Katerinas Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 asher napisał(a):Znajdują :p Mięsko :oops: jeza? :crazyeye: Naprawdę? Ktoś zakopuje truposzczaki? :crazyeye: Vectra napisał(a): albo jakie numery w totka wypatrz w tych wizjach :evil_lol: :evil_lol: dla mnie tyż proszę :razz: asher - proszę tu nie panikować :cool3: Quote
asher Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 [quote name='Katerinas']asher - proszę tu nie panikować :cool3: Ja nie panikuję ;) Martwię się po prostu. No dobra, BARDZO się martwię... ;) [quote name='Katerinas']jeza? :crazyeye: Naprawdę? Ktoś zakopuje truposzczaki? :crazyeye: A nie. Znajdują żywe mięsko :grins: Quote
Katerinas Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='asher']Ja nie panikuję ;) Martwię się po prostu. No dobra, BARDZO się martwię... ;) oj wiem... gadam tak gadam... ale sama bym jajko ze zmartwienia znosiła... :roll: sorki :oops: [quote name='asher']A nie. Znajdują żywe mięsko :grins: :crazyeye: :crazyeye: ekhm... przepraszam ale jakie? Quote
asher Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Katerinas napisał(a):oj wiem... gadam tak gadam... ale sama bym jajko ze zmartwienia znosiła... :roll: sorki :oops: No coś ty, za co przepraszasz? :lol: Ja się nie obraziłam, ja po prostu samej sobie wmawiam, że wcale nie panikuję :cool1: ;) Katerinas napisał(a)::crazyeye: :crazyeye: ekhm... przepraszam ale jakie? Aaaa, różne takie... Chyba głównie myszy. Nie wiem dokładnie, bo im do pysków w trakcie konsumpcji nei zaglądam. Raczej patrzę w drugą stronę i dodatkowo zatykam uszy, żeby nie słyszec tego upiornego... chrupania... :oops::oops::oops: Quote
malawaszka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 :crazyeye::crazyeye::crazyeye:o qrfa serio żrą?????? :mdleje: :scared: Quote
Katerinas Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 asher napisał(a):Aaaa, różne takie... Chyba głównie myszy. Nie wiem dokładnie, bo im do pysków w trakcie konsumpcji nei zaglądam. Raczej patrzę w drugą stronę i dodatkowo zatykam uszy, żeby nie słyszec tego upiornego... chrupania... :oops::oops::oops: :crazyeye: :crazyeye: No co Ty ... żrą? :crazyeye: teee... może im nie pozwalaj? kurdeee..... wiesz no... myszy są różne... nawet nie wiem czy mogą jakieś choroby przenosić? :hmmmm: Quote
asher Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 [quote name='malawaszka']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:o qrfa serio żrą?????? :mdleje: :scared: No qrfa, serio! :mdleje: Na szczęście rzadko dość. Zazwyczaj kopią, bo lubią ;) I kilka fotek. Z serii "Goście, goście" :) Gości miewamy różnych. Ostatnio takich :loveu: Ka-ka i Luka :) Lizu, lizu :loveu: Hmmmm, jakiś dziwny ma smak ten Lucek :roll: Niech sobie nie myśli, że za kilka całusów dostanie MOJĄ piłkę:mad: I co z tego, że wcale nie lubię się nią bawić? :evil_lol: Rrrany, kiedy to durne łaciate sobie pójdzie... :shake: Quote
malawaszka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 hahaha widzę, że gościnne jak moje :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a Ka-ka co taka porozbierana? :eviltong: Quote
asher Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 [quote name='malawaszka']hahaha widzę, że gościnne jak moje :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Sabina jest bardzo gościnna! Bugajski wręcz przeciwnie :evil_lol: [quote name='malawaszka']a Ka-ka co taka porozbierana? :eviltong: Bo była gościem długoterminowym :eviltong: Katerinas, myszy i inne tego typu stworzonka mogą przenosić pasożyty. Dlatego własnie zastanawiam się, czy nie zbadac Sabinie kału, jeśli to krwawienie nie minie. Tyle, ż ejeśli Sabina ma robale, to Bugajski też powinien... A on ma kupy ok :niewiem: Quote
Vectra Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 ale Boogajski jest zdrowy to sobie może organizm lepiej radzi z ewentualnymi robalami , a Sabinka dostaje petardę leków to i sama wiesz - delikatniejsza. Może i badania warto zrobić ? rany jak dogo śmiga jak szalone :multi: Quote
malawaszka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 :crazyeye::crazyeye::crazyeye:a ja tu wcześniej napisałam to samo co Ewa i gdzie to sie podziało??????? :angryy: Quote
