Wind Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 bosik, Po pieczywko nie bylam, ale to tylko dlatego, ze w nocy zaopatrzylam sie w pyszny slonecznikowy chlebek i wlasnie go wcinamy :-) No a gdzie podziwa sie reszta? Bogula? No gdzie jest bogula??? :crazyeye:
zadziorny Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 rita60 napisał(a):Witajcie juz jestem:kaffee_2: :kaffee_2: zadziorny dla ciebie tez zrobiłam,Dzięki bardzo :lol: :loveu:rita60 napisał(a):tylko nie osłodzona bo nie wiem ile wsypac:razz: I bardzo dobrze ponieważ pijam gorzką :cool3: :multi:
zadziorny Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Ela_h pisz co z sunią. Wszyscy nadal trzymamy :kciuki:
bos Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 No to w takim razie Wind życzę Wam smacznego..........i kuruj się z Majutkiem ......po przejściach.:loveu: :loveu: :loveu: A tak przy okazji to chodzisz jeszcze na zajęcia pózno-nocne do Fortu....:evil_lol: :evil_lol: :lol:
aga_ostaszewska Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Elu: Za sunie :kciuki: Jak sie malutka czuje?
Wind Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 bos, Te pozno-nocne mamy tylko zima w hali :-) Wiec wszystko przed nami :cool3:
bos Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 ...... i jak to fajnie ........z samego rana się tu nas zebrała ładna paka........ Tak trzymać ........kupy nikt nie ruszy....:eviltong::lol: :lol: rita60, witaj , ...... zadziorny pije kawę jak pisał gorzką , a to spowodu ilości spozywanych grzybów :eviltong::lol: ;)
bos Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Elu_h.....pisz co u Motylka........dość już tych smutnych wieści............:loveu: :loveu: :loveu: Wind , to w takim razie trzeba bedzie Was na takim szkoleniu odwiedzić......:evil_lol: :loveu: :lol: ;)
Wind Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 bos, Zapraszam :multi: :multi: :multi: Czyzbys sie do Wawy wybieral? :cool3:
Nitencja Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Trzymam kciuki za Motylka ....... ja bym takich ludzi ........ wrrrrrr Dzis juz sie trzymam jako tako a i dziewczynki nie daja mi sie dolowac za bardzo. A w ogole to nie moge krecic szyja bo mi cos wlazlo i strasznie boli -chyba pojde do lekarza
rita60 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Nitencja napisał(a):Trzymam kciuki za Motylka ....... ja bym takich ludzi ........ wrrrrrr Dzis juz sie trzymam jako tako a i dziewczynki nie daja mi sie dolowac za bardzo. A w ogole to nie moge krecic szyja bo mi cos wlazlo i strasznie boli -chyba pojde do lekarza Nitencja przy takiej ilosci słodkich klusek,ani mysl o dołowaniu:roll: wystarczy spojrzec na te pyszczki i rozowe brzuchole i wszystko puszcza,prawda ? A z ta szyja,to moja babcia zawsze mowiła-jak wlazło,to i wyjdzie:lol: ale jak boli to idz do lekarza,nie słuchaj babci:loveu:
borsaf Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Elu, trzymam kciuki za Motylka. Zdenerwowałam sie bardzo jak o tym wczoraj przeczytałam. Dlatego na erdelkach wkleiłam archiwalne foty mojej Kercji. Niestety, za TM, a diagnoza: zatrucie trutka na szczury. Zupelnie nie wiem jak do tego doszlo bo sunia na smyczy chodziła, no tydzien przedtem wszamała parówke na ulicy - przy przystanku autobusowym. Czyżby to? Ale jak ktos mółby zatruta parówkę na ulicy rzucić? Nie dojde tego. Jak sunia walczy to jest nadzieja. Moja odeszła w ciągu15 godzin, to była trutka działająca z opóźnieniem, na układ nerwowy, bez objawów wstepnych, sieklo paraliżem. Ech, rycze do teraz, a szok byl straszny. Ale zawsze sobie powtarzam, ze to własnie Kercjusia mnie na dogo przysłała:lol:
zadziorny Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Właśnie przed chwilą musiałem wykąpać Trudzię :roll:. Najpierw wytarzała się w starym g....., a potem władowała się na moje kolana :crazyeye:. Fuuuuj :shake: :mad: :angryy:. Za to teraz ładnie pachnie... szamponem :cool3: :loveu:
