Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Metoda klikerowa ( jak dla mnie ) jest rewelacyjna. Psiak jest ciągle zainteresowany mną, wpatrzony jak w obrazek i ciągle wysłuchuje co tym razem pańcia wymyśli abym zrobił ;) Myśle ze tez troszke rozwija umysł psiaka, bo przeciez człowiek mu mało podpowiada co pies w danej chwili ma zrobić.

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja metoda kilkerowa nie szkoliłam ale znam kilka osob ktore rowniez bardzo chwala ta metode. No wlasnie wszytsko polega na tym ze kazdy pies regauje na cos zupelnie innego jeden da sie pociąć za smakolyk a innego samkolyki wogole nie ruszają, sęk w tym zeby znależć odpowiednią metde, ale nie mozna sie zniechecac, kiedy naszemu psu jakas metoda nie odpowidada nalezy szukac nastepnej i nastepnej :)

Posted

Znam teorię metody klikerowej i trochę próbowałam ją stosować.
Ale chyba nie jestem w tym dość dobra :-?

Mam pytanie dotyczące zupełnie innego aspektu bycia z husky.
Czy ktoś w Polsce, albo w klubie szpica, jest zainteresowany gromadzeniem i opracowywaniem danych o najczęstszych chorobach i wadach tej rasy? Zwłaszcza tych rodzajów, które są dziedziczne jak np. dystrofia rogówki, wady ujścia moczowodów, epilepsja, znaczne wady zgryzu, zaburzenia funkcji trzustki, wady serca, wnętrostwo jedno i obustronne u rodzeństwa miotowego psów dopuszczonych do hodowli itd.

Posted

Ewa, świete słowa ! Ja długo szukałam metody na Atomica ( collie ) i okazało sie ze dla niego najlepszą nagrodą jest buziak w nos, pobieganie za piłeczką lub radosne pogłaskanie. Zupełnie inny jest Sharpi ( czyt. materialista :) ). Jak pobiegnie za piłką to świeto... Dla niego liczy sie tylko jedzenie. Im wiecej jedzonka, przy tym troszke ruchu i zajęcia to Sharpul jest juz cały szczesliwy :)

Posted

Zdaję sobie sprawę, że temat jest mocno drażliwy.
Po prostu odczuwam brak rzetelnych informacji, a pomówienia i aluzje szyte grubymi nićmi odrzucam jako mało prawdopodobne.
Ciekawi mnie czy ktoś prowadzi jakieś własne "bazy danych", bo że nie ma ich w klubie to wiem.

Posted

W moim odczuciu ważny też jest wiek psa i dobrze zacząć jak najwcześniej. 3-4 miesięczne szczenię jest bardzo ciekawe świata i chłonie jak gąbka. W tym okresie nie jest ważne, żeby wykonywało idealnie wszystkie komendy, ale żeby nauczyło się "jak się uczyć" i najlepiej, aby uczyło sie przez zabawę :P
I to prawda, co napisala jedna z Was, że taki pies ma bardziej otwarty umysł. Jeśli zaczyna się wymagać od psa w wieku 2 lat i chce się nauczyć go posłuszeństwa, to nie można się dziwć, że w pierwszym okresie będzie miał "twarz" nieskalaną myślą.
Tak czytam te posty i dochodzę do wniosku, że 99,9% forumowiczów nie ma większych klopotów z hasiorami...to cieszy :wink:

Posted

SH napisał(a):
Zdaję sobie sprawę, że temat jest mocno drażliwy.
Po prostu odczuwam brak rzetelnych informacji, a pomówienia i aluzje szyte grubymi nićmi odrzucam jako mało prawdopodobne.
Ciekawi mnie czy ktoś prowadzi jakieś własne "bazy danych", bo że nie ma ich w klubie to wiem.


Bardzo dobry pomysl, powinno zbierac sie takie informacje chocby o ilości tych psów, ja moge ze swojej strony pomoc, z danymi z oddzialu poznanskiego.

Posted

Nata napisał(a):
W moim odczuciu ważny też jest wiek psa i dobrze zacząć jak najwcześniej. 3-4 miesięczne szczenię jest bardzo ciekawe świata i chłonie jak gąbka. W tym okresie nie jest ważne, żeby wykonywało idealnie wszystkie komendy, ale żeby nauczyło się "jak się uczyć" i najlepiej, aby uczyło sie przez zabawę :P
I to prawda, co napisala jedna z Was, że taki pies ma bardziej otwarty umysł. Jeśli zaczyna się wymagać od psa w wieku 2 lat i chce się nauczyć go posłuszeństwa, to nie można się dziwć, że w pierwszym okresie będzie miał "twarz" nieskalaną myślą.
Tak czytam te posty i dochodzę do wniosku, że 99,9% forumowiczów nie ma większych klopotów z hasiorami...to cieszy :wink:


Dokładnie tak, im wczesniej tym lepiej. Nawet mlodzsze szczeniaczki bardzo szybko sie ucza... najważniejsze by nie zalamywać rąk kiedy cos nie wychodzi i nie zwalac na psa tłumaczac sobie "przeciez to taka rasa" tylko probowac dalej.

