jola_li Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 ocelot napisał(a):Kora domek jest pewny. Potwierdził przyjazd w sobotę, ale... trzeba i miejsce i kasę przez jakiś czas dla niego trzymać. Ja sie strasznie boję zwrotów z adopcji. No to ja się wcale nie cieszę :siara:... Nic a nic :siara:... Oby nie zapeszyć... oby nie zapeszyć... A kciuków nie puszczę przez miesiąc!!!!! Quote
LAZY Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 W takim razie dopóki nie bedzie pewne, ze pies i nowy właściciel się pokochali to moja dekalracja na Bojuska nadal będzie wpływać. Później pozostałe środki przekażecie na wybraną przez siebie bide. :kciuki: Quote
kora78 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 no o super!!!! zmiencie tytul i cos w 1 poscie dopiszcie aktualnego ale jaki to domek? opowiedzcie! Quote
ocelot Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 kora78 napisał(a):no o super!!!! zmiencie tytul i cos w 1 poscie dopiszcie aktualnego ale jaki to domek? opowiedzcie! Zmienimy ja Bojus pojedzie. Po za tym poczekajmy trochę? To jest pies z problemami. Mimo, że ludzie wiedzą to różnie może być. Do z Poznania. Dom plus ogród. w domu pies i ostatnio znaleziony kot. Bojusek ma mieszkać w domu, ale pod warunkiem, że wykaże takie chęci. Na wszelki wypadek ma na wymiar obstalowaną budę, gdyby ją wybrał i podwóreczko. Marzeniem Pani Justyny jest, by smutek znikł z oczu Bojusa. To tak w skrócie. Lazy dziękuję:) I bardzo Was proszę rozważcie przekazanie swoich deklaracji na Misię z naszego schronu. Grozi jej uśpienie, przez kilka miesięcy nawet nie wiedziano, że jest suczką Quote
magenka1 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Zgadzam się z Ocelot w sprawie deklaracji, ja już przeżyłam kilka razy powrót pieska z wymarzonego domu a potem nie ma deklaracji poczekajmy Quote
jola_li Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Jasne, że czekamy! Na zmianę tytułu też ;-). Myślę, że na oddychanie z ulgą przyjdzie czas po jakichś 3 tygodniach. Oby przyszedł :-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Igiełka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Czy Ja dobrze czytam szykuje się dobry dom dla Bojuska - to się bardzo cieszę i trzymam mocno kciuki. :multi::multi::loveu: Quote
Awit Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 No proszę, wchodzę sobie po dłuugiej nieobecności a tu domek:-) Bojusku obyś już całe życie tym domkiem się cieszył!! Quote
Piromanka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ja mam serce w gardle, bo Bojuska kocham jak swojego.... Tak bardzo bym chciala żeby ten smutek wreszcie zniknął z jego oczu.. Quote
Livka Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 ocelot napisał(a):Zmienimy ja Bojus pojedzie. Po za tym poczekajmy trochę? To jest pies z problemami. Mimo, że ludzie wiedzą to różnie może być. Do z Poznania. Dom plus ogród. w domu pies i ostatnio znaleziony kot. Bojusek ma mieszkać w domu, ale pod warunkiem, że wykaże takie chęci. Na wszelki wypadek ma na wymiar obstalowaną budę, gdyby ją wybrał i podwóreczko. Marzeniem Pani Justyny jest, by smutek znikł z oczu Bojusa. To tak w skrócie. Lazy dziękuję:) I bardzo Was proszę rozważcie przekazanie swoich deklaracji na Misię z naszego schronu. Grozi jej uśpienie, przez kilka miesięcy nawet nie wiedziano, że jest suczką Domek szykuje się superaśny - mocno trzymam kciuki !!! :) Jak wszystko pójdzie dobrze to moją skromną deklarację po Bojusku przekazuję oczywiście dla Misi, oby jak najszybciej wyszła ze schronu, ona też ma takie smutne oczka ... Quote
Tymonka Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 ja też się bardzo boję ,może nie tyle o dmek bo z nową panią rozmawiałam parę razy i wydaje się być super , ale o to ,że Bojusek nagle straci swoje miejsce , boję się żeby się znów nie wycofał :( tu uy mnie czuje się bezpieczny , na nasz widok bardzo się cieszy , wiem że jest do nas już przywiązany to widać . Ostatnio nawet staje pod schodami i popiskuje ,żeby do niego wyjść , a teraz to straci , znowu będzie obce miejsce i obcy ludzie i kurcze mam takie dziwne przekonanie że go zawiodłam , że on myśli że ja jestem jego a teraz go zostawię . Ciężka będzie ta adopcja i dla bojuska dla mnie .. Quote
ocelot Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 Livka napisał(a):Domek szykuje się superaśny - mocno trzymam kciuki !!! :) Jak wszystko pójdzie dobrze to moją skromną deklarację po Bojusku przekazuję oczywiście dla Misi, oby jak najszybciej wyszła ze schronu, ona też ma takie smutne oczka ... Livka dziękuję pieknie:) Quote
