Szarotka Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 To teraz ja wstawie moje dzielo sztuki: Chcialam wam powiedziec, ze kot zachowal sie wyjatkowo elegancko, podszedl przedstawil sie i do tego byl bardzo towarzyski. Nie przypuszczam, ze ktorys z moich kotow bylby taki szarmancki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Agmarek Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 [quote name='kosu32']Chevroleta ???!!! Ja mam wspaniałe czerwone PORCHE - wypraszam sobie !!! Na temat kloszardów już nie wspomnę ... Fakt obok mojego pięknego auta stały 3 młode osoby intensywnie dyskutujące które widząc mą walkę z tobołami zaoferowały swoją pomoc przed tym jak zrobiłam rozdanie swojego życia w poczęstunku dopiero co zakupionej paczki papierosów. różnicę, bo Stefan nie szczekał a dawał Orphie łapę widząc ciasto na stole :evil_lol: Te zdjęcia z kojca Miszki poprostu mnie powaliły na łopatki :shake: jedna wielka kupka nieszczęścia :-( Stefan nie szczeka??? :-o Tylko patrzeć skoro już łapę podaje :razz: Co do porche...o przepraszam Kosu :oops: taka gafa...:flaming: No i co do kloszardów...wybacz, ale jak dzwoniłaś do mnie wracając do domu byłaś tak chaotyczna i tyle rzeczy na raz chciałaś mi powiedzieć że nie załapałam wszystkiego. Wiem jedno Kosu Orpha jesteście wspaniałe :hand: hihihi... Orpha pisz jak po nocy. Czy Miszka Was nie pożarła? Czy Stefan nie pożarł Miszki? :evil_lol: Czy Lady żyje? :razz: Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Szarotko Piękne dzięki za Miszkową pocztówkę :loveu: Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 [quote name='Ania&Rudy']więcej zdjęć !!!!! :loveu: Więcej ???!!! - Kobieto pozwól żyć !!!:oops: Więcej już nie mam. Ale obiecuję że jak odwiedzę Miszkę u Orphy kolejnym razem, to będzie następny fotoreportaż. Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 A ja jeszcze tak mocno od siebie, bardzo chciałam podziękować Agmarkowi która zasponsorowała "benzynkę" do mojego czerwonego Porche podczas wczorajszej Miszkowej Akcji :lol: I love you :loveu::loveu::loveu: Quote
L/Olka Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 o, jak wspaniale :) ja mam dostep do neta z przerwami ostatnio, i co wpadnę - to takie wieści :) cudownie, że się udało ją już stamtąd zabrać! dziewczyny :loveu::loveu::loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 przepraszam ze zaśmiecam , ale to na dodanie otuchy Biana na początku też się kota bała a teraz na jednym łóżku śpią, z jednej miski jedzą Miszeńko będzie dobrze ślicznotko. Orpha zazdroszczę Ci ż emasz ją u siebie :loveu: Quote
Agmarek Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 O mamuniu! :-o Rudzia-Bianca! Ależ one do siebie podobne z Miszką :-o tylko Orpha jeszcze takiego kota niema :razz: Kosu opanuj się, bo mnie zawstydzasz :oops: to nie moja wina że Twój PORSZAK tyle pali :evil_lol: a tak w ogóle to jestem trochę zawiedziona:obrazic: myślałam że będą zdjęcia Orphy w talibowym przebraniu :sadCyber: Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Rudzia-Bianca napisał(a):przepraszam ze zaśmiecam , ale to na dodanie otuchy Biana na początku też się kota bała a teraz na jednym łóżku śpią, z jednej miski jedzą Miszeńko będzie dobrze ślicznotko. Orpha zazdroszczę Ci ż emasz ją u siebie :loveu: Rzeczywiście obie dziewczyny są podobne do siebie - no i nie wspomnę już nic w temacie tych kotów :lol: Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 [quote name='Agmarek']O mamuniu! :-o Rudzia-Bianca! Ależ one do siebie podobne z Miszką :-o tylko Orpha jeszcze takiego kota