Gwarek Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 asiuniap napisał(a):Wydaje mi się, że tym innym gminom będzie zwisać i powiewać gdzie wyslą psy :evil: A ja sądzę, że nie masz racji: w gminach wiejskich wójtowie są wybierani przez "aktywniejsza" społeczeństwo niż w mieście. Dla tych ludzi nie jest ważne kto jest prezydentem kraju, ale ważne jest kto jest sołtysem, bo to od sołtysa zależy czy pieniądze pójdą na kanalizację czy na drogę. Zatem wiejscy urzędnicy są bardziej podatni na wpływ medialny. Quote
malawaszka Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Gwarek napisał(a):asiuniap napisał(a):Wydaje mi się, że tym innym gminom będzie zwisać i powiewać gdzie wyslą psy :evil: A ja sądzę, że nie masz racji: w gminach wiejskich wójtowie są wybierani przez "aktywniejsza" społeczeństwo niż w mieście. Dla tych ludzi nie jest ważne kto jest prezydentem kraju, ale ważne jest kto jest sołtysem, bo to od sołtysa zależy czy pieniądze pójdą na kanalizację czy na drogę. Zatem wiejscy urzędnicy są bardziej podatni na wpływ medialny. Gwarku - a czy ludziom w gminach wiejskich zależy na wydawaniu gminnych pieniędzy na psy??? Quote
Gwarek Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 Wójtowi zależy na dobrej prasie, bo kiedyś znowu bedą wybory. Znam wielu ludzi z tamtych terenów. To są osoby, które może niekoniecznie pozwolą spać psu w łóżku, czy też kupować żarcie droższe od tego co sami jedzą, ale na pewno nie będą akceptować psiej krzywdy. Druga sprawa: schronisko w Miedarach nie jest znowu tak daleko od wsi, żeby to nie przeszkadzało mieszkańcom. Gdyby znalazł się punkt zaczepienia, by je zamknąć, to Miedarzanie nie mieliby nic przeciwko temu. Quote
ARKA Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 http://dogs.pl/news.php3?id=455 to samo! :evilbat: Quote
andzia69 Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Czyli co - DA SIĘ jednak coś zrobić? Tu nie chodzi o zamykanie tego czy innego schroniska, tylko o to, by to były SCHRONISKA (jak samam nazwa wskazuje) a nie UŚMIERCALNIA. Trzeba złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa w ramach ochrony o ochronie zwierząt. Może znajdzie się jakis paragraf o dopełnieniu obowiązku pełnej dokumentacji adopcji schronisk prywatnych, no bo JA NIE WIERZĘ W TE SUPER ADOPCJE Z PIPIDÓWKI, ze schroniska, które nie ma wolontariuszy starających sie znaleźć psom domy, strony internetowe itp,itd. Ciekawe - pokażcie schronisko z miata,ze stronami www, wolontariuszami, które tak szczęśliwie daje do adopcji taką wielką liczbę psów !!!! No niech to Miedary udowodnią !!!!jak to się robi - może inne schroniska wezmą z nich przykład skoro im to tak pięknie wychodzi :evil: Quote
bogula Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 andzia-z tymi adopcjami z miast bywa róznie np. pani nie wyda psa do budy na lancuch. A niby dlaczego nie?! Mój tato wzial Miśka wlasnie do budy i marzy mi sie, aby te pieski "nie do budy" zaznaly tyle milosci, troski i radosci co to tatine "biedaczysko". Sprawy sa indywidualne i napewno nieproste. Dokumentacja musi byc prowadzona rzetelnie, wykazywac, co sie dzieje-----to przeciez nie konkurs na miss, aby sporo tuszowac. Tylko nadal, niestety, panuje przekonanie, że nie solidna praca ,ale kombinatorstwem i naciaganiem prawa, korzystaniem z koneksji mozna do czegos dojsc. Pytanie: jaki cel stawiala sobie p.z Miedar zakladajac azyl???? Quote
iza_szumielewicz Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Z tym raportem Drewnioka to niezłe jogi. Tekstu jako takiego nie dostanę, i kropka. Nie chce mi się tu pisać, dlaczego :evilbat: Na razie mam dane na koniec 2004 roku, dotyczące psów w Miedarach (raport końcowy, autorstwa Adama Drewnioka). liczba przyjętych psów - 261 liczba adopcji - 129 liczba eutanazji - 30 padłe psy - 30 ucieczki - 0 sterylizacje - 0 liczba psów zaszczepionych p-wściekliźnie - 195 Jeszcze dziś powinnam mieć dane za 2005 rok. Quote