Magda_i_Dex Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Elu trzymamy wszyscy kciuki i łapki za Motylka. Jak z nią? Wścikłość:mad: mnie ogarnia jak to przeczytałam, bo jak można skupiać swoją złość, czy nawet nienawiść do kogoś na bienym zwierzaczku. Co za człowiek to zrobił. Moja koleżanak miała podobną sytuację. Sąsiad za płotem niecierpiał jej rodziców i dał ich psu zatrute jedzenie i do tego jeszcze jakąś taką trucizną, która działała z bardzo dużym opóźnieniem (wcześniej nie było widać, że coś psu dolegało). Mam nadzieję, że Motylek wyjdzie z tego. Bardzo nam smutno z tego powodu. Elu obiecałam Ci zmierzyć Dexa i o tym pamiętam. W czwratek jest umówiony na trymowanko, więc po tym zabiegu go zmierzę, bo teraz jest bardzo ofutrzony i może mi wyjść, że mierzy więcej niż normalnie. Już po Mazurach przywykł do swojego podwórka i wrócił do starych przyzwyczajeń. Pobytu braci w swoim domku nie poznał. Nic nie wąchał. Jakby nigdy nic wkroczył do domku. Pozdrawiam
fjolka Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 jejku troszke mnie na dogo nie bylo, a tu takie smutne wiesci :shake: nitencja strasznie mi smutno z powodu leeloo:-(:-(:-( trzymaj sie:glaszcze: elu jak tam motylek, mam nadzieje, ze wszystko skonczy sie dobrze, a swoja droga to bym :chainsaw::2gunfire::chainsaw: z takimi ludzmi, naprawde nie moge pojac jak mozna byc taka bestia:angryy:
bo Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Witam wszystkich:) Jak dobrze, że nas tu tyle. W stadzie jednak zdecydowanie raźniej. Dzięki wszystkim za za wsparcie z malutką. Juz dziś troszkę lepiej. Co z Motylkiem?? Ludzie bywają wstrętni. Nigdy tego nie zrozumiem. Zadziorny miałeś upojnie zapachowy poranek:evil_lol:
niedzwiedzica Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 zadziorny-mam nadzieję,że nie tylko Trudzię wykąpałeś :evil_lol: sam, po jej wizycie na kolankach, musiałes pachnieć równie upojnie :diabloti:
INA Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 witam Elu - trzymam kciuki za Motylka - proszę powiedz co znim coztego - śliczna mała dziewczynka i jej kudłaty wspaniały pies:cool3: Filip był z Tobą od zawsze... i chyba przez większość Twojego życia :razz: no i wyglądał jak najprawdziwszy terrier:lol:
coztego Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='INA'] coztego - śliczna mała dziewczynka i jej kudłaty wspaniały pies:cool3: Filip był z Tobą od zawsze... i chyba przez większość Twojego życia :razz: Tak, czasy bez niego pamiętam jak przez mgłę ;) A do tego był moim pierwszym psem i zawsze pozostanie tym najważniejszym :loveu:
bogula Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='Wind'] No a gdzie podziwa sie reszta? Bogula? No gdzie jest bogula??? :crazyeye: ---zaspałam :evil_lol: ; rano tylko wskoczyłam zobaczyć posty i odebrać @; kawa w locie; śniadanie w pracy... Co z Motylkiem?
borsaf Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Bogula, a na światówke się wybierzesz, czy w domciu w czterołapny telewizor bedziesz patrzała? Nocleg w Gnieźnie zapewniam, pogadaj z Bosem i Zadziornym nad transportem.
Ibolya Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='Wind']bos, Te pozno-nocne mamy tylko zima w hali :-) Wiec wszystko przed nami :cool3: [quote name='bos']Elu_h.....pisz co u Motylka........dość już tych smutnych wieści............:loveu: :loveu: :loveu: Wind , to w takim razie trzeba bedzie Was na takim szkoleniu odwiedzić......:evil_lol: :loveu: :lol: ;) Wind mam nadzieję, że te treningi to będą i tej zimy też. Obiecałam sobie solennie, ze będę Was często odwiedzać, a tu się okazuje, że w towarzystwie bosa :razz: super :multi:
bogula Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='borsaf']Bogula, a na światówke się wybierzesz, czy w domciu w czterołapny telewizor bedziesz patrzała? Nocleg w Gnieźnie zapewniam, pogadaj z Bosem i Zadziornym nad transportem. --- na ten czas, to ja już marzę o ŻYCIU z Livienką:loveu: ....więc wypad na ten rok odpada..., ale za rok :evil_lol: ..... (zresztą zadziorny i bos chyba pogniewaliby sie na mnie, gdybym TYLKO ich do transportu wykorzystała;) ;) ;) ---to ma być żart, czytające T-kiZ:cool3: )
bogula Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 zadziorny---posłałam @ z Fafisiem; bardzo liczę na Twoje umiejętności :evil_lol:
zadziorny Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 [quote name='bogula']--- na ten czas, to ja już marzę o ŻYCIU z Livienką:loveu: ....więc wypad na ten rok odpada..., ale za rok :evil_lol: ..... (zresztą zadziorny i bos chyba pogniewaliby sie na mnie, gdybym TYLKO ich do transportu wykorzystała;) ;) ;) ---to ma być żart, czytające T-kiZ:cool3: ) Ładne mi żarty :roll: :shake:. Bosowa już zdążyła bosa owalić po pysku :mad: i nawet oko mu podbiła :diabloti: :evil_lol: :eviltong:
Recommended Posts