jutuś Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 Dziękuję za wsparcie i zainteresowanie. Kocham moją sunię i dla niej zrobiłabym wszystko, żeby tylko była zdrowa. Quote
bou Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 powinno być wszystko dobrze,z całego serca Wam tego zyczę.Odezwij się jutro,daj znać jak z małą,ok? Pozdrawiam, M. Quote
gryf80 Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 jutuś,koniecznie zrób morfologię i biochemię krwi.ta temperatura ciała 36 stopni to nie jest dobrze Quote
bou Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 7 godzin temu, jutuś napisał: Dzisiaj byliśmy z nią u weta i pobrał krew. Wyniki jutro po południu. Dostała jakiś zastrzyk na wzmocnienie. Od tej pory cały czas śpi. Nadal nic nie je, ale tez przestała wymiotować. Gryf80 - jak wyżej... (też się martwię..) Quote
Nienor Posted January 11, 2016 Posted January 11, 2016 Wet mówi, że pies ma w sobie dużo toksyn i że musi dlatego dużo pić i sikać? Z całym szacunkiem dla drugiego weta, ale w takich wypadkach się płucze psa dożylnie, pod kroplówkami leży. Nie umieją wenflonu założyć czy nie chce im się by właściciel z psem zalegali w gabinecie pod kroplówką przez 3 godziny? Taka niska temperatura nie świadczy dobrze. Nerki... Angi, nie wiem co ma wspólnego czas i badania krwi, bo zawsze można pobrać krew, wysłać do laboratorium i robić operację a jak przyjdą wyniki to do nich dostosować leczenie pooperacyjne. Fakt pobrania krwi nie znaczy, że trzeba czekać do wyników z operacją choć czasami lepiej najpierw jeden dzień sukę przygotować do zabiegu, szczególnie gdy jest w złym stanie, niż od razu narkoza i kroić. Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Niestety moja sunia w nocy znowu kilka razy zwymiotowała ciemnobrązową treścią i jakby skrzepami krwi. Jednak jest trochę mocniejsza po tych odżywkach. Kupa wyszła sama podczas snu, też luźna i ciemnobrązowa. Ale myślę, że to te leki weszły w reakcje z kwasami żołądkowymi. Martwią mnie tylko te skrzepy. Nienor, ten drugi weterynarz gdy usłyszał, że pies jest leczony już przez weterynarza i jest po operacji trochę się zmieszał, mówił że powinniśmy leczyć psa tam gdzie zaczęliśmy, ale później zmienił zdanie i obejrzał moją jamnisię. Dał te leki, wszystko rozpisał dokładnie i do domu. Psinka jakby trochę mocniejsza, ale wymioty są nadal. Mam zamiar podawać jej te odżywki do czasu wyników badań dziś po południu. Niech się trochę wzmocni. Jestem dobrej myśli. Quote
Nienor Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Te ciemne wymioty i kał to nie reakcja leków/odżywek z kwasami żołądkowymi tylko znak, że jej cały przewód pokarmowy uległ owrzodzeniu i to jest krew. Tak się dzieje przy mocznicy. No ale czekamy na wynik krwi. Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Ale tak nagle zmienił się kolor wymiotów? Wcześniej wymiotowała żółcią i wypitą wodą, nie było żadnej krwi. Quote
Ann50 Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Moja sunia po operacji ropo.dochodziła do siebie ponad miesiąc czasu.Niestety u nas były straszne komplikacje.Wet nie zrobił żadnych badań przed operacją, pies wcześniej dłuższy czas brał antybiotyki i myślę że stąd nie było tej krzepliwośći krwi.W końcu miała dwie operacje, 2 krwotoki,transfuzje i do tego sepsa. Wyszła z tego.Też mi ciągle wymiotowala.Podawałam jej w strzykawce gluty z siemienia lnianego,gotowałam mięsko kurczak lub cielęcina z ryżem i gotowaną marchewką lub gotowanym jabłkiem.Jedzenie podawałam bardzo małymi porcjami ale częściej, no i kupiłam nawet miód manuka (drogi z wysokim MGO) bo ma właściwości antyseptyczne i bakteriologiczne.Dawałam 3x dziennie po pół łyżeczki,Codziennie dostawała zastrzyki z rana i wieczora, antybiotyki,Wit. C i Wit. K.i wiele innych.Ja miałam tak silną depresję, że przez miesiąc nie mogłam pracować i schudłam 7 kg.Nie wiem jak ona z tego wyszła,Spałam razem z nią na podłodze,niestety swoje łóżko przeprowadziłam na ziemię po to by mogła być blisko mnie i czuć się pewniej.Dogrzewałam ją poduszką elektryczną przez kocyk.Trzymam kciuki i nie poddawaj się. Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Ann50, dużo przeszłaś ze swoją sunią, ale jak widać nawet z najcięższej choroby można wyciągnąć kochanego zwierzaka. Będę walczyć o swoją jamnisię, nie pozwolę jej odejść. Dzisiaj po południu będę wiedziała co się z nią dzieje i mam nadzieję, że nie jest tak najgorzej. Quote
gryf80 Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 jeśli pies wymiotuje,to powinien miec wenflon w łapie i dostawac dozylnie płyny.nic doustnie po za wodą.i tak min.przez 24 h.zzobaczymy co w krwi... Quote
Ann50 Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Fakt,moja jak tylko zwracała to nic do jedzenia nie otrzymywała,ale po iluś tam godzinach próbowałam jej podać chociaż małą łyżeczkę posiekanego na miał jedzonka,ponieważ nie gryzła a połykała wiec wszystko drobno kroiłam by lepiej trawiła picie też podawałam w małych ilościach strzykawką,czasami rozrabiałam wodę z glukozą lub orsalitem ( ale baaaardzo malutko)Były kryzysy straszne,aż któregoś dnia zobaczyłam ten błysk w oczach i wiedziałam juz wtedy że to dobra droga do uzdrowienia.Najwaźniejsze-jak było tak źle poszłam też do psiego homeopaty ,bo człowiek szuka ratunku wszędzie.Przyjmowała Pusatille 9ch,Lachesis mutus 9ch,granulki rozpuszczałam z wodą,nie pamiętam proporcji.Nie wiem czy to miało jakiś wpływ,ale zapewne nie zaszkodziło. Quote
