Capri111 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 marlenka napisał(a):Oj te dziewczyny igrają sobie z ta nasza Ketunią . Przeciez to nie jest jej prywatny pies nie jest sama odpowiedzialna z aLuckiego Nie jest sama za niego odpowiedzialna-jestem jeszcze ja.I trzymam reke na pulsie,zeby w tych calych wasniach nie dziala sie krzywda najwazniejszemu-Szczesciarzowi. Quote
bico Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 marlenka napisał(a):Oj te dziewczyny igrają sobie z ta nasza Ketunią . Przeciez to nie jest jej prywatny pies nie jest sama odpowiedzialna z aLuckiego jest nowy DT dla Luckiego, więc i tak zabrany zostanie, to już ustalone. no przepraszam, ale na prawdę się można wykończyć nerwowo, jak ktoś co kilka godzin zmienia zdanie - pies zostać nie może - jednak może - jednak zostaje...:cool1: oby już jechał do tego nowego DT jak najszybciej... Quote
ketunia Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Słuchajcie ona jest bezczelna.Zmienia zdanie co godzinę. Napisała mi przed 22, że jak nie zabiore psa dzisiaj to mam im dać 2000 zł kaucji. Jest wredna i złośliwa. Powiedziała mi, żebym nie mieszała w to Capri bo Ona nie ma warunków żeby psa trzymać. Ja tym bardziej ich nie mam. Gdybym miała to pies zostałby u mnie na stałe. Aż się we mnie gotuje. Trzeba nie mieć serca. Hanka wiem, że to czytacie. Tak kochacie Luckiego a chciałyście go na bruk wyrzucić, wiedząc, że sobie nie poradzi. Nie rozumiem tego. W sobote go chciałaś zatrzymać na stałe. Mówiłaś, że na świeta go zawieziesz do domu, że tęskniłaś za nim. Dowiedziałaś się, że pies nie wyzdrowieje do końca i że nigdy nie będzie chodził to nagle zaczał wam przeszkadzać. Z DOBRYCH WIEŚCI. JUTRO ZAWOŻĘ LUCKIEGO DO DT. KASIA SIĘ ZGODZIŁA. Brak mi słów... Miałam nie pisać nic złośliwego ale nie wytrzymałam. Quote
Ingrid44 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Bardzo wspolczuje Ci tej nerwowki. Cale szczescie ze to juz prawie koniec tego koszmaru i piesek jutro jedzie do DT. Wytrzymaj jakos do jutra Ketuniu. Quote
ketunia Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Ingrid44 napisał(a):Bardzo wspolczuje Ci tej nerwowki. Cale szczescie ze to juz prawie koniec tego koszmaru i piesek jutro jedzie do DT. Wytrzymaj jakos do jutra Ketuniu. Wiesz Ingdrid ja się teraz obawiam o niego. Niby nie pije a strasznie dużo sika. Mam nadzieje, że wszystko z nim ok. Jednak dla spokoju sumienia podjadę jutro z nim do weta. Quote
gonia66 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 ketunia napisał(a):Słuchajcie ona jest bezczelna.Zmienia zdanie co godzinę. Napisała mi przed 22, że jak nie zabiore psa dzisiaj to mam im dać 2000 zł kaucji. Jest wredna i złośliwa. Powiedziała mi, żebym nie mieszała w to Capri bo Ona nie ma warunków żeby psa trzymać. Ja tym bardziej ich nie mam. Gdybym miała to pies zostałby u mnie na stałe. Aż się we mnie gotuje. Trzeba nie mieć serca. Hanka wiem, że to czytacie. Tak kochacie Luckiego a chciałyście go na bruk wyrzucić, wiedząc, że sobie nie poradzi. Nie rozumiem tego. W sobote go chciałaś zatrzymać na stałe. Mówiłaś, że na świeta go zawieziesz do domu, że tęskniłaś za nim. Dowiedziałaś się, że pies nie wyzdrowieje do końca i że nigdy nie będzie chodził to nagle zaczał wam przeszkadzać. Z DOBRYCH WIEŚCI. JUTRO ZAWOŻĘ LUCKIEGO DO DT. KASIA SIĘ ZGODZIŁA. Brak mi słów... Miałam nie pisać nic złośliwego ale nie wytrzymałam.:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:Brakuje słow..a tak sie ładnie wybielaly na watku....normalnie MEGA SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:mad::mad::mad: Quote
