Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PILNE!!!!!!!
Dziś 15.10.09 to lecznicy mojego taty w Warszawie podrzucono szczeniaczka Bull teriera w wieku 7-8 miesięcy pregowany. Płeć- samiec.
Prosze was o pomoc,może znacie kogoś kto by chciał wziąć to maleństwo lub sami możecie. Maleństwo jest u mojego taty w lecznicy przy ul.Akermańskiej 3(Stegny)Ja go wziąć nie moge bo mam dwa dorosłe psy. Mimo,że ma w lecznicy ciepły dach nad głową to wiecznie tam siedzieć nie może. Proszę was o pomoc,bo chce by trafił w dobre ręce,a nie takie jakie miał u poprzedniego właściciela!!
W razie jakich kolwiek informacji piszcie na pv,a podam telefon swój i jakieś najwyżej konkretniejsze dane.

Posted

Chyba mamy dom!! za pomoca Pani Edyty z fundacji adopcyjnej,ktora zajmuje sie bullkami okazało się,że est domek,a nasz nzajomy jeszcze ma jedna osobe na oku. Jak będę mieć pewność co i jak to napiszę. Ale jestem szczęśliwa!!:multi:

Posted

Ogłoszenie nadal aktualne, pies ma około 10 tygodni.
Z całą pewnością nie zostanie oddany do żadnych fundacji, które będą szukać mu domu.
Pies szuka ODPOWIEDZIALNEGO wlaściciela. Nie zostanie oddany dla cioci, babci, kolezanki, kuzynki, kolegi... Oddam go tylko bezposrednio, po sprawdzeniu warunków. Nowego wlaściciela będzie obowiązywała umowa adopcyjna. Właściciel musi mieć środki na utrzymanie psa, szczepienia, ewentualne leczenie. Jeśli ktos chce to bardzo proszę o kontakt salsawp@wp.pl. Zostanie oddany tylko osobie pełnoletniej i odpowiedzialnej.

Posted

[quote name='lek.wet.']Ogłoszenie nadal aktualne, pies ma około 10 tygodni.
Z całą pewnością nie zostanie oddany do żadnych fundacji, które będą szukać mu domu.
Pies szuka ODPOWIEDZIALNEGO wlaściciela. Nie zostanie oddany dla cioci, babci, kolezanki, kuzynki, kolegi... Oddam go tylko bezposrednio, po sprawdzeniu warunków. Nowego wlaściciela będzie obowiązywała umowa adopcyjna. Właściciel musi mieć środki na utrzymanie psa, szczepienia, ewentualne leczenie. Jeśli ktos chce to bardzo proszę o kontakt salsawp@wp.pl. Zostanie oddany tylko osobie pełnoletniej i odpowiedzialnej.


Kogo ja tu widzę;)
Cieszę się,że maluch jest u was. I jestem tego samego zdania,jak ja to ujełam to nie towar na pułce w sklepie spożywczym. Jest sporo chętnych na forach bull Terierowych,ale wszystkich będę odsyłać na Pana maila. :)
Dużo całusków od naszej domowej sfory dla kolegi bullika. Imie Maurycy jest boskie!!;):razz::eviltong:

EDIT: Co do wieku,albo tacie sie machnęło,albo mnie.Maleństwo to samo.

Posted

malagos napisał(a):
To ten sam, co w pierwszym poscie? Bo jest różnica 7-8 miesiecy, a 10 tygodni :roll:


raczej tak, bo na focie jest maluszek właśnie pewnie ok 10 tygodniowy a nie podrostek, więc pewnie zaszła mała pomyłka

Fundacja "bulikowo" i Edyta nigdy nie oddała by psa cioci czy babci tylko dlatego, ze jest jej ciocią czy babcią...

Edyta kocha bullterierry, zna specyfikę i problemy rasy i jestem pewna, że dokładnie domki prześwietla...

może warto spotkać się z nią osobiście i porozmawiać?

Posted

Odbyliśmy spotkanie osobiste i ktoś kto poddał jakieś 3 psy eutanazji, bo nie poszły do adopcji nie zasługuje na nasze zaufanie, nawet jesli powołuje się na fundację.

Temat juz nieaktualny, bo kolega Bullek odjechal do Lublina. Udało nam się podarować go naszej dobrej znajomej. Z całą pewnoscią będzie miał dobry i spokojny dom, a za chwilę dom z ogrodem. Na razie ma 18kg jedzenia, kupę zabawek, łóżko, kocyk i zachwyconą nową rodzinę.

Posted

Nie no..tego nie uniesę..to napisał weterynarz?
Odnośnie "jakieś 3 psów poddanych eutanazji"
Cytuję:
"Do tej pory odchodziły "NASZE" psy, za które MY tak zadecydowałyśmy. Były to psy niestabilne psychicznie. Psy, których nie mogłybyśmy wyadoptować, bo byłoby to NIEODPOWIEDZIALNE.."

