Agnes Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Polewanie karmy moze doprowadzic tylko do tego, ze pozniej pies nawet z wolowinka jej nie zje - najpier zaczniesz polewac jogurcikiem on zobaczy ze jak nie je to polewasz czyms co lubi to nie bedzie znowu jadl po jakims czasie, bo moze tym razem dasz cos lepszego? I tak w kolko... Psa nie wolno rozpieszczac, a to jest wlasnie rozpieszczanie! Jesli pies ma lupiez po gotowanym, to nie mozna zmienic jakiegos skladnika albo go w ogole dodawac? Aaaa ja wiem, ze to zajmuje troche czasu i trzeba pomyslec, ale nitk psa nie musi miec - to jest obowiazek i gotowanie naprawde nie powinno byc problemem - Billa nie mowie tutaj o Tobie, bo faktycznie jak czesto wyjezdzacie wyjscia nie masz jak karmic psa suchym. Nikt nie powiedzial, ze pies moze albo musi jesc tylko ryz+mieso+marchew - tu mozna pokombinowac zamiast ryzu dac makaron zamiast marchwi cos innego, inny rodzaj miesa itp. Albo BARF... Nie chce przekonac nikogo, ze tylko gotowane bo suche jest be, ale wg mnie mowienie ze mial lupiez po gotownaym i daje suche jakos do mnie przemawia :roll: Quote
AG Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Ja swojego psa też przez dluższy czas karmiłam w ten sposób, że rano suche, po południu gotowane. Po pewnym czasie zaczeły się jednak problemy z sierścią. Nie wiem tak naprawdę co to było - czy rzeczywiście przebiałkowanie, czy alergia czy jeszcze co innego. Ale zrezygnowałam z tego sposobu żywienia i nigdy więcej go nie zastosuję. Coraz częściej weterynarze przestrzegają przed żywieniem kombinowanym ale czy jest to poparte jakimiś badaniami - chyba nie :-? Quote
Agnes Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 moze cos w tym jest...a teraz dajesz tylko gotowane tak? Ja sie tego boje wlasnie :( teraz jedziemy 500 km w jedna strone tam zostajemy 4 dni i znowu 500 km - nie bede brala gotowanego bo sie zepsuje :( A na miejscu ciezko gotowac, pelno ludzi do tego nie moj dom... Quote
PIKA Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Agnes napisał(a): Jesli pies ma lupiez po gotowanym, to nie mozna zmienic jakiegos skladnika albo go w ogole dodawac? Aaaa ja wiem, ze to zajmuje troche czasu i trzeba pomyslec, A ja dodam jeszcze, ze przyczyną łupieżu wcale nie musi być jedzenie. Łupiez może wystąpić z powodu jakiegoś czynnika stresogennego (sporo psów na wystawie nagle dostaje łupiezu), albo z powodu na przykład zbyt czestego kąpania psa (chodzi o mycie a nie o pływanie) albo użycia niewłasciwego dla danego psa szamponu a oliwę z oliwek, albo olej słonecznikowy to zawsze można troszkę do każdego jedzonka dodac Swietnie robi na sierśc i stan skóry, moze po tym oleju łupiez przejdzie, bo moze skóra przesuszona jest i stąd ten łupiez :wink: Agnes napisał(a): Nikt nie powiedzial, ze pies moze albo musi jesc tylko ryz+mieso+marchew - tu mozna pokombinowac zamiast ryzu dac makaron zamiast marchwi cos innego, inny rodzaj miesa itp. no jakby pies leciał tylko na ryżu marchwi i wołowince to faktycznie trzebaby mu dodawac jakies suplementy witaminowo – mineralne Przeciez pies może zjeść każdy rodzaj mięsa (nawet wieprzowine, chociaz jest to natłustsze i najgorsze mieso dla psa) , a nawet powinien włacznie z podrobami, warzywa tez może jeśc praktycznie wszystkie oprócz stączkowych i cebuli Quote
Agnes Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Przeciez pies może zjeść każdy rodzaj mięsa oczywiscie ze tak, ale czesto slysze, ze ludzie ograniczaja sie wlasnie do tego "schematu". Nie twierdze ze to jest dobre, wrecz przeciwnie Quote