lolka Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 ketunia napisał(a):Słuchajcie ona jest bezczelna.Zmienia zdanie co godzinę. Napisała mi przed 22, że jak nie zabiore psa dzisiaj to mam im dać 2000 zł kaucji. Jest wredna i złośliwa. Powiedziała mi, żebym nie mieszała w to Capri bo Ona nie ma warunków żeby psa trzymać. Ja tym bardziej ich nie mam. Gdybym miała to pies zostałby u mnie na stałe. Aż się we mnie gotuje. Trzeba nie mieć serca. Hanka wiem, że to czytacie. Tak kochacie Luckiego a chciałyście go na bruk wyrzucić, wiedząc, że sobie nie poradzi. Nie rozumiem tego. W sobote go chciałaś zatrzymać na stałe. Mówiłaś, że na świeta go zawieziesz do domu, że tęskniłaś za nim. Dowiedziałaś się, że pies nie wyzdrowieje do końca i że nigdy nie będzie chodził to nagle zaczał wam przeszkadzać. Z DOBRYCH WIEŚCI. JUTRO ZAWOŻĘ LUCKIEGO DO DT. KASIA SIĘ ZGODZIŁA. Brak mi słów... Miałam nie pisać nic złośliwego ale nie wytrzymałam. ŻENADA:shake: Ketunia jestem z Tobą, tak mi przykro że tylko duchem:oops: ...wiem ile nerwów kosztują takie ponure historie:angryy: Quote
Ingrid44 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 ketunia napisał(a):Wiesz Ingdrid ja się teraz obawiam o niego. Niby nie pije a strasznie dużo sika. Mam nadzieje, że wszystko z nim ok. Jednak dla spokoju sumienia podjadę jutro z nim do weta. Tak,koniecznie trzeba to sprawdzic. Raczej nie jest normalne zeby psiak tak ciagle sikal. Moj pies sika 3 lub 4 razy dziennie. Nie mysl co sie wydarzylo, skoncentruj sie teraz za zdrowiu Psinki. On tylko Ciebie ma. Quote
Lu_Gosiak Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Ingrid44 napisał(a):...........On tylko Ciebie ma. i całe szczęście;) Quote
bico Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Ketunia, tymi "panienkami" się nie przejmuj, dobrze, że pies od już nich jedzie, bo one takie trochę chwiejne psychicznie:razz: i żadnego psa bym im nigdy nie dała:shake: a w ich "wybielanie się" tu i tak nie uwierzyłam:diabloti: Quote
ketunia Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 bico napisał(a):Ketunia, tymi "panienkami" się nie przejmuj, dobrze, że pies od już nich jedzie, bo one takie trochę chwiejne psychicznie:razz: i żadnego psa bym im nigdy nie dała:shake: a w ich "wybielanie się" tu i tak nie uwierzyłam:diabloti: Wiesz ja wszystko rozumiem. Nie radzą sobie, mają dosyć. Jednak nie potrafię zrozumieć tego, że zmieniają zdanie co chwilę. I traktuję Luckiego jak zabawkę. Bo mi krzywdy tymi zagrywkami nie robią, tylko psu. Biednemu, schorowanemu staruszkowi, któremu niewiele życia pozostało. Quote
bico Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 ketunia napisał(a):Wiesz ja wszystko rozumiem. Nie radzą sobie, mają dosyć. Jednak nie potrafię zrozumieć tego, że zmieniają zdanie co chwilę. I traktuję Luckiego jak zabawkę. Bo mi krzywdy tymi zagrywkami nie robią, tylko psu. Biednemu, schorowanemu staruszkowi, któremu niewiele życia pozostało. mnie właśnie chodzi o to samo co Tobie - nie radzą sobie, rezygnują - ok - pies ma być zabrany - rozumiemy to i został ustalony nowy DT, ale takie katowanie i psa i Ciebie zmienianiem decyzji co godzinę jest po prostu nie do przyjęcia:mad: o to się wszystko rozbija i każdego to tutaj denerwuje. Quote
