ocelot Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 I dlatego zimę przestałam lubić.... Każda inna pora jest do przetrwania. Quote
natalijo Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Ja też zimy nie cierpię, z tych samych powodów. Od kilku dni próbuję złapać malutkiego bezdomnego kotka, który marznie na dworze i grzeje się przy studzience kanalizacyjnej... Ale dziki jest i na nic moje prośby, płacze, lamenty, błagania... Dziś spędziłam tam znów kilka godzin, ale biedny dzikusek uciekł... A już mu załatwiłam super miejscówkę u mojej mamuśki w cieplutkiej pralni...Nawet karmę kupiłam... Pozostaje mi zostawiać mu jedzonko i liczyć na cud, że da się złapać, bo przy takich mrozach.... Ale się rozpisałam...Nie mogę przestać o nim myśleć... Quote
jola_li Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Ja już nie patrzę na termometr, tylko ściskam kciuki żeby ten diabelski mróz zelżał..... Odkryłam w pobliskim sklepie łój po 10 gr/kg - codzinnie wyrzucam ptakom około 8 kg - przylatują mewy, wrony, gawrony, sroki - 1-2 minuty i wszystko znika... Od początku zimy zamarzło już kilkadziesiąt osób... nie chcę myśleć ile zwierząt :-(..... Niech to się wreszcie skończy............................... Quote
ocelot Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 natalijo trzymam kciuki za koteczka. Pisz jak postępy w łapaniu. My znaleźliśmy maleńka kicię 25 grudnia w lesie. Ale na szczęście z płaczem sama do nas rowem przybiegła... Nigdy nie myślałam o kocie... Zabrana na DT, ale chyba zostanie, bo jak ją wydac w obce ręce? Quote
mamanabank Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Przepraszam, długo mnie tu nie było, wojowałam w Łowiczu i okolicach, czy jest już jakiś hotelik dla Bojuska? Quote
anna10025 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 natalijo napisał(a):Ja też zimy nie cierpię, z tych samych powodów. Od kilku dni próbuję złapać malutkiego bezdomnego kotka, który marznie na dworze i grzeje się przy studzience kanalizacyjnej... Ale dziki jest i na nic moje prośby, płacze, lamenty, błagania... Dziś spędziłam tam znów kilka godzin, ale biedny dzikusek uciekł... A już mu załatwiłam super miejscówkę u mojej mamuśki w cieplutkiej pralni...Nawet karmę kupiłam... Pozostaje mi zostawiać mu jedzonko i liczyć na cud, że da się złapać, bo przy takich mrozach.... Ale się rozpisałam...Nie mogę przestać o nim myśleć... Doskonale Cię rozumiem natalijo, przy dużych mrozach znalazłam kocią rodzinkę nad jeziorem. Codziennie dwa razy jeździłam za miasto karmić je ciepłym posiłkiem , żeby przetrwały, zrobiłam też ogrzewaną budkę z wiader. No i zaczęły przychodzić całkiem zdziczałe koty, więc budek zrobiło się kilka i jedzenia razy trzy. Serce mi pękało gdy najmniejszy kotek wskakiwał mi na kolana, a ja tuliłam i ogrzewałam go pod kurtką. Nawet nie chciał z kolan zejść. Zabrałam kociaka dom domu , a resztę kotkow dokarmiałam , az zrobiło się ciepło. Mój piesek natomiast nienawidził kociaka, chciał go zagryźć . Więc malec przez pół roku mieszkał w pokoju, wychodził z niego wtedy jak moj Filip szedł na spacer. Psiak natomiast do dostał padaczki na tle nerwowym, czatując dniami i nocami pod drzwiami na kota. Po pół roku znalazłam dom dla kociaka, a mój psiaczek zdrowiem to przypłacił. Koszmar... Quote
ocelot Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 mamanabank napisał(a):Przepraszam, długo mnie tu nie było, wojowałam w Łowiczu i okolicach, czy jest już jakiś hotelik dla Bojuska? Czekamy aż Ania się przeprowadzić. Ma to nastąpić z końcem stycznia. Quote
ocelot Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 a mój Maks cholery dostawał na początku, a teraz razem śpią: ) Może dlatego, że była bardzo chora? I wtedy chodził i ją lizał? Pierwszy wiedział, że coś nie tak. Quote
Tymonka Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 To trzymać kciuki jak wszystko pujdzie zgodnie z planem to za 8-10 dni Bojusek będzie mógł przyjechać do mnie :) Quote
mamanabank Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 To my czekać, aż Ania się przeprowadzić i trzymać kciuki :-D A pieniędzy wciąż brakuje? Quote
ocelot Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 brakuje deklaracji stałych. Na pierwszy miesiąc, na wykupienie i przegląd weta ma. Quote
mamanabank Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 To ja dorzucam dyszkę na stałe, ile brakuje? poproszę nr konta na PW Quote
ocelot Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 mamanabank napisał(a):To ja dorzucam dyszkę na stałe, ile brakuje? poproszę nr konta na PW Dzięki stokrotne:) Deklaracji stałych ma 185 zł, czyli brakuje 115 zł. Quote
mamanabank Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 rany... to dużo, może wpisz w tytuł "brakuje 115zł"? bo jak się tak wpada tutaj, to nie wiadomo ile jeszcze trzeba, a przeciez nie wiadomo jak długo będzie musiał czekać na DS... Quote
ocelot Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 mamanabank napisał(a):rany... to dużo, może wpisz w tytuł "brakuje 115zł"? bo jak się tak wpada tutaj, to nie wiadomo ile jeszcze trzeba, a przeciez nie wiadomo jak długo będzie musiał czekać na DS... Zaraz dopiszę... Quote
mamanabank Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Przelałam 30zł, jakby z góry, ale w lutym też spróbuję coś wysłać. Quote
ocelot Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 mamanabank napisał(a):Przelałam 30zł, jakby z góry, ale w lutym też spróbuję coś wysłać. Dziękujemy:) No w lutym to mam nadzieję, że już będzie Bojusek bezpieczny. Quote
obraczus87 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Ja tez mam taka nadzieje. A jak On znosi te mrozy?? Quote
ocelot Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Jak i chyba reszta. Kuli się... i chowa zza budami. Mam tylko nadzieję, że z którymś z chłopaków się na tyle zaprzyjaźnił, że śpią razem w budzie. Byłoby im cieplej. Quote
ocelot Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Kochani potrzebujemy jeszcze deklaracji na 115 zł. + karma, ale... to się coś wymyśli. W poniedziałek, albo wtorek prawdopodobnie spróbujemy już go ze schronu wyciągnąć. Quote
ocelot Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Wyjścia nie mamy... Też się cieszę:) Quote
obraczus87 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Nie dam rady zadeklarowac :( nie teraz. Pierwszy raz od bardzo dawna jestem w takim dolku finansowym :( Trzeba cos pokombinowac.. Quote
agata51 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 obraczus87 napisał(a):Nie dam rady zadeklarowac :( nie teraz. Pierwszy raz od bardzo dawna jestem w takim dolku finansowym :( Trzeba cos pokombinowac.. To tak jak ja. Ale dla Bojusa wusupłam jeszcze 10zł/mies. A potem to już tylko pod most. Byle do marca. Te mrozy chyba kiedyś się skończą. Może jakiś bazarek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.