matinestka Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 oooo rany........! :(:( Marula łepek do góry .. wszystko będzie dobrze MUSI BYć DOBRZE !!!!!! trzymam baaaaaaardzo mocno kciuki już od dziś Piękna Mary :bluepaw: Quote
Beata J. Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Marylko pamiętaj: to Ci się tylko śni....jak się obudzisz wszystko będzie dobrze. MUSI BYĆ DOBRZE Quote
Ulka18 Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Marylko, ciotki o Tobie pamietaja, mysla i mocno trzymaja kciuki za Twoje zdrowko. Quote
ewatr Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Dziekuje Wam dziewczyny za pamięć o Marylce oby sie wszystko dobrze ułożyło i nic złego sie nie stało bo ja to mam już takie różne myśli - jak wczoraj byłyśmy na spacerku to Mary taka jest aktywna i wesoła , pogoniła do psa za siatką / oczywiscie w mojej obronie / w takim tempie , że jeszcze jej takiej nie widziałam - prędkośc światła;) i oszczekiwała go dobre 10 minut . Potem całkiem nie zmachana , grzecznie wróciła , wylizała mnie dokładnie i wywaliła te swoje koła do góry do miziania - naprawde to nie jest ten sam pies , który przyjechał do Rzeszowa I dzisiaj ta operacja :-( boje sie żeby sie coś nie stało najbardziej martwie sie o serducho , żeby wytrzymało :kciuki: ale musi być dobrze - musi i już :mad: Quote
Ulka18 Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Marylka jest kochana, ma Pancie do mizianka i spacerkow, moze biegac na wybiegu. Tego nie miala w Mielcu. To dla niej bardzo duza zmiana. Ewa, bardzo prosze o wiesci o Marylce. Ja dzisiaj na 50% jade po pracy do Mielca z budami, ale wieczorem bede na kompie. Quote
ewatr Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 jak tylko coś bede wiążącego wiedzieć to napisze wieczorem :oops: Quote
Ulka18 Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 Na 99% jade do Mielca, ale wieczorem bede na dogo. Napisz Ewuniu koniecznie co z Marylka. Quote
ewatr Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 dziewczyny kciuki zacisniete pomogły :multi: wszystko w trakcie operacji poszło " gładko " to cytat naszej p.wetki Mary przeszła sterylizacje i przy okazji załatwiono wszystkie sprawy na jakie natrafiono po otwarciu jamy brzusznej / nie bede sie wymądrzać bo sie dokładnie na tym nie znam / wiem ze miała poczatki ropomacicza i "brzydkie "jajniki - przeszła czyszczenie itp. dostała srodki osłonowe na serducho i po wybudzeniu w Klinice chciała sama maszerować do samochodu / taka jest silna Marylka :iloveyou:/tylko jej sie w koncu nogi rozjechały i musiały panie we dwie to 30 kg niesc na rekach . zabieg miała o 14 a ja ją widziałam przed chwila - leży sobie na pieleszach w izolatce i posypia - ale na mój widok biedna chciała szybko wstać i podbiec , kitą zamachała i klapła na posłanie , zdziwona co jest , że sie pobiec nie dało :shake: na razie poprostu cierpi :-(pomimo że dostaje srodki przeciw bólowe ale myśle że bedzie coraz lepiej moja dzielna Mary Jane :loveu: Quote
ARKA Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 :loveu: uff, no to dzielna dziewczynka! Quote
matinestka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 tak tak Marusia dzielna Pannica:) i dobrze wyglada po zabiegu :) Cudeńko z niej :) :bluepaw: Quote
Neris Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Kamień z serca. Dzielna, kochana Mary Jane! Quote
Ulka18 Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 kamien z serca :p dobrze, ze juz wszystko w porzadku :p taka dzielna ta nasza Marylka :multi: Quote
g_o_n_i_a Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Brawo Mary! :multi: Dzielna Dziewczynka! :multi: Quote
Beata J. Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Jutro będzie na pewno już dużo lepiej. BRAWO MARYLKA!:loveu: Dzielna dziewczyna z Ciebie Quote
Ulka18 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Dziewczyny tz. Ewka i Gonia, nie wiecie jak Maryla po nocy? Jak sie czuje? Quote
ewatr Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 własnie rozmawiałam z Halina - po nocy wszystko gra :loveu: wzrok już nie mętny ;) / wczoraj po narkozie chciała patrzyc trzeżwo ale jej nie wychodziło / ale słabiutka jest i troche wymiotuje ale powoli ma sie wszystko unormować, juz wszystkim zaczyna sie interesować i reagować jak to Meraska :loveu: chciałoby sie pochasac ale trzeba leżeć i na razie sie mało ruszac bo to jednak operacja była , chciało by sie wylizac to bolace miejsce a tu kołnierz założyli i nici z lizania :shake: zaraz po robocie pojade do niej to wieczorem wiecej napisze o jej samopoczuciu dziekuje za zacisniete kciuki i prosze o jeszcze- żeby sie nic nie przyplątało dzielnej Marylce :iloveyou: Quote
Ulka18 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Dzieki Ewuniu za dobre wiesci :p niech sie kuruje Marylka dzielna sunia :p Quote
ewatr Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Dziewczyny jestem pod wrażeniem :crazyeye: tak naszej wspaniałej i silnej Mary jak i naszej schroniskowej wetki - juz pisze dlaczego : ide ci ja ;) z dusza na ramieniu do schroniska wchodze do izolatki a mój Merasek stoi sobie pod oknem jak mnie zobaczyła oczka jej zabłysły / słowo daje tak to wygląda / ogonek zamerdał i odwróciła sie do mnie tyłem i gdzies powoli maszeruje ............ patrze a ona wsadza łepetyne do garnka z żarciem / bo kołniez ma / i wchłania jedzenie bo trudno to było nazwać zwyczajnym jedzeniem :eviltong: dopiero jak skonczyła to raczyła do mnie przymaszerowac i dac sie wygłaskac panie ze schroniska mi powiedziały ze ona wymiotowała do tej pory i odmawiała jedzenia i smiały sie że chyba na mój widok ją odblokowało ;) ale to nie koniec dobrych wiadomosci :evil_lol: po jedzeniu nalezy sie kazdemu psu spacerek no nie ? no to i Mary stanęła przy drzwiach i czeka :crazyeye: ja jej tłumacze Maryla przeciez ty kobieto po operacji jestes idz sie położyc i na to wchodzi jedna z opiekunek i mówi - pani Ewo ale ona juz 2 razy :crazyeye: była na spacerze na wybiegu :mdleje: to i z pania pójdzie :painting:;) no to poszłyśmy i jeszcze zgadnijcie dokąd dziewczynie tak było spieszno ......... prosto mnie zaprowadziła pod swój boks i czeka żeby jej otworzyć Meteor lezy plackiem ze szczęścia przy siatce , ona wryła sie w ziemie , a ja stoje zdezorientowana i dumam jak jej wytłumaczyć ze jeszcze kilka dni ma być w izolatce :eviltong: jestem bardzo zaskoczona tak szybkim powrotem suni do formy oby tak dalej podobno nasza wetka stosuje jakąś nowa metode sterylizacji , nie znam sie ale po efektach widze , ze moge ja polