Łapcia Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 No niestety Dinguś ma pecha :( Pani, która miała wrócić z zagranicy, jednak nie wraca teraz i w związku z tym nie może wziąć Dingusia...no i mamy problem znowu i to duży bo czas się kończy..nie możemy go długo trzymać jeszcze..tak do połowy grudnia to max :(((((((( Quote
xmartix Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 o kurcze!!!! Boże czemu taki szczeniaczek nie może znaleźć domu! dałam go do gazety wyb., może stamtąd znajdzie domek Quote
Łapcia Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 nie wiem właśnie :( dziś ktoś się odzywał..ale raczej nic z tego..w pt też rozmawiałam z kimś zainteresowanym..ale czekam jeszcze na info...no zobaczymy :( Quote
holly101 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 A jak Dinguś współpracuje z innymi psami (właściwie sprawa z suczkami bardziej mnie interesuje). Chłopak jest rozbrajający po prostu :) Quote
Łapcia Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Dinguś to dziecko...a więc każdy pies to kompan do niekończących się zabaw ;) Quote
Łapcia Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 Dingo miewa się dobrze..chociaż zaczyna coraz bardziej rozrabiać ;) chyba zadomowił się już na tyle, żeby odkryć, że meble też można gryźć...:( jest to pewien problem bo jak mówiłam mieszkanie nie jest nasze a właścicielka nie ma pojęcia, że mieszkamy we 3....wczoraj był ktoś oglądać pieska..ale nie przypadł do gustu :( no ale mówię idealny on nie jest....w pon ma też ktoś przyjść...zobaczymy ale Dingo ma coraz mniej czasu..dłużej niż 2 tyg nie damy rady go trzymać :( z pozytywnych rzeczy to wczoraj był prawie całą noc sam i chyba był grzeczny :) Quote
Łapcia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Dinguś pojechał do nowego domu..3mam kciuki, żeby się szybko zadomowił :) i czekam na info jak sobie będzie radził w nowym domu :) Quote
xmartix Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 oo a jakiego domu??? i z jakiego portalu?? Quote
holly101 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Witajcie, Dinguś jest już w domku! :) Przepraszam, że dopiero teraz ale Dinguś jest bardzo absorbującym pieskiem:) Podróż minęła spokojnie - z jednym przystankiem. Dla niewtajemniczonych dodam, że pojechaliśmy po Dingo z Karpacza, razem z naszą himeryczną czasami sunią Holly. Na szczęście pieski, póki co, przypadły sobie do gustu :) Dojechaliśmy do domku, Dingo od razu dostał michę i zaraz po, a właściwie także przed, zaczął pokazywać jakim jest zabawowym chłopakiem. Tu zabawy ze świnką i obrażona Holly pod łóżkiem Na spacerze nie mieliśmy aparatu, ale Dingo ma mnóstwo chęci do poznawania nowej okolicy. To chyba tyle na teraz. Chcielibyśmy bardzo podziękować Kasi i Wojtkowi - jesteście wspaniali!!!! Mamy nadzieję, że będziemy w stanie stworzyć Dingusiowi tak dobre warunki jak Wy. Jeszcze raz wielkie dzięki!! Jutro kolejny raport o stanie Dinga! ;) Quote
Łapcia Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 xmartix napisał(a):oo a jakiego domu??? i z jakiego portalu?? z portalu dogo ;) holly101 bardzo dziękuję za info i fotki..nie mogłam się ich doczekać....eh strasznie za nim tęsknimy, ciągle się łapię na tym, ze go szukam czy czegoś nie broi ;)...no ale jemu będzie lepiej u Was :) tak Dinguś bardzo absorbuje i mam nadzieję, że Holly się do niego przyzwyczai a Dingo nie zamęczy jej..bo jest do tego zdolny ;) na pierwszym zdjęciu to ma ewidentną mordkę "zbója" ;) no ale dobrze w końcu musi się wyszaleć :) jeszcze raz dzięki za info i powodzenia w ustawianiu tego Łobuza ;) Quote
xmartix Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 SUPER!! dziękuję za wieści!! no Dinguś ale masz super!! Quote
holly101 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Hej:) Przepraszam, że tak późno ale nawet nie wiem kiedy zleciał mi cały dzień. Dinguś ma się dobrze. Dziś dzień pod znakiem spacerów, biegania i poznawania nowych przyjaciół (tych na dwóch i czterch łapach). Z Holly sprawa się stabilizuje, tzn. miłości wielkiej jeszcze nie ma ale buzi-buzi już było. Zacznę jednak od nocy - wszystko było OK. Dingo, czujny pies ;) Parę razy wskakiwał na łóżko, ale większość nocy spędził tu: A to dzisiejsze łąkowe szaleństwa: I jeszcze wieczorny spacer: Patyk był główną atrakcją. Po emocjonującym dniu, Dingo (chwilowo) zasnął :) Poza tym, ma apetyt oczywiście (Łapciu, czy Dinguś zawsze szybko jadł, czy też jedynym powodem jest Holly i jej miska w pokoju obok?), Diabełek z niego - ale tak naprawdę to przeżywamy małe deja vu, bo z Holly było podobnie. Nawet styl zabaw i podgryzania w ich trakcie jest zbliżony (choć muszę przyznać, że Dinguś ma ostrzejsze ząbki) ;) JEST KOCHANY!!! Quote
Łapcia Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Witam! dziękuję za śliczne fotki :) na pierwszym zdjęciu to wygląda jak król ;) fajnie, że tryska energią :) zawsze lubił patyczki...nawet takie duże zanosił dzielnie do domu ;) super też, że macie doświadczenie w wychowywaniu tego rodzaju łobuzów :) przyda się ;) jeśli chodzi o jedzenie to Dingo zawsze je tak jakby to był jego pierwszy posiłek w życiu ;) on nawet na wodę potrafi się "rzucać" jeszcze raz dzięki za info :) pozdrawiam i 3mam kciuki za pogłębianie przyjaźni pomiędzy Holly a Dingusiem :) Quote
xmartix Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 super, ale chłopak nam wyrósł !!! piękny pies!! miło czyta się takie relacje, aż się chce pomagać ! Quote
holly101 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Halo, halo - tu Dingo :) Ciąg dalszy szalonych spacerów: Dziś Dinguś miał emocjonujący dzień - po szaleństwach na łące, przyszedł czas na wycieczkę do Szklarskiej Poręby. W samochodzie Dingo jest aniołkiem (no może przesadziłam, ale grzeczny jest, czasem tylko skubnie w ucho ząbkami), po tym jak się wybiegał, najpierw pozaczepiał siedzącą obok Holly, potem skupił się na krajobrazie, a potem zasnął. Zbulwersowali go jedynie panowie naprawiający drogę :D Apropos Holly, to wczoraj w końcu dała się namówić Wariatowi do zabawy :) Ten, kto widział Dingo w akcji, wie że by wytrzymać AŻ dwa dni pod presją niemal nieustannej głupawki, trzeba mieć anielską cierpliwość (ta biała sierść ;) ). Holly się złamała i... niestety chyba nie ma jeszcze tak szybkich aparatów foto by uchwycić to w pełnej ostrości ;) . Szalały niesamowicie. Dziś powtórka z rozrywki! Strasznie się z tego cieszę! A Dingo chyba jeszcze bardziej :) Po wszystkim zasnął wyczerpany No dobra, nie całkiem zasnął ;) Quote
xmartix Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 piękny opis i zdjęcia, ah Dingo warto było czekać, co? ;) czytam cały czas więc jak macie ochotę to piszcie jeszcze :) Quote
Łapcia Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 dzięki za wiadomości!! strasznie się cieszę, że Holly się przekonała....w zasadzie nie miała wyboru bo Dinguś by próbował do skutku ;) no ale super, że razem sobie szaleją....Dinguś jak się dobrze wybiega to potem aniołek z niego i grzecznie śpi ;) naprawdę super ma domek i bardzo dziękuję, że się nim zaopiekowaliście, Dinguś na pewno Wam się odwdzięczy [quote name='xmartix'] czytam cały czas więc jak macie ochotę to piszcie jeszcze :) popeiram :) jeśli tylko masz ochotę i czas to pisz :) ja i Wojtek zawsze z wielką radością czytamy o tym jak Dinguś jest szczęśliwy..jeszcze raz dzięki :) oczywiście wiem, że nie zawsze ma się czas by coś napisać..także wszystko rozumiem i czekam cierpliwe ;) ale przynajmniej się już nie martwię o los Dingusia..chłopak ma chyba jakieś wtyki tam na górze, kto by pomyślał skoro to taki diabełek ;) jeszcze raz dzięki! pozdro!! a na tym zdjęciu: to Holly ma minę zbója ;) eh chciałabym zobaczyć jak razem łobuzują ;) Quote
holly101 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Kolejne wieści od Dingusia - nadal wszystko w jak najlepszym porządku. Szalone zabawy Dingo i Holly są już codziennością [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/9884/p1020881b.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9175/p1020882f.jpg[/IMG] Czasem Dinguś musi trochę ponamawiać [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4320/p1020947x.jpg[/IMG] Choć najczęściej to wygląda tak: [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6751/p1020918l.jpg[/IMG] Są miejsca, z których ciężko wyjść ;) [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/1107/p1020962x.jpg[/IMG] A po zabawie: [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1502/p1020959s.jpg[/IMG] Wspólne spanko :) Spacery też są coraz bardziej rozrywkowe [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8343/p1020974t.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/8623/p1020933c.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6751/p1020918l.jpg[/IMG] I bonusowo Piękna i czujna Holly [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/9499/p1020930d.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/7954/p1020927.jpg[/IMG] I zamyślony Dingo [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/4268/p1020946s.jpg[/IMG] A tak bardziej opisowo - wszystko super! Dziś Dinguś przeżył pierwszą (u nas oczywiście), przymusową kąpiel. Jak się domyślacie ta malownicza łąka usłana jest bynajmniej nie kwiatkami, co oczywiście wykorzystał mały Szkrab. Kąpiel nie została uwieczniona ze zrozumiałych względów ;) Póki co - nie jest to ulubiona czynność Dingusia, delikatnie mówiąc :) Poza tym - Mały je jak Duża (a także jak burza), rozumieją się coraz lepiej, zgrzytów niema praktycznie wcale, Holly wpuściła go do swojej "norki" pod łóżkiem. :) Apropos łóżka - wcale się na nie nie wprasza - choć Holly zazwyczaj śpi z nami - nie licząc szalonych poranków, kiedy to Dingo koniecznie musi się wylewnie przywitać. Przygotowujemy się też do wizyty u lekarza, by ustalić termin kastracji :) Kasiu, Wojtku - w każdej chwili zapraszamy !! I jak zwykle dziękujemy - kochamy Go bardzo! Quote
holly101 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Cóż, edytować się chyba nie da, albo ja nie potrafię, w każdym razie wkradł się mały błąd. Typowa zabawa wygląda tak: [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/5884/p1020966.jpg[/IMG] Quote
xmartix Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 hahaha Holly ujarzmiła potwora :D :D :D pięknie się czyta takie rzeczy i te zdjęcia.. ah... nie ma jak 2 psy w domu, wszyscy są szczęśliwsi Quote
Łapcia Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 jakie prześliczne fotki!!!! dzięki wielkie!!widać, że macie wesoło..ale najważniejsze, że pieski się dogadały..biedny ciapciuś Dingo...znowu przegrywa ;) ale przynajmniej może wejść do nowej "norki" :) wspaniale się czyta takie opowieści :) naprawdę wielkie dzięki...nie tylko ja i Wojtek czytamy i podziwiamy ale od razu linki lecą do naszych domów, gdzie Dinguś też się spodobał i wszyscy są szczęśliwi, że znalazł taki cudowny dom :D a propos kąpieli..to coś o tym wiemy ;) ale z tego co pamiętam to Dinguś lubi naśladować zachowania innych piesków - pamiętam jak był u mnie i mój jamnik wlazł sam do wanny (czasem woli pić wodę z trochę większej miski ;) ) to za jakiś czas Dingo sam się gramolił do wanny..aż się zdziwiłam ;) ostatecznie wskoczył do niej ;) może jeśli Holly lubi wskakiwać do wanny i się kąpać to Dinguś też się nauczy ;) no chyba, że Holly lubi wannę tak jak większość piesków ;) no w każdym razie powodzenia :) a za zaproszenie dziękujemy..na pewno się kiedyś zjawimy..ale tak pewnie bliżej wakacji..no jeszcze zobaczymy jak nam to wyjdzie jeszcze raz dziękujemy!! Quote
holly101 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Witajcie po dłuższej przerwie. U nas zimowo... Dingo odbył swoją pierwszą, długą podróż samochodem. Byliśmy w Bielsku-Białej (czyli ok. 400km w jedną stronę). Dwa pieski na tylnim siedzeniu - piękny widok, oczywiście, pasy zapięte Jak widzicie podróż minęła całkowicie bezstresowo... Holly już znała miejsce, w które jechaliśmy (dom i przede wszystkim ogród mojej babci) więc na pewno pozytywne fluidy zostały przekazane. Potem na pierwszy plan wysunęły się szaleństwa ogrodowe: Quote
holly101 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 A tu scenka rodzajowa pod tytułem "Holly znalazła kawał słoniny, i choć zazwyczaj się znaleziskami nie dzieli to tym razem zrobiła wyjątek" Ta uczta odbyła się parę chwil przed powrotem do domu więc mieliśmy obawy co do kondycji psiurów w podróży, ale wszystko było OK i po przyjeździe zameldowały się w kuchni z dość wyraźnym życzeniem: Quote
Andzike Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Super są obydwoje :D i idealnie do siebie pasują !!! :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.