Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

SH napisał(a):
Niestety życie mnie nauczyło, że nawet najlepsi znajomi bywają zawodni w kwestiach finansowych :(
Zawsze podpisuję umowę na piśmie - i jako hodowca, i jako właścicielka reproduktora.
To najlepiej zmienić znajomych. Ja tyle let hoduję zwierzaczki, a okantowano mnie dopiero 4 razy. To jest do przeżycia. A znajomi i przyjaciele, raczej mnie jeszcze nie zawiedli

Posted

Gratuluję znajomych i przyjaciół :D
U mnie nie jest aż tak źle :wink:
Też mam grono tych sprawdzonych, ale... oni okurat nie są hodowcami mojej rasy (no może z jednym wyjątkiem).

Posted

SH napisał(a):
Gratuluję znajomych i przyjaciół :D
U mnie nie jest aż tak źle :wink:
Też mam grono tych sprawdzonych, ale... oni okurat nie są hodowcami mojej rasy (no może z jednym wyjątkiem).
Wśród hodowców też jest wiele fajnych i uczciwych ludzi. Musisz tylko dobrze się rozejżeć

Posted

Pewnie, że wśród hodowców w przewadze są ci godni zaufania :D
Znam wielu takich, tyle że nie podzielają mojej pasji w kwestii rasy :wink:
A jeśli chodzi o nieuczciwość niektórych osób to mam, być może, nieco spaczony poglad, bo od lat jestem członkiem oddziałowego sądu koleżeńskiego i w związku z tym mam kontakt głównie z sytuacjami konfliktowymi pomiędzy członkami związku :(

Posted

Ja tez byłam przez 2 kadencje w sązie koleżeńskim, ale dalej jestem optymistką i mam zaufanie do ludzi. Chyba tak jest łatwiej żyć. Zobacz ilu jest hodowców, a ile spraw, to nie duży procent tych nieuczciwych - mimo wszystko większość jest ok

Posted

No jasne, że większość jest OK :D
Mimo to uważam, że było by nam wszystkim łatwiej gdyby strony/hodowcy uzgadniali pewne sprawy na piśmie.

Posted

SH napisał(a):
No jasne, że większość jest OK :D
Mimo to uważam, że było by nam wszystkim łatwiej gdyby strony/hodowcy uzgadniali pewne sprawy na piśmie.
Przyznaje Ci racj, ale sprawy w sądzie koleżeńskim, są przeważnie pomimo zawartych umów na piśmie. Ale napewno masz rację

Posted

Sprawy przed sądem koleżeńskim doczyczą najczęściej tych sporów, w których nie uzgodniono na piśmie pewnych kwestii - tak przynajmniej jest w naszym oddziale.
Niestety nie da się przewidzieć wszystkich okoliczności, ale... można przynajmniej uzgodnić te, które dają się przewidzieć jak np. sposób i termin rozliczenia się za krycie :)
Ale może starczy już tej dyskusji :roll: - każdy ma własne doświadczenia i na ich podstawie podejmuje decyzje.
Ważne jest aby, w tym całym finansowo-papierkowym zamieszaniu, nie zagubić istoty rzeczy, czyli zdrowia i szczęścia psów oraz zwykłej, ludzkiej uczciwości. A w tej kwestii chyba jesteśmy podobnego zdania :)
A co sądzą inni, obserwatorzy tematu? O ile jeszcze nie uciekli :wink:

Posted

SH napisał(a):
Sprawy przed sądem koleżeńskim doczyczą najczęściej tych sporów, w których nie uzgodniono na piśmie pewnych kwestii - tak przynajmniej jest w naszym oddziale.
Niestety nie da się przewidzieć wszystkich okoliczności, ale... można przynajmniej uzgodnić te, które dają się przewidzieć jak np. sposób i termin rozliczenia się za krycie :)
Ale może starczy już tej dyskusji :roll: - każdy ma własne doświadczenia i na ich podstawie podejmuje decyzje.
Ważne jest aby, w tym całym finansowo-papierkowym zamieszaniu, nie zagubić istoty rzeczy, czyli zdrowia i szczęścia psów oraz zwykłej, ludzkiej uczciwości. A w tej kwestii chyba jesteśmy podobnego zdania :)
A co sądzą inni, obserwatorzy tematu? O ile jeszcze nie uciekli :wink:
Chyba niestety wszyscy już uciekli, ale może jeszcze się pojawią. Pozdrawiam serdecznie