marlenka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Wczoraj Ketunia do mnie zadzwoniła sie wyżalić to mi ręce opadły . Bez przerwy zmieniają zdanie , pies zostaje-psa zabierać . Capri mówie ze ona też jest za niego odpowiedzialna , ale tak naprwadę to Ketunia odbiera telefony żeby zabierać psa , kupuje mu karme , wozi do weta . Nawet w rozmowach z nia usłyszałam że któraś z dziewczyn nie miała czasu kupić pojemniczka na mocz , chociaz pracuje koło apteki - pojemniczek koszt 50 gr. Dziewczyny jeśli to czytacie ( a napewno) to prosze Was nigdy nie bierzcie żadnego psa ani na DT ani na DS , nie róbcie krzywdy przede wszystkim psom . Dla mnie jesteście nieodpowiedzilne a to że kazałyście Ketuni zabrac psa albo zwracać kaucje to cios ponizej pasa. Mam wrażenie że szukacie złotej rybki która bedzie spełniac wszsytkie Wasze zachcianki - KETNIA NIE JEST ZŁOTĄ RYBKĄ ( Ketunia jest psim aniołem) . Ketunia jesetm z Tobą :loveu::loveu::loveu: Quote
terra Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ma wrażenie, że owe opiekunki tymczasowe mają świetną zabawę, igrając z uczuciami innych. Obrzydliwe. Ketunia, też jestem z Tobą :loveu: Quote
ketunia Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Dziękuję Dziewczyny:loveu::loveu::loveu: Quote
marlenka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 ketunia napisał(a):Dziękuję Dziewczyny:loveu::loveu::loveu: No co Ty nam za co ??? To My Ci dziekujemy za to że nie pozwoliłas psiakowi umrzeć przy tej budzie , dobrze że Lucki ma Ciebie . Quote
Capri111 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 marlenka napisał(a):Wczoraj Ketunia do mnie zadzwoniła sie wyżalić to mi ręce opadły . Bez przerwy zmieniają zdanie , pies zostaje-psa zabierać . Capri mówie ze ona też jest za niego odpowiedzialna , ale tak naprwadę to Ketunia odbiera telefony żeby zabierać psa , kupuje mu karme , wozi do weta . Nawet w rozmowach z nia usłyszałam że któraś z dziewczyn nie miała czasu kupić pojemniczka na mocz , chociaz pracuje koło apteki - pojemniczek koszt 50 gr. Dziewczyny jeśli to czytacie ( a napewno) to prosze Was nigdy nie bierzcie żadnego psa ani na DT ani na DS , nie róbcie krzywdy przede wszystkim psom . Dla mnie jesteście nieodpowiedzilne a to że kazałyście Ketuni zabrac psa albo zwracać kaucje to cios ponizej pasa. Mam wrażenie że szukacie złotej rybki która bedzie spełniac wszsytkie Wasze zachcianki - KETNIA NIE JEST ZŁOTĄ RYBKĄ ( Ketunia jest psim aniołem) . Ketunia jesetm z Tobą :loveu::loveu::loveu: Widze,ze teraz zaczyna sie nagonka na mnie...Uwierz mi,ze daje z siebie wszystko co moge by Lucky'emu bylo dobrze.Kasia nie byla sama u weta z Luckym-byla ze mna.Nie spie po nocach,bo nie wiem co bedzie z Lucky'm,placze jak moje kolezanki co chwila zmieniaja zdanie (a to zdanie bylo zmieniane co chwila,bo one mialy rozdarcie-chcialy psa jeszcze przetrzymac ale nad nimi wisial wlasciciel i grozil im ze straca 2000zl kaucji za wynajmowane mieszkanie), wczoraj o 23 mialam biec po ps,bo juz nie wiedzialam co robic. A ze nie napisalam tego na dogo, to znaczy, ze juz sie nim nie interesuje??? Nastepnym razem jak bedziesz chciala sobie nabic licznik postow takimi wpisami, to zastanow sie, bo w tym momencie mnie urazilas. P.S. Pare lat temu nie mialam pojecia co to jest DOGOMANIA.Ale znalam juz powiedzenie "Nie zachowuj sie jak na dogomanii" Dzisiaj znam juz jego sens. Lucky wlasnie pojechal do weta, trzeba bylo wykorzystac okazje, ze jest na czczo:):):) a pozniej czeka go dluga droga do Bielska:)mam nadzieje,ze bedzie grzeczny:diabloti: Quote
