Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tyson, ten bullowaty POSZEDŁ DO ADOPCJI!!!!!! Wieczorem będę znała szczegóły. Na razie wiem tyle, że poszedł do małżeństwa w średnim wieku (po czterdziestce) na jakąś dużą posesję; nie do budy. Ci państwo już się nim wcześniej interesowali. Byli w jego spraiwe w Miedarach kilka razy. Kieorwniczka wiecozrem ma mi podac ich adres, bo numeru telefonu nie wzięła (podobno nigdy nie bierze nr telefonu :roll: ). Zapewniała mnie po tysiąckroć, że ci ludize na pewno nie wzięli go dpo walk. Cytuję: "żeby pani ich zobaczyła, to by pani wiedziała, że nie wzięli go do walk". Ja i tak jestem przerażona..... Wkurzyłam się. Miała nie wydawać żadnego psa do adopcji.... :evil:

Ja wiem, że ten mój apel może głupawy, bo sama w tej sprawie nic nie mogę zrobić, ale czy ktoś z was mógłby:

- sprawdzić warunki, w jakich żyje Tyson (wieczorem będę maiła adres)
- koniecznie wywieźć resztę miedarskich psów do Rawy


Reszta miedarskich psów jest ponoć w komplecie i czuje się dobrze. Wszystkie jeszcze raz zostały zaszczepione na wściekliznę, bo - jak powiedziała kierownioczka - jej weterynarz powiedizał, ze z papierów, które dostał ze Starachowic wynikało, że "cztery psy były szczepione jedną szczepionką". :roll:

  • Replies 458
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tego sie obawiałam. Trzeba to sprawdzić. Czy oni podpisali jakąś kartę adopcyjną???? P.Czempik złamała prawo i to powinna wiedzieć. :evil: :evil: Natomiast oczywiście Miedary są pod lupą. A odnośnie kontroli, daje się, że miejscowy TOZ, a przynajmniej jedna osoba ją chroni. W dodatku popiera uspypianie psów. Niby tych agresywnych. czyżby sposób już opatentowany przez hycla starachowikiego???

Posted

[quote name='iza_szumielewicz']Ja wiem, że ten mój apel może głupawy, bo sama w tej sprawie nic nie mogę zrobić, ale czy ktoś z was mógłby:

[color=red]- sprawdzić warunki, w jakich żyje Tyson (wieczorem będę maiła adres)

Iza, przyślij mi adres tych ludzi na priv. Jeśli to w rozsądnej odległości (Tarnowskie Góry i okolice) to pojadę nawet dziś.

Posted

Eruane ja jeszcze raz powtórzę - ta sprawą TRZEBA ZAJĄĆ SIĘ OFICJALNIE!
Iza Izą, Dogomaniacy dogomaniakami, ale to sa tylko nieoficjalne działania. Możemy zadzwonić, pojechac, pooglądać, ale ta pani nie ma obowiązku tłumaczyć się przed żadnym z nas! Nic z tego co powiemy nie jest dla niej w żaden sposób wiążące, na co już masz dowód!

Czy naprawdę tak trudno napisac i wysłac oficjalne pismo do Miedar? Przecież to są psy pani Marzeny, ona jest ich prawną właścicielką i tylko ona ma prawo decydowac o ich losie... Karina jest chyba prawnikiem, niech zredaguje pismo powołując ise na odpowiednie przepisy, prześle pani Marzenie do podpisania (chyba, że ma ej pełnomocnictwo - wtedy niech podpisze sama) i wyśle do Miedar poleconym!

Posted

Ja już mogę tyle zdziałać, co Iza czy Ty, Asher. Marzena jest w Rawie. Nieco daleko. Nie mogę się do niej dodzwonić. Karinę ostatnio też ciężko złapać. Roboty coraz więcej. Ta pani została poinformowana o przepisach, które ją również obowiązują. Ale co zrobić, jeśli osoby z TOZ (czyli te, które moga działać oficjalnie) typu pani Biernacka czy pani Wałcerzowa mówią, że pani Czempik może sobie robić z psami, co jej się podoba. Może ona nie oddałaby tych psów, przynajmiej tak obiecywała, ale jeżeli osoby z takiej organizacji mówią coś zupełnie przeciwstawnego, to ona też przestaje się nami przejmować. Bo coż jej możemy zrobić, kogo jeszcze nasłać? Z tego, co wiem, miała dostać oficjalne pismo z ZG TOZ, a czy dostała, tego już się nie wiem.