bou Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Nalegaj na KROPLOWKE! To jest podstawowe działanie w takim przypadku,ratujące życie. Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Kreatynina 8,7, mocznik też podwyższony nie pamiętam ile. Wet powiedział, że sunia jest bez szans. Dał jej kroplówkę pod skórę i antybiotyk, ale nie dał szans. Quote
gryf80 Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 nie pod skórę tylko w żyłe powinien i ostro płukać psa. Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Czy przy tak wysokiej kreatyninie jest szansa, żeby pies przeżył? Mi wet powiedział że to jest ostra niewydolność nerek, której nie da się wyleczyć. Na tej kroplówce sunia ma być do jutra i jak będzie poprawa to jutro też da kroplówkę. Jednak kazał ją mocno nagrzewać. Quote
gryf80 Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 możesz tez mocz jutro do badania zanieśc-zobaczysz jak nerki zagęszczaja mocz i czy sa bakterie w moczu Quote
bou Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 1 godzinę temu, jutuś napisał: Czy przy tak wysokiej kreatyninie jest szansa, żeby pies przeżył? Mi wet powiedział że to jest ostra niewydolność nerek, której nie da się wyleczyć. Na tej kroplówce sunia ma być do jutra i jak będzie poprawa to jutro też da kroplówkę. Jednak kazał ją mocno nagrzewać. To ten pierwszy wet,czy ten drugi? Ten drugi jest o niebo rozsądniejszy...choc ostrą niewydolnośc można skutecznie leczyć.Byle szybko I nie wlewami podskornymi... Do tego pierwszego w ogole nie idz,moze on nie potrafi sie wkłuc do zyły,nie wiem,ale to karygodne,ze pies nie ma kroplówki dozylnie. Quote
Nienor Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 jutuś, bywa że pies nie nadaje się do życia przy kreatyninie 4 a bywa ze z 8,7mg/dl wychodzi. ZMIEŃ WETA, ALE TEŻ NIE NA TEGO DRUGIEGO CO BYŁAŚ!!!!!!! Żaden do tej pory nie wpadł na wenflon, to rzeczywiście z ich podejściem do tematu nie zostaje nic innego jak tylko dołek dla suni kopać. Nie chce im się, nie umieją. Ten pierwszy olał sprawę od początku, myślał, że wyciacha i będzie po sprawie a tu zonk, to pies musiał miec problemy z nerkami (albo z racji wieku, albo ropomacicza, albo jednego i drugiego) już wtedy, gdy przyszłaś na operację. A potem przez brak prawidłowego leczenia tylko doprowadził do tego co jest obecnie. Możliwe, że nawet gdyby robił wszystko prawidłowo od poczatku to też by nie wyprowadziłsuńi z niewydolności nerek, ale przynajmniej wszystko byłoby prawidłowo robione. A tu cię olał - jak można psa po tak poważnej operacji wysłać do domu i dać tylko zastrzyki na wynos i niech się dzieje wola nieba??? Żadnych kontroli, wizyt, nic. Napisz skad jesteś, doradzimy ci gdzie sie udać. Psa trzeba intensywnie nawadniać i wtedy po 24-48godz sprawdzić krew czy parametry nerkowe drgnęły choć trochę w dół a pies się lepiej poczuł czy jest bez zmian i podjać decyzję o uśpieniu. A tu wet ma ciebie w dupie. Quote
bou Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 6 minut temu, Nienor napisał: jutuś, bywa że pies nie nadaje się do życia przy kreatyninie 4 a bywa ze z 8,7mg/dl wychodzi. ------------------------------------- A tu wet ma ciebie w dupie. Pierwsze - święta prawda. Drugie - na 90 % jutus była u 'pierwszego' weta,bo nawet statystycznie rzecz biorąc - niemozliwe jest trafić na takich dwóch niedouczonych głupków! jeśli jednak tak jest - to jak najszybciej musisz się z sunia znaleźć u fachowca,Jutuś...Liczą się godziny. Quote
Nienor Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 bou, co za różnica pierwszy czy drugi jeśli ten drugi słysząc historię i objawy u psa też niewpadł na pomysł wenflonu tylko odżywki doustne u psa rzygającego dalej niż widzi. Obydwaj siebie warci :/ Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Byłam u pierwszego weta, tego co ją operował. Dał kroplówke pod skórę, która się nie wchłonęła, a pies jest napompowany waży ze dwa kilo więcej i nie sika, nadal słabnie, rzyga skrzepami krwi. Jestem załamana. Mieszkam w Częstochowie. Pomóżcie, bo sunia rana nie dożyje. Quote
bou Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Szukaj lecznicy I natychmiast tam jedz.Za moment posrtaram się dac Ci namiar,szykuj sie do wyjazdu,ok? Quote
jutuś Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 OK. Dałeś mi nadzieję. Proszę tylko nie Przychodnia Animals (Piega, Piotrowski). Quote
bou Posted January 12, 2016 Posted January 12, 2016 Jedz tam.Dzwoniłam przed chwilą,będzie na Ciebie czekał. Całodobowe Pogotowie Weterynaryjne. Bolesław Siejka Adres: Władysławy 11 Czynne: 24 h Tel.: 34 324 08 12 Adres: Czynne: 24 h Tel.: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.