Kisiaraf Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Najważniejsze, że Figunia już po operacji :) Dzięki Julia za opiekę :) Pani Teresce też ogromne podziękowania. Zdrówka Figunio!!!! Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Figunia dzisiaj przespała cała noc bez problemu:loveu:, a dzisiaj rano poszła na "porządny" spacerek. Sam się dopraszała:multi:. Jest kochanym pacjentem... wenflon w łapce cały, grzecznie śpi, już wie ,że wystarczy tylko cicho pisnąć, a zaraz ktoś pomoże wstać (podnieść pupcię , bo przez ten zanik mięśni i szwy , czasem ma problemy), że przed schodami trzeba się zatrzymać i szczeknąć , a winda zaraz się pojawi :razz:(winda czyli ja)... Teraz znowu śpi przykryta kocykiem i odpoczywa po spacerku. Dzisiaj zrobię jej tez zdjęcia i wrzucę na wątek:loveu: Quote
Kisiaraf Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Julia jesteś cudowną opiekunką. Co za szczęście, że Figunia trafiła do Ciebie :) Cwaniara mała winde nawet ma hohohoho Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Kisiaraf napisał(a): Cwaniara mała winde nawet ma hohohoho To wymian obustronna, jakie ja mięśnie i ładnie wyrzeźbione ramiona będę miała :) Quote
Jasza Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Tobie, J_ulio, w takim razie też zdrówka życzymy, coby się winda Figusi nie popsuła! Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Jasza napisał(a):Tobie, J_ulio, w takim razie też zdrówka życzymy, coby się winda Figusi nie popsuła! Jest jeszcze druga "winda"... mój tata ;), też z Figunią chodzi, jak trzeba to nosi, a jaki od poniedziałku do środy leżałam w domu z gorączką to on głównie Figunią się zajmował... tzn. wyprowadzał na spacerki i pilnował ,żeby jakiś amant płotu nie przeskoczył ;). Dobrze ,że u nas tylko kilka schodów i zaraz ogród... Nie napisałam jeszcze, że Figunia waży teraz po operacji 13,900 !!! A ubranko pooperacyjne dział jak bielizna wyszczuplając... jaka się z niej powoli zgrabna psinka robi:loveu::loveu: Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Mój kochany rekonwalescent... :loveu::loveu::loveu: Quote
TERESA BORCZ Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Nawet "twarzowy" ten fartuszek . Trzymajcie się dziewczyny !!!!! Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Bazarek będzie jutro , mam nadziej. Jutro ma do mnie dotrzeć jeszcze paru fantów na Figunie:multi:. Wrzucę to razem... Figunia godzinkę temu wróciła z zastrzyku, była w gościach u pani doktor:loveu:. Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 TERESA BORCZ napisał(a):Nawet "twarzowy" ten fartuszek . Trzymajcie się dziewczyny !!!!! Ja jej nawet obróżkę z czerwonej na niebieską zmieniłam, żeby do ubranka pasowała:evil_lol: Quote
Jasza Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Szczęściara z Figuni, że ma Ciebie! A Ty - że masz ją! Quote
J_ulia Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Ciotunie kochane przepraszam za offa , ale proszę was zajrzyjcie, sprawa jest naprawdę poważna!!! Trzeba ratować sunie i szczeniaki skazane na śmierć głodową. Sunia jest w stanie agonalnym http://www.dogomania.pl/threads/174265-Trzy-w-jednym-Horror-koszmar-tragednia-POMOCY-Sunia-umiera Quote
gonia66 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 [quote name='J_ulia']Ciotunie kochane przepraszam za offa , ale proszę was zajrzyjcie, sprawa jest naprawdę poważna!!! Trzeba ratować sunie i szczeniaki skazane na śmierć głodową. Sunia jest w stanie agonalnym http://www.dogomania.pl/threads/1742...2#post13558012 Podany link sie niestety nie otwiera- pokazuje sie bła 404 chyba..:/ Dobranoc Figuniu dzielna....:):):) Quote
Jasza Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 To zajrzyjcie do mojego bannerka.. To sprawa o której pisała wyżej J_ulia..... Quote
