielbiam Twoje posty! :loveu::evil_lol:

Potrzebujesz czegoś ode mnie? :cool3: Wal bez krępacji...:mdrmed:

Idę na deszcz i wicher odcedzić psa, ale chyba jemu spodoba się to jeszcze mniej niż mnie... :shake: Ohydna pogoda, fuj. :-?

Posted

Nitencja napisał(a):
Ta malpa wredna wlazla na szafke i wziela sie za obrabianie surolanu i zniszczyla cale pudelko + przegryzla czesc ktora wklada sie do ucha .

:hmmmm: to może pożyczę Ci buteleczkę surolanu pogryzioną przez Kreskę? AKurat ta część, którą się wkłada do ucha, się ostała - coś sobie z tego posklejasz :diabloti:
Gosia_i_Luka napisał(a):

Ja się przymierzam do sterylki białasa w lutym... Ale aż mnie ciarki przechodzą... :roll:

Święty czas :razz: Luzik, da się przeżyć, mówię Ci to ja, stara doświadczona opiekunka wysterylizowanych zwierzątek :evil_lol:
Anisha napisał(a):
Idę na deszcz i wicher odcedzić psa, ale chyba jemu spodoba się to jeszcze mniej niż mnie...

Mnie czeka ten sam los i też liczę na wyrozumiałość mojego piesa. Jeśli nie wrócę, to znaczy, że porwał mnie wiatr :angryy:

Posted

borsaf napisał(a):
Carragan, zyjesz!

Oczywiscie,ze zyje,przeciez zlego licho nie bierze.Zreszta,z moim charakterem to pewnie i tak by mnie nawet w piekle nie chcieli :p

coztego napisał(a):

Carr, gdzie byłaś jak Cię nie było? :cool3:

To tu,to tam,ale ogolnie wiekszosc moich sil pochlania histeryzowanie nad zdrowiem Malenstwa,niestety.

Ali26762 napisał(a):

carr - avatarek masz extra!

A dziekuje :)

Zas w kwestii spaceru i pogody to ja wyjatkowo dzisiejszy wieczorny spacer odpuszczam,bo zwyczajnie jest to grozne.Pal licho,gdyby tylko lalo,ale wieje tak,ze drzewa "sypia" galeziami,ba,wrecz konarami...

Posted

Anisha napisał(a):
(...)
Idę na deszcz i wicher odcedzić psa, ale chyba jemu spodoba się to jeszcze mniej niż mnie... :shake: Ohydna pogoda, fuj. :-?


Anisha - o królu, matko, żuczku i co tylko :shake:....Jak to odcedzić psa???:lol: Muszę ja chyba wytemperować swój mózg, bo jakaś przymulona i tępawa jestem :shake:.
A jak Shagulowi cóś grubszego się trafi, to co??? Też :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bedziesz cedzić? Oj...Anisha, a co Ty potem z tym przecedzonym robisz ;););)?

U nas tez brzydko :look3: na dworku. Nie chce się nosa wytknąć :shake:, zostaje tylko czytanie i TV. Wczoraj zafundowalam sobie senasik (młodzieżowy) Garfield 2 . No... muszę się przyznać :oops: , że na odstresowanie to dobrze mi zrobiło :loveu:.

Gosia - wiem :shake: ...straszne sa takie miejsca :-(. Swego czasu systematycznie odwiedzałam koleżankę, która "tam" się znalazła. Wcześniej była o włos od popełnienia samobójstwa, było z nią gorzej jak źle. Ja za kazdym razem i po każdej wizycie chyba byłam bardziej chora od niej. Ale wyszła z tego. Jak piszesz o tych obserwowanych urojeniach - robi mi się bardzo smutno...:-(, pamietam jej głupstwa i wyobrażenia, omamy i halucynacje. To było straszne. A samo miejsce też koszmarne :shake:...

Posted

Witam !!!

Nitencja napisał(a):
ODDAM ZA DARMO i JESZCZE DOPLACE ZA ROXY
WREDNA MALPA.:angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
__________________


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Nitencjo ja sobie radzisz z cieczką
u Roxy czy Alex też tak cierpi jak zminimalizować cierpienie
biduli :evil_lol:

Agapa jest zupełnie odizolowana Zarazek nie ma kotaktu
z małą, nawet zmieniam odzież jak ide do Gapy i mimo wszystko
skacze jak sprężyna :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Ja własnie wróciłam z godzinnego spaceru w deszczu. Regonowi chyba ta pogoda nie przeszkadza. Jakby wyczuł, ze ledwo koope zrobi to pancia do domu zawinie....więc ciągnął na łąkę i dopiero tam kucnął. To sie kawał drogi zrobiło i rada nie rada po godzinie dopiero do dom zlądowałam. On calutki przemokniety ale zadowolony, a o sobie nie wspomnę. Dzisiejza pogoda na kubraczek by się nadawała, ale on podbity ocieplina i szorstki by się "zapocił"
Muszę mu uszyc na wzór z samego ortalionu taki, no i ciemny, zeby się suki nie smiały, ze ma taaaki, no...wiecie...

Posted

Wróciłam, nie wywiało mnie, ale nie był to miły spacer :angryy:

carragan napisał(a):
To tu,to tam,ale ogolnie wiekszosc moich sil pochlania histeryzowanie nad zdrowiem Malenstwa,niestety.

