Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...
Posted

Nie zawsze takie ogloszenie wroży dobry i uczciwy dom dla psa -trzeba bardzo wnikliwie takich ludzi sprawdzać -przed i po adopcji i zwracać im uwagę na wizyty poadopcyjne oraz odpowiedzialnośc karną w razie łamania warunków umowy.
Często bowiem takie psy potem trafiają w nieopdpowiedzialne ręce - i uwiązywane przy budowanych dopiero domach ,firmach czy idą na łańcuch albo są zamykane w zimnym ,ciemnym garażu lub na dzialce rekreayjnej ,gdzie rzadko ktoś tam je karmi,poi i nie dba wcale nieraz. Handlarze psami też często szukają "chodliwych ras psów by nawet takiego jednego psa /też kastrowanego/ sprzedać potem . Ale o tym wszystkim chyba wszyscy wiemy b.dobrze- feliksik na pewno także. sama w tamtym roku natknęlam się -po ich ogloszeniach -na dwóch starszych panów -zajmujących się takim handlem.Schroniska w sporej częsci kraju odmawiali juz im wydawania psów.
Nie piszę tu -oczywiście- o tym konkretnym ogloszeniu -wiadomo . Tak tylko nasunely mi sie rożne refleksje związane nie tylko z dogo ,ale i z naszą,polską rzeczywistością.

  • 1 month later...
Posted

Wątek psów ze schronu w Kędzierzynie -Kozlu jakoś cichutko tu egzystuje . Czyżby dziewczyny z wolontariatu w tym schronie nie mogly tam juz pracowac i pomagać psom?.
Wcześniej pytalam o Gretę -niewidomą ONkę -ale też nikt mi ani slowa nie napisał.A szkoda /Mogę co prawda zadzwonić do kier. schronu -ale mi chodzilo o informacje z wasze ręki .
Widocznie praca w przytulisku i pomoc tamtych psom jest bardziej realna -a tak nie jest chyba w schronie-niestety. .Dobrze ,że tam pomagacie ,ale te psy w schronie też czekają na waszą pomoc -a tym bardziej,że są zamknięte i jest ich dużo więcej. Szkoda,że schron nie ulatwia pomocy wolontariuszom.Oby zmienilo się to na lepsze jak najprędzej.

Posted

A jesli tak -to rozumiem.Chyba tego można się bylo spodziewać, po niedawnych postach z waszej strony,iż macie problemy z wejściem na teren schronu i byly poważne rozmowy. Szkoda ,że kier.schronu nie pomaga /nie wspiera w tym co robią / wolontariuszom zajmować się schroniskowymi psami ,ktore choć czasem mogly wyjść na spacer, czy zaznaly dotyku dobrych ,życzliwych rąk. To nie świadczy dobrze o samym schronie ,bo w dobrych schronach praca wolontariuszy jest bardzo ceniona i wspierana.I tak wlasnie powinno być wszędzie.

Posted

no i tu jest to sedno sprawy - tam chyba nikomu na tych psach nie zależy. nikt się nie przejmuje tym, że psy siedzą latami w ciasnych boksach bez wyprowadzania!!! mają ciągłą wymówkę, że wybiegi będą (wg ustawy powinny być zapewnione) ale, że schronisko jest jeszcze " w budowie" od 12 lat a wybiegi to ostatni etap jaki został więc może nie być jeszcze wybiegów to nic im nie możemy zrobić :(. wierz mi, że nie ma dnia żebym nie pomyślała o tych biedach z naszego schronu... :( ale mam nadzieję, że wszystko do czasu!!! i chociaż niektóre psy doczekają lepszych warunków!!!