J_ulia Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Wróciłam właśnie od weta. Rana pięknie się goi :) Pani Doktor stwierdziła dzisiaj ,że ten pies młodniej i zdrowieje w oczach. Powiedziała też, że gdyby go nie prowadziła ,to by go teraz nie poznał :).Największy dla mnie komplement. Kochan Figunia dzisiaj już na regularne spacerki zaczęła chodzić:multi:. Wzgardziła kurczakiem, wołowinką i od dziś tylko suche je:crazyeye: pies który nawet na suche nie chciał spojrzeć... :loveu::loveu::loveu: Off Przynajmniej na tym wątku jakieś dobre wieści są:-(. Jeszce raz proszę zajrzyjcie... http://www.dogomania.pl/threads/174265-Trzy-w-jednym-Horror-koszmar-tragednia-POMOCY-Sunia-umiera Quote
Brysio Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 no to pięknie;) teraz tylko dieta i mamy miss Figunie :loveu::loveu::loveu: Quote
J_ulia Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 No, co się patrzysz to moja micha....:loveu: Figa i bielizna wyszczuplająca...:loveu::loveu: I to by było na tyle!!! Bo J_ulcia- niezdara aparat rozwaliła.... Quote
J_ulia Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Rana Figuni pięknie się goi... Sunia przestała sapać z bólu :loveu:-co było bardzo częste przed operacją. Chyba rana mniej jej dokucza i boli niż guz. Dzisiaj dostał antybiotyk o przedłużonym działaniu i w piątek dopiero kolejna wizyta :). Sunia ma katar... ale antybiotyk działa tez na niego... Musze jej tylko nosek wycierać i smarować oliwką ;) Doszła wpłata od Jaszy , dziękujemy :):):) Quote
Jasza Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Zdrówka dla księżniczki! Zdjęcie w bieliźnie - super! Quote
J_ulia Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Dziękuje bardzo dobrze... Już nie pamięta o operacji. Chodzi coraz ładniej , już ten wielki guz jej nie przeszkadza:) . Przychodzi domagając się głasków i drapania ... szczególnie lubi ja się ją między oczami drapie ;) Już nie biega na siusiu co piętnaście minut , ale spokojnie wytrzymuje noc jesli wypuści się ją ok 23.00. Teraz leży mi na stopach i śpi ... a jak chrapie... Wiecie kogo ten pies pokochał u nas najbardziej ... Moją mamę... i to z wzajemnością... Moja mama to ten typ co... krzywdy nie zrobi, nakarmi, ale piesku trzymaj się z daleka... A TU: - Figa ma prawo wstępu do sypialni rodziców... jako jedyna - Figa jak moja mam coś je ,to zawsze coś dostanie- jako jedyna (u nas psy nie żebrają przy stole) - Figa to jedyny pies którego moja mam głaska z własnej woli... Jakbym nie widział to bym nie uwierzyła... Cwaniara wiedziała do kogo uderzyć... Quote
Jasza Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Wiesz, czasami tak właśnie jest...albo może zawsze tak jest..że pies musi trafić na swojego człowieka, a człowiek - na swojego psa. Jak się już znajdą, to wiedzą i wszystko jest jasne. To widać w oczach, to się po prostu wie.. Ja bardzo lubię, kiedy, będąc gdzieś, widzę psa i człowieka, którzy obserwowani z boku tworzą dobraną parę, porozumiewają się bez słów, są w siebie zapatrzeni, tworzą własny świat... Widocznie Figa swoim sercem odnalazła drogę do serca Twojej mamy. Spotkały się i zrozumiały. Quote
J_ulia Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Odebrałam aparat z naprawy :) przeżył spotkanie z podłogą :) Zdjęcia już się robią, bazarek na dniach... Figunia nie jest teraz moim jedynym rekonwalescentem... leży właśnie na jednym posłaniu z Batonem... który przeszeł wczoraj pomyślnie zabieg kastracji... :) nie będzie już więcej przyczyniał się do populacji bezdomnych psów... W moim pokoju zaś wraca do sił koteczka która również wczoraj została wysterylizowana... prawie jak w szpitau teraz u mnie... Quote
Jasza Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Zdrówka dla rekonwalescentów! I dla ekipy pielęgniarskiej! Quote
J_ulia Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Jasza u ciebie zawsze można liczyć :) na miłe słowa... :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.