bogula Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Siemka! nie śpimy, nie odsypiamy, ale czytamy te wszystkie posty od wczoraj i oglądam foty z Poznania:loveu: Witamy Nicola:cool3:
Ibolya Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Cześć Flaire :multi: Jedni odsypiają, inni w pracy siedzą :mad: A gdzie opisy węgierskie :confused: W poznaniu byłaś bardzo zajęta :evil_lol:
Flaire Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 [quote name='Ibolya'] W poznaniu byłaś bardzo zajęta :evil_lol: To jest bardzo delikatnie powiedziane... Byłam zestresowana i zakręcona na maksa, a to na skutek zagramanicznych gości, którym chciałam pokazać nasz kraj w jak najlepszym świetle... INA i Ela_h - potrzebuję Wasze adresy, żeby wysłać Wam trymery, które, NB, cały czas miałam na wystawie na dnie plecaka... :roll:
Ela_hryckiewicz Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Witajcie !!! Plucha zimno i ponuro tak jest dziś w Pile, ale niestety zaraz zbieram się do pracy :mad: Flaire daj trymer Agnieszce, ona ureguluje na niego. Dziękuje Flaire za poamięć nie miałam śmiałości zawracać Ci głowy na wystawie, wiem że byłaś bardzo zajęta :loveu: :loveu:
Kardusia Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Ali - świetne "mapety" :roflt::roflt::roflt: :D:D:D :megagrin::megagrin::megagrin:. Muszę teraz osuszyć klawiaturę :evil_lol:.
Flaire Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 Ela_h napisał(a): Dziękuje Flaire za poamięć nie miałam śmiałości zawracać Ci głowy na wystawie, wiem że byłaś bardzo zajęta :loveu: :loveu:Bardzo mi zależało, żeby moi goście dobrze się tu czuli, żeby wyjechali z Polski z dobrymi wspomnieniami, żeby nikt ich nie okradł, żeby się nie rozchorowali... Gości było troje, w dwóch grupach (plus jeszcze kilka osób, którymi zajmowałam się mniej), chciałam być z nimi w stałym kontakcie, stresowałam się, żeby wszytko im się udało. W sumie wyszło nieźle, chociaż konkurs Młodego Prezentera okazał się raczej kompromitacją - ale to już niestety ode mnie nie zależne. W każdym razie bardzo przepraszam Braci Mniejszych za brak mojej obecności, wsparcia, uwagi podczas Waszych poczynań na ringu - bo poza ringiem widzę, że bawiliście się doskonale i tylko mogę pozazdrościć, że nie było mi dane aktywniej brać udział. Jesteści, kochani, SUPER - właśnie takiego podejścia i zachowania potrzeba na wystawach jak najwięcej! :-)
Minio Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Flaire napisał(a):Bardzo mi zależało, żeby moi goście dobrze się tu czuli, żeby wyjechali z Polski z dobrymi wspomnieniami, żeby nikt ich nie okradł, żeby się nie rozchorowali... Gości było troje, w dwóch grupach (plus jeszcze kilka osób, którymi zajmowałam się mniej), chciałam być z nimi w stałym kontakcie, stresowałam się, żeby wszytko im się udało. W sumie wyszło nieźle, chociaż konkurs Młodego Prezentera okazał się raczej kompromitacją - ale to już niestety ode mnie nie zależne. W każdym razie bardzo przepraszam Braci Mniejszych za brak mojej obecności, wsparcia, uwagi podczas Waszych poczynań na ringu - bo poza ringiem widzę, że bawiliście się doskonale i tylko mogę pozazdrościć, że nie było mi dane aktywniej brać udział. Jesteści, kochani, SUPER - właśnie takiego podejścia i zachowania potrzeba na wystawach jak najwięcej! :-) Możemy odrobić w Kielcach ;) E... U nas nie jest chyba aż tak źle...;)
Minio Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Flaire napisał(a):Bardzo mi zależało, żeby moi goście dobrze się tu czuli, żeby wyjechali z Polski z dobrymi wspomnieniami, żeby nikt ich nie okradł, żeby się nie rozchorowali... Gości było troje, w dwóch grupach (plus jeszcze kilka osób, którymi zajmowałam się mniej), chciałam być z nimi w stałym kontakcie, stresowałam się, żeby wszytko im się udało. W sumie wyszło nieźle, chociaż konkurs Młodego Prezentera okazał się raczej kompromitacją - ale to już niestety ode mnie nie zależne. W każdym razie bardzo przepraszam Braci Mniejszych za brak mojej obecności, wsparcia, uwagi podczas Waszych poczynań na ringu - bo poza ringiem widzę, że bawiliście się doskonale i tylko mogę pozazdrościć, że nie było mi dane aktywniej brać udział. Jesteści, kochani, SUPER - właśnie takiego podejścia i zachowania potrzeba na wystawach jak najwięcej! :-) Możemy nadrobić w Kielcach.