niema :razz: Kosu opanuj się, bo mnie zawstydzasz :oops: to nie moja wina że Twój PORSZAK tyle pali :evil_lol: a tak w ogóle to jestem trochę zawiedziona:obrazic: myślałam że będą zdjęcia Orphy w talibowym przebraniu :sadCyber: Jak kupie sobie nowe auto - to wtedy dwa razy pomyślisz a raz powiesz :angryy: (względem tej benzyny). Dodam że myślimy nad zakupem ciągnika siodłowego z naczepą - więc bądź czujna :evil_lol: I ja też czekam na Orphę na Dogo. Rozmawiałam z Nią rano (czytaj po 12.00. jak zwlokłam się z wyra) a propos Miszeński i dostałam krótką relację. Orpha właśnie wbijała się na Dogo - może ma problem z zalogowaniem się ???? A co do talibowego przebrania to przyznam że nie wpadłam na ten pomysł ... Może dlatego że woń preparatu na pchły była zbyt mocna i mózg nie funkcjonował tak jak powinien :shake: Quote
roleczka Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Miło patrzec na tego piesia w domowych pieleszach, to zupełnie inna bajka. I miło też patrzeć jak Wy tu fajnie i dzielnie ogarniacie! Jestem naprawde pod dużym wrażeniem. Jak najbardziej podtrzymuję swoja deklarację pomocy jakkolwiek by nie było.zostawiam swój nr gadu (2642752) i proszę od Was o tez jakis namiar jakby co. Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 [quote name='roleczka']Miło patrzec na tego piesia w domowych pieleszach, to zupełnie inna bajka. I miło też patrzeć jak Wy tu fajnie i dzielnie ogarniacie! Jestem naprawde pod dużym wrażeniem. Jak najbardziej podtrzymuję swoja deklarację pomocy jakkolwiek by nie było.zostawiam swój nr gadu (2642752) i proszę od Was o tez jakis namiar jakby co. Dzięki kochana:loveu: Nie opuszczaj Miszki i zostań tu koniecznie z nami. Quote
oska1983 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 A ja poprosze nr konta bo właśnie robię przelewy :lol: jeszcze mam z czego bo pensja była niedawno więc sie śpieszcie Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Porozsyłałam maile do osób które zadeklarowały pomoc finansową dla Miszki. Ufff - trochę się mi z tym zeszło ...:oops: Ale zaraz, zaraz. Co tu taka cisza !!! Ophra dawaj na Dogo i pisz koniecznie co tam u naszej małej - jak minął dzień. Quote
Agmarek Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 [quote name='kosu32']Jak kupie sobie nowe auto - to wtedy dwa razy pomyślisz a raz powiesz :angryy: (względem tej benzyny). Dodam że myślimy nad zakupem ciągnika siodłowego z naczepą - więc bądź czujna :evil_lol: Mój zmęczony (i głodny:diabloti:) mózg dzisiaj nie pracuje jak należy, więc niewiem o co Ci chodzi z tym dwa razy pomyślisz a raz powiesz, ale wiem (i Ty też o tym wiesz) że aby to stało się realne musiałabym się od nowa narodzić :diabloti:bo ja zawsze najpierw mówię, a potem myślę. Może raz, albo i dwa, ale nigdy nie dzieje sie odwrotnie :roll: Orpha gdzie jesteś? :cool1: Quote
orpha Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Jestem ! ju pisze , znaczy napisalam cale opowiadanie kolo 13 ,ale ten podly , bezczelny ,zlosliwy komp pod koniec mojego pisania postanowil sie zawiesic , zalala mnie krew z cementem i uwierzcie bliska bylam tego zeby cisnac nim o sciane , tak sie na niego wscieklam ze schowalam dziada podlego i przysieglam ujowi ,ze dotkne sie do niego dopiero wieczorem i to w rekawiczkach. Po nocy i dniu dzisiejszym jestesmy wszyscy cali i zdrowi , nikt nikogo nie zjadl ani Miszka nas ani my Miszki :evil_lol:. Poki co dziewczyna dzielnie okupuje swoj kocyk ,chociaz raz ku mojej radosci przemiescila sie do przedpokoju , apetyt ma , gorzej z piciem wody ,boi sie paszczydli wsadzic do