sota36 Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 Witam - czy ktos to juz uzywal??? Sa rozne, m.in na baterie (na allegro mozna to zobaczyc) Cena nie jest wysoka. Ale pytam - warto czy nie kupic. moj pies mimo zabezpieczenia - czasem je lapie.... Quote
Agnes Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 ja mam cos ala dlugopis. Ale takich nie ma juz nigdzie :( Sa ale gorsze, zaraz zrobie zdjecie i wyjasnie o co chodzi :) oki juz dopisuje... to jest takie cudo Dziala to jak strzykawka, dlugopis? Cos takiego...podobnych jest bardzo duzo, ale to jako chyba jedyne na szczypcach za pomoca ktorych lapiemy kleszcza ma dziurke - dzieki czemu jeszcze latwiej kleszcza zlapac. Jest to tanie, male, lekkie i trudno dostepne - to z dziurka ;) Jest bardzo wygodne i nawet dziecko bedzie umialo tym kleszcza wyjac. Praktycznie nie da sie kleszcza urwac. Jak dla mnie rewelacja Quote
asher Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 Ja słyszałam dobre opinie o takich długopisachz których wysuwaja się nie szczypce, a pętelka służąca do złapania kleszcza. Ale sama używam zwykłej pensetki. Co prawda czasem łeb zostaje, ale się tym nie martwię, wyłazi potem identycznie, jak drzazga :wink: Quote
Flaire Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Mój wet bardzo poleca. Takie coś zapobiega odtykaniu kleszcza i pomaga w usunięciu całego, razem z głową. Widziałam gdzieś w necie artykuł naukowy po angielsku porównujący kilka różnych typów takich "usuwaczy". Niekoniecznie dla nas ciekawy, bo chyba to są trochę inne usuwacze niż te dostępne na polskim rynku. Ale wniosek był, że każdy z nich działał lepiej niż pensetka czy palce (mój sposób :oops: - choć na prośbę mojego weta przeniosłam się na pensetkę. Problem w tym, że pensetkę nie zawsze mam ze sobą, a palce raczej tak :wink: ). Quote
asher Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 sota, a mogłabys przesłac mi na priw linka do aukcji tego cuda na baterie? Quote
coztego Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 A ja widziałam :hmmmm: gdzieś takie pompki do kleszczy... Z otworem na końcu, chyba? Ma ktoś takie coś? Quote
Agnes Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 ja palcami kleszcza bym zlapac nie mogla :roll: jakos pajeczaki to pajeczaki ;) bleh ale dzieki mojemu "dlugopisowi" wyjme bez problemu ;) Quote
asher Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Agnes napisał(a):ja palcami kleszcza bym zlapac nie mogla :roll: jakos pajeczaki to pajeczaki ;) bleh Mam ten sam problem :lol: brrrrrr. Quote
Szamanka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Hmm..przyznam, że poczytawszy ten topic - zajrzałam na allegro. rzeczywiście są tam takie przyrządy. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Są tam takie na baterie, które napięciem elektrycznym zabijają kleszcze. Jakoś strasznawo to brzmi i dziwnie wygląda. Ale może rzeczywiście warto się w to zaopatrzyć... :roll: Ja używam pensety, bo palcami bym kleszczora nie wyciągnęła.. fuuuuj :-? Quote
niunka91 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 ja też używam pensety, palcami- ble. a używał ktoś z was tego? http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3246&action=prod Quote
Agnes Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 ktos tutaj wspominal, ze podobno jest to lepsze od mojego :roll: Tylko ja przekonania nie mam do tego sznurka, czy aby napewno kleszcza nie urwe...siakos tak nie bardzo sobie to wyobrazam :roll: Moj przyrzad dziala jak penseta w sumie tylko jest wygodniejsze wg mnie. I kleszcza nie urwie...bo lapie, krece i gnojek sam wylazi. Quote
coztego Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Agnes napisał(a):ja palcami kleszcza bym zlapac nie mogla :roll: jakos pajeczaki to pajeczaki ;) No, przepraszam, ale ta logika się kupy nie trzyma ;) Kiedy kleszcz wlezie w Twoje ciało, to już bliższy kontakt z nim jest niemożliwy. Wówczas chwycenie go palcami za kuper jest wręcz odruchowe i nie budzi obrzydzenia większego niż fakt, że ma się w sobie takie świństwo... :evilbat: Quote