Katerinas Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Vectra napisał(a):ale Boogajski jest zdrowy to sobie może organizm lepiej radzi z ewentualnymi robalami , a Sabinka dostaje petardę leków to i sama wiesz - delikatniejsza. Może i badania warto zrobić ? noo... popieram Quote
Maga100 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='asher']Dogo ruszyło, więc mogę się wreszcie pochwalić :p Mam aparat! :sweetCyb: czyli to już nie bedzie galeria, w której mam najmniej nadrabiania :placz: no. ale mimo wszystko dzielę radość twą :p [quote name='malawaszka']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:a ja tu wcześniej napisałam to samo co Ewa i gdzie to sie podziało??????? :angryy: widać siła wyższa uznała, że nie było to zbyt mądre :evil_lol: Quote
asher Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Wiecie co... wy tu gadu gadu, a zdjęć dlaczego nikt nie chwali, hęęęę??? :mad: Jutro chyba czeka mnie ciekawy dzień :roll: Bugajski przed chwilą pożarł... pół metra sznurka :mdleje: Dosłownie wyrwał go mojej mamie z ręki, na bezczela :crazyeye: Dodam, że wcześniej ów sznurek znajdował się na kaszance :evil_lol: :evil_lol::evil_lol: A co do krwawienia Sabiny - mam kolejną teorię :roll: Otóż Sabina żre trawę. W dośc sporych ilościach. Twarda trawa niestety może uszkadzać jelita i powodowac krwawienie. Najgorsze, że takie hurtowe zjadanie twardej trawy, głównie perzu, zazwyczaj jest spowodowane nadkwaśnością. Nadkwasnośc z kolei najczęściej jest spowodowana złym żywieniem, głównie chodzi o gotowe komercyjne karmy... Sabina żarła trawę już od dawna. Jesli więc miała nadkwaśność, to podawane teraz leki jeszcze ją spotęgowały... Niby dostaje Ranigast, ale to widac nie wystarcza. I tu koło się zamyka... Jeśli to faktycznie to - to nie mam pojęcia co robić. Odstawię leki - źle. Nie odstawię - też źle :placz: Strasznie skołowana jestem, wiecie? :huh:No nic, w piątek pójdziemy do weterynarza, niech on też trochę pogłówkuje... A póki co spróbuję przestawić Sabinę na gotowane jedzenie. Choć czarno to widzę, pewnie znowu zaczną się jazdy z biegunkami. Zacznę też podawać jej mocniejszy ranigast. Cholera, no!!!! :wallbash: Quote
Sabina1 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Asherku, a może spróbujesz jej dać trochę Orijenu? To zdajee się jest b. dobra i delikatna karma ? http://animalia.pl/sklep.php?firma=Orijen&przeznaczenie=&cena=&tylko=&sort=0&kat=58 Quote
asher Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Dzięki Sabinko, znam tę karmę. Tylko cena trochę odstrasza :shake: A już i tak na lekarstwa dla niuni wydaję tyle, że lepiej, nie pytaj :shake: Dlatego najpierw wypróbuję tańszą opcję - gotowane ;) Goście czasem bywają nieużyci :mad: Oooo, pączuś :loveu: Ciotka, no nie bądź świnia, podziel się :loveu::loveu::loveu: Nie, to nie :obrazic: Idę do drugiej cioci, od niej wygodniej sępić :evil_lol: Quote
asher Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 A nie mówiłam? Druga ciocia fajniejsza! :sweetCyb: Tylko czemu ten Luka tak mi się do nosa przyssał? :hmmmm: Czuję, że mój nos jest jakby czystszy... Dośc już Luka! :mad: Ciooocia, daj jeszcze :loveu: Quote
Alicja Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:...a potem kto wylizywał ;) http://images24.fotosik.pl/116/6b4c282d2b853465.jpg Czytam , czytam ....i nic nie poradze ...mogę tylko :kciuki: potrzymać żeby się poprawiło z koopalonami .... Quote
Vectra Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 coś marnie ta Luka sprzątała , widzę krem z napoleonki z Sabinim nochalku http://images24.fotosik.pl/116/6b4c282d2b853465.jpg Asherowa , może na początek nie dawaj Sabinie warzyw co ? wiesz biegunki i te sprawy .. ja wiem , że dużo wiesz ;) ale ja też mam zasranego psa po gotowanym :evil_lol: po warzywach srał dalej niż widział. A jaką Ty dajesz teraz jej suchą karmę ? Quote
