J_ulia Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 TERESA BORCZ napisał(a):Droga opiekunko, szybciutko podaj na pw konto cioteńce Aldrumka, ktora chce wspomóc Figunię.:loveu::loveu::loveu: pozdrawiam.:lol: Już podaje :multi: Doszło 30 zł! dla Figuni od Anioła:loveu: dziękuje goniu66:loveu::loveu::loveu: Quote
J_ulia Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Czy tym patrząc na ta mordkę, można temu psu czegoś odmówić:-(... ja nie umiem...:oops: Quote
Jasza Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Piękna jest! I ma uszy wspaniałe! Ja dzisiaj lecę na pocztę i swoje grosiki wpłacam dla Figuni! Quote
J_ulia Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Jasza napisał(a):Piękna jest! I ma uszy wspaniałe! Ja dzisiaj lecę na pocztę i swoje grosiki wpłacam dla Figuni! Dziękujemy :-) o uszka to rzeczywiście ma śliczne... trzeba jej oddać ,że jest bardzo fotogeniczna do tego... Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Na reszce dogo ruszyło.... odpukać Operacja dzisiaj się nie odbędzie wczoraj o godzinie 19 dzwonił do mnie dr Kloryga ,że jego pani anestezjolog złamał ręke i na 3 tygodnie wszystkie poważne operacje są wstrzymana!!! Do Kloryga polecił mi dr Fabisza w Chorzowie i załatwił operacje u Niego na 9 rano w piętek... Mam nadziej, że to już ostania zmian, bo za chwilę coś mnie trafi... Biedna Figa. Quote
Jasza Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 U doktora Fabisza w Chorzowie Batorym był operowany/kastrowany mój Reksio. Tam przyjmije też doktor Ewelina Pałys (!) ktorą mój Reksio uwielbia, jak zresztą wsystkie psy ktore ją znają! Będzie dobrze! Quote
Jasza Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Mój Reksio był tam kastrowany. Doktora Fabisza znam. I Doktor Ewelinę Pałys, która też tam przyjmuje, a ktorą mój Reksio uwielbia ( wszystkie psy, które ją znają mają do niej słabość, a ona do nich chyba...).... Będzie dobrze! Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Rozmawiałam z dr Fabiszem u niego mastektomia to ok 300-400 zł, jeśli uzna ,że sterylizacja będzie mogła przez Jego zespół być przeprowadzona to koszt wynosi ok 500 zł (najmniej)... Kurde nie wiem co robić.... jeden lekarz mówi ,żeby sterylki nie robić drugi żeby robić.. Mam mętlik w głowie... Trzeba nadal zbierać Rozliczenie na dzień 19 XI 2009. Jest: Wpłaty stałe (listopad): agata51................................................ 10 zł Wpłaty jednorazowe(listopad): gonia66................................................. 30 zł Środki przekazane przez Ihabe: Środki ze skarpety Figuni:...................... 181 zł Przelew ze skarpety Gliwickiej:............... 199 zł ( do zwrotu) =============================================== Razem na koncie jest:........................... 420 zł Koszt tylko operacji ok. 350/400 - 500 zł (jeśli będzie sterylka) + zabiegi pooperacyjne, leki, jedzenie, podkłady i dalsze leczenie.... Będzie: Deklaracje jednorazowe: dark .......................................... zł? Jasza ......................................10 zł Teresa Borcz ...........................50 zł Agnieszka88 (po 30 listopada)........ zł? a.piurek (po 30 listopada).............. zł? JOMA......................................... zł Aldrumka.....................................zł ============================= razem tylko ze zdeklarowanych konkretnie:............................. 60 zł Quote
Jasza Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 J_ulio, masz zapchaną skrzynkę.... Nie wiem, jak teraz, bo na szczęście - odpukać - ja z moim Reksiem tylko na szczepienia, odrobaczenie i do domciu. Ale ceny są chyba troszke wyższe... Tam jest wielu lekarzy i jeżeli chodzi o operacje, diagnozę, wszelkie badania - to ok. bo mają dobry sprzęt i wszelkie badania i prześwietlenia robią na miejscu. Nawet z innych gabinetow wet. ludzie dostają skierowania do nich na badania. Ale po dwóch latach ja z moim Reksiem przenieśliśmy się do innego weterynarza. Dlaczego? Nie powodu cen.. Tylko, że tak jak piszę, odpukać...ja z futrzakiem chodze na razie tylko na szczepienie i odrobaczenie. A jak przychodziłam do kliniki, to pełna poczekalnia ludzi i zwierzakow. Jak chciałam, żeby nas przyjęła Pani Ewelina, to sie okazywało, że 90% osób czeka też na nią... I spędzaliśmy tam dwie godziny albo dłużej... U tego weterynarza do którego teraz chodzimy, jets bardziej kameralnie. Zawsze kilka osob jest, ale bez szaleństwa. Gabinet prowadzi dwóch przyjaciół. Doktor Kisielewski i doktor Zamecki. Obaj fajni. Szczególnie ten pierwszy.. Już na drugiej wizycie Reksia poznał, wiedział bez zaglądania w kartotekę kto zacz. Cieply, fajny człowiek. No, ale jeżeli chodzi o badania, to i tak kierują do kliniki...