Posted

To świetnie, że masz dostęp do takich danych. Ja wiem tylko o tych psach, które znam osobiście i są z mojego oddziału. Niestety właściciele, a tym bardziej hodowcy nie są zbyt chętni do dzielenia się nimi.
Szkoda :(
Gdyby klub działał prężniej w tej dziedzinie to być może udało by się uniknąć utrwalania niektórych problemów zdrowotnych.
Cieszy mnie, iż mimo braku wymogu, coraz więcej psów ma badania w kierunku dysplazji i chorób oczu (szkoda , że te ostatnie nie są corocznie powtarzane).
O znacznych wadach zgryzu i wadach moczowodów wiemy już przy odbiorze miotu jednak pozostałe schorzenia są diagnozowane dopiero u dorosłych psów i informacje o tym nie docierają już do oddziału ani klubu.

Posted

SH napisał(a):
To świetnie, że masz dostęp do takich danych. Ja wiem tylko o tych psach, które znam osobiście i są z mojego oddziału. Niestety właściciele, a tym bardziej hodowcy nie są zbyt chętni do dzielenia się nimi.
Szkoda :(
Gdyby klub działał prężniej w tej dziedzinie to być może udało by się uniknąć utrwalania niektórych problemów zdrowotnych.
Cieszy mnie, iż mimo braku wymogu, coraz więcej psów ma badania w kierunku dysplazji i chorób oczu (szkoda , że te ostatnie nie są corocznie powtarzane).
O znacznych wadach zgryzu i wadach moczowodów wiemy już przy odbiorze miotu jednak pozostałe schorzenia są diagnozowane dopiero u dorosłych psów i informacje o tym nie docierają już do oddziału ani klubu.


No ja tez nie mam informacji o starszych psach, ale jesli chodzi np o wady zgryzu u mlodych szczeniat ktore przychodza do nas na przeglady to jak najbardziej, co do starszych psów to jest to w zasadzie nie do zdobycia. co do wad zgryzu to nie zdazaja sie w naszym oddziale zbyt czesto pomimo dosc sporej liczby miotów syberianów, mysle że rasa nie ma jeszcze problemów ze zgryzem, natomiast co do innych problemów to ciezko powiedzieć, moge natomiast posprawdzac jakie psy i na co a takze z jakim wynikiem sa u nas przebadane (oczywiście tylko te które mają tą rzecz wpisana w karte sztywną w oddziale). no ale coś moze probowac zbierać :)

Posted

Fajnie by było przynajmniej zacząć, bo że jest to praca na lata to nie mam wątpliwości :)
O prześwietleniach i badaniach oczu naszych oddziałowych "czynnych" reproduktorów mam pełne dane.
Ich liczba nie jest imponująca, ale pewnie będzie rosła :)
Rocznie notujemy ok. 25 miotów husky (ponad 150 szczeniąt) z tego u kilku szczeniąt trafiają się znaczne wady zgryzu :( , a u kilku kolejnych niewielkie nieprawidłowości. Z częścia psiaków spotykam się już po wymianie ząbków i dopiero wtedy mogę z całą pewnością stwierdzić, że dana nieprawidłowość jest trwała.
Na podstawie tych informacji wnioskuję, że problem ze zgryzami niestety narasta :(
Ale trudno się temu dziwić śledząc dynamikę wzrostu populacji husky w Polsce w ostatnich 5 latach. Pojawiło się wiele wartościowych importów, a wraz z nimi nowe linie hodowlane. Korzystano z zagranicznych kryć. Mieszanie linii oraz brak dostępu do informacji z zagranicy powduje czasem niestety przykre niespodzianki :(
Cóż takie jest ryzyko hodowli. Obok przyszłych championów pojawiają się psiaki wadliwe. Warto wiedzieć nie tylko o wielkich sukcesach, ale również o kłopotach, by móc wyciągać wnioski i aby nie powtarzać błędów.

