Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję za bardzo miłe i cieplusie powitanie. Moim miejscem jest Kraków chociaż przez ostatnie trzy lala to Krosno. Figa jest z prywatnej hodowli i niestety nie posiadamy rodowodu a to z powodu, że jej babka zostala przemycona z Rosji:(. Ale i tak ją kocham. Powiem Wam szczerze, że nigdy nie myslalam o posiadaniu welsha do dnia kiedy zawitała w moim domu. Od tera i na zawsze terier i to z taaaaaakim charakterem.

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

[quote name='Kasia&Figa']Powiem Wam szczerze, że nigdy nie myslalam o posiadaniu welsha do dnia kiedy zawitała w moim domu. Od tera i na zawsze terier i to z taaaaaakim charakterem.
:klacz: z takim nastawieniem, szybko się wciągniesz w towarzystwo terieromaniaków :lol:

Oj, jak miło patrzeć na te maluszki :loveu: Nie ma to jak mały szorstek :evil_lol:
bogula, co zakupiłaś? Jest coś ciekawego do poczytania? :cool3:

Posted

vigorku, dzięki za współczucie. 10 ugryzień to bym chyba nie wytrzymała, szczególnie jakby były w jednym miejscu... To już chyba, z dwojga złego, wolalabym ten aparacik truteńkowy... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Diunka śliczna, Gapcia też, a obie podobne bardzo do siebie. Tak jak Czika, Bodryś, Derylek, Dżino i Szczęściarz podobni są do Dorki i do siebie nawzajem. Od razu widać, że to Klony, Szumiące w dodatku :D

Kasia&Figa - to na pewno nie Wy jesteście z mojego miasta, a już myślałam... Ale to nic nie szkodzi :)
Piszesz, że babka Twojej Figi nielegalnie przyjechała z Rosji - mój poprzedni walijczyk, Beruszek (widoczny w moim avatarku) dostał się do Polski też nielegalnie i też ze wschodu. Śmiałam się nawet, że na początku trudno nam się było dogadać, bo szczekał cyrylicą :D No i cały czas mówiliśmy, że mamy teriera syberyjsko - kaukaskiego :D
Oczywiście też nie miał rodowodu, ale to w niczym nam nie przeszkadzało, bo przecież kocha się psa, a nie jego papiery :multi:
Bardzo przeżyliśmy jego odejście. Dziś miałby ciut powyżej 14 lat.

Teraz mamy Deryśka - Deryl jest już prawdziwym, udokumentowanym walijczykiem :)

Ale Deryśka pewnie już znasz ze stron Dogo. Trudno nie zapamiętać takiego łobuza :D

Posted

vigor okropnie dawno Cię nie było, ale dobrze, że już jesteś :multi:

To pewnie bardzo przeżywasz, że już za parę dni do szkoły idziesz, co?

Ela_h piękne te fotki Agapci, zresztą nie tylko jej, wszystkie są piekne i podobne jak .... klony :razz:

Ali, dzięki za dobre chęci, ale dziś wieczorkiem nie dam rady :-(
U nas leje bez przerwy od rana, okropne :mad:


Posted

U nas też pada, ale sa przerwy , ze tylko siąpi. W takiej przerwie wyszlam z Regonem na spacerek wieczorny. Bardzo lubimy deszczyk bo wtedy moze piesek nawet bez linki sobie biegać, nad jeziorem nikogo. Dzisiaj szalał po plaży i gonil kaczki, które przy brzegu szukają chleba jaki im rzucaja dzieciaki.

Posted

[quote name='Ibolya']Ali, dzięki za dobre chęci, ale dziś wieczorkiem nie dam rady :-(
U nas leje bez przerwy od rana, okropne :mad:

Nie ma problemu, jutro też jest wieczór :)

Posted

Siemka! ratunku! zalewa nas...leje okropnie, a jako szczęściara z 4=ostatniego piętra mam atrakcje w domu:diabloti: ; przede mną kolejna INTERWENCJA:diabloti: :diabloti: :diabloti:
Ale tak naprawdę, to mam dobry humor a do zacieków zdążyłam się przyzwyczaić, choć marzę o nowym dachu...
Fafik pozdrawia wszystkich---macha mokrym ogonem.
Zapraszam na gorącą :kaffee_2:
coztego---te kolorowe psie miesięczniki PP, MP,P......więcej ogladania niż czytania, ale to już taki zboczek:cool3:

Posted

U nas jakoś porankiem słoneczko zza chmurek się przemyka :evil_lol:. Nie dowiecie się jaka temperatura, bo termometr mamy zbity. :shake::eviltong: Deszczyk jak narazie nie pada. Jest dosyć ciepło. :cool3:

Posted

Witajcie :lol:
U nas lało przez całą noc i nadal pada :shake: :mad:. Bogula współczuję :glaszcze:. Wiem coś o zaciekach :roll: (z tym, że mnie zalewało na I piętrze 4-piętrowego bloku :crazyeye:). Temperatura typowo jesienna 13 °C :angryy:

Posted

[quote name='borsaf']Aga -o, czego gratulowac? Warszawa, czy Kair?:lol:
Póki co, to niestety niczego... :-( Prorektor stwierdził, że musi umówić się ze mną na kolejny termin, żeby spotkać się z dziekanem... powiedział, że wszystko może się zdarzyć i pracę mogę dostać teraz, za pół roku, rok... Nie wiem co mam myśleć na ten temat. Póki co walczę o pracę tutaj w naszym cudnym kraju. Jesli nie wypali, to znów będę zastanawiała się nad Egiptem ;)

Posted

To jest nasza smutna rzeczywistość:placz::mad: Potem sie zastanawiają dlaczego tylu młodych emigruje. Prorektor, dziekan i inne rektory dziwnie sie zastanawiają, pewnie maja swoich na to miejsce i potem z czystym sumieniem powiedza, ze przecież "ona zrezygnowała, proponowaliśmy..." ech:mad::ak-shot::wallbash::siara:

Posted

borsaf napisał(a):
To jest nasza smutna rzeczywistość:placz::mad: Potem sie zastanawiają dlaczego tylu młodych emigruje. Prorektor, dziekan i inne rektory dziwnie sie zastanawiają, pewnie maja swoich na to miejsce i potem z czystym sumieniem powiedza, ze przecież "ona zrezygnowała, proponowaliśmy..." ech:mad::ak-shot::wallbash::siara:

Ja slyszalam, ze wlasnie tak jest ze stanowiskami asystenckimi na uczelniach... (szczegolnie na prawie) tzn. osoba po studiach nie dostala sie na aplikacje, nie znalazla pracy w kancelarii, to w takim razie niech sobie pouczy (chodzi oczywiscie o cwiczenia, nie o wyklady) studentow... :-( A ja goooopia chce pracowac na dwoch etatach - kancelaria+uczelnia... chyba zbyt ambitnie. Tylko zastanawiam sie... po co konczylam studia?! Po co staralam sie, po co moj szef i moja pani promotor pisza mi jakies durne opnie... Chyba tylko w tym celu przeciagaja ten proces rekrutacji, zeby wsciekla sie dokumentnie i powiedziala - WYJEZDZAM Z TEGO KRAJU! Plakac mi sie chce jak o tym wszystkim mysle...

Posted

A ja najbardziej się uśmiałam, jak naiwna aga_o powiedziała mi bodaj w poniedziałek, że skoro semestr zaczyna się u nich już za dwa tygodnie, to przecież na pewno już mają wszystkie miejsca obsadzone :roflt: No i opowiedziałam jej o tym, co się stało, gdy przyjechałam do Polski: wylądowałam 3.10, a 4.10 dowiedziałam się, że od 5.10 rozpoczynam pracę na uczelni... Do dziś nie wiem, kto by te zajęcia prowadził, gdybym ja się nie napatoszyła! :evil_lol:

Posted

Witam!
Elu - serdeczne dzięki za polanie miodzikiem moje starcze serducho, czyli za wstawienie kolejnych fotek rozbrykanej Księżnej Agapci.
Naprawdę robi się takie ciepełko patrząc na fotki rozbrykanych welszy ze swojej hodowli. Gapciu - bądź cierpliwa jak Pańcia Ela upiększa twoje futerko.
Ahoj!

Posted

aga_o---odpisałam; dzięki! nie zamartwiaj się! nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! szukaj innej możliwości, napewno coś sensownego złapiesz ( masz czar osobisty, wykształcenie=podstawy kompetencji, głowę na karku i jesteś wolna:evil_lol: )---wszystko dobre przed Tobą!
Przestało lać, nawet udał nam się spacer. A teraz sobie siedzimy przy kompie i czytamy, czytamy...

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...