Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaczęło się w poniedziałek. Komka na porannym spacerze zwróciła 2 małe kawałki zabawek, które odgryzła jakies 2-3 tygodnie wcześniej. Później było OK, ale na drogi dzień wcześnie rano i 2 razy w południe znów zwróciła. Niewiele, taką żółcią. Zaniepokoiło to nas i poszliśmy do weta. Ten dał jej zastrzyk i kazał zmniejszyć jej jedzenie i poradził dać kisiel. Jeszcze wieczorem tego dnia zwróciła raz zwróciła. Daliśmy jej ten kisiel na drugi dzień czyli w środę popołudniu, zjadła i było wporządku, już się cieszyliśmy, że jej przeszło ale później jeszcze troszkę jego liznęła i od razu zwróciła. Kiślem, całym niestrawionym jedzeniem co wcześniej jadła.
I do dziś, ok.17 było OK. Znajomi poradzili nam by dać jej troszkę kefiru, to podobno pomaga. I niestety natychmiast po jego jedzeniu nim zwróciła. Kefirem z jakąś żółcią.

Już nie wiemy co jej dawać, by jej nie zaszkodziło. Nie chcemy, żeby schudła, a może jest na coś paskudnego chora?? Jeśli jutro to się powtórzy to chyba musimy iść do veta, bo już nie wiemy co robić.
Pomożcie.

PS.Komka ma 1,5 roku do tej pory było z nią wszystko OK, je gotowaną przez nas karmę.

Posted

Też tak myślałam może jeszcze jakiś kawałek jej w żołądeczku został chociaż nie przypominam sobie by więcej poobgryzała tych zabawek bo je wyrzuciłam :-?

A z koopką OK, skromne te jej koopki ale co się dziwić jak pewnie nie ma czym, jak właściwie wszystko co zje to potem zwróci :(

Lekarz powiedział nam w środe, że pewnie podrażniła sobie żołądek tymi zabawkami i stąd te wymioty. Jakby miała rozwolnienie to może by się czymś zatruła :-? Ale z koopką wporządku.
A dziś już czwartek i już nie wiem, poprostu nie wiem :(

Posted

Oj biedna Komcia! A może by jej tak zrobić post 24-godzinny a potem pomalutku - "kisiel" z siemienia lnianego, jakaś luźna kaszka manna, ewentualnie zwykłe biszkopty - to są nasze sposoby na wymiotki... A jak z piciem wody? Nie wymiotuje po wodzie?

Posted

Pije niewiele ale ona zawsze tyle pije.
po wodzie nie wymiotuje tylko jak pisałam wymiotowała po kislu i dzisiejszym kefirze.
Ona i tak je malutko... :( Ograniczyliśmy jej właściwie do minimum, je troszeczkę rano ryżu z mięskiem i marchewką, to co je zawsze.
Ale i tak tylko malutko. A ona biedna jest głodna... jak coś jemy to siedzi i patrzy... :(
Ale nie wiemy co jej dać, żeby jej znowu nie zaszkodziło. Chcieliśmy dobrze tym kefirkiem a wyszło gożej :(

Posted

Wydaje mi się, że kefirek mógł podrażnić ale nie wiem na pewno :hmmmm: . Jak pije wodę to nie jest źle! Spróbuj może z tym siemieniem ono działa bardzo osłonowo no a jak sie nie poprawi to pewnie jutro do weta! Trzymajcie się - buziaki ode mnie i mojej Nastki dla ślicznej Komki!!!

Posted

Kefirek to nie był dobry pomysł.

A po tym ryżu z marchewką i kurczakiem też wymiotuje?
Ja bym ją przegłodziła 24-godziny, jak już ktoś pisał, a potem pomalutku, malutkie porcje co parę godzin- rozgotowany ryżnajpierw sam, a potem z dodatkiem gotowanego kurczaka.

Ale jeśli wymioty nie chcą minąć, to warto jeszcze raz zahaczyć o weterynarza.

Posted

Jolly napisał(a):
Koma , czy wymioty są od razu po jedzeniu , czy parę godzin pózniej ???

wymiotowała od razu po zjedzeniu kiślu i kefiru, to ją chyba podrażniło :-?

coztego napisał(a):
A po tym ryżu z marchewką i kurczakiem też wymiotuje?

Nie. Zjada to z apetytem. :fadein:
Mimo, że dostała rano malutko.

A takie pytanko mam.
Od tej malutkiej porcji rano i tym nieszczęsnym kefirku nic nie jadła, kupiliśmy taką kaszkę ryżową, czy możemy jej to dać jutro rano (oczywiście malutko)??
Pytam bo już się boję, że chcąc dobrze znowu jej nie zaszkodzimy :roll:

Dyziolek, dzięki za słowa otuchy :buzi:

Posted

[quote name='Koma']
Nie. Zjada to z apetytem. :fadein:
Mimo, że dostała rano malutko.
To nad czym tu kombinować?! Dawaj jej ryż z kurczakiem, tak jak napisałam, w małych porcjach, co kilka godzin, żeby nie przeciążać żołądka.

kupiliśmy taką kaszkę ryżową, czy możemy jej to dać jutro rano (oczywiście malutko)??

Ja bym nie dawała. To kolejna nowość, po kisielu i kefirze widać, ze żołądeczek nowości nie chce... Lepiej rozgotować trochę samego ryżu, w takiej kaszce pewnie sa jakieś dodatki? (Mleko, owoce, cukier?). Nie ma co ryzykować....

Posted

Koma, mnie niepokoją te "skromne" kupy. Regularne są? Codziennie? Ile razy dziennie? Czy ich rozmiar odpowiada z grubsza temu, co ona zjada (i nie wymiotuje)?

Powiem Ci od razu - obawaiam się, czy kawałek tej zabawki nie blokuje jej jelit - bo objawy to ma właśnie podobne do takiego zablokowania, szczególnie jesli z tymi kupami kiepsko. To BARDZO, BARDZO poważna sprawa, z jakiegos powodu często przeoczana przez wetów. Mokka o mały włos nie straciła Leona z tego powodu.

Ja bym radziła prześwietlić te jelita - może na zdjęciu coś zobaczą (choć oczywiście większość zabawek nie byłaby widoczna na zdjęciu, to jednak ułożenie pokarmu w jelitach może wskazać, czy coś jest zablokowane).

Trzymam kciuki. Nie lekceważ tego!

Posted

[quote name='Flaire']Koma, mnie niepokoją te "skromne" kupy. Regularne są? Codziennie? Ile razy dziennie? Czy ich rozmiar odpowiada z grubsza temu, co ona zjada (i nie wymiotuje)?
Są regularne, codziennie, dziś rano też robiła. Wydaje mi się, że z tym wporządku.

[quote name='Flaire']Powiem Ci od razu - obawaiam się, czy kawałek tej zabawki nie blokuje jej jelit - bo objawy to ma właśnie podobne do takiego zablokowania, szczególnie jesli z tymi kupami kiepsko. To BARDZO, BARDZO poważna sprawa, z jakiegos powodu często przeoczana przez wetów.
na innym forum, też ktoś to podejrzewa :-?
Ktoś inny nawet napisał, że to może być parwowiroza!! :o co mnie ogromnie przeraziło :roll:

[quote name='dyziolek']Czy Komcia już po śniadanku? Jak się dziś czuje?
Komcia po śniadanku, daliśmy jej tą kaszkę, załatwiła się na spacerku, jest chętna do zabawy, radosna, zachowuje się jak zawsze, teraz jak zawsze leży koło mnie na fotelu ;) Mam nadzieje że to już koniec z tymi wymiotami :roll: Bardzo bym chciała!

Czy jednak, mimo to lepiej iść z nią do veta?? Nawet jeśli już się uspokoi i wymioty nie wrócą??
Jeśli dziś znów to się powtórzy to napewno pędzimy do veta, jak pisze Flaire spytamy może o to prześwietlenie :-?

Posted

Koma napisał(a):

Czy jednak, mimo to lepiej iść z nią do veta?? Nawet jeśli już się uspokoi i wymioty nie wrócą??

Jeśli wszystko się uspokoi, nie będzie wymotów i kupki w porządku to nie ma potrzeby iść do weta. Zaczniecie ją normalnie karmić za kilka dni i wszystko wróci do normy... :kciuki:

Mnie to nie wygląda na parwowirozę...

Posted

coztego napisał(a):
Mnie to nie wygląda na parwowirozę...
Raczej na pewno nie parwowiroza - zakładam, że była szczepiona?

Jeżeli wszystko jest juz normalne, to nie ma potrzeby jej prześwietlać. Natomiast jeśli objawy wrócą, to wtedy można o tym pomyśleć - żeby wykluczyć kawałek zabawki przemieszczającej się powolutko w dół przewodu pokarmowego.

Aaa, i jeszcze jedna rzecz. Skoro już wiesz, że masz psa-pożeracza zabawek :wink: , to nigdy nie zostawiaj jej sam-na-sam z niczym, co mogłaby pożreć, bo nawet jeśli w tym przypadku nic jej w jelitach na mur nie utknęło, to może tak się stać następnym razem.

Posted

Flaire napisał(a):
coztego napisał(a):
Mnie to nie wygląda na parwowirozę...
Raczej na pewno nie parwowiroza - zakładam, że była szczepiona?

oczywiście była szczepiona

Flaire napisał(a):
Aaa, i jeszcze jedna rzecz. Skoro już wiesz, że masz psa-pożeracza zabawek :wink: , to nigdy nie zostawiaj jej sam-na-sam z niczym, co mogłaby pożreć, bo nawet jeśli w tym przypadku nic jej w jelitach na mur nie utknęło, to może tak się stać następnym razem.

Teraz to już dla mnie oczywiste, szkoda że dopiero teraz :roll: :lol:
Zrezygnowałam z kupowania zabawek w supermarketach bo te zabawki są z jakiejś słabej gumy, jak Komka był mała to było OK, ale teraz ząbki silniejsze :lol:
Kupiliśmy nową(droższą)- bezpieczną, z grubej gumy, tej nawet nie ma możliwości, żeby przegryzła :lol:

coztego napisał(a):
Jeśli wszystko się uspokoi, nie będzie wymotów i kupki w porządku to nie ma potrzeby iść do weta. Zaczniecie ją normalnie karmić za kilka dni i wszystko wróci do normy... :kciuki:

oj mam taką nadzieję :modla: :lol:

Posted

Koma napisał(a):
Kupiliśmy nową(droższą)- bezpieczną, z grubej gumy, tej nawet nie ma możliwości, żeby przegryzła :lol:
Ale też uważaj... Nie znam Twojego psa, ale znam inne, dla których żadna guma nie stanowi problemu - dla niektórych po prostu potrzeba pół godziny, a nie 5 minut. :evil:

Posted

Ta zabawka niestety nie spodobała się Komce :lol:
Jest mocna, nie ma jak co odgryźć :evilbat:
Więc to dla mnie pocieszenie, ale i tak mam ją na oku 8)

A z Komką narazie wporządku :fadein: (odpukać :modla:)
Około 15 dostała drugą małą porcję kaszki, którą zjadła z apetytem, nie widze nic niepokojącego w jej zachowaniu i mam OGROMNĄ nadzieję że to już koniec problemów :D

Posted

A z Komką na szczęście już wszystko wporządku :angel:
Dziś dostała już ryżu z marchewką (narazie też po troszku, 3 razy dziennie), załatwia się OK, i jest taka jak zawsze (czyt. rozrabiara :evilbat: )

Dzięki Wam wszystkim za pomoc :calus:

Posted

Proszę poradźcie mi co mam robić. Mój yorczek dzisiaj rano po 3 godz po posiłku zwymiotował treścią pokarmową. Potem uspokoiło się i myślałam , że wszystko Ok. O 14 dałam mu trochę royala , bo myślałam , że jest wszystko w porządku, bo rzucił się na jedzenie. Teraz w czasie spaceru czyli 6 godz po jedzeniu znowu zwymiotował treścią pokarmową nadtrawioną. Jak myślicie gonić na dyżur do weta. Pozdrawiam Gabi

Posted

Właśnie wróciłam z kliniki weterynaryjnej. Dostał zastrzyki i kroplówkę. Jutro będzie miał sprawdzane parametry wątrobowe. Trzymajcie kciuki za mojego chłopaka. Pozdrawiam

Posted

Nie martw sie - bedzie dobrze!!! Moj Staruszek , zaznaczam, ze to byl (niestety) stary juz pies mial klopoty z watroba - wiec, nie daj Boze nawet jesli one beda u Twego psiaka (a jeszcze raz powtorze - NIE DAJ BOZE), to mozna z tym zyc niezle - poczatkowo jadl silivet i Hepatic RC tylko i wylacznie te karme!!! jesli lekarz Ci ja poleci - z czystym sumieniem mowie - bierz!!!), potem essentiale forte (zastapil silivet) - jesli lekarz Ci przepisze ten drugi lek, a mieszkasz niedaleko, chetnie odstapie , bo mam zapas (jedno opakowanie) , a essentiale do tanich nie nalezy. Wyniki sie poprawily, przestal wymiotywac, bylo super!!! Niestety - nerki... ale to juz inna sprawa...
Koniecznie pisz co z psem!!!

Posted

Dalej nie wiadomo co z moim psem. Miał badania z krwi , wyszły bardzo źle. Nadal organizm nic nie chce przyjmować. Nawet po napiciu się dostaje jakichś ataków . Cały napina się , trzęsie z bólu. Dzisiaj jadę kolejny raz do kliniki, będą mu robić USG. Jestem strasznie zrozpaczona.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...