Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

jezu Asher trzymam :kciuki: żeby to nie było nic poważnego - może to faktycznie po tym rozszerzeniu został jej taki delikatny przewód pokarmowy i byle patyczek podrażnia - ja bym chyba przestawiła na żarcie wet - jakieś mega delikatne

Posted

Chyba po prostu bedę jej gotować. Po tej biegunce świetnie reagowała na kurczaka z ryżem... A jak się jej odmieni, to przestawię ją na jakąś delikatna karmę...

A w ogóle już ma się chyba nieco lepiej. Nawet wpadliśmy na chwilkę na dozi spacer ;) Po powrocie chciała się dorwać do miski Bugajskiego :)

Posted

Żyjemy :)
Poświęciłam się i gotuję Sabinie. Tfu odpukać na papce kurczakowo-ryżowo-marchewkowej nie jest źle. Kupalony w miarę ok, wczoraj był jakiś luźniejszy, ale nie była to biegunka, no i sucz nie wymiotuje i ma wilczy apetyt :loveu: Jęśli problemy się ponowią - robimy badania, USG i gastroskopię. No i badanie kału, ale jakoś nie jestem przekonana co do pasożytów, no bo przecież w takim razie i Bugajski by je miał - piją z jednej miski, liżą się po pysiach, czasem jedzą z tej samej miski...

Właśnie zastanawiam się co zrobić, żeby Sabinę podtuczyć, bo po tych choróbskach została z niej dosłownie skóra i kości. Wazy niecałe 31 kilo, a normalnie wazy ok. 34 :shake: Na razie chyba po prostu zwiększę jej nieco dzienna dawkę jedzenia o połowę, czyli zamiast dwóch posiłków dam jej trzy... Mam nadzieję, że to nie obciąży zbytnio jej żołądka... Zastanawiam się też nad podawaniem jej przez jakiś czas karmy dla rekonwalescentów, najbardziej składem odpowiada mi Eukanuba, ale... puszka 170 g kosztuje 6 zł :mdleje: :angryy:

PIKA, dzięki za zdjęcia :multi: Na tych z dogowiska widać, że Sabina nie była w formie, a wtedy już sie przeciez czułą lepiej, niż rano :shake:

Posted

Witaj Asiu!
Tak się cieszę, że Sabince lepiej :multi:
Wekiemu gotuję od zawsze - on wielbia swoje papu:lol: suche daję tylko jako przysmaczki. Podobno nie powinno się mieszać - albo gotowane albo suche, bo suche ma (przynajmniej tak zapewniają producenci) specjalnie wyważone proporcje i takie gotowane to je burzy :hmmmm:

trzymam za Sabinkę - oby tak dalej :kciuki:

Posted

Ech, ja wcale nie jestem przekonana, że dla Sabiny gotowane jest najlepsze. Na samym początku własnie jej gotowałam, ale to była loteria, raz trawiła ok, innym razem biegunka, mimo, że posiłek niby taki sam :niewiem:
Dlatego właśnie zdecydowałam się na suchą karmę (w międzyczasie wypróbowałam jeszcze BARF). Zresztą na suchą Sabina była najbardziej łasa ;)
Ale to chyba tak jest, że pies karmiony przez dłuższy jednym rodzajem żarełka, inny rodzaj zaczyna traktowac, jak mega rarytas ;) Bo tak, jak wczesniej na gotowanym Sabinie zdarzało się wzgardzić michą, to będac na suchym własnie gotowane jedzonko, które raz na jakis czas burkom serwowałam smakowało najbardziej ;)

A dziś rano Słonina znów miała biegunkę a na dodatek zwymiotowała :roll: Ale chyba wiem dlaczego... Wczoraj, kiedy zjadła swoją kolację tak bardzo prosiła o więcej, że uległam :oops: No i chyba się sucz przejadła...
Na szczęście biegunka szybciutko poszła precz, już rano, kiedy Sabina zwymiotowała od razu poczuła sie lepiej. Po południu odzyskała apetyt, więc dostała kolację. Na razie ok. Ale na wszelki wypadek jeszcze jutro dostanie nifuroksazyd...