Flaire Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 coztego napisał(a):No, przepraszam, ale ta logika się kupy nie trzyma ;) Kiedy kleszcz wlezie w Twoje ciało, to już bliższy kontakt z nim jest niemożliwy. Wówczas chwycenie go palcami za kuper jest wręcz odruchowe i nie budzi obrzydzenia większego niż fakt, że ma się w sobie takie świństwo... :evilbat:coztego, uśmiałam się przednio czytając ten Twój post... :roflt: No bo przyznam się, że ja akurat o takiej sytuacji nie pomyślałam, ale jak czytałam, to miałam przed oczami obraz hmmm dogomaniczki z wbitym kleszczem, nerwowo szukającej pensety. :wink: Quote
wolfi Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Mam taki "przyrząd" jak Agnes. Zapłaciłam 5 złotych. Jest super-kleszcza wyciąga się w dwie sekundy niezależnie od rozmiarów. Quote
kinia_w Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Flaire napisał(a):ale jak czytałam, to miałam przed oczami obraz hmmm dogomaniczki z wbitym kleszczem, nerwowo szukającej pensety. :wink: No ja bym tak właśnie zrobiła :evilbat: Nawet jak po mnie jakiś robal łazi, to go ręką nie strącę, biorę jakąś kartkę, albo skaczę, żeby sam spadł (a potem na kartkę i do WC). Im mniej kontaktu, tym lepiej :) Quote
Flaire Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 kinia_w napisał(a):Im mniej kontaktu, tym lepiej :)Ale w czasie jak Ty szukasz pensety czy kartkim ten robal cały czas po Tobie łazi!!! Albo Twoją krew sączy!!! A tak już by go pięć razy nie było! Quote
coztego Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Flaire napisał(a):ten robal cały czas po Tobie łazi!!! Żeby tylko łaził... on ma mordę w moich wnętrznościach... :evilbat: kinia, jak robal łazi po Tobie to wystarczy sie porządnie otrząsnąć, sam spadnie ;) Quote
sota36 Posted June 29, 2005 Author Posted June 29, 2005 Oj ludziska - z powaznego pytania zrobila sie niezla jazda :):):) Quote
PIKA Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 [quote name='Agnes']ja mam cos ala dlugopis. Ale takich nie ma juz nigdzie :( Sa ale gorsze, zaraz zrobie zdjecie i wyjasnie o co chodzi :) oki juz dopisuje... to jest takie cudo Jak nie ma nigdzie jak ja kupiłam to niedawno w Karusku :D Super sprawa - świetnie się sprawdza :D Quote
asher Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 jesuuuu, kobiety przestańcie gadac o takich potwornościach!!! Ja histerii dostaję jak po mnie robal jakiś łazi. Po nic nie sięgam, rzucam się tak, że sam spada... A kleszcza miałam w sobie raz, dzieckiem będąc. Mama musiała zatrudnić do pomocy dwie osoby, które mnie skrępowały, bo wierzgałam tak, że się go nie dało wyciągnąć. Podejrzewam, że teraz byłoby podobnie, tylko osób do krępowania trzebaby trochę więcej, bo duża urosłam :evilbat: Quote
Agnes Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Pika nie wiem, po prostu akirat tego nie widzialam - sa ale bez dziurki na kleszczach. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale skoro juz dziurke zrobili to cos musi pomagac :roll: Nieeee wiem ;) coztego - niby logika dobra i w ogole, ale...albo bym w poplochu po prostu go urwala, albo po wyjeciu wpadlabym w panike ze trzymam to w palcach :wink: Ja jesli chodzi o pajaki/pajeczaki to jestem nieobliczalna ;) Quote
PIKA Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 [quote name='Agnes']Pika nie wiem, po prostu akirat tego nie widzialam - sa ale bez dziurki na kleszczach.;) Matko, jakiej dziurki NA kleszczach? :o Ja mam dokladnie cos takiego zdjęcia z dwóch stron Quote
Agnes Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 a mowilam ze co innego ;) moje szczypce sa szersze i na koncu maja jakby wypalona dziurke...probowalam zrobic zdjecie ale aparat za slaby, moze innym mi sie uda Quote
an3czka Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 niunka 91 ja mam takie cos.nazywa sie TRIX i jestem bardzo zadowolona. dziala troche jak dlugopis. wysuwa sie taka petelka, ktora zaklada sie na kleszcza. potem juz tylko wykrecasz... polecam! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.