Minio Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Flaire Ale u nas chyba nie jest aż tak źle....;)
Flaire Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 [quote name='Minio']Flaire Ale u nas chyba nie jest aż tak źle....;) No ja też tak myślałam, aż pojechałam do Dortmundu kryć Misię i tam usłyszałam pewną historię... A od tego czasu kilka innyc. Teraz nie mam czasu - może później opiszę. (A i sytuacja z Młodym Prezenterem nie napaja optymizmem :roll:).
borsaf Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Witajcie na kawce, Co do wystawy, to u nas, na czaprakowcach jakiś wiekszych wpadek nie bylo ale jak poczytałam na "Wystawy" to zenujace rzeczy opisują.:oops::oops:i jeszcze raz:oops: Znajomi pytaja sie jak sobie poradzili organizatorzy z ilością psich "pozostałości" Ja odniosłam wrażenie, ze ekip sprzątających bylo dużo i jakoś nie bylo tych min zastraszająco wiele. Napewno lepiej z tym bylo niz rok temu.
bajadera Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Witajcie przy kawce. Ja też jeszcze przeżywam Poznań. W sumie miałam stres już w środę wieczorem, kiedy znajomi z Austrii zadzwonili, że nie moga znaleźć hotelu, który im zamówiła. Ja w łodzi, oni w Poznaniu:diabloti: Ale jakoś znaleźli w końcu. W czwartek i piątek musiałam się nimi zajmować. W sobotę rano też, bo pan właściciel pensjonatu nie przygotował śniadania. On uważał, że jeśli nie zamówliśmy go poprzedniego dnia, to on nie jest w obowiązku. Na szczęście Żabka w pobliżu rozwiązała sprawę ! W piątek się wystawialiśmy. I tu mój TZ zaniemógł i zamiast jednego psa wystawiałam nagle trzy. Zakręciło mnie to tak, że świata nie widziałam i w efekcie wczoraj okazało się, że niechcący obraziłam znajomą czeszkę od skye'i. Mój stan zakręcenia :huh: trwał tak długo, że po powrocie do domu w niedzielę, zgubiłam klucze od domu. Czy widzicie te gromy rzucane na mnie przez TZ-ta ?:krach: :stormy-sad: No a w sobotę do Kielc, gdzie mamy nadzieję, że nasza Bestia ukończy Intera. Z dogomaniaków poznałam w efekcie tylko Jurę - pozdrawiam. No i oczywiscie Puli ze sznurkami, której chciałam pokibicować. Ale ona miała sędziego typu dłubek i puli miały tylko dwie godziny opóźnienia w sędziowaniu.:mad:
zadziorny Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 [quote name='Ibolya']Heyka :multi: Zapraszam na kawkę :multi: Miłej środy Dogomaniacy. Melduję się przy kawce :kaffee_2: w pełnej gotowości bojowej :cool3: :lol: ;)
INA Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 [quote name='Flaire']INA i Ela_h - potrzebuję Wasze adresy, żeby wysłać Wam trymery, które, NB, cały czas miałam na wystawie na dnie plecaka... :roll: No ja nie mam tak dobrze jak Ela_h i do mnie Aga nie przyjedzie:razz: no cuż pozstanie Poczta Polska;) - adres wysyłam Prvem. Witaj Nicola - też najpierw myślałam że to dziewczynka:evil_lol: -- a to zaiste rycerz wybranek agi - pięknej białogłowy:lol: sirion - Tz niech gromów nie rzuca przeciesz trzy psy i nie tylko były na Twojej głowie:huh: ;)