Cały czas zastanawiam się nad przerzuceniem Sabiny na jakąś sucha karmę, ale nie mam pojęcia na jaką... Najlepiej jakąś "jelitową". Ale każda jedna ma wady... I nie moge się zdecydować :roll:

Posted

Moge Ci napisać tylko tyle,że Kama od 8 lat jest na gotowanym i nigdy nie miała kłopotów żołądkowo-jelitowych.Dulka przy niej też nie wybrzydza,ale ona zje WSZYSTKO i jak dotąd(odpukać) też jest ok.

Ale z jedzeniem i trawieniem to pewnie tak jak u ludków jeden zje wszystko i nic mu nie dolega:roll: a drugi..........

Miejmy nadzieję,że Sabina w końcu przemoże te swoje kłopoty,a Ty odetchniesz.
Pozdr.

Posted

asher napisał(a):
No i znów biegunka :placz: I dodatkowo w nocy wymioty :placz: :shake:


Asherku, zrób jej badanie pod kątem trzustki! Napisałam ci w wątku wet. Trzymam :kciuki: za Sabinkę!

Posted

mmbbaj napisał(a):
Asherku, zrób jej badanie pod kątem trzustki! Napisałam ci w wątku wet. Trzymam :kciuki: za Sabinkę!

Właśnie też miałam pisać. Asherku, daj sobie spokój z lambiami i zrob badania na trzustkę. A dawaj na razie samą gotowaną marchew bez mięsa.
Dla mnie wiele mówiące jest to, że Sabina wymiotuje nie do godziny, tylko jakiś czas po jedzeniu. Wydaje mi się, że gdyby to były zaburzenia żołądkowo-jelitowe, rzygała by w krótkim czasie po posiłku.

Posted

Dzięki dziewczyny!
Własnie byłam w odwiedzinach u Lazy i też od razu przyszła mi do głowy trzustka. Do weterynarza idziemy jutro, bo chcę do "naszego" - ostatnio niestety trafiałyśmy z Sabiną na innych weterynarzy...

Lamblie też zrobię na wszelki wypadek, w koncu i tak muszę dac kał do badania na trypsynę, więc co mi szkodzi. Małgosiu, czy ty pamiętasz, czy kał "na lamblie" musi być świeży? Bo mnie wet powiedział, że nie musi, mam przynieśc 3 próbki na raz, a przechowywać je w lodówce. Tak, czy inaczej jedna próbka będzie świeża, no bo ta trypsyna...

Posted

[quote name='asher'] Małgosiu, czy ty pamiętasz, czy kał "na lamblie" musi być świeży? Bo mnie wet powiedział, że nie musi, mam przynieśc 3 próbki na raz, a przechowywać je w lodówce. Tak, czy inaczej jedna próbka będzie świeża, no bo ta trypsyna...

Asherku, kał na lamblie zbiera się 3 razy, ale nie jednego dnia tylko co drugi dzień! W efekcie masz 3 próbki. Przechowuje się je w chłodnym miejscu, jeśli w lodówce to uważaj żeby nie zamarzły ;)

Jeśli chodzi o kał na trypsynę to musi być świeżutki! I nie jestem pewna czy chłód jest dla niego wskazany czy wręcz przeciwnie :roll: Ja robiłam Bajanowi to badanie na Gagarina w Centrum Diagnostyki Weterynaryjnej, podaję ci tel. (o-22) 841 43 18, jeśli nawet nie skorzystasz z tego laboratorium, to się wszystkiego dowiesz!
Ja nie czekałabym na wizytę u weta z tym badaniem, skierowanie ci nie potrzebne! A z wynikiem badania poszłabyś już na wizytę. Jeśli wynik jest 100%, to wszystko ok, w innym przypadku nie wiem jakie są zakresy, to już lekarz :cool3:
Nam to badanie zaleciła tak na wszelki wypadek, ale właściwie nie podejrzewała trzustki u Bajana bo właśnie nie było wymiotów!

Posted

Dzięki Małgosiu. Wstrzymam się jednak, bo Sabina i tak teraz wypróżnia sie praktycznie wodą, nawet nie maialabym jak pobrać kału. A poza tym chciałabym od razu zrobic to badanie na pasożyty, zawsze to jedna próbka mniej, a może w pakiecie będzie taniej? ;)

A orientujesz się jak duża ma być próbka? I czy ma to byc kupka np. z rana, czy nie jest to istotne?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...