ARKA Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 :evil: to ja zacytuje dane TYLKO JEDNEJ z gmin: W okresie od poczatku roku 2003 roku do kona maja 2005 roku przekazano do schroniskach w Miedarach 171 bezdomnych psow wylapanych na terenie tut. gminy z czego w 2003roku-73 psy,w 2004-64 psy, do 31 maja 2005 roku-34 psy. Quote
ARKA Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 [quote name='iza_szumielewicz']Z tym raportem Drewnioka to niezłe jogi. Tekstu jako takiego nie dostanę, i kropka. Nie chce mi się tu pisać, dlaczego :evilbat: Na razie mam dane na koniec 2004 roku, dotyczące psów w Miedarach (raport końcowy, autorstwa Adama Drewnioka). liczba przyjętych psów - 261 liczba adopcji - 129 liczba eutanazji - 30 padłe psy - 30 ucieczki - 0 sterylizacje - 0 liczba psów zaszczepionych p-wściekliźnie - 195 Jeszcze dziś powinnam mieć dane za 2005 rok. hahaha(smiech przez lzy)-z tego 'raportu' wynika, ze nastapila poprawa w Miedarach-utracone stanowia 22% a w 2003 bylo 27% Quote
malawaszka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 o boże oni dalej robią raporty z tego co im Czempikowa podaje?? :roflt: normalnie się kompromitują jak nie wiem co :lol: Quote
iza_szumielewicz Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Uwaga, korekta (oficjalna - potwierdzona przez wojewódzkiego werta, dr Sarnę) bilansu za 2004 rok. To dane OSTATECZNE (z czego wynika różnica, Sarna nie umie odpowiedzieć; w każdym razie korektę wprowadził adam Drewniok - kompletnie nieuchwytny dziś przez telefon). liczba psów przyjętych - 261 (liczba psów zastanych 62 czyli łącznie 323) liczba adopcji - 172 liczba eutanazji - 35 padłe psy - 21 sterylizacje - 4 ucieczki - 8 Raport połówkowy za 2005 rok (do 30 czerwca) ma być sporządzony - na żądanie dr Sarny - tuż po 30tym czerwca. Dr Sarna - na szczęście - rozmawiał dziś ze mną w duchu porozumienia, a nie walki wręcz 8) Jest zainteresowany dogłębnym poznaniem sprawy, w czym obiecałam mu pomóc. Nie będę tu pisać, jak to zrobię. Zaintrygowała go ta liczba adopcji.... Wcale się nie dziwię :-? Teraz w spraiwe Tysona i mixa dobka. Raport z wizytacji domu Tysona dostanę pcoztą. Mieszka w kojcu z betonową budą i drzewem w obejsciu na końcu wsi (jakiej wsi - teog nei wiem). na noc jest wypuszczany luzem. według relacji wałcerz, która kontrolowała ten dom - Tyson mial w kojcu świeżą wodę, wylizaną misjke po jedz. gotowanym i miskę z karmą. reagował na imię Tyson, nie miał obrażeń na ciele i "widać, zę się zadomowił". Właściciele to małżeńśtwo (on 55 lat, ona podobnie) i ich 25oletni syn. ponoć prości, ale porządni ludize. Mili 16 lat ONka, ale im umarł ze starości. jako że mieszkają na końcu wsi, chcieli mieć ostrego psa, i rozmyślali miedzy Tysonem, a mixem dobka ze Starachowic. W końu zdecydowali się na Tysona. Wałcerz nie kontrolowała domu mixa dobka, bo - jak mówi - o to jej nie prosiłam. Ma to zrobić - na moją prośbę - po 4 lipca. W sprawie uśpionego psa ze Starachowic wie tylko, że był sparaliżowany. Rozmawiałam z czempik. Ona twierdiz, zęmix dobra vel DOBER poszedł do mieszkania w bloku, do młodego mężcyzzny (pracujący; kiedyś poważne problemy ze zdrowiem). Ponoć Dobre chodiz w bandance i jest wpatrzony w swojego pana. Dr Sarna, Maria Wałcerz i inni myśleli, że to ja odbierałam z Marzeną w niedzielę te psy z Miedar. Podobno osoba, która tam była z Marzeną była niekulturalna i nie chciała się nawet przedstawić. :roll: Opierniczyłam Czempik za to, zę rozsiewa takie informacje. ona twierdzi, ze nikomu nie sugerowała, ze "tak niekulturalna" to ja. :roll: Quote
asiuniap Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Byly tu na topiku 2 dziewczyny, które rowerami jeździły do Miedar. Może one mogłyby skontrolować/spojrzeć w jakich warunkach mieszka Tyson. przyznam się, że ta betonowa buda nie za bardzo przypadła mi do gustu. Skoro na noc jest spuszczany , to w ciągu dnia siedzi w zamknieciu albo na łańcuchu? Quote
malawaszka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 [quote name='iza_szumielewicz']Uwaga, korekta (oficjalna - potwierdzona przez wojewódzkiego werta, dr Sarnę) bilansu za 2004 rok. To dane OSTATECZNE ojj jeszcze się zdziwią - bo to nie są ostateczne dane :evilbat: Quote