miski , ale z reki mi pije :crazyeye:. Wychodzenie na spacer odwalam na dwie tury , na raz z calym towarzychem nie da rady ,bo Miszka uparcie bawi sie w Szymona Slupnika Skamienialego , chociaz dzisiqaj juz bylo lepiej ,bo po malym popychu na schody zaczela sama powolutku i niesmialo sama po nich schodzic , idzie nam to jeszcze bardzo pomalu ale jakos daje rade. Po wyjsciu przed klatke znowi kamienieje , wiec musze ja pocagnac troszke i wygladam przy tym jak grecki chlop z osiolkiem , jak dowleczemky sie na tyly bloku jest lepiej bo Miszka zaczyna mieknac w sobie i lapac zapachy ,po czym po malutku kroczek za kroczkiem zaczyna sie przemieszczac. Troche potrwa zanim sie przelamie , ale dobrze ze dzisiaj juz nie wciska sie w kat jak sie do niej zblizam i pare razy przylapalm ja jak ciekawie sledzi wzrokiem za domownikami. Bede musiala chyba zawezwac do domu kogos kto obetnie jej pazury u lap , bo ma je az w slimaki pozawijanie i mysle sobie ,ze niechec do chodzenia min.z tego wynika , ado weta przez miasto ja ciagnac jakos sobie poki co nie wyobrazam. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 He he następne podobieństwo , Biana do dziś wody nie pije , boi się chyba własnego odbicia - tzn pije z kałuży, rzeki a z miski tylko wtedy gdy ociupkę mleka doleje na podbarwienie żeby nie było przejrzysto albo w nocy po ciemku ( no świr ) . Och Miszeńko ale bym Cię wyściskała :) Kosu , skrzynkę wyczyść ale już :evil_lol: pw mi do Ciebie zalegają :evil_lol: Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 [quote name='Rudzia-Bianca']He he następne podobieństwo , Biana do dziś wody nie pije , boi się chyba własnego odbicia - tzn pije z kałuży, rzeki a z miski tylko wtedy gdy ociupkę mleka doleje na podbarwienie żeby nie było przejrzysto albo w nocy po ciemku ( no świr ) . Och Miszeńko ale bym Cię wyściskała :) Kosu , skrzynkę wyczyść ale już :evil_lol: pw mi do Ciebie zalegają :evil_lol: No i ja wbiłam się ponownie na Dogo. Nic zupełnie w ten weekend nie zrobiłam - nic !!! Dom zarasta chaszczami, książki leżą od środy w koncie ... co to będzie ???... (przepraszam za tą małą wewnętrzną dygresję). Co do picia wody to zastanawia mnie bardzo to o czym pisała Orpha i Rudzia-Bianca. Dlaczego tak się dzieje?. Boję się by Miszka nam się nie odwodniła ... Wiem że Orha czuwa ale temat trzeba przebadać. P.S. Skrzynka minimalnie odgruzowana Quote
orpha Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 spokojnie odwodnic sie nie odwodni , poki co pil mi z reki a jutro polece duza strzykawke kupie i bede ja poic Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 [quote name='orpha']Jestem ! ju pisze , znaczy napisalam cale opowiadanie kolo 13 ,ale ten podly , bezczelny ,zlosliwy komp pod koniec mojego pisania postanowil sie zawiesic , zalala mnie krew z cementem i uwierzcie bliska bylam tego zeby cisnac nim o sciane , tak sie na niego wscieklam ze schowalam dziada podlego i przysieglam ujowi ,ze dotkne sie do niego dopiero wieczorem i to w rekawiczkach. Po nocy i dniu dzisiejszym jestesmy wszyscy cali i zdrowi , nikt nikogo nie zjadl ani Miszka nas ani my Miszki :evil_lol:. Poki co dziewczyna dzielnie okupuje swoj kocyk ,chociaz raz ku mojej radosci przemiescila sie do przedpokoju , apetyt ma , gorzej z piciem wody ,boi sie paszczydli wsadzic do miski , ale z reki mi pije :crazyeye:. Wychodzenie na spacer odwalam na dwie tury , na raz z calym towarzychem nie da rady ,bo Miszka uparcie bawi sie w Szymona Slupnika Skamienialego , chociaz dzisiqaj juz bylo lepiej ,bo po malym popychu na schody zaczela sama