Posted

SH napisał(a):
Fajnie by było przynajmniej zacząć, bo że jest to praca na lata to nie mam wątpliwości :)
.

to jest bardzo dobry pomysł SH :) jak by co to również mogę pomóc w jakikolwiek sposób :wink:
Pozdrawiam
Lidka i Villarica

Posted

Na początek dobrze by było dodać do robionego corocznie wykazu reproduktorów i sprawozdania hodowlanego np. dane o prześwietleniach w kierunku dysplazji i wyniki badań oczu wraz z datą - aby to było wiarygodne można przy opracowywaniu tych danych "podpierać się" np. kserem badania lub wpisu do rodowodu tzn. zamieszczać informację wyłącznie potwierdzoną.
Może również informacje o suczkach hodowlanych powinny zawierać informacje o ewentualnych wynikach w/w badań :roll:
Sądzę, że Klub powinien poprzeć taką inicjatywę :)
Co do reszty danych to nie mam pomysłu w jaki sposób je dokumentować, a więc również jak zbierać te dane :-?
Informacje o wadach są np. w protokołach kontroli miotów, ale nie wiem czy można ich używać w tzw. ogólnym obiegu :-?
Zresztą niektóre protokoły są tak "zwięzłe", że praktycznie nic się z nich nie można dowiedzieć :evil:
Jak dostaję kopie z niektórych oddziałów (krycia "naszymi" reproduktorami) to mi włosy dęba stają. Nie ma w nich nawet zapisu o kondycji szczeniąt i matki, ani szczątkowych choćby informacji o zgryzach, umaszczeniu czy np. obecności jąder w mosznach samców.
A co dopiero o innych zauważalnych wadach czy uchybieniach (np. długa, kosmata sierść)

Posted

SH napisał(a):
Na początek dobrze by było dodać do robionego corocznie wykazu reproduktorów i sprawozdania hodowlanego np. dane o prześwietleniach w kierunku dysplazji i wyniki badań oczu wraz z datą - aby to było wiarygodne można przy opracowywaniu tych danych "podpierać się" np. kserem badania lub wpisu do rodowodu tzn. zamieszczać informację wyłącznie potwierdzoną.
Może również informacje o suczkach hodowlanych powinny zawierać informacje o ewentualnych wynikach w/w badań :roll:
Sądzę, że Klub powinien poprzeć taką inicjatywę :)
Co do reszty danych to nie mam pomysłu w jaki sposób je dokumentować, a więc również jak zbierać te dane :-?
Informacje o wadach są np. w protokołach kontroli miotów, ale nie wiem czy można ich używać w tzw. ogólnym obiegu :-?
Zresztą niektóre protokoły są tak "zwięzłe", że praktycznie nic się z nich nie można dowiedzieć :evil:
Jak dostaję kopie z niektórych oddziałów (krycia "naszymi" reproduktorami) to mi włosy dęba stają. Nie ma w nich nawet zapisu o kondycji szczeniąt i matki, ani szczątkowych choćby informacji o zgryzach, umaszczeniu czy np. obecności jąder w mosznach samców.
A co dopiero o innych zauważalnych wadach czy uchybieniach (np. długa, kosmata sierść)


co do protokolów z przegladu miotów to mam dostęp do wszytskich takze z tym nie ma problemu, są jak najbardziej dostępne dla kazdego przynajmniej u nas w oddziale kazdy zainteresowany jakims miotem moze obejrzec dany protokół. co do sparawozdan to rowniez nie jest to problem by umieszczac w nich wyniki badan suczek i psów. Wszytskie informacje które mamy w kartach sztywnych u nas w oddziale wpisywane sa przez pracownkiów sekcji a ci wpisuja wszytsko rzetelnie i zgodnie z prawda, takeze gdy podamy takie informacje o psach z naszego oddzialu beda one prawdziwe, niesety u nas w oddziale nie ma zbyt wielu przebadanych psów.

Posted

Nitor-Nivalis napisał(a):
SH napisał(a):
Na początek dobrze by było dodać do robionego corocznie wykazu reproduktorów i sprawozdania hodowlanego np. dane o prześwietleniach w kierunku dysplazji i wyniki badań oczu wraz z datą - aby to było wiarygodne można przy opracowywaniu tych danych "podpierać się" np. kserem badania lub wpisu do rodowodu tzn. zamieszczać informację wyłącznie potwierdzoną.
Może również informacje o suczkach hodowlanych powinny zawierać informacje o ewentualnych wynikach w/w badań :roll:
Sądzę, że Klub powinien poprzeć taką inicjatywę :)
Co do reszty danych to nie mam pomysłu w jaki sposób je dokumentować, a więc również jak zbierać te dane :-?
Informacje o wadach są np. w protokołach kontroli miotów, ale nie wiem czy można ich używać w tzw. ogólnym obiegu :-?
Zresztą niektóre protokoły są tak "zwięzłe", że praktycznie nic się z nich nie można dowiedzieć :evil:
Jak dostaję kopie z niektórych oddziałów (krycia "naszymi" reproduktorami) to mi włosy dęba stają. Nie ma w nich nawet zapisu o kondycji szczeniąt i matki, ani szczątkowych choćby informacji o zgryzach, umaszczeniu czy np. obecności jąder w mosznach samców.
A co dopiero o innych zauważalnych wadach czy uchybieniach (np. długa, kosmata sierść)


