magenka1 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Ale On jest w ogóle inny niż na zdjęciach ze schrony musiałam się dobrze przypatrzyć i porównać zdjęcie :) Quote
ocelot Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 zapewniam, że ten sam:):):)Straszne strachajło... jeszcze w niedzielę podchodziłam to się cofal, jak odchodziłam do drobił do mnie. "Chciałbym, ale się boję?" Quote
magenka1 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Ale na pierwszy rzut oka to jak inny zwierzak :) Dajmy mu teraz spokojnie dojść do siebie, śliczny jest wycałuj Go ode mnie Quote
Awit Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Bojusku Ty taki sporawy jesteś:-) Całe szczęście, że zmierzasz już ku domkowi.... Quote
ocelot Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Czemu wszyscy się dziwią, że on większy jest?:) Quote
NusiaiJa Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 eee, on wcale nie jest taki duży jak myślicie. chyba. moim zdaniem te zdjęci są w jakimś powiększającym zoomie robione :-) Quote
Majki1510 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 NusiaiJa napisał(a):eee, on wcale nie jest taki duży jak myślicie. chyba. moim zdaniem te zdjęci są w jakimś powiększającym zoomie robione :-) taa takim x200:lol: on malutki to był w boksie za kratkami, z przykurczem ze strachu :shake:, pierwszy raz zobaczyłam jaki to "kawał psa" :crazyeye: jak nie mogliśmy go do samochodu zapakować :roll: a "największy kawał psa" był jak miał do aniowej budy wleźć :evil_lol: Quote
ocelot Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Majka ma racje... on jak sie ze strachu kulił to sie wydwał mniejszy. Zresztą większa część zdjeć ze schroniska to Bojusek przywarty do ziemii, bo się bał podnieść. Tu kroczy na wyprostowanych łapach... Co prawda czekam na kitę w górze jeszcze:):):):) Wygłaskamy Bojuska od wszystkich ciotek i ucałujemy nochal:) Quote
Tymonka Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Bojusek to kawał psiaka !! Ogon chodzi coraz częściej , najfajniejszy jest rano jak ide go wypuścić cieszy się bardzo i nawet mnie w dżwiach wita . Problem zaczyna się jak już biega po podwórku , szczeka na nas bardzo , najgorsze że coraz agresywniej :( Jak już podejde bliżej to zaczyna się cieszyć i nawet sam się do mnie przyciąga na głaski , ale wcześniej musi poszczekać , warknąć też mu się zdaża , boje się żeby ten jego strach nie przerodził się w agresję lękową . Quote
Tymonka Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Aniu mówiłaś coś o tym żeby za tydzień doszczepić Flapiego , ja myślę ,że trzeba się wstrzymać , dla niego jazda samochodem , wsadzanie i wysadzanie z auta będzie kolejną traumą , w tej chwili przejście na smyczy 5 m. zajmuje nam około pół godziny . Owszem jest lepiej niż pierwszego dnia , ale dużo czasu nam zajmie zrobienie z niego szczęśliwego , pogodnego psiaka . Quote
ocelot Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Jak uważasz, Aniu a czy on poznał Twoje psy? Bo świetnie na spacerze się zachowywał przy psiakach które go nie dominowały. Może to by była terapia? Quote
Tymonka Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Narazie się poznają przez dżwi , jak majka przyjedzie to się poznają , narazie mój tymuś mocno warczy jak się przez dżwi spotykają i nie chcę ryzykować sama.Powolutku małymi kroczkami dojdziemy do celu . Narazie poprawa jest tak że na mój widok nie przywiera do ziemi , daje się wygłaskać . Quote
LAZY Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Wspaniałe wieści. Mam nadzieje, ze nie uda się Wam go wyprowadzić na "psy":) Quote
Tymonka Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Bojusek dzisiaj rano przywitał mnie pięknie , aż dupką kręcił i mam wrażenie że pierwszy raz podobało mu się głaskanie , bo nie patrzył przerażony , tylko mróżył oczka . Jeszcze jedno , pierwszy raz coś takiego widzę , jak maluch do mnie przyjechał to wyglądał na upasionego grubaska , po paru dniach jest tak chudy że ma boki zapadnięte , zastanawiam się czy to kwestia wzdęcia , czy coś innego . Je ładnie więc nie ma możliwości ,żeby tak schudł .Zjada 1kg suchego i jedną puszkę dużą lub dwie małe , a w między czasie parówki ( jako smaczki) . Quote
feliksik Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 wiecie co to jest kolejny dowód, że warto psy do hotelików i na DT dawać, bo te najbardziej wycofane odzyskują życie. Anja - dzięki za wyprowadzenie BOjuska z tego stanu Quote
ocelot Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Aniu przecież widziałaś co u Ciebie zaczął jeść jak przyjechał... może tym się w schronisku żywił? Quote
Majki1510 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Kwitek ze schroniska za wykup wklei Ania. Ja zeskanowałam, ale nie mam programu do obrobienia i wstawienia skanu. Quote
feliksik Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 przepraszam za off, ale Cygan przeżył horror i nadal domku nie widać - siedzi w schronie od roku, żadne reportarze, artukuły nie działają na ludzi, a pies potrzebuje DS, przez to co przeżył: Bo wpadł pod samochód, bo miał noge złamaną- własciciel usiłował zatłuc psa na śmierć http://www.dogomania.pl/threads/130415-Bo-wpadA-pod-samochA-d-bo-miaA-noge-zA-amanAE-wA-asciciel-usiA-owaA-zatA-uc-psa-na-A-mierAE Quote
Piromanka Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 A ja molestuję o dużo ładnych zdjęć! Quote
LAZY Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 No jaka piękna morda!!! I j uż bez tego lęku w oczkach:) Quote
magenka1 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 W końcu poznałam Bojuska oj chłopak należy się Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.