Posted

To wszystko nie jest takie proste!Co byście zrobili?Wasz pies,reproduktor ,kryje za ekwiwalent-szczenię.Rodzi się pełen miot,który nie jest zaszczepiony i wytatuowany do 10 tygodnia,ba nie jest zgloszony do oddziału!Szczenięta padają na skutek np:parwowirozy.Jakie jest wtedy rozliczenie?Jeśli jak ktoś napisał,że decyduje ilość szczeniąt zatatuowanych,to mam pytanie,dlaczego właściciel reproduktora ma ponosić odpowiedzialność za zaniedbania hodowcy?

Posted

Gonia napisał(a):
To wszystko nie jest takie proste!Co byście zrobili?Wasz pies,reproduktor ,kryje za ekwiwalent-szczenię.Rodzi się pełen miot,który nie jest zaszczepiony i wytatuowany do 10 tygodnia,ba nie jest zgloszony do oddziału!Szczenięta padają na skutek np:parwowirozy.Jakie jest wtedy rozliczenie?Jeśli jak ktoś napisał,że decyduje ilość szczeniąt zatatuowanych,to mam pytanie,dlaczego właściciel reproduktora ma ponosić odpowiedzialność za zaniedbania hodowcy?
Dlatego też ja nigy nie kryję za szczenię, bo po pierwsze szczenię może być żl ochowane, co zarzutuje na cale jego dalsze życie, po drugie muszę gdzie podrożować i wybierać szczeniaka itd itd. Najlepiej jest kyć za ekwiwalent pieniężny, płatny, gdy szczenięta skończą 6 yg. W razie niewypłacenia ekwiwalentu, możesz wtedy jeszcze wstrzymac wydanie metryk, no i ominie ćię taka historia , jaka tu opisujesz. Pozdrawiam

Posted

Mądry Polak po szkodzie !Ale może się okazać że metryki nie będą potrzebne,bo np:szczenieta nie przeżyją!Dzięki jednak za radę,na przyszłość jak znalazł!

Posted

Gonia napisał(a):
Mądry Polak po szkodzie !Ale może się okazać że metryki nie będą potrzebne,bo np:szczenieta nie przeżyją!Dzięki jednak za radę,na przyszłość jak znalazł!
Ja mam reproduktora ze wszystkimi, możliwymi do uzyskania w Polsce tytułami i za krycie, na takich warunkach, jak wyżej biorę 1000zl, a za drugiego interchampiona 1500zł i raz tylko mialam przypadek, że nie chciano mi zapłacić za krycie,więc napisałam do ZKP i pieniądze zaraz przysły pocztą. To jest mniej niz wartość szczenięcia, ale pewniej

Posted

Wiesz tak naprawdę to nie chodzi mi w tym przypadku o pieniądze,tylko o "ukaranie"nieuczciwego hodowcy,który decydując się na krycie,powołał na świat szczenięta za które ma być odpowiedzialny!!!!!!!!!!!!Stara jestem,ale pojąć nie mogę tych pseudo oszczędności!!!!!!!Strata szczeniąt i kasy za ich leczenie,przekracza koszty szczepień!!!!!!!A jak oszacować cierpienia psiaków?????!!!!!!!!!Regulamin hodowli wyrażnie określa obowiązki hodowcy i co z tego ,jeśli z ust osób"wpływowych" w ZK słyszę że szczepienia nie są obowiazkowe!!!!!!!!To jakaś paranoja! :evil:

