Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój pies dużo przebywa na ogrodzonym podwórku koło domu. na bramie wisi tabliczka ostrzegawcza. Jakie są przepisy prawne, gdyby ktoś wszedł na podwórko i pies by go ugryzł, albo ktoś otworzył mu furtkę. Oczywiście wierzę w to, że nigdy nie zdarzy się coś takiego. To tylko chciałabym wiedzieć teoretycznie.

  • 2 weeks later...
Posted
Z tego co wiem, to nawet umieszczenie tabliczki co kilka metrów nie zdejmuje z właściciela odpowiedzialności za psa. Niestety, jeśli ktoś wejdzie na Twój teren pomimo ogrodzenia i zamkniętej furtki a pies go pogryzie, możesz za to odpowiadać. Oczywiście nie musi to dotyczyć sytuacji, kiedy ktoś wszedł na Twój teren, wzywasz go do opuszczenia terenu (takie ustawowe określenie), ostrzegasz, że użyjesz psa i w Twoim przekonaniu "włamywacz" Ci zagraża - to... wtedy może być różnie.

Pozdrawiam

Jestem zaskoczona! To znaczy, jak ktoś przelezie przez płot i pies mu podrze spodnie to też za to odpowiadam? :o Przecież wszedł na własne zyczenie!!!? Pewnie, że jeżeli furtka nie była zamknięta na klucz i otworzyło dziecko nie umiejące czytać, to oczywiście odpowiadam (bo furtka nie zabezpieczona), albo gdy sama kogoś wpuszczam i wtedy pies zrobi krzywdę, ale jak ktoś przez płot ??? Przecież to on powinien odpowiadać za naruszenie prywatności? :evil:

Posted

No i by odpowiadal gdybys go o to oskarzyla. Jest to niepowiazane z tym ze ty "niedopilnowalas" (no bo wlasciwie pies jest za ogrodzieniem wjec czego chciec wjecej nikt go 24h na dobe obserwowal niebedzie). Wjec on oskarza Ciebie ty oskarzasz jego i zarabaja polskie sady.

Posted

ja mojego psa wogule bez nadzoru nei wypuszczam na podworko bowiem jeszcze intruza uszkodzi i bedzie ze ja jestem bestia bo zle wychowalam psa a pies jest agresorem do uspienia.....A intruz jeszcze odszkodowania zazada :evil:

  • 2 weeks later...
Posted

Jakby ktoś mu otworzy furtkę to już masz problem.

Co do pogryzienia na twoim placu to musisz spełnić 2 warunki

1. pies musi być szczepiony przeciw wściekliźnie

2. ogrodzenie musi być szczelne i oznakowane o obecności psa

Posted
wybralam psa ktory raczej na napastniku usiadzie niz ugryzie...:)

Nigdy nie mów nigdy :wink:

Jakby pies potrafił mówić albo jakbym rozumiał jego mowę to wierzyłbym mu na 100%

Posted

Zemat:

Piszesz, że ogrodzenie musi być szczelne i oznakowane. Ogrodzenie jest oznakowane, ale niestety nieszczelne ( tzn. z jednej strony nie ma płotu ), ale pies nigdy tam nie wychodzi, nawet jak goni kota to tylko do granicy.

Czy to ma jakiś wpływ na całą sprawę?

Mam nadzieję, że nie myślicie że mam dziką bestię gryzącą ludzi. :angel:

Posted

Nikt tak nie myśli (bynajmniej ja) zapytałaś o aspekt prawny więc Ci mówię.

A szczelność ogrodzenia ma dużą wagę bo gość może powiedzieć że pies ugryzł na chodniku i co wtedy? 0X

Posted

Pomyśl

Gość wszedł na twój teren i kradnie np. samochód. Atakuje go super pimpek i odgryza mu tyłek ;) jakimś trafem wychodzi z tego i ląduje na chodniku przed twoją posesją i teraz masz świadka człowieka i świadka psa :roll: :wink:

Komu sędzia uwierzy??

A jeszcze gość podstawi kolegę ;)

:drinking: płacisz dupkowi a psa do kojca ;) :cry: :drinking:

Posted

Zemat ma logiczną rację! Oprócz szczelnego ogrodzenia i tabliczki może jeszcze jakieś ubezpieczenie? Mój pies ma wypadek przerzedzenia stada kur itp.(terier) i pogryzienia kogoś... :-? pozdrawiam.