Posted

Kiedy byłam tam ostatnio z Gwarkiem, to w temacie adopcji(ogólnej) nie był potzrebny dowód osobisty, pesel czy telefon...wyglądało na to, że wydaja psy na "słowo". :evil:
Dajcie znać, to z Gwarkiem mykniemy.

Posted

Skoro dostała pisma, to ja już kompletnie nie rozumiem :evil: Eruane jestes pewna, że tam było napisane, że ona nie ma prawa wydawać tych psów?
Kurcze, z nia naprawdę powinna sie skontaktować pani Marzena, najlepiej razem z Kariną, albo kimkolwiek innym, kto zna przepisy...

Posted

21.17 Miedary nie odbierają - "abonent chwilowo nieosiągalny" (tak już od 19.00). Wysłałam smsa z prośbą o smsa zwrotnego z adresem tych państwa. Jak dostanę, wyślę na priva zainteresowanym.

Karina jest do końca tygodnia w Warszawie. Jutro będzie w Zarządzie Głównym TOZ i stamtąd wyśle Miedarom odpowiednie pismo :evilbat: :evil: :evil: :evilbat: .

21.54 Miedary dalej nie odbierają. I nie wysyłają smsa :roll: Ojej! Jak ja się martwię o tego Tysona :( To był - jeśli tak mogę powiedzieć po oglądzie zdjęć - mój ulubieniec....

Posted

Karina chyba raz rozmawiała z Miedarami. Marzena napewno. Co tu rozumieć. Poprostu w tym państwie nikt się przepisami nie kieruje i nie boi się konsekwencji. W uzasadnieniu umorzenia sprawy hycla starachowickiego widnieje czarno na białym, że on nie mógł się znęcać nad zwierzętami, bo powiedział, że nie mógłby tego robić, bo przepisy zabraniają. :lol: Tak samo zabraniają takiej "działalności" jak jego, szczególnie bez pozwolenia weta powiatowego itd. Tak więc dowody sądowi nie były potrzebne widząc biedna, a uczciwą przecie :evil: twarz hycla.

Posted

Słuchajcie, nawet dla mnie - dotąd sceptycznej w krytyce Miedar - ta sprawa jest megapodejrzana. W słuchawce wciąż słyszę "abonent nieosiągalny" - w tej chwili już drugą dobę. Ten numer kierowniczki Anny Czempik 0603 47 66 42 jest JEDYNYM kontaktem z tym schroniskiem. No więc co miałby zrobić taki Kowalski, gdyby w okolicy Miedar przy drodze znalazł potrąconego psa albo w lesie psa przywiązanego do drzewa? Jak miałby się dowiedzieć, jaki jest adres schroniska, i czy ono przyjmie taką znajdę? Nie wiem - może pani Czempik przemyślała sprawę i postanowiła jednak nie dawac mi adresu nowych właścicieli Tysona, no i wyłączyła telefon.....

Trzebą KONIECZNIE ją sprawdzić. A sprawdzić ją ma prawo tylko! inspektor TOZu lub policja. Rozumiem, że ta druga Tysonem się nie zajmie, no więc może by zmobilizować jakiegoś śląskiego TOZowca, żeby tam pojechal i sprawdzil przebieg tej adopcji, co? Kto z was się tym zajmie?

Posted

iza_szumielewicz napisał(a):
No więc co miałby zrobić taki Kowalski, gdyby w okolicy Miedar przy drodze znalazł potrąconego psa albo w lesie psa przywiązanego do drzewa? Jak miałby się dowiedzieć, jaki jest adres schroniska, i czy ono przyjmie taką znajdę?



