Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam pytanko do drogich dogomaniaków. Mam 7 miesięczną goldenkę i wybieram się z nią na tydzień do leśniczówki. Co sadzicie na temat długich, około 3-4 godzinnych, spacerów z nią po lesie? Czy nie będzie to dla niej zbyt forsowne??

Posted

Cześć.

Moja goldenka ma w tej chwili 10 i pół miesiąca. Do tej pory jeszcze na spacerach uważamy a nasz najdłuższy spacer to 2 godziny i tylko dlatego że się zapomniałam. Uważam (i zaznaczam że jest to moje zdanie) że dla tak młodej suni trzy cztery godziny spaceru to za dużo. Zwłaszcza że jest ona jeszcze w okresie zagrożenia enostozą czyli młodzieńczym zapaleniem stawów i kości. Jej stawy i kości jeszcze się rozwijają i nie można ich forsować. Myślę że spcery trwające około półtorej godziny absolutnie wystarczą a nie narażają suni na problemy.

:Dog_run:

Posted

Luigi

Jak sądzę, problem nie w długości ( czasowej) spaceru tylko w jego intensywności.

Z moim labradorem ( w podobnym wieku) spędzaliśmy czasami na spacerach duzo więcej czasu niż 2 godziny. Ale zawsze było tak, że intensywniejsze zabawy były przeplatane okresem odpoczynku ( o to było w przypadku labradora dość trudno).

Posted

Zgadzam się z Maćkiem. Z moja sunią - owczarek belgijski (bardzo żywiołowe stworzenie) chadzałyśmy na nawet dłuższe spacery, ale podstawa - dać odpocząć psu kiedy mam daje znak.

Przed spacerem nie karmiłam Fabii, zawsze odczekujemy co najmniej 2 godz. przed wyruszeniem w drogę.

Posted
....chadzałyśmy na nawet dłuższe spacery, ale podstawa - dać odpocząć psu kiedy mam daje znak.

Przed spacerem nie karmiłam Fabii, zawsze odczekujemy co najmniej 2 godz. przed wyruszeniem w drogę.

Właśnie na tym polega istota problemu..

chien_43.gif a potem odpoczynek chien_59.gif:)

Ja zabieram z sobą również butelkę z wodą.Argo uwielbia picie wody z dłoni... :angel:

  • 3 years later...
Posted

ostatnio byłam z psem na rowerze...mój Qndzio to wprawdzie kundel po ojcu labradorze ale traktuję go jak rasowca;)Fado ma niecałe siedem miesięcy i byliśmy na pierwszym treningu rowerowym,który trwał jakieś 2,5 godziny,z tym że był dosyć intensywny,aczkolwiek przeplatany krótkimi przerwami np na picie czy siusiu;)(jedna była dłuższa,żeby zdeko odpocząć,pochlustać się w wodzie itd.ale pies wcale nie odpoczywał,tylko ganiał w wodzie albo się turlał z górki XP)....utrzymywaliśmy różne tempo:od szybkiego stępu po kłus,czy galop;)boję się,że przesadziłam,jednak na koniec gdy go spuściłam,począł rakietować(ganiać dookoła ile sił z wywieszonym jezorem i szaleństwem w oczach:D)więc myślę,że skoro miał jeszcze ochotę biegać to nie był aż tak zmęczony;)
boję się o odpowiedni dobór intensywności,bo forsowanie w tak młodym wieku nie jest dobrym pomysłem:/

Posted

No ja nie wiem czy taki długi spacer jest odpowiedni...mój pies nigdy tyle nie chodził no teraz jak jest już duży ma 2 lata
Mieszka od nas niedaleko młody golden i oni chodzili tak długo z nim jak był malutki i do tej pory bolą go łapy często siada i nie chce iść(dysplazji nie ma)więc ja bym jeszcze poradziła poczekać trochę:)

  • 7 months later...
Posted

Meldujemy się po paru miesiącach;)
Fado ma w tej chwili rok i dwa miesiące. Od dawna chodzimy na długie spacery do trzech godzin i wszystko jest w porządku. Myśle, że ważną rolę odgrywa tu odpowiednie przygotowanie psa i stopniowe przyzwyczajenie do forsownych wypadów. W każdym razie pies kondychę ma na medal, łapy silne i zdrowe(o dziwo, bo we wczesnym dzieciństwie miał z nimi problemy spowodowane niedożywieniem) i jest wzorcowo zdrowy:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...