ARKA Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 [quote name='asiuniap']Byly tu na topiku 2 dziewczyny, które rowerami jeździły do Miedar. Może one mogłyby skontrolować/spojrzeć w jakich warunkach mieszka Tyson. przyznam się, że ta betonowa buda nie za bardzo przypadła mi do gustu. Skoro na noc jest spuszczany , to w ciągu dnia siedzi w zamknieciu albo na łańcuchu? Mnie tez-az dziw bierze ze pies przezyl tam 16 lat-w takiej budzie. :evil: Quote
malawaszka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 nie wiemy jak to wygląda - może akurat jest ok w środku :-? mam nadzieję :( biedny Tysonek; ja nadal podtrzymuję że mogę pojechać zobaczyć - tylko gdzie? :-? Quote
ARKA Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 [quote name='iza_szumielewicz']Uwaga, korekta (oficjalna - potwierdzona przez wojewódzkiego werta, dr Sarnę) bilansu za 2004 rok. To dane OSTATECZNE (z czego wynika różnica, Sarna nie umie odpowiedzieć; w każdym razie korektę wprowadził adam Drewniok - kompletnie nieuchwytny dziś przez telefon). liczba psów przyjętych - 261 (liczba psów zastanych 62 czyli łącznie 323) liczba adopcji - 172 liczba eutanazji - 35 padłe psy - 21 sterylizacje - 4 ucieczki - 8 Czyli Miedary wchodza w rok 2005 ze stanem zwierzat w schronisku-87 psow. Quote
iza_szumielewicz Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 malawaszka napisał(a):nie wiemy jak to wygląda - może akurat jest ok w środku :-? mam nadzieję :( biedny Tysonek; ja nadal podtrzymuję że mogę pojechać zobaczyć - tylko gdzie? :-? Malawasiu, ja też nie wiem, gdize jest Tyson i już się nie dowiem. Wszyscy zasłaniają się ustawą o ochronie danych osobowych. Brałam p. Wałcerz pod włos :wink: , ale nazwa miejscowości nie padła. W każdym razie nie są to Miedary, a od Miedar trzeba tam pojechać samochodem. No i jest to wieś. P. Wałcerz nigdy wcześniej tam nie była. Quote
Gwarek Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 W okolicy są same wsie ;) Zbrosławice to jedna z największych wiejskich gmin w Polsce. W jej skład wchodzą 22 wsie. Obok są inne wiejskie lub małomiasteczkowe gminy. A samochodem trzeba tu jedździć prawie wszędzie ;) Quote
asiuniap Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 A nie można tej czempik postraszyć sądem??? Albo żeby Marzena zadzwoniła i zażądała zwrotu swoich psów? A najlepiej jakby mogła tam przyjechać z ekipą oczywiście. Quote
iza_szumielewicz Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Asiuniap, Marzena swoje psy już odebrała :D , a straszenie sądem dla samego straszenia jest - moim zdaniem - bez sensu, bo jeszcze Ciebie pozwie do sądu (a miałaby takie prawo). Trzeba zebrać rzeczowe dowody. Quote
asiuniap Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Jak to zabrała? Oprócz Tysona i mixdoga. Nie może starać się o dzyskanie swojej własności? Quote
iza_szumielewicz Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Dostałam dziś poczta notatkę służbową po kontroli w domu Tysona. Autorka: Maria Wałcerz. Oto wyjątki: "(...) Pies przebywa cały dzień w kojcu, w obrębie którego rośnie drzewo rzucające cień; wewnątrz jest buda murowana. Kojec jest ogrodzony siatką i zadaszony siatką tak, aby pies nie mógł wyskoczyć. (...) Na noc pies jest wypuszczany do ogrodu otaczajacego dom mieszkalny(...) Pies uznał starszego pana za "przywódcę" i reaguje na każde jego zawołanei - np. wraca do kojca.(...)" Kontrola domu mixa dobka po 4tym lipca. Quote
malawaszka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 obyśmy mogli w to wierzyć, że taka kontrola się odbyła :roll: Quote
Eruane Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 Przecież wiemy od samego poczatku, jaki jest stosunek p.Wałcerz do Ani Czempik. Czy zrobiłoby im różnicę, gdyby te miejsca skontroował ktoś z naszego TOZ albo z Krakowa? Pewnie tak. I to dużą. :evil: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.