Iza - to schronisko raczej nie zajmuje się interwencjami podejrzewam, bo przecież kto im zapłaci za takiego psa?? :x

a co do TOZ to niestety - nie mamy co liczyć na ich pomoc, bo już dziewczyny pisały, że są po stronie Miedar, a nie psów :(

Posted

malawaszka napisał(a):
iza_szumielewicz napisał(a):
No więc co miałby zrobić taki Kowalski, gdyby w okolicy Miedar przy drodze znalazł potrąconego psa albo w lesie psa przywiązanego do drzewa? Jak miałby się dowiedzieć, jaki jest adres schroniska, i czy ono przyjmie taką znajdę?



Iza - to schronisko raczej nie zajmuje się interwencjami podejrzewam, bo przecież kto im zapłaci za takiego psa?? :x

a co do TOZ to niestety - nie mamy co liczyć na ich pomoc, bo już dziewczyny pisały, że są po stronie Miedar, a nie psów :(


malawaszka na oddzial w Bytomiu, nie ma co liczyc, ale jest inspektor wojewodzki i krajowy. Poczekaj, zwrocimy sie do nich.....wiesz kiedy 8)

Izo, a czy Twoj nr. tel. jej sie wyswietla-jesli tak-to robi UNIK!!! :evil:

Czy ktos moze zadzwonic i sprawdzic czy w ogole odbiera, z innych numerow? Ja narazie nie chce do niej dzwonic, z roznych powodow 8)

Posted

Dodzwoniłam się do Miedar. Czempik zmieniła zdanie i nie da mi namiarów na rodzinę adopcyjną Tysona :evil: Powiedizała, ze da, jak się zgodiz niejaka Maria Wałcerz, prezes TOZ w Bytomiu. Zadzwoniłam do niej (komórka: 0502 955 248). Ona powiedizała, że się nie zgadza, bo "wie, ze Tyson trafił do dobrego domu". Zapytałam, skąd wie, czy widziała i rozmawiała z tymi ludźmi. Ona na to, ze nie, ale "zaufana osoba jej powiedizała". No to ja na to: w takim razie proszę osobiście sprawdzić warunki, w jakich żyje pies. Zadzwonię równo za tydzień. mam świadków na tę rozmowę i swoim korytarzem dotrę do namairów tych ludiz. jeśli się okaże, że to jakieś podejrzane typy, odpowie pani osobiście za tę sprawę. A ona na to: Pani mnie straszy. ja jej na to: Oczywiście, ze tak!

Potem już była tylko dyskjusja o tym, ze bytomski TOZ oprócz nieje zatrudnai same staruszki i one nie będą niczego sprawdzać :roll: :evil: Powradizłam jej, zeby ten bytomski TOZ w ogóle rozwiązała :evilbat: :evilbat: :evilbat:

Mam fatalne przeczucia co do tego, dokąd trafił Tyson. Czy naprawdę nikt z was nie ma dobrych układów ze śląską policją, zęby tym babom zrobić prawdizwe przetrzepanie dokumentów??? I udowodnić naruszenia prawa? Jak wyrwać Tysona z tego domu (jeśli naprawdę jest zły, oczywiście)? Jak wyrwać starachowickie psy z Miedar? Ja się chyba zapłaczę...... :cry: :cry:

Posted

Iza SZ.------rece opadają! jak w TOZie mogą byc takie układy?! Właścicielka azylu w Miedarach jest bliską rodzinką okolicznego "kiełbasianego bisnesmena", weterynarz powiatowy=urzednik też chyba jakoś skoligacony i współpracujący...To tylko moje domysły, a nie OKARŻENIA!!! Jest jednak za wiele "ciemności" i takiego niefajnego cwaniactwa...Ja przy zabieraniu psa kilka lat temu z bytomskiego schroniska otrzymałam dokument, pani mnie dokładnie "spisała", a do mojego taty (wziął innego psa też o nich) osobiście dzwoniła i wypytywała o Misia----a była to pani chodząca o lasce!!! :D Więc postawa osoby z Miedar mnie kompletnie powala!
Zrobię "segregację" znajomych.......