co do protokolów z przegladu miotów to mam dostęp do wszytskich takze z tym nie ma problemu, są jak najbardziej dostępne dla kazdego przynajmniej u nas w oddziale kazdy zainteresowany jakims miotem moze obejrzec dany protokół. co do sparawozdan to rowniez nie jest to problem by umieszczac w nich wyniki badan suczek i psów. Wszytskie informacje które mamy w kartach sztywnych u nas w oddziale wpisywane sa przez pracownkiów sekcji a ci wpisuja wszytsko rzetelnie i zgodnie z prawda, takeze gdy podamy takie informacje o psach z naszego oddzialu beda one prawdziwe, niesety u nas w oddziale nie ma zbyt wielu przebadanych psów.

a są wogóle Ewa? :) bo nie orientuje się za bardzo?
Pozdrawiam
Lidka i Villarica

Posted

Tak oprócz naszych jest jeszcze kilka :) calkiem sporo psów mamy przebadanych pod katem dysplazji stawów biodrowych kilka na dysplazje stawów łokciowych, a juz niewiele ma badane oczy. Z tymi ostatnimi to juz wynika głównie z braku dostępności do takich badań, niesety w Poznaniu nie mamy specjalisty w tej dziedzinie.

Posted

Nitor-Nivalis napisał(a):
Tak oprócz naszych jest jeszcze kilka :) calkiem sporo psów mamy przebadanych pod katem dysplazji stawów biodrowych kilka na dysplazje stawów łokciowych, a juz niewiele ma badane oczy. Z tymi ostatnimi to juz wynika głównie z braku dostępności do takich badań, niesety w Poznaniu nie mamy specjalisty w tej dziedzinie.

no tak, bo już myślałam że oprócz mojej Jessi i Wizarda oraz Twoich psiaków nie ma za wiele :) a tu prosze :)
prawda nie ma specjalisty u nas w rejone w związku z oczami :-? a szkoda
Pozdrawiam
Lidka i Villarica

Posted

U nas jest znacznie gorzej :(
Na 23 reproduktory tylko 1 ma (i to już nieaktualne) badania oczu, a 2 wynik negatywny dla dysplazji biodrowej.
Jeden z tych psów jest już raczej wiekowy i nie ma zbyt wielu kryć.
Drugi to znany nam wszystkim Explorer Bear/Giorgik.
Pozostałe psy albo nie mają badań, albo właściciele nie powiadomili oddziału, albo co gorsza wyniki były niekorzystne i nie będą podane.
Na szczęście te pozostałe psiaki nie kryją wcale lub sporadycznie.
Prześwietlenia w kierunku dysplazji stały sie juz niemal normą wśród malamutów :) Czas na taką pozytywną modę również wśód husky.

Co do ujmowania wyników badań dodatkowych w sprawozdaniach hodowlanych to sądzę, że dobrze by było zgłosić taki wniosek oficjalnie np. na wystawie klubowej.

Posted

SH napisał(a):

Prześwietlenia w kierunku dysplazji stały sie juz niemal normą wśród malamutów :) Czas na taką pozytywną modę również wśód husky..

Zgadzam się w 100 %. Taka norma powinna zagościc również u husky.

SH napisał(a):
Co do ujmowania wyników badań dodatkowych w sprawozdaniach hodowlanych to sądzę, że dobrze by było zgłosić taki wniosek oficjalnie np. na wystawie klubowej.

Bardzo dobry pomysł :) :wink:
Pozdrawiam
Lidka i Villarica

Posted

Cenna lista :D
Z mojego oddziału jest tam komplet danych. Może z wyjątkiem tego, że badanie oczu Jumpera (DRAGON Errot) pochodzi bodaj z 2001 czy 2002 roku czyli jest już "średnio" aktualne.
Brakuje natomiast na liście Darwina (PUSHMATAHA Fortunatus), który ma przebadane zarówno oczy jak i biodra :(

Posted

SH napisał(a):
Cenna lista :D
Z mojego oddziału jest tam komplet danych. Może z wyjątkiem tego, że badanie oczu Jumpera (DRAGON Errot) pochodzi bodaj z 2001 czy 2002 roku czyli jest już "średnio" aktualne.
Brakuje natomiast na liście Darwina (PUSHMATAHA Fortunatus), który ma przebadane zarówno oczy jak i biodra :(

a z poznańskiego oddziału brakuje Arktogea BLACK WIZARD ( wolny od dysplazji HD:A)
Pozdrawiam
Lidka i Villarica

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...