mamanabank Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Anja2201 napisał(a):ja też się bardzo boję ,może nie tyle o dmek bo z nową panią rozmawiałam parę razy i wydaje się być super , ale o to ,że Bojusek nagle straci swoje miejsce , boję się żeby się znów nie wycofał :( tu uy mnie czuje się bezpieczny , na nasz widok bardzo się cieszy , wiem że jest do nas już przywiązany to widać . Ostatnio nawet staje pod schodami i popiskuje ,żeby do niego wyjść , a teraz to straci , znowu będzie obce miejsce i obcy ludzie i kurcze mam takie dziwne przekonanie że go zawiodłam , że on myśli że ja jestem jego a teraz go zostawię . Ciężka będzie ta adopcja i dla bojuska dla mnie .. Nie myśl tak, my też to przerabiałyśmy z Tolą, która była u jamora, strasznie wycofana, nauczyła się jak żyć, chodzić na smyczy, szczekać, a potem znalazła dom, po drodze miała sterylizację, więc musiała do nas wrócić, dwa dni spędziła w lecznicy, a potem jeszcze nowi ludzie, wydawało nam się, że to będzie dla niej koniec świata. Okazało się, że owszem była przestraszona nową sytuacją, ale bardzo szybko orientowała się w nowej rzeczywistości, a domu w ciągu tygodnia załapała o co chodzi i znowu zaczęła biegać i szczekać :-) Dla psa jest to mimo początkowego stresu, dobre doświadczenie, boi się nowych rzeczy, ale przecież w naturze psa leży badanie nowych terenów, dlatego po pierwszym stresie na pewno szybko się oswoi, o wiele szybciej niż u Ciebie, bo już raz to przechodził. Najważniejsze, żeby w spokoju zapoznał się z nowym terenem i na pewno będzie wszystko dobrze. W 100% rozumiem Twoje rozterki, bo przerabiałam to kilka razy, ja się bardzo martwiłam, a pies w krótkim czasie był szczęśliwy, czasami starczyło kilka chwil, czasami kilka dni. Dla psa jest dobre socjalizujące doświadczenie :-) Poznanie, że inni ludzie też go nie skrzywdzą :-) Quote
ocelot Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 Troszkę zasmucę Bojuskowy wątek. Opiekunka Bojusa jedzie właśnie po Misię. Albo Misia u niej przeżyje na kroplówkach albo godnie odejdzie. Quote
magenka1 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 bardzo mi przykro :( ale może być dobrze jeszcze... Quote
ocelot Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 magenka1 napisał(a):bardzo mi przykro :( ale może być dobrze jeszcze... już nie. niestety. Quote
magenka1 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 wiem weszlam na wątek przykro mi z całego serca mi przykro [*] Quote
mamanabank Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Mnie też nieźle trzepnęła ta informacja... brak słów... :-( Quote
ocelot Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 Tak. a najlepiej się dowiedzieć, że to moja wina. świetna laurka po 4 latach pomocy. Quote
magenka1 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 ocelot napisał(a):Tak. a najlepiej się dowiedzieć, że to moja wina. świetna laurka po 4 latach pomocy. ocelot to emocje i rozpacza po tym co się stało nad nimi nieraz nie można zapanować, bardzo dużo robisz na dogo spokojnie emocje opadną Quote
mamanabank Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Pewnie nie tylko emocje, bo czasami dopada świadomość, że walczy się z wiatrakami, każdy kto wojuje w schronisku to wie, w dodatku ma się laurkę wariatki, psiej pańci kochającej pieseczki. Ale poddawać się nie wolno! Dla tych spojrzeń psów szczęśliwych, uratowanych, dla Bojusa. Ocelot, trzymaj się! Quote
Tymonka Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Bojusek pojechał , nowi państwo super i bardzo świadomi w jakim stanie jest Bojusek . A ja nie umiem sobie miejsca znaleźć , maluszek mój kochany .... Chyba nigdy nie zapomnę tych oczu błagających żebym go nie oddawała .... Quote
magenka1 Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 dlatego ja się nie nadaję na dt o nie :( Bojusku bądź szczęśliwy! A państwo mówili może coś o zdjęciach i informacjach? Quote
Tymonka Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Państwo mają dzwonić i wysyłać zdjęcia , to naprawdę dobrzy ludzie widać było , że mają serce dla psiaków , ale jednak dla Bojuska obcy ludzie ....:( Quote
magenka1 Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Anja2201 pomyśl tylko gdyby nie Ty to On byłby jeszcze w schronie a tak jest w domku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.