powolutku i niesmialo sama po nich schodzic , idzie nam to jeszcze bardzo pomalu ale jakos daje rade. Po wyjsciu przed klatke znowi kamienieje , wiec musze ja pocagnac troszke i wygladam przy tym jak grecki chlop z osiolkiem , jak dowleczemky sie na tyly bloku jest lepiej bo Miszka zaczyna mieknac w sobie i lapac zapachy ,po czym po malutku kroczek za kroczkiem zaczyna sie przemieszczac. Troche potrwa zanim sie przelamie , ale dobrze ze dzisiaj juz nie wciska sie w kat jak sie do niej zblizam i pare razy przylapalm ja jak ciekawie sledzi wzrokiem za domownikami. Bede musiala chyba zawezwac do domu kogos kto obetnie jej pazury u lap , bo ma je az w slimaki pozawijanie i mysle sobie ,ze niechec do chodzenia min.z tego wynika , ado weta przez miasto ja ciagnac jakos sobie poki co nie wyobrazam. Dzięki Orpha :lol: Można powiedzieć że Miszka powoli łapie oddech w nowym lokum. A jak tam smrodzik antypchelny?. Nadal tak dokuczliwy, czy sytuacja choć odrobinę się ustabilizowała? Mam nadzieję że ten środek jest skuteczny - same miałyśmy okazję się przekonać jaką ma moc :evil_lol: Co do pazurków to trzeba podjąć temat. Sama widziałam że na tylnich łapach ma takie dwa "ślimaki". Może na początku przedzwonić i zapytać u tego Twojego weta jakie związane będą z tym koszta. Quote
Rudzia-Bianca Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 [quote name='kosu32'] Co do picia wody to zastanawia mnie bardzo to o czym pisała Orpha i Rudzia-Bianca. Dlaczego tak się dzieje?. Boję się by Miszka nam się nie odwodniła ... Wiem że Orha czuwa ale temat trzeba przebadać. Ja Bianie podaję wodę w jedzeniu, gotuję takie zupowate paciaje ( matko zapomniałam o żarciu na gazie , dobrze że Tata wyłączył - o 21 nastawiłam :mad:) a jak i z jedzeniem był problem to takim cusiem do odmierzania leków płynnych dla dzieci żeby przypadkiem w płuca strzykawką nie walnąć . P.S. Skrzynka minimalnie odgruzowana :diabloti: Quote
kosu32 Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 orpha napisał(a):spokojnie odwodnic sie nie odwodni , poki co pil mi z reki a jutro polece duza strzykawke kupie i bede ja poic A może przy okazji podpytać weta czy mają na to jakiś sposób i za radą Rudzi, wlać do miski z wodą odrobinę mleka (może rozwolnionka nie dostanie), bo z tą strzykawką to sama nie wiem ... Quote
orpha Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 smrodek gdzies ulecial .nie czuc juz nic a nic a pchliska chyba tez odeszly w niebyt bo przegladalam jasnie towarzystwo i czysto jest i u Miszki i u reszty.Miszke znowu dzisiaj wyszczotkowalam wiec pewnie to co martwe tez zlecialo :evil_lol: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ranyyyyyy Miszka poszla sie wlasnie wody z michy napic , normalnie gloria !!!!!!!!! A wogole to dzisiaj caly dzien ktos przy niej siedzial ,glsakal i gadal do dziewczyny , najpierw ja a potem moja mlodziez przejela paleczke , Karen to sie w niej wogole zakochala , gadala jej tam cos czule na ucho chyba z godzine :evil_lol:. Kosu a pzurki pal szesc koszta , trzeba to zrobic i czesc pracy ,napewno zrobi sie jej po tym zabiegu lepiej , ja sie w tym stanie jej pazurow nie podejmuje obcinania wole zeby zrobil to fachowiec Quote
Rudzia-Bianca Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Orpha nie wolno strzykawką, a już na pewno nie dużą . Może się mała ruszyć, cokolwiek i strzelisz jej prosto w płuca . Super jest takie cuś do Panadolu dla niemowlaków dodawane , nie ma możliwości żeby płyn wystrzelił z tego . Niestety mam tylko jedno :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.