Posted

Gonia napisał(a):
Wiesz tak naprawdę to nie chodzi mi w tym przypadku o pieniądze,tylko o "ukaranie"nieuczciwego hodowcy,który decydując się na krycie,powołał na świat szczenięta za które ma być odpowiedzialny!!!!!!!!!!!!Stara jestem,ale pojąć nie mogę tych pseudo oszczędności!!!!!!!Strata szczeniąt i kasy za ich leczenie,przekracza koszty szczepień!!!!!!!A jak oszacować cierpienia psiaków?????!!!!!!!!!Regulamin hodowli wyrażnie określa obowiązki hodowcy i co z tego ,jeśli z ust osób"wpływowych" w ZK słyszę że szczepienia nie są obowiazkowe!!!!!!!!To jakaś paranoja! :evil:
Ja też uważam, że ZKP powiniwen się wreszcie wziąść za tych fabrykantów - pseudohodowców. W Twoim przypadku napisałabym do zarządu ZKP, z którego jest ten hodowca. Jęsli szczenięta yły jeszcze w czasie przeglądu, to za kryci powinien Ci zwrócić cenę szczenięcia jeśli szczeniąt już nie ma. Skąd możesz wiedzieć, czy on nie sprzedał szczeniąt jakiemuś handlarzowi hurtem bez papierów. Tą sprawę powinnaś wyjaśnić i za krycie powinni stanowczo Ci uregulować. O pieniądze też chodzi, bo przecież sporo pieniędzy trzeba aby z psa zrobić dobrego reproduktora i dlaczego niby kto inny ma za darmo z niego korzystać. Pozdrwiam serdecznie i życze pozytywnego załatwienia sprawy

Posted

Ten miot nie jest do dnia dzisiejszego zgłoszony do ZK!Ja dopełniłam formalności i dokonałam wpisu do dokumentacji psa zgodnie z kartą krycia.Masz rację w 100%,ale myślę że mam pod górę.Czeka mnie na pewno mało przyjemna przeprawa.Dzięki za rady,teraz będę mądrzejsza.Szkoda mi tylko tych biednych szczeniąt :(

Posted

Gonia napisał(a):
Ten miot nie jest do dnia dzisiejszego zgłoszony do ZK!Ja dopełniłam formalności i dokonałam wpisu do dokumentacji psa zgodnie z kartą krycia.Masz rację w 100%,ale myślę że mam pod górę.Czeka mnie na pewno mało przyjemna przeprawa.Dzięki za rady,teraz będę mądrzejsza.Szkoda mi tylko tych biednych szczeniąt :(
Szczeniąt napewno szkoda, chociaż też nie wiadomo, czy na przykład nie mają się całkiem dobrze. Takich spraw nie można jednak odpuszczac, bo jeśli Ty odpuścisz, to ten hodowca następnemu właścicielowi reproduktora te zrobi ku-ku. Moim zdaniem trzeba takie postępowania piętnować i z nimi walczyć

Posted

A więc ktoś jeszcze obserwuje ten temat :)
Szkoda Goniu, że Twoje doświadczenia są tak przykre :(
Podobnie jak Draczyn uważam, że nie powinnaś odpuścić temu pseudohodowcy. Rozumiem, że to może wymagać sporo zachodu, ale... Jeśli nie będziemy "donosić" na nieuczciwych to oni się nam szybko rozpanoszą. Może nawet już tak się dzieje :roll:
Bulwersujący jest też dla mnie stosunek niektórych związkowców co szczepień :evil:
W naszym oddziale przyjęło się, że szczenięta odbieramy po conajmniej wstępnym szczepieniu i dwukrotnym odrobaczeniu (hodowca przy kontroli miotu okazuje książeczki zdrowia szczeniąt z odpowiednimi wpisami).

Posted

SH napisał(a):
A więc ktoś jeszcze obserwuje ten temat :)
Szkoda Goniu, że Twoje doświadczenia są tak przykre :(
Podobnie jak Draczyn uważam, że nie powinnaś odpuścić temu pseudohodowcy. Rozumiem, że to może wymagać sporo zachodu, ale... Jeśli nie będziemy "donosić" na nieuczciwych to oni się nam szybko rozpanoszą. Może nawet już tak się dzieje :roll:
Bulwersujący jest też dla mnie stosunek niektórych związkowców co szczepień :evil:
W naszym oddziale przyjęło się, że szczenięta odbieramy po conajmniej wstępnym szczepieniu i dwukrotnym odrobaczeniu (hodowca przy kontroli miotu okazuje książeczki zdrowia szczeniąt z odpowiednimi wpisami).
U nas w oddziałe (przynajmniej u nas w sekcji ozdobnych) też przy kontroli miotu sprawdzane jest odrobacznie i jeśli szczenięta nie są zaszczepione to wpisuje się uwage do protokołu o konieczności szczepienia szczeniąt. Tylko nabywcy szczeniąt nie zawsze są zorientowani, że istnieje taki protokól po kontroli miotu

Posted

Niestety to prawda, że nabywcy mało wiedzą o unormowaniach związakowych, o całym tym papierkowym "zapleczu".
Ciągle jeszcze trafiają do nas ze swoimi psiakami kupionymi bez papierów i chcą im wyrobić rodowód na podstawie wyglądu :(
Czasem odnoszę wrażenie, że nasz związek stał się zbyt hermetyczny i zbyt mało dba o propagowanie idei psa rasowego wśród "zwykłych" ludzi :roll:

Posted

SH napisał(a):
Niestety to prawda, że nabywcy mało wiedzą o unormowaniach związakowych, o całym tym papierkowym "zapleczu".
Ciągle jeszcze trafiają do nas ze swoimi psiakami kupionymi bez papierów i chcą im wyrobić rodowód na podstawie wyglądu :(
Czasem odnoszę wrażenie, że nasz związek stał się zbyt hermetyczny i zbyt mało dba o propagowanie idei psa rasowego wśród "zwykłych" ludzi :roll:
Te słowa wyjęłaś mi z ust i to stał się nie tylko hermetyczny, ale również całkowicie nie dynamiczny. Właściwie od wielu lat nic się nie zmienia i mimo, że weszliśmy do Europy, to ZKP pozostaje nadal w starych strukturach. Wygląda to tak jakby nikomu na niczym nie zależało

Posted

Myślę,że jest niestety odwrotnie!Że właśnie pewnym ludziom zależy na takim bałaganie!Nie chcę gdybać,ale kontrolowałam parę hodowli i wiem co sie tam dzieje :o Co z tego że oddział stara się eliminować nieuczciwych hodowców,jeśli góra podejmuje zgoła inne decyzje,bo hodowca zasłużony i takie tam..........?!Pewnych ludzi nie dotyczą regulaminy i statut i dzieje się tak"w majestacie prawa"!Smutna,ale jakże polska rzeczywistość!

Posted

Draczyn napisał(a):
Właściwie od wielu lat nic się nie zmienia i mimo, że weszliśmy do Europy, to ZKP pozostaje nadal w starych strukturach. Wygląda to tak jakby nikomu na niczym nie zależało

Gonia napisał(a):
Pewnych ludzi nie dotyczą regulaminy i statut i dzieje się tak"w majestacie prawa"! Smutna,ale jakże polska rzeczywistość!

Niestety muszę się zgodzić z waszymi opiniami :(
W ZG, komisjach, klubach i na ringach od lat te same twarze.
Odchodzą wyłącznie Ci, którzy przenoszą się na ten lepszy świat :roll:
Czyżby nikt spoza "układu" nie był dość kompetentny?
No i ta nierówność wobec prawa - strasznie to jest denerwujące :evil:

Posted

SH napisał(a):
Draczyn napisał(a):
Właściwie od wielu lat nic się nie zmienia i mimo, że weszliśmy do Europy, to ZKP pozostaje nadal w starych strukturach. Wygląda to tak jakby nikomu na niczym nie zależało

Gonia napisał(a):
Pewnych ludzi nie dotyczą regulaminy i statut i dzieje się tak"w majestacie prawa"! Smutna,ale jakże polska rzeczywistość!

Niestety muszę się zgodzić z waszymi opiniami :(
W ZG, komisjach, klubach i na ringach od lat te same twarze.
Odchodzą wyłącznie Ci, którzy przenoszą się na ten lepszy świat :roll:
Czyżby nikt spoza "układu" nie był dość kompetentny?
No i ta nierówność wobec prawa - strasznie to jest denerwujące :evil:
Może uda nam się coś wspólnie wymyślić. Pogłowkujmy co nie co

Posted

Samo główkowanie to troszkę mało :-?
Trzeba działać :P
I nie zniechęcać się brakiem natychmiastowych i spektakularnych efektów :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...