INA Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 a ja kawy nie mogę buuu- od wczoraj walczę z wielkim bólem gardła - dziś mam stos tabletek a i tak wszystko ma gorzki smak..:cool1: ;) i wcale nie przechodzi:placz: Wieczorkiem chyba pożycze czerwony szalik Vigosiowy - bo jemu już chyba nie bedzie potrzebny ( mam taką nadzieje):roll: ;)
coztego Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Dzień dobry! :) A ja kawy nie chcę ;) U nas dzisiaj ciepło, choć pochmurno, ale coś kiepsko się czuję, więc pożytku z pogody nie bedzie :roll: Wczoraj wypróbowałyśmy z Kreską nowe piłeczki sznurkowe. Fajowe są, świetnie lecą, jakąś dobrą rotację łapią w locie, i mimo,że są dość ciężkie- dobrze i daleko się nimi rzuca :) Kreska była zachwycona, piłeczki jeszcze się nie rozpadły :p Nicola, borsaf, zaznaczcie sobie podczas logowania "Pamiętaj moje logowanie" (czy jakoś tak) i już Was nie będzie wywalać podczas pisania postu.
zadziorny Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 [quote name='coztego'] Nicola, borsaf, zaznaczcie sobie podczas logowania "Pamiętaj moje logowanie" (czy jakoś tak) i już Was nie będzie wywalać podczas pisania postu. Do tego co napisała coztego jeszcze dwie uwagi: opcja "Pamiętaj moje logowanie" jest dostępna jedynie podczas logowania i żeby ją zaptaszkować należy najpierw się wylogować :roll: z dogomanii najlepiej wychodzić bez wylogowywania się, ponieważ przez wylogowanie ta opcja się dezaktywuje :hmmmm:
coztego Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 zadziorny napisał(a): z dogomanii najlepiej wychodzić bez wylogowywania się, ponieważ przez wylogowanie ta opcja się dezaktywuje :hmmmm: Chyba, że korzysta się z komputera w kawiarence lub co gorsza, w pracy, wówczas bezpieczniej jest się wylogowywać zawsze :diabloti:
bajadera Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Ja tak zrobiłam przy pierwszym logowaniu i nigdy nie miałam problemów zwyjątkiem tych dni, kiedy dogo się biesił ogólnie. Teraz mam zalogowane trzy komputery w sumie (praca, dom i laptop):evil_lol:
Wind Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Dzien Dobry :-) Wlasnie sie obudzilam :-) Dzisiaj mam dzien wolny :multi: Tak to jest, jak sie w weekendy biega od rana do nocy z aparatem, to i "weekend" przesuwa sie na inne dni. Leniwie sacze wiec zielona i zaraz chyba zbiore sie na jakis basen albo cos ... hmmm ... Potem zakupy i moze w koncu przyjdzie mi nowa antenka do samochodu, wiec pojade zamontowac nowy nabytek w postaci CB-radyjka :multi: Generalnie, zapowiada sie wspanialy, weekendowy dzionek z samymi przyjemnostakami, czego i Wam zycze :razz: W.
Gosia_i_Luka Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Wind, mam tez dziś podobnie -wolny dzionek z jednym tylko sympatycznym wykładzikiem po południu. Ale ja niestety muszę spędzić dzień nad książkami, w poniedziałek mam meeeega koło...:-( A tak bym chciała trochę poleniuchować, bo od przyszłego tygodnia zaczynam pracę. :multi: No i mój wolny czas na przyjemności skurczy się diametralnie, najprawdopodobniej ograniczy się wyłącznie do zajmowania się Luką. I tak do lutego... Ale cieszę się bardzo, bo oszczędności kurczyły mi się równie diametralnie... na korzyść czasu wolnego. :evil_lol: Także teraz będzie mała zamiana, która wcale mnie nie martwi szczerze mówiąc. :cool3: Ja już po kawce, białas nawet nie raczył wstać z fotela, ale chyba najwyższy już czas na spacerek. :evil_lol: Ona jest niesamowita - potrafi spać do 12:00, ale na jedno moje słowo jest gotowa na trening! Kochane stworzenie. :loveu:
Wind Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Gosia, Pochwal sie co to za zajecie! I mocno Ci gratuluje znalezienia pracki :multi: BTW z moim suczydlem mam to samo. Wciaz spi obok na moim fotelu (specjalnie dla niej kupilismy z Markusem, ogromniaste, welurowe fotele do komputerow, aby mialo sie "dziecko" gdzie wcisnac :evil_lol:) ale jeden sygnal i juz jest suczek gotowy do pracy :loveu: A skoro ida chlody, to pozostanie nam w ziabie cwieczenie patyczkow i moze cos zrobimy z kwadratem :roll: W.
Ibolya Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 [quote name='sirion']Ja tak zrobiłam przy pierwszym logowaniu i nigdy nie miałam problemów zwyjątkiem tych dni, kiedy dogo się biesił ogólnie. Teraz mam zalogowane trzy komputery w sumie (praca, dom i laptop):evil_lol: Ja też tak mam. Nie wylogowywuję (trudne słowo:razz: ) się ani w domu, ani w pracy:diabloti: [quote name='sirion']Witajcie przy kawce. Ja też jeszcze przeżywam Poznań. ................................................................ .................................................... No a w sobotę do Kielc, gdzie mamy nadzieję, że nasza Bestia ukończy Intera. Z dogomaniaków poznałam w efekcie tylko Jurę - pozdrawiam. No i oczywiscie Puli ze sznurkami, której chciałam pokibicować. Ale ona miała sędziego typu dłubek i puli miały tylko dwie godziny opóźnienia w sędziowaniu.:mad: sirion mam więc nadzieję na osobiste zapoznanie się z Tobą :diabloti:
Gosia_i_Luka Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Ta sama, co w wakacje - przy wystawie. :) Swoją drogą wszystkich serdecznie zapraszam: http://www.nowidawnimistrzowie.pl/ :) Ech, my też powoli zaczynamy kwadrat, ale takiej koncepcji na 200% jak tego nauczyć nie mam, więc i zapał mniejszy, bo nie chcę czegoś sknocić. Patyczek na razie aportujemy z bliskiej odległości, jeszcze bez wyszukiwania. I trochę stania z marszu, co swoją drogą sprawiło, że mało nie padłam. Starałam się białą nauczyć stania w statyce, co szło nam jak krew z nosa. Wkurzyłam się, wzięłam białą na bosiko, robimy chodzonko i coś mnie pokusiło, że rzuciłam "STÓJ!". A biała... stanęła. Idę dalej, ona stoi. :crazyeye: Pisałam już, że kocham tego psa?? :loveu: Także teraz tylko ćwiczymy szybkość, bo jeszcze ze 2 kroczki idzie po komendzie i dokładność, co by nie tuptała, chociaż generalnie jak już stanie, to stoi ładnie, czasem tylko zatupta, jak chce mnie mieć na oku gdy zachodze ją z tyłu. Ale nie jest źle, a tego ćwiczenia najbardziej się bałam, bo ja goopia NIGDY nie uczyłam jej stania. :multi:
Wind Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Gosia, No to nacieszysz oko pieknem :loveu: My niestety mamy troche daleko, ale jeszcze do grudnia mozna u nas zobaczyc rysunki i ryciny Rembrandta, oraz cos dla wielbicieli fotografii, wystawe Gudzowatego "Following The Rain" :-) Nie jest wiec zle ;) No i powodzenia w pracy z Biala! :multi: Fajnie macie, ze u Was rowniez jest Klub Obedience, wiec latwiej i o dobre treningi, moze nawet jakies ciekawe seminaria, wymiane doswiadczen i w ogole pelen profesjonalizm :-) Jak czytam zmagania osob, ktore dzialaja w totalnej "plazy" szkoleniowej to doprawdy podziwiam i upor i samozaparcie :roll: W.
Recommended Posts