Posted

Tak, tak OC na psa też jest bardzo ważne a ilu kłopotów ci zrzuci z głowy ;)

I rente nie musisz się martwić jakby się coś stało czego nikomu nie życzę :drinking:

Posted

Zemat :D

jeszcze nie sprawdziłam w praktyce jak działa to OC, ale mam luzik, szczególnie jeśli chodzi o drób :wink: , a co do renty---dobrze napisany wniosek lekarski niemal zawsze zadziała 8) , więc nie nastawiam się na 'pomoc" psa :wink: kolegi. Pozdrawiam.

Posted

:lol: lub pogrążyć się w :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:

Posted

zemat :D

optuję jednak za bardziej urozmaiconym czasem na rencie, moga to też być rzeczy na p.... :wink:, oczy-wiście po wzmocnieniu ogrodzenia :wink: pozdrawiam!

Posted

a tak z innej beczki.......Troche zastanowily mnie slowa ZEMATa ze nie mozna ufac psu bezgranicznie i przewidziec wszystkich reakcji........moze to dziwne ale ja dokladnie za kazdym razem wiem co moj pies zrobi i umiem to przewidziec....Teraz Cerr wchodzi w okres buntu i nie zawsze usluchnie ale go temperuje i naucze sie jego reakcji...Uslyszalam jakis czas temu ze "jesli ma sie psa ktory nie jest u nas od szczeniaka to nigdy nie bedziemu mu ufac bezgranicznie".Ja prawie wszystkie psy mialam od wieku doroslego i ufam/ufalam im bezgranicznie....Wy tez czy ja jestem jakas dziwna ? :-?

Posted

No to opowiem co wiem

Panstwo zostawili w domu psa rottweilera a sam w upalny dzien pojechali na plaze. PO ich nieobecnosc do mieszkania wlamal sie gosc. Pies delikwenta potraktowal jak nalezy z pelnym uznaniem wbil zeby w jego reke. Kiedy facet lezal po krotkiej szarpaninie na podlodze, pies ( szalenie wg mnie madra bestia) polozyl sie obok i nie pozwolil wstac. trwalo to pare godzin.

Panstwo wrocili i zastali piekny obrazek.

Sprawa trafila do sadu, zapadl wyrok : pod nieobecnosc wlascicieli pies powinien miec kaganiec i byc uwiazany np. do kaloryfera lub czegos innego stalego. Tak by nikt z powodu ataku psa nie ucierpial.

Tyle co do pilonowania terenu 0X

Posted

Dopoki w Polsce beda IDIOCI!!!!!!!!! zasiadali w togach sedziowskich a zlodziej bedzie nas mogl z powodztwa cywilnego wezwac do sadu o zaplate za straty moralne i uszczerbek na zdrowiu to tak bedzie nadal.

A wiecie co mi powiedzial policjant ? Ze gdybym kupila bron i ktos sie mial do mnie wlamac to nie daaj mnie Panie Boze postrzelic go. Jak strzelac to tak aby zabic i aby wlamywacz nie mogl sie bronic.

Nie rozumie prawa polskiego ani tych ktorzy w sadach zasiadaja.

Posted
No to opowiem co wiem Panstwo zostawili w domu psa rottweilera a sam w upalny dzien pojechali na plaze. PO ich nieobecnosc do mieszkania wlamal sie gosc. Pies delikwenta potraktowal jak nalezy z pelnym uznaniem wbil zeby w jego reke. Kiedy facet lezal po krotkiej szarpaninie na podlodze, pies ( szalenie wg mnie madra bestia) polozyl sie obok i nie pozwolil wstac. trwalo to pare godzin.

Panstwo wrocili i zastali piekny obrazek. Sprawa trafila do sadu, zapadl wyrok : pod nieobecnosc wlascicieli pies powinien miec kaganiec i byc uwiazany np. do kaloryfera lub czegos innego stalego. Tak by nikt z powodu ataku psa nie ucierpial. Tyle co do pilonowania terenu 0X

.... no tym to dopiero się wkurzyłam ... :evil:

.... normalnie adrenalina mi uszami wyszła :evil:

Czy właściciele rottka odwoływali sie od wyroku?? Bardzo proszę o odpowiedź bo mnie ciekawość pochłonie!

No przecież to jest debilizm!! ugghhhh :evil:

Posted

więc OC i dokładnie przeczytać umowę; polska to kraj kwadratowych jaj i to nie od dzisiaj i nie tylko w aspekcie psów; dobrze że pies dał złodziejowi szkołę! a biedny i pokrzywdzony złodziejaszek niech ograbi szanownego sędziego i innych orzekających :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...