asher Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Jaka jestem wściekła :angryy::angryy::angryy: Przed chwilą na spacerze Słonina skasowała suce ucho :angryy: I oby tylko ucho, wieczorem pójde się dowiadywać co i jak... :roll: Nie zauwazyłam, że zbliza się babka z psami, no i aż się zakurzyło. Zdjęłam wariatkę z tamtej suki szybciutko i na tyle mi przytomności starczyło, że zdjemowałam za obrożę, a nie za skórę, bo byłaby masakra, ze względu na Sabiny guza... A i tak chyba parę razy tamta suka przywaliła Sabinie kłami w łeb, cholera, no!!! :placz: Na początku w szoku byłam skąd taka wściekłośc u Sabiny, ale po sekundzie przestałam się dziwić, bo to były suki, które nieźle sobie u niej nagrabiły - nie raz do Sabiny wystartowały, nie raz była sytuacja, że jedną ręką trzymałam oba burki, a drugą opędzałam się od tamtych. A jak przechodzimy obok posesji na której są te suki, to tamte prawie plot rozwalają, tak sie miotają. I tak szczęście w nieszczęściu, że teraz ta większa i agresywniejsza suka była na smyczy - inaczej byłaby prawdziwa jatka... :shake: Kuźwa, no, ale jak coś poważnego się stało tamtej, to wiadomo, że do kosztów leczenia bedę się musiała dorzucić. Jakbym miała za mało wydatków :shake: Całości kosztów jednak pokrywac nie zamierzam, bo tamta suczka tez była bez smyczy i to ona do Słoniny podbiegła... Wrrrrr, a miał być taki miły spacerek :roll::roll::roll::angryy::mad::placz: Quote
malawaszka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 łomatko współczuję :shake:- ale Sabinie nic sie nie stało mam nadzieje Quote
asher Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 [quote name='malawaszka']a czyja ta/ten Luka??? :cool3: Jednej znajomej ;) Ten Luka ;) [quote name='Vectra']coś marnie ta Luka sprzątała , widzę krem z napoleonki z Sabinim nochalku Lucek sprzątał bardzo dokładnie :grins: Aż za dokładnie na Sabiny nerwy, więc grzecznie pokazała ząbki na co sprzątacz grzecznie się odluckował :grins: ;) Asherowa , może na początek nie dawaj Sabinie warzyw co ? wiesz biegunki i te sprawy .. ja wiem , że dużo wiesz ;) ale ja też mam zasranego psa po gotowanym :evil_lol: po warzywach srał dalej niż widział. Tak sobie własnie pomyślałam, że na początku wprowadzę pomalutku sam ryż z kurczakiem. Dzisiaj dostanie ok. pół udka z odrobiną rozgotowanych płatków ryżowych, jutro 2/3 udka, pojutrze całe udko, itd. - plus ciągle suche, oczywiście odpowiednio mniej suchego z dnia na dzień. W przyszłym tygodniu powoli wprowadzę marchewkę, a za dwa tygodnie postaram się całkiem odstawić suche. Potem będę powolutku próbowała wprowadzac inne warzywa - ale raczej tylko gotowane. [quote name='Vectra']A jaką Ty dajesz teraz jej suchą karmę ? Od ok. pół roku Nutrę Gold. Najpierw był senior, teraz wziełam im jagnięcinę dla odmiany. Ale trawę Sabina wcinała bez względu na rodzaj karmy. Poczytałam dzis sobie o nadkwasocie, no i niestety moze ją powodowac m. in. teofilina, a Sabina od trzech lat jedzie własnie na teofilinie, dzień w dzień... [quote name='malawaszka']łomatko współczuję :shake:- ale Sabinie nic sie nie stało mam nadzieje Też mam taką nadzieję. Bo jak w styczniu rzucił się na nia pies i uderzył w głowę, to była masakra :placz::placz::placz: Teraz mogę tylko ją obserwować... Quote
malawaszka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 qrwwwww jak nie urok to sraczka :shake: trzymam :kciuki: żeby nic nie było! a BTW czy Wy zawsze tak kombinujecie jak zmieniacie karmę - tu bardziej pytam o zdrowe psy bo z chorymi wiadomo trzeba ostrożnie???? bo ja nie :lol: Quote
asher Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 malawaszka napisał(a):a BTW czy Wy zawsze tak kombinujecie jak zmieniacie karmę - tu bardziej pytam o zdrowe psy bo z chorymi wiadomo trzeba ostrożnie???? bo ja nie :lol: Jak zmieniam z suchego na suche, to raczej nie kombinuję. Chyba, że mi akurat resztka starej karmy została - wtedy mieszam, ale bez odmierzania porcji starego i nowego wagą apteczną ;) Ale jak z suchego na gotowane, albo na odwrót, to już muszę być ostrożniejsza ;) Zwłaszcza, że Sabina własciwie nie za dobrze się miała na gotowanym. Ale to było daaawno, na samym początku, jak do mnie trafiła, potem był BARF - totalna porażka, a od prawie dwóch lat je suchą karmę. Może coś się zmieniło? :razz: Idę zrobić wariatce zimny okład na ten durny łeb :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.