(Ich gabinet sie znajduje dwie przecznice dalej). Podsumowując: Jeżeli chodzi o poważne operacje i zabiegi - polecam. Szczególnie dr. fabisz. Ma doświadczenie. Pani Ewelina kocha zwierzęta i one ja uwielbiają. Ale nie podoba mi się to, że tam jest tylu lekarzy i przychodząc za każdym razem do kogos inego, jest sie anonimowym zupełnie. Chociaż spotkałam tam Pania z jamiczką po porażeniu, ktora leczy ja tylku u pni Ewelinki i jets tam częstym i stałym gościem i ona jest zachwycona. No, przepraszam, za taki dług list. Zyczę żeby wszystko poszło dobrze. Będę trzymać kciuki. Pa. Agnieszka Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Dziękuje , za taką szczegółową odpowiedz :) Już wiem ,że jest u niego trochę drożej,ale co robić... Czas nas goni... No chyba ,że zna ktoś świetnego weta w okolicy Katowic/ Mikołowa z odpowiedim sprzętem, personelem i który nie wyczyści doszczętnie skarpetki Figuni, ba nie zostawi jej z długami... który przyjmie na CITO. ps: moja skrzynka jest wyczyszczona, pewnie dogo znowu coś.... Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Doszło ubranko:multi: dziękuje. Jutro godzina 9- operacja.... Quote
gonia66 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 [quote name='J_ulia']Doszło ubranko:multi: dziękuje. Jutro godzina 9- operacja.... Bedzie dobre to ubranko na Figunie????Pieniążki tez wyslalam, mam nadzieję, że doszły....a dlaczego jutro operacja??jestem chyba niedoinformowana przez to niechodzące dogo...z tego co pami etam miala być dzisiaj:P Quote
gonia66 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Już wszystko wiem...dlaczego operacja jutro i , że kaska doszła (podziekowania nie dla mnie a dla Anioła):):)P:) Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 gonia66 napisał(a):Już wszystko wiem...dlaczego operacja jutro i , że kaska doszła (podziekowania nie dla mnie a dla Anioła):):)P:) To dobrze:loveu:. Żal mi tej Pani anestezjolog naprawde fajna kobieta. Żałuje bardzo ,że operacja nie odbędzie się u dr Klorygi , ale co zrobić... Ubranko z powodu nadwagi Figuni troszkę przykusawe:roll:, ale nie na tyle ,żeby trzeba był inne kupować... Quote
TERESA BORCZ Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Trzymam kciuki i bardzo się martwię ale to u mnie normalka,, im bardziej się martwię tym lepiej wszystko idzie, Julio, dokładam jeszcze 50 pln do porzednich i przepraszam że trzymam je w garści, nie mogę się pozbierać, zadzwonię rano bo teraz póżno. to się umówimy na jutro. o której się ta operacja kończy? Mam nadzieję zdążyć, bo muszę poczekać na ludzia co zabiera do DS PSIKA !!!! Narazie pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za ranek. Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Mam Figunie odebrać o 15. Będę wcześniej, pytałam się czy mogę być przy wybudzaniu... TAK , ale w poczekalni:placz:... Co do pieniążków to tam nie akceptują kart płatniczych, więc jak się zobaczymy...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
TERESA BORCZ Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 postaram się jakoś dojechać, może mnie zabierze choć kawałek ten piesiowy pan, z Siemianowic. Przywiozę pieniążki ze sobą. Quote
J_ulia Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 TERESA BORCZ napisał(a):postaram się jakoś dojechać, może mnie zabierze choć kawałek ten piesiowy pan, z Siemianowic. Przywiozę pieniążki ze sobą. Pani Tereso jeśli ktoś mógłby być nazwany psim Aniołem Stróżem w ludzkiej skórze to Pani, nie mogę wprost ogarnąć tego dobra, serca i czasu ,co Pani poświęca pieską. Quote
a.piurek Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Trzymam kciuki za powodzenie operacji, moje 8 łapek też Quote
J_ulia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Za pół godziny jedziemy:-(. Całą noc śniła mi się operacja w różnych wariantach... od 5 siedzę i głaskam Figunie. Już tego psa pokochałam jak własnego i jeśli ona by..... to:placz:. Koniec tych czarnych myśl:mad:i! Będzie dobrze:angryy:. Wszyscy trzymać porządnie kciuki!!! Quote
Jasza Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Jesteśmy z Figunią myślami! Będzie dobrze! Quote
TERESA BORCZ Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Minęła dziewiąta i pierwsze kilka minut operacji. Mocno trzymamy kciuki za sierotkę. Oby wszystko poszło dobrze.!!!! Quote
J_ulia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Figunia jest operowana. Mam po nią przyjechać po 15 , ale nie wytrzymam i na pewno będę tam już koło 14.00. Kupiła podkłady, kurczaczka... przebieram na czyste powłoczki od posłania i zabieram się za dokładne mycie podług i miejsc gdzie Figa będzie przebywać. Chodzę jak na szpilkach :( nie pozwolili mi być przy niej jak się będzie wybudzać ... najgorsze jest czekanie... Będzie przy niej anestezjologi i kardiolog z uwagi na wiek i otyłość... :-( Trzyma kciuki kochana... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.