Asiaczek Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 jambi napisał(a):Asiaczek napisał(a): - Miya - sznaucerka miniaturowa czarna (nie wiem, czy poprawna pisownia imienia) niepoporawna :wink: tak bardziej z włoskiego : Mia :D ale fotki wyszły fajniusie! chociaż nawet nie wiesz jak się zdziwiłam kiedy na fotce zobaczyłam swojego psa a w podpisie stoi "biały kundelek" :o Pzdr. Aaaaa, bo mi chodziło o psiaka, którego obwąchuje (czytaj: zapoznaje się) Gusio! Ale zaraz naniosę poprawkę i dodam Aronka do towarzystwa! Już się robi! I dzisiaj będzie dalszy ciąg spacerowni... Pzdr. Quote
jambi Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 :wink: z niecierpliwością czekamy! :D a poprawki widze naniesione :cunao: Quote
Asiaczek Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ten odcinek ma tytuł: Chwila zastanowienia...": Gusio i bigielek zastanawiają się, w co się bawić? Gusio: Nie wiem, czy będe się z wami bawić... Gusio - z tymi "dużymi" też chyba nie... A może z tamtymi? Z kim by tu pobiegać? Same duże... Hipka: Nic z tego nie rozumiem, zostały tylko duże psiaki. A one są za duże dla mnie, ja taka malutka... Gusio: Hej, Prada! Nie uciekaj, albo uciekaj! Pobiegamy razem, co? Hipka: Prada, biegasz, czy nie? Bo ja chętnie... Gusio: Niech dziewczyny sobie tam grzebią, jak to dziewczyny. Ja idę poszukać jakiejś wielkiej idei albo czegoś podobnego... Pzdr. Quote
Asiaczek Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Bo tak wyszło... Dalszy ciąg może dzisiaj w nocy (jest sporo zdjęć!). Pzdr. Quote
Asiaczek Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Agabass - bardzo żałuję, że Ciebie nie było z nami. :( Dlatego postaram się wstawić maksymalnie dużo zdjęć. Ale sama wiesz, to musi potrwać. Pzdr. Quote
agabass Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 wstwiaj ile tylko masz hahaha a pewnie wiele Quote
Asiaczek Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Oj, wiele, wiele... Sama zobaczysz. Pzdr. Quote
Asiaczek Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ta część ma tytuł "Harce". Sami zobaczcie, jakie to były harce... Gusio: I co, podobam się? Co ty, bigiel, pękasz? To dopiero poczatek... Gusio: Jest OK. Aron (sznaucer olbrzym czarny) pilnuje... Gromadka mądrali z boku: Hi, hi, hi! A ten ciągle na sznurku, łapciuś jeden! (mowa o ...): O czym tak plotkujecie? Jeszcze chwila, a... Hipka: Biba, daj na chwilę piłkę, no daj! To jest to, co tygryski lubią najbardziej! (Tak twierdzi Gusio). Następna część wspominek - wkrótce. pzdr. Quote
jambi Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 no nie moge, to jest najlepsze : świetne ujęcie! gratuluje (przypadku :lol: i reflexu oczywista! ) Quote
gmk Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 obiecałam kiedyś że wstawię kilka zdjęc ze spacerów grupy basenji w Danii, zami zobaczcie te szaleństwa... Głównymi "aktorami" są Eddie i Fea . Więcej możecie zobaczyc na stronie :http://www.basenji.dk/indexUK.htm Pozdrawiam Quote
Basenji Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 No nie, GMK! Gratuluję odszukania tych fotek. Każda z nich nadaje się do kalendarza - są wręcz niesamowite. zdrówko Quote
gmk Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Basenji napisał(a):No nie, GMK! Gratuluję odszukania tych fotek. Każda z nich nadaje się do kalendarza - są wręcz niesamowite. zdrówko Daleko nie szukałam Właścicielka Eddiego i Fey jest jednocześnie autorką zdjęc, ona też robi stronę, gdzie można znależc sporo o basenji w Danii, swoje psy uczy klikierem, jest wrogiem klatek (ale ma tylko dwa basenji ) i zwolenniczką aktywnego spędzania czasu ze swoimi psami. Swoją enegrgią zraziła kilku innych hodowców i właścicieli basenji... A psy miałam szczęście oglądac na żywo! Oto Stine Ringvig: Pozdrawiam Quote