Człowieku! Nie rozumiem jak możesz pisać tak o kimś,kto uratował TYLE psów!

Posted

jedyną fundacją do jakiej wpłaciłabym pieniążki jakbym ich miała za dużo jest właśnie 'bulikowo'

dziewczyny kochają bullteriery i żadna z nich nie uśpiła by normalnego zdrowego psa... chyba nikt by nie uśpił:roll:

bullki bywają problematyczne... czasem mają tak duże problemy, ze stanowią zagrożenie dla ludzi -dlatego się je usypia... a nie dlatego, ze 'nie poszły do adopcji':shake:

Posted

lek.wet. napisał(a):
Odbyliśmy spotkanie osobiste i ktoś kto poddał jakieś 3 psy eutanazji, bo nie poszły do adopcji nie zasługuje na nasze zaufanie, nawet jesli powołuje się na fundację.

Temat juz nieaktualny, bo kolega Bullek odjechal do Lublina. Udało nam się podarować go naszej dobrej znajomej. Z całą pewnoscią będzie miał dobry i spokojny dom, a za chwilę dom z ogrodem. Na razie ma 18kg jedzenia, kupę zabawek, łóżko, kocyk i zachwyconą nową rodzinę.

bardzo się cieszę i mam nadzieje,że bedzie mu tam bardzo dobrze.:lol:

Posted

I tez odpisze bo takich ludzi, cwaniaczkow jest w cholere. Panie lek.wet, ciesze ze pan masz dobre checi ale dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Edyta odebrala potrzebe pomocy jako apel i pierwsze co zrobila to poleciala do kliniki i co zastala? Jakis kur..., casting bo sobie wet ktory przypadkiem dostal bula i pewnie o bulach wie tyle ile mu powiedzieli "znawcy", wybiera wlasciciela. razem wydzwanialysmy szukajac domu wsrod potencjalnych zainteresowanych.
PYTAM: ile bukli miales czlowieku, ile masz znajomych z bullterierrami ktore potrafia uzyc zebow bez potrzeby? Kiedy dla ciebie pies jest agresywny? Cwaniaczku, powiem ci ze madry jestes w gebie ale gorzej jest jak oglasza sie psa, zbiera kase, wyciaga ze zlych warunkow, wydaje teze kase znajduje, weryfikuje i w koncu oddaje psa do adopcji i sie okazuje ze pies po prostu ma agresje? Taki jestes cwany, wezmiesz do siebie takiego psa? Pies jest z pseudo - kundel, jaka ma psychike-opowiesz mi?
Jesli masz choc ciut pojecia o tym jak sie zachowuje bullterrier ktory ma zwyrodnienia na kazdym organie i jego zachowanie jest nieprzewidywalne, to nie bedziesz sie burzyl i zrozumiesz decyzje o uspieniu. Taki jestes madry w swoich teoriach wiec powiedz mi co zrobic z psem wyciagnietym ze schronu, wyadoptowanym ktory potem okazuje sie agresywny i praca z behawiorysta nie pomaga? Edyta mowila o swoich wlasnym psie przede wszystkim i to ze ty panie weteryniarz tego nie doceniasz, tak trudnej decyzji, to az sie wlos na doopie jezy.
Jak znasz jakies lekarstwo to plis, pomoz, bo ani ja choc mam bula, kocham, wyadoptowuje i pomagam, innego sposobu nie znam niz uspienie.
Prosze Boga zeby pies nie wrocil ponownie do adopcji bo potem osobiscie dopilnuje zeby trafil do ciebie cwaniaku.
Moze na weterynari sie znasz, a ile razy byles na paluchu adoptowac psa? Cisze tez odbiore jako odpowiedz na swoje pytania a to ze jestes wetem to sorry, nikogo nie usprawiedliwa zeby tak jechac po ludziach.
Przez takich jak ty odechciewa sie wszystkiego i ma ochote w cholere wszystko to rzucic. EOT.

Posted

[quote name='lek.wet.']Odbyliśmy spotkanie osobiste i ktoś kto poddał jakieś 3 psy eutanazji, bo nie poszły do adopcji nie zasługuje na nasze zaufanie, nawet jesli powołuje się na fundację.


Panie doktorze!!!
Jest Pan bezczelny do granic mozliwości!!!!
Rozmawialiśmy o tym co dzieje się z bulterierami i sam Pan zauważył jakie są problemy rasy - łącznie ze wskazaniem problemu WODOGŁOWIA!!!!
na informacje że zeszła nam sunia na serce (na co jest papier z sekcji) też Pan stwierdził, że to częste u BULI - czyżby faktycznie był Pan takim znawcą rasy??? WĄTPIĘ!!!
Druga rzecz o której Pana poinformowałam, to to że jesteśmy nieformalną grupą pomagającą Bulikom!!!

a wodogłowie, drogi Panie, do czego może prowadzić?? nich mnie Pan oświeci....
Owszem w rozmowie padło, że niestety trzy psy musieliśmy uśpić, ale wyjaśniłam CZEMU!!!! ba pewno nie z powodu braku domu!!! żaden pies z tego powodu NIE ZOSTAJE UŚPIONY!!!

nasze psy zostały uśpione tylko ze względu na poczucie ODPOWIEDZIALNOŚCI!!! o której Pan zresztą wspomniał

i życzę Panu żeby Pan przeżył każdą śmierć tak jak osoby, które musiały podjąć tą decyzję.
Dyskutować dalej z Panem nie będę, bo nie zasługuje Pan na kolejną chwilę mojego cennego czasu!

Posted

Proszę szanowne grono rozhisteryzowanych miłośniczek psów o uspokojenie się.
Pani Edyty nie znam, miałam tylko informację, że była Pani na rozmowie n/t psa i wiem że 3 psy zostały poddane eutanazji. Nie wiem z jakiej przyczyny i sądzę, że lekarz który wykonywał zabieg, zrobił to z uzasadnionej przyczyny. Wiem też, że Pani fundacja nie jest zarejestrowaną organizacją. Absolutnie nie neguję Pani miłości do psów. Nic o Pani nie wiem i Pani o mnie też (chociażby nie wie Pani że jestem kobietą), więc proszę nie wyrazać opinii o moim wykształceniu czy moim poziomie. To że kocham fajne samochody nie znaczy że zaraz dealer BMW czy Audi przyleci i wręczy mi kluczyki do wozu. Mogę tez kochać drzewaw ale to nie znaczy że super zaopiekuje się lasem. To co Panie wyprawiacie świadczy o burzy hormonalnej albo w okresie pokwitania, albo w okresie przekwitania. Nawet nie będę z taką zbiorowa histeria polemizować.

Pies znalazł bardzo dobry dom z czego się bardzo cieszę i wydaje mi się że dyskusja na pewnym poziomie powinna się na tym zakończyć.
Absolutnie nie życzę sobie być obrażana przez stado rozhisteryzowanych bab. Nie życzę sobie nazywania mnie cwaniaczkiem, zwłaszcza, przez stado bab ziejących jadem.
Domyślam się że przeprosin się nie doczekam, bo przyznanie się do błędu i pomyłki nie jest w dobrym tonie u takich "miłośniczek zwierząt".
Nie pozdrawiam
Ewa W. oczywiście lek.wet.

Posted

hmmm... tym bardziej nie należą się Pani przeprosiny, bo to nie z Panią się w lecznicy spotkałam i nie z Panią rozmawiałam! Tym bardziej nie miała Pani prawa przytaczania mojej rozmowy z lekarzem z którym się spotkałam - dodam, że to bez wątpienia był mężczyzna.
Nie ma Pani prawa mówić o rozhisteryzowanych babach, bo przypominam, że to Państwo prosiliście o pomoc. ten czas który straciłam w drodze do i z lecznicy mogłam poświęcić na odwiedziny np. w schronisku...

ale widzę, że nie bardzo Pani to rozumie, więc dalsza dyskusja jest zbędna. Tym bardziej, że to raczej ja powinnam oczekiwać przeprosin za POMÓWIENIE!!!!

EOT

Posted

lek.wet. napisał(a):
Domyślam się że przeprosin się nie doczekam, bo przyznanie się do błędu i pomyłki nie jest w dobrym tonie u takich "miłośniczek zwierząt".
Nie pozdrawiam
Ewa W. oczywiście lek.wet.


a nie uważasz, że najpierw ty musisz przeprosić za to, co napisałaś o dziewczynach i eutanazjach??

od ciebie słowo przepraszam nie padło, więc nie wiem dlaczego twierdzisz, ze tobie je się należy...:roll:

nie wymagaj od kogoś czegoś, czego sama nie robisz...

Posted

O widze wesole malzenstwo czy pan podajacy sie za pania? Jakkolwiek, ja poprosze o odpowiedzi na moje pytania. Cos w tym zdroznego czy po prostu zachowaliscie sie nieodpowiedzialnie i goopio a teraz nie umiecie sie ustosunkowac i cytuje: "plujecie jadem"?
Post byl napisany nie bez przyczyny i z pytaniami ktore maja podstawe: Pytam: jaka podstawe mieliscie Wy zeby tak kogos oskarrzac? Skoro pani nic nie wie o kobiecie ktora chciala pomoc to na jakiej podstawie pani mowi i kims "rozhiesteryzowany"?
Prosze o odpowiedzi na moje pytania, wtedy podejme sie dialogu.
EOT.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...