Podziel się z nami troskami, ulży Ci, a może ktoś pomoże, doradzi. Z miłości do Maleństwa wszystko :loveu:
Ela_hryckiewicz napisał(a):

Nitencjo ja sobie radzisz z cieczką

Co za pytanie... :cool3: Szczeniaków nitencjowych nie widziałaś? :loveu: ;)

Posted

Kardusia - lapka sie goi calkiem szybko :)
Jak ja sobie radze z cieczka ( pomijajac dowcipny post Coztego:roll: ) Przez pierwsze dni cieczki psy lataja razem i im nie przeszkadza jeszcze nic :cool3: Ja Roxanie codziennie okolice przecieram pampersami i psikam repelentem przeciwko cieczkom - cos tam zawsze zadziala ..... a potem sucz przenosi sie na pieterko i tam sobie odpoczywa bez tych trzech glupkow. generalnie nie jest zle psy nawet jedza i chodza na spacery ale sunia musi byc odizolowana . Po skonczonej cieczce myje ja cala a tym idiotom tlumacze ze juz koniec :cool3: No a

Posted

My też połaziliśmy w strugach deszczu ze śniegiem i wichrze, Deryś robi postępy w chodzeniu w ubranku :multi: Wprawdzie trzepie się niemal non stop, ale dzisiaj był o wiele dalej niż w nocy, a mimo to ogona z gumki nie udało mu się wyjąć :D

Wiecie, łaziłam po necie i trafiłam na fotki kotka naszej Magdy_i_Dexa. Biorą udział w jakimś konkursie, więc lecę na nich zagłosować :multi:
Jeśli chcecie zobaczyć jakiego pięknego kota ma Magda to wejdźcie na www.sheba.pl w dział Galeria i wpiszcie w wyszukiwarkę mika - zobaczycie dwie fotki Filemona - To ja Filo i Jestem zły :)

Posted

Ali26762 napisał(a):
Ibolya, wróciłaś już z Sadyby?

Wróciłam. Relację masz na skype'ie :grab:
Tutaj napiszę jutro, bo teraz idę spać :sleep2: dobranocka :sleep:

Posted

zadziorny napisał(a):
No :roll:, czas do łóżeczka :sleep2:.


Jakie do lozeczka :diabloti: Ja tu przychodze wykonczona calym dniem, a tu pustki :cool1:


Nitencjo,

Tak to jest z prawdziwymi terierami :eviltong: Zawsze znajda sobie zajecie i skrupulatnie beda nam przypominac o swoim istnieniu :evil_lol:

coztego,

Malizna pewnie juz sama wskakuje na stol i Kresce na glowe :lol: Zdjecie Malizny i pielegnujacej ja Kreski rozczulajace :loveu:
I kto by pomyslal, ze dziewczyny sie tak dogadaja :cool3:

Gosia,

Fajnie masz na tych praktykach :razz:

Oj jak wszyscy marudzicie na ten deszcz i wichure :evil_lol: Fajnie jest ... I to z dwoch powodow :multi: Bylysmy z Majutem u weta. Oko zostalo obejrzane, rogowka pieknie sie goi i jeszcze tydzien i powinno byc juz zupelnie ok.
A po drugie dzisiaj dostalam nowy, miekki jak kaczuszka ale ostry jak pirania obiektywik :loveu: Ciesze sie jak dziecko i juz nie moge sie doczekac fotograficznego weekendu :loveu:


W.

Posted

no dobraaaaa ... spicie to i ja se ide ... Podlubalam troche w swojej stronie, pogrzebalam w zdjeciach, zjadlam kasze manne z truskawkami (nie wiem, co bym zrobila bez tych zakonserwowanych torebek :evil_lol: ) wysaczylam martini z cytrynka i moge isc spac :cool3:

Dobranocka, a tym co rano zrywaja sie do pracy, milego dnia i selektywnie slepego szefa, aby niebieskiej dogo na Waszych monitorach nie zauwazal :evil_lol:

BTW a ta mala Weronika to jest podobna do Leppera czy nie :confused: Hmmm ... zagadkowe ojcostwo ... tylko laborant sie w tym polapie :evil_lol:

W.

Posted

Wind napisał(a):
coztego,
Malizna pewnie juz sama wskakuje na stol i Kresce na glowe :lol: Zdjecie Malizny i pielegnujacej ja Kreski rozczulajace :loveu:
I kto by pomyslal, ze dziewczyny sie tak dogadaja :cool3:

Ja, ja pomyslałam, ja wiedziałam od początku, tylko coztego stawiała niezrozumiały opór ;) .

Wind napisał(a):
BTW a ta mala Weronika to jest podobna do Leppera czy nie

Jeśli tak, to mi się nasuwa tylko jeden komentarz - biedne dziecko :evil_lol: .

Posted

dzien dobry o zboczonej godzinie jak dla mnie :evil_lol: pokrzepilam sie herbatka i ide spowrotem spac :sleep2:....A pizdzi u mnie jak diabli i mokro jest, pogoda pod zdechlym azorem jak nic...
odezwe sie na drugie sniadanko :evil_lol:...

Posted

Witajcie :lol:
A co to :roll:. Kawy dzisiaj nikt nie zapodaje? :hmmmm: :niewiem:. W takim razie ja służę :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2:, a dla pozostałych herbatka :drinka: :drinka: :drinka:.
Miłego dnia wszystkim :cool3: :loveu:.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...