Posted

Czy w Tarnowskich Górach nie ma TOZu?
zdawało mi się, ze jest. Kilka razy sprawdzali warunki psów sprzedawanych w tesco. A może TG podlegają pod Bytom :hmmmm:

Posted

:evil: Rozmawialam z p.Marzena-Tayson nie da sie nikomu dotknac!! P.Marzena powiedziala, ze TO JEST NIEMOZLIWE aby ktokolwiek go adoptowal, do domu!! P.Marzena ma bardzo zle przeczucia!! :cry: :cry:
Izo, zadzwon do tego woj. inspektora-jesli nie ma kasy na dojazd tam, zrzucimy sie aby tylko pojechal natychmiast i sprawdzil ta 'adopcje'. Powiedz mu, ze z Walczerz nie ma co rozmawiac bo to 'reka reke myje'-a my juz mamy dowody na to, ze psy znikaja-jak zbierzemy wszystko to damy mu calosc dokumentow!


Inspektorat TOZ
woj. śląskie
inspektor Robert Drogosz
tel. 0-34 324-24-68 (pon. 10:00-15:00 śr. 14:00-17:00 pt. 8:00-12:00)
tel. komórkowy 0-607-611-0-32

Posted

Przyłączam się do paliwa >>>> niech tylko jeeeeedzie i sprawdzi .
Jakby co kase mogę mu nawet jutro podrzucić :roll:
(((chyba jednak przelać jeśli jest w Częstochowie :-? )

Posted

Jutro rano zadzwonię do tego woj. inspektora. Ale, kurczę, jaką mam gwarancję, że facet da wycisk tej babce z Bytomia :roll:

Poza tym co to za robota, zeby w TOZie pracowały staruszki. nie mam nic przeciwko starszym ludizom, ale przeicez nie dla nich jest taki job, który wiąże się z interwencjami, koniecnzością natychmiastowej reakcji, przebojowością, siłą przebicia, itd.. Przeicez w TOZach powinny pracować młode aktywne i skutteczne osoby!!!! Kurde, ile w tym nasyzm kraju trzeba zmienić!!!!! Dopóki dokarmiałam psy na osiedlu i nie znałam skali teog problemu, myślałam sobie: no tak. Niedobrzy ludzie wyrzucają pieski. A tu - widze - szambo, które nie ma dna :evilbat: :evilbat: Wszystko: prawodawcy, prawo, jego egzekwowanie, no i jego egzekutorzy - wsyzstko do d... :evil: :evil: Jestem dziś tak wściekła z bezradności na te Miedary, że chyba nie zasnę 9biedna ta moja córka w brzuchu :wink: ).

Posted

Iza kochana - Ty się powinnaś teraz oszczędzać z nerwami :roll:

ale zobaczcie jaki bezsens - na sprawdzenie nie pojadą bo same stare baby, a jak chcemy je wyręczyć i samo sprawdzić to NIE BO NIE!!! kretynizm!!!!!!!!!!!!!

Posted

Andzia napisała

Obawiam się, ze sprawdzą sie moje "czarne" przypuszczenia, ze Tyson mógł trafić do "światka" walk psów. A ile innych psów może tam trafić?


To jesli sie nie mylę jest karalne w Polsce ?? Uważam , że jeśli adopcja byłaby czysta nie byłoby problemu ze zdobyciem adresu tych osób.
Tyle :-?

Natomiast co do TOZu w Bytomiu i chyba nie tylko tam. Iza >>dokładnie tak jak napisałaś . Tam widocznie naprawdę zimują staruszki. Tak się w Polsce przyjęło , że miłośnikiem zwierzaków jest kobietka na emeryturze . I dlatego---- teraz mnie oświeciło ---- TOZY w wiekszości takie ...niemrawe, działające w ..podziemiu :evilbat: . Przepraszam jeśli tu kogoś uraziłam ale ..niemrawych staruszek czytaj nieruchliwych wśród nas chyba nie ma :roll:
Może ich społecznie zasilić :roll: pomyślę ...... :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...