marlenka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Caprii nie wiem czym Cie uraziłam ???? Coś o Tobie napisałam ??? Quote
zuziaM Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Dzisiaj powinna juz byc paczka z karma dla psiny. Moze sie uda ja wtedy razem z nim wyekspediowac do Bielska.... nie bedzie kolejnych kosztow wysylania wtedy. Psiaku, powodzenia w nowym miejscu... i oby sie okazalo odpowiedzialniejsze i dluzsze... do czasu tego juz wlasciwego stalego domu. Quote
marlenka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 zuziaM napisał(a):Dzisiaj powinna juz byc paczka z karma dla psiny. Moze sie uda ja wtedy razem z nim wyekspediowac do Bielska.... nie bedzie kolejnych kosztow wysylania wtedy. Psiaku, powodzenia w nowym miejscu... i oby sie okazalo odpowiedzialniejsze i dluzsze... do czasu tego juz wlasciwego stalego domu. Lucky juz w drodze . Ketunia go zabrała juz Quote
magda z. Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Capri nikt na Ciebie nagonki nie robi, wiele osób tutaj wie co to wynajmowanie mieszkania, ale też podchodzi do tego co robi odpowiedzialnie. Większosć z nas to dorosłe osoby, które przeżyły juz nie jedno w kwestii ratowania psów i nie mają już ulgowego podejścia do tematu-praktycznie codziennie stykamy się z informacjami, że pies taki a taki został zagryziony w schronie, tamten nie doczekał ds, bo umarł w hotelu, a jakiś inny został zwrócony z adopcji. Ja sama tydzień temu ryczałam na spółkę z fioneczką, która zaufała swojej aktualnie już byłej znajomej, bo nas wystawiła z dt, na szczęście znalazła się na dogo osoba, która zabrała psiaka do siebie, na kolejny dt. mam nadzięję, że psiak teraz dojdzie do siebie, bo tak jak pisała ZuziaM, potrzebna mu systematyczna opieka Ketuniu udanej drogi:loveu: Quote
marlenka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ketunia dzwoniła do mnie Lucki jej zasikał , zarzygał i opluł całe auto ( wspomniała nawet o czyms grubszym:oops:) Wszysko do prania , dywaniki , tapicerka , całe auto . Jada z siostra do Dt i mam nadzieję ze tam pies dojdzie do siebie . Podobno stan jego nie jest dobry . Zdrówka psiaczku , dużo zdrówka :loveu::loveu::loveu: Quote
elmira Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 To trzymamy kciuki za całą trójkę, żeby bezpiecznie dojechali. Oj przydałoby się zdrowie staruszkowi! Quote
ketunia Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Jak dzisiaj zobaczylysmy Lukiego to mialysmy czarne myśli. Wyglądał zle. To co wypil to zaraz w zwymiotowal. Spuchniety policzek. Oprócz nerek ma tez coś z watroba. Jak wrócę to wszystko opisze. Quote
marlenka Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 ketunia napisał(a):Jak dzisiaj zobaczylysmy Lukiego to mialysmy czarne myśli. Wyglądał zle. To co wypil to zaraz w zwymiotowal. Spuchniety policzek. Oprócz nerek ma tez coś z watroba. Jak wrócę to wszystko opisze. Ketunia a Ty w samochodzie kompa wozisz??:loveu::loveu::loveu::loveu: Wielofuncyjna Ketunia:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.