PIKA Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 [quote name='Agnes'] Przeciez pies może zjeść każdy rodzaj mięsa oczywiscie ze tak, ale czesto slysze, ze ludzie ograniczaja sie wlasnie do tego "schematu". Nie twierdze ze to jest dobre, wrecz przeciwnie A ja nie twierdze, ze tak twierdzisz :lol: Po prostu uzupełniłam Twoją wypowiedź :wink: Quote
madzior_ka Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Ale zrezygnowałam z tego sposobu żywienia i nigdy więcej go nie zastosuję i teraz karmisz tylko karmą czy tylko gotowanym? ja wlasnie tez długo nie mogłam sie zdecydowac czy karma czy suche bo mieszac stwierdziłam ze nie bede i po wypróbowaniu tego i tego po prostu stwierdziłam ze dla mojego psa i dla mnie jest lepsza karma bo jednak ma juz wszystko odpowiednio zbilansowane i nie musze sie o nic martwic:) Quote
PIKA Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 [quote name='madzior_ka'] dla mnie jest lepsza karma bo jednak ma juz wszystko odpowiednio zbilansowane i nie musze sie o nic martwic:) A skad wiesz, czy ta karma jest odpowiednio zbilansowana dla TWOJEGO PSA? Byłaś z psem u psiego-dietetyka ? I ja bym sie jednak martwiła, bo na 100% nie wiesz, czy Twój pies w równym stopniu przyswaja skladniki, ktore przyswoić powinien , ale jednoczesnie przyswaja równiez sklądniki które są w tych karmach, ale psu do zycia są absolutnie nie potrzebne [quote name='Wind na innym temacie']Zmienilam na gotowane bo sie w necie naczytalam o karmach, ich produkcji i o tym jak to w krajach, gdzie karmy przemyslowe stosuje sie od wielu lat spadla dlugosc zycia psow i kotow Quote
Nor(a) Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 morgens napisał(a):Moja koleżanka (obecna tutaj) wzięła od znajomych 7 miesięczniego psiaka. Historia jest dość zagmatwana i nie o nią tutaj chodzi. Pytanie jest takie (a najlepiej niech sama napisze): ile powinna dawać suchej karmy (wobec dziennej dawki), jeżeli suchy jest tylko 1 posiłek, a drugi gotowany (mięsko, ryż, warzywka). Mniej więcej połowę? A druga sprawa, to czy do gotowanego powinna dodawać jakieś witaminy (ten piesek będzie duży)? Bo przecież karma spełnia wszystkei zapotrzebowania tylko przy całej ilości zalecanej dawki. Nie wiem, już jak mam karmić Karę. czy połowa karmy a do gotowanego dodawać tyle wit, aby wyrównać? Natalia Nie jestem zwolenniczka tych suchych bobków..ale..moje psy w tej chwili tak jedzą. Po poludniu suche Bosha, wieczorem gotowane. Dodatkowo mala (3.5 m-ca) cos tam przegryza rano. Dawka suchego to chyba mniej wiecej 1/3 dziennego (nie wiem co w tej karmie jest ale tym sie na pewno moje psy nie przejedzą..jedza tyle ile im potrzeba). Do gotowanego dodaje Can-Vit (ale mniej niz na opakowaniu stoi)..i tak czasem nie zjedza wszystkiego..albo jedna zje wiecej albo druga w ogole. Jedyne czego pilnuje to oslonowy Arthroflex ("dopyszcznie" łyżką) Quote
AG Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 Tak, teraz daję gotowane, suche tylko raz w tygodniu i w sytuacjach awaryjnych. Agnes, spokojnie możesz karmić suchym w czasie wyjazdu. A na co dzień - cóż sporo psów całe życie jada suche na śniadanie i gotowane na obiad i mają się dobrze. U mnie to było jeszcze tak, że pod moja nieobecność tata, chcąc psu dogodzić, gotował mu gicze z dużą ilością mięsa i może rzeczywiście tego białka było wtedy za dużo :roll: Quote
Agnes Posted July 6, 2005 Posted July 6, 2005 noo moglo by byc, ze za duzo tego miecha dostawal...ja tez daje tak naprawde na oko jak gotuje, bo dietetykiem nie jestem, ale pies dobrze wyglada wiec chyba jest ok ;) A robie rooozna mieszanke miesna i warzywna Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.