gmk Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 Ciekawa rzecz plac zabaw, który pozostał po dzieciach całkowicie opanowały basenji w hodowli NEW WORLD BASENJIS,Pani Karli Schreiber w Stanach Pozdrawiam Quote
agabass Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 super fotki naprawde rwewlacja a co do klatek ja im też mówię stanowczo nie, a kliker to "psie zbawienie" :D Quote
gmk Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 agabass napisał(a):super fotki naprawde rwewlacja a co do klatek ja im też mówię stanowczo nie, a kliker to "psie zbawienie" :D Jestem tego samego zdania. Umiejętne stosowanie klikiera to radosny pies, a klatki, no cóż, jako odpowiedzialna osoba przyzwyczajałam szczeniaki do spania w klatce, nigdy nie wiemy w jakie ręce trafią. Jak się okazało żyją i tak i tak. Jestem przeciwnikiem, pamiętam jak nasza nigdy nie zamykana w klatce sunia zostala zamknięta po kilku próbah - pozytywnych- na czas czieczki... Tyle co ja miałam sprzątania po 20 minutach... nikomu nie życzę, ona z rozpaczy wydaliła wszystkimi otworami wszystko co miała...a nawet więcej Po wyjeciu serce jej waliło jak młot. NIGDY WIĘCEJ, nawet po udanych próbach. Co innego jak szczeniak jest przyzwyczajony i dlatego wychowywaliśmy je tak że spały w klatce ale nie były tam zamykane. Klatka wielka na dwa dogi... Teraz te co zostały w domu czasem tam wchodzą bo fajne miękkie poduszeczki kocyki... Pozdrawiam Quote
Basenji Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 gmk napisał(a):agabass napisał(a):super fotki naprawde rwewlacja a co do klatek ja im też mówię stanowczo nie, a kliker to "psie zbawienie" :D Jestem tego samego zdania. Umiejętne stosowanie klikiera to radosny pies, a klatki, no cóż, jako odpowiedzialna osoba przyzwyczajałam szczeniaki do spania w klatce, nigdy nie wiemy w jakie ręce trafią. Jak się okazało żyją i tak i tak. Jestem przeciwnikiem, pamiętam jak nasza nigdy nie zamykana w klatce sunia zostala zamknięta po kilku próbah - pozytywnych- na czas czieczki... Tyle co ja miałam sprzątania po 20 minutach... nikomu nie życzę, ona z rozpaczy wydaliła wszystkimi otworami wszystko co miała...a nawet więcej Po wyjeciu serce jej waliło jak młot. NIGDY WIĘCEJ, nawet po udanych próbach. Co innego jak szczeniak jest przyzwyczajony i dlatego wychowywaliśmy je tak że spały w klatce ale nie były tam zamykane. Klatka wielka na dwa dogi... Teraz te co zostały w domu czasem tam wchodzą bo fajne miękkie poduszeczki kocyki... Pozdrawiam No trochę dramatyzujesz. Nie jest to przyjemne ani dla psa ani dla nas ale jest bezpieczne dla obu stron. I to jest priorytet. Zdrówko Quote
gmk Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Nie jest przyjemne wręcz dramatyczne jeśli pies nie jest do tego przygowtowany od wczesnych chwil swojego życia. A potem trzeba w to włożyc tyle pracy, że lepiej nie zaczynac i nie sprzątac. Nigdy nie dramatyzuję jeśli chodzi o moje basenji. Staram się je zrozumiec. Pozdrawiam Quote
Basenji Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Ja także staram się zrozumieć piesiaka, ale życie jest jakie jest. Kiedyś dobrał się do kabla ( na szczęście był odłączony), więc jest to wybór oczywisty. Jeżeli ktoś może to oczywiście niech próbuje szkolić psiaki tak, żeby umiały same pozostawać. Nie każdy jednak ma na to czas i możliwości / umiejętności. Dlatego też wydaje się, że obie możliwości są dobre. zdrówko 8) Quote
gmk Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 W stosunku do innych osób jestem tego samego zdania, stąd na przykład klatka u Arti w domu, przy drugim psie płci męskiej i braku obecnosci przez kilka godzin w domu włascicieli, mimo możliwości wpadania co jakiś czas do domu klatka jest nieodzowna. Ale co do siebie mam dużo wiecej wymagań. Ponadto ja też miałam swojego pierwszego, potem drugiego basenji, a teraz mam dużo dużo więcej czasu by z nimi popracowac, pobawic się czy pogadac.... Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.