Posted

Widocznie w tym schronie jest tak, jak w większości naszych schronów : dobro psów jest na samym końcu a psy są tam tylko zlem koniecznym -a nie bezbronnymi ,porzuconymi zwierzętami ,ktorym taki los zgotowali sami ludzie -a nie same psy. Więcej dba się o budowę ladnych budynków biura i zaplecza schronu -a najmniej o warunki bytowe samych psów -bo są tam tylko złem koniecznym .Dlaczego w schronach nie zapewnia się wpierw godnych warunkow -kojców ,bud ,wybiegów - tym psom już na początku inwestycji czy remontów -a wpierw buduje się czy remontuje budynki biura -a psy wegetują często w zlych warunkach ,ciasnocie i w blocie ? O to powinni dnać sami kierownicy schronów -by wpierw psy mialy zapewnione godne warunki -bo to są schrony dla psów -a nie miejsca na ladne biura dla kier.i personelu przede wszystkim.Malo jest schronow w kraju ,gdzie psy są ważniejsze i ich warunki bytowe-niż ladne biura zarządzających schronem.
Jesli tam od 12 lat trwal remont i do tej pory nie skonczono budowy/remontu/ wybiegu -to zle chyba świadczy o kierownictwie schronu i TOZ-ie oraz Urzędzie miasta Kędzierzyna -Kozla . Widocznie tego nie można pokazywać na fot. ze schronu bo nie jest to chluba i powod do dumy .Prosimy o przyspieszenie ukonczenia wybiegu dla psow ,by nie musialy się gniezdzić w ciasnych boksach i mogly korzystać z wybiegu -oraz umożliwić pracę-pomoc wolontariuszom ,bo to jest bardzo potrzebne psom .Niech psy niech mają choć czasem kontakt i spacer z nimi .
A także nie utrudniać im fotografowania i oglaszania psów -niech znajdą nowe domy ,bo na ich miejsce na pewno dojdą nowe psy .

Posted

Nie wiemy ,na jakiej podstawie stawiaja warunek ukonczonych 18 lat -jesli większość wolontariuszy -to wlasnie mlodzież do 18 lat. /A np. w schronie w Obornikach Wlpk. do wyprowadzania psów przychodzą ludzie z większymi dziecmi nawet -oczywiscie pod ich opieką zawsze /.A mlodzież gimnazjalna wszędzie jest sporym odsetkiem wolont. Przecież taka mlodzież ma więcej zapalu i czasu ,bo potem mają więcej nauki i obowiązkow. To chyba TOZ-y wymyślily po to ten warunek ,by zniechecić i ograniczyć wolontariat -bo im "przeszkadza" w ich zle organizowanej często pracy i widzi ich różne niedociągnięcia . Zaden dobry ,porządny schron nie boi się wolontariuszy i ich fotek ze schronu -np. taki schron w Elblągu, czy Bydgoszczy. Wątki tamtych schronów aż tętnią życiem a kier. im w tym nie przeszkadza.

Posted

Praca w schronisku to dla niektórych lekki kawałek chleba. Można sobie pogawędzić, popiłować paznokcie, wypić darmową kawę na koszt miasta,zjeść jakieś ciastko, a czasem nawet powiedzieć coś w telewizji. A psy? hmm...to taki tam marny dodatek.
Kasa za nic,ot co! Trzymają się tych stołków,bo im dobrze tam siedzieć. Ale to się skończy!
Tam już wiedzą jak to jest zadrzeć z Pietruchą. Ale nie wiedzą,jak to jest zadrzeć z Pietruchą i ze mną jednocześnie! Mój szef też był cwany,aż do czasu...teraz nie jestem już uwięziona pełnym etatem, moge więcej. Wiem więcej, umiem więcej i niech tylko wpadnę do schronu z aparatem. A niech ktoś mi zabroni zdjęcia robić.
Nie ma czegos takiego jak zakaz odwiedzania schroniska! Po prostu nie ma. Koniec z tym. Aga, wymyślimy jakiś dobry plan i damy im radę. Zmienimy tą starszyznę na nową krew, bez UBeków, donosicieli, kłamców, pijaków i trucicieli psów. Tak,te wszystkie osoby pracują w naszym schronie. I nie boję się powiedzieć tego głośno.
A jak trzeba będzie to i do góry się napisze, zadzwoni, pojedzie! Będziem walczyć!

Ale się nakręciłam.....

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Tak, dotarły. Odpisałam,ale musiało coś nie przejść. Ja niestety nie mogę, cienko przędę cały czas. A Głubczyce to kawał drogi. Może na mapie kogos znajdziesz? Mal mieszka trochę bliżej,ale u niej cienko z czasem z tego co wiem. Skonsultuję sprawę z Pietruchą.

Posted

Jutro podpytam znajomych z głubczyc, czy mogli by się na taką wizytę wybrać jeśli są na miejscu (czasem po kilka tygodni są na wyjeździe).

  • 3 months later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...