Jump to content
Dogomania

Przytulisko " Cztery Łapy " Boguchwała - super psy szukają domków - prosimy o pomoc!


Recommended Posts

Posted

[quote name='karolciasz28']Agula zrobić mu tablicę?[/QUOTE]
Lukasowi??? Nie wiem, Becia pisała, że na razie się wstrzymujemy z ogłoszeniami i wątkiem. To może chwile poczekamy, czy się ktoś nie znajdzie!?

Posted

[quote name='Agula99']Lukasowi??? Nie wiem, Becia pisała, że na razie się wstrzymujemy z ogłoszeniami i wątkiem. To może chwile poczekamy, czy się ktoś nie znajdzie!?[/QUOTE]
Wiem,ale tylko tam,bo jakby go ktoś szukał i jakby tam trafił, a to dość popularny serwis:cool3:

Posted

[quote name='karolciasz28']Wiem,ale tylko tam,bo jakby go ktoś szukał i jakby tam trafił, a to dość popularny serwis:cool3:[/QUOTE]
A to zrób, nie zaszkodzi, a jak się właściciel nie znajdzie, to już coś będzie miał :)

Posted

A ja dzisiaj w poczekalni u Justynki poznałam Roziego...stoję sobie w kolejce, a tu wchodzi gościu ze starszym terierem rosyjskim, no i tak mi pasowało, że to Rozi , więc się pytam czy to on i okazało się że tak:evil_lol:...a to już było około 18, a Rozi się jeszcze wybierał do przytuliska wyspacerować psy:crazyeye:...no, no, podziwiam:lol:

Przekazałam Justynie i Madzi 50 zł na wsparcie Rudzika, ponieważ Państwo , którzy adoptowali od nas ostatnio młodą Ritką, wsparli nas tą kwotą.

Justynka błaga o ogłoszenia dla kotków, bo jest kompletna cisza a one stłoczone w gabinecie siedzą!!!

Posted

Wróciłem 30 min temu i dostałem opieprz od żony, bo komórki zapomniałem :-). Lubię wieczorem połazić a psiaki dzisiaj wyspacerowane i wybawione. Magdę spotkałem z Rudzikiem jak z Sonią zapylałem. Budrys poznał dzisiaj nowych ludzi na spacerze i do piesków już się trochę przyzwyczaił widzę i nie szaleje jak na początku. Biorę go na krótką smycz jak widze pieska szturnę go jak zaczyna się rozkecać i się uspokaja i idzie dalej bez szarpania się :-) Niestety jeśli chodzi o Kajęto mam złe wieści. Na spacerze mi coś jakby przysłabła, ale podszedł ją zaczepić Ozi to się ocknęła i go przestawiła. Myślałem, że suczysko udaje, nie chce wracać może (bo akurat robiłem nawrót do przytułku) ale potem jak wypuściłem Oziiego z Nutką, żeby się wyszaleli to Kajkę na szkolonko wziąłem do baraku. Ładniutko już siada, zaczęła łapkę podawać i w pewnym momencie widzę, że odmówiła smakołyku i zaczyna się chować pode mnie i odwracać tyłem. Za chwilę widzę, że chce wyjść, myślałem, że jej moze niedobrze i chce zwymiotować, ale wyszła, przykucnięta przeszła kawałek koło ogrodzenia i wróciła, wpadła do baraku i nagle jakiegoś przyśpieszenia dostała, potem zatrzepało jej tylnymi łapkami, i napięła mięśnie na pyszczku i zamarła. Myślałem, że może ją ten brzuch boli, zacząłem ją obmacywać i uciskać po tym brzuchu. Najpierw był miękki, i nie wykazywała żadnej reakcji na nacisk, a normalnie to jak jej nawet na tyłek naciskałem lekko jak jąuczyłem siadać to od razu pyszczkiem sprawdzała co jest grane. A potem czułem jak się cały napiął i z brzucha jeden mięsień się zrobił i za chwilkę się podniosła. Atak trwał tak z 10 min. Chciałem jej puls wyuczuć, czy jej serducho równo bije, ale nie dałem rady sprawdzić i nie wiem czy u psa wogóle da rade i gdzie. Potem smakołyków już nie przyjmowała. Wygłaskałem ją i zaprowadziłem do kojca, dałem żarełko, coś tam poburczała przez kratkę na Oziegojnak sięzblizył, michy nie ruszyła i zniknęła w budzie.

Posted

[quote name='Becia66']Tak, jest nowy nabytek, młody psiak, bielutkie czyste ząbki, nie będzie miał więcej jak 1,5 roku.
[/QUOTE]
Myślę, że te 1,5 roku to jednak ma a nawet więcej

Posted

Majusko jesli Siekowa jeszcze nie zrobila jeszcze ogloszeń Nutce, to niech sie wstrzyma, bo szkoda skoro mała pojechala do domku.
Napisalam tez o tym na wątku Nutki i na wątku ogloszeniowym Siekowej. Probowalam wyslać jej PW ale sie nie udało, ma przepelniona skrzynkę.

Posted

Rozio, czy nie mógłbyś przychodzić w sobotę tak koło 14, jak ja jestem?? Zawsze to była by jakaś pomoc, w szczególności kiedy jest tyle psów i trzeba po 5 razy chodzić, a na dworze zimno! Ja nie muszę wyprowadzać Sonii ani Budrysa, jak chcesz ich wyprowadzać po swojemu, tresować, to ja nie mam nic przeciw temu, ale jakbyś przyszedł i jeszcze wziął córkę, to na dwa razy udało by się nam wziąć wszystkie psiaki, a tak ja dziś łaziłam od 14 do 17:30. Jak już jesteś, to przynajmniej pomóżmy sobie na wzajem :)

Posted (edited)

[quote name='Agula99']Rozio, czy nie mógłbyś przychodzić w sobotę tak koło 14, jak ja jestem?? Zawsze to była by jakaś pomoc, w szczególności kiedy jest tyle psów i trzeba po 5 razy chodzić, a na dworze zimno! Ja nie muszę wyprowadzać Sonii ani Budrysa, jak chcesz ich wyprowadzać po swojemu, tresować, to ja nie mam nic przeciw temu, ale jakbyś przyszedł i jeszcze wziął córkę, to na dwa razy udało by się nam wziąć wszystkie psiaki, a tak ja dziś łaziłam od 14 do 17:30. Jak już jesteś, to przynajmniej pomóżmy sobie na wzajem :)[/QUOTE]

W sobotę o tej godzinie odpada na pewno. Starałem się wychodzić w dni w które Ty nie wychodzisz, żeby psy miały w miarę często te spacery. Na szkolenie Budrysa i Soni nie ma czasu przy tej ilości psów i w taką pogodę a na dodatek ostatnio to mnie te psy zdominowały (po tej przerwie chorobowej) więc o szkoleniu można zapomnieć. Zresztą tu trzeba być konsekwentnym i wszyscy powinni się trzymać kilku reguł postępowania (na co wydaje mi się trudno liczyć, bo każdy ma inne podejscie do psów). Dzisiaj się do nich wybieram, ale o której godzinie to nie wiem. Robię tak, że w dni w które Ciebie nie ma ok. 18 tej biorę swojego psa na spacer i sobie tam idę do przytułku, zabieram Kaję i jeszcze któregoś (a jak jest Ula to i 3. bierzemy) i spacerujemy kołeczko koło kościoła i deptakiem koło głownego przystanku do salonu Mitsubishi z całą tą ekipą. Tu zostawiam mojego psa w domu i kawałek Akacjową wracam tylko z przytuliskowymi. Potem te zostawiam i biorę Budrysa i wracam Akcajową odprowadzić Ulę do domu i w przeciwnym kierunku koło kościowła powrót do przytułku. Na końcu Sonia i Dziadunio krótko (jak daję radę), daję jeść i wracam do domu. Międzyczasie dzwonię do Magdy co jest do zrobienia, żeby nie przychodziła bo ja jestem i załatwiam sprawy za nią. Schodzi tak od 3 -4 godzin, a potem jak już późnym wieczorem wracam, jeszcze mojego na szybkie siku od razu biorę i ... kąpiel (po treningu kondycyjnym) i spanko :-). I tak robię 2 -3 razy w tygodniu. Nie chcę się umawiać na konkretne godziny, bo różnie u mnie z planowaniem dnia bywa, a sobota to już wogóle odpada (na dodatek w porze obiadowej, gdzie akurat wtedy mamy często zaproszenia na obiad do moich rodziców). Moje dziewczyny mają też treningi w Rzeszowie, korepetycje itp. rzeczy i czesto trzeba je albo zawieźć, albo przywieźć, coś załatwić (różne rzeczy wypadają), więc wolę się konkretnie nie umawiać. Jak uważasz, że psy np. mogą być wyprowadzane np 3 razy w tygodniu to możemy się psami podzielić. Jak chcesz ? Magda z tego co wiem wogóle z psami nie wychodzi na spacery.

Edited by rozio
Posted

[quote name='barb']Oby dzięki tym wypasionym pakietom ogloszeniowych było wkrótce mniej psów do wyprowadzania. :painting:[/QUOTE]

na niektóre zamieszczone na wątkach linki (w ostatnich tych długich listach) jak klikałem dzisiaj z ciekawości zobaczyć to mi się wogóle ogłoszenia nie pokazywały.

Posted

[quote name='rozio']na niektóre zamieszczone na wątkach linki (w ostatnich tych długich listach) jak klikałem dzisiaj z ciekawości zobaczyć to mi się wogóle ogłoszenia nie pokazywały.[/QUOTE]

Bo niektóre sa do aktywacji przez Becię i Agulę. W takim razie jeszcze nie zostaly aktywowane. Trzeba będzie sprawdzić za jakiś czas.

Posted

[quote name='barb']Bo niektóre sa do aktywacji przez Becię i Agulę. W takim razie jeszcze nie zostaly aktywowane. Trzeba będzie sprawdzić za jakiś czas.[/QUOTE]

ja jeszcze nic nie dostałam do aktywacji.

Posted

No to trudno Rozio, myślałam że możesz, bo kiedyś byłeś w sobotę o tej porze, no ale jak nie możesz, to nie. Po prostu byłoby szybciej, a tak to dalej będę łaziła. Jakoś nie mam sumienia nie wyprowadzić jednego czy dwóch, kiedy innych wyprowadzałam. Mam nadzieję, że uda się znaleźć domki w miarę szybko dla Budrysa i Oziego, to już będzie łatwiej.

Barb, ja też nie dostałam nic do aktywacji!

Posted

[quote name='Agula99']No to trudno Rozio, myślałam że możesz, bo kiedyś byłeś w sobotę o tej porze, no ale jak nie możesz, to nie. Po prostu byłoby szybciej, a tak to dalej będę łaziła. Jakoś nie mam sumienia nie wyprowadzić jednego czy dwóch, kiedy innych wyprowadzałam. Mam nadzieję, że uda się znaleźć domki w miarę szybko dla Budrysa i Oziego, to już będzie łatwiej.

Przeciez mozecie sie podzielić, kto wyprowadza, które.

Barb, ja też nie dostałam nic do aktywacji!


Nie wiem czemu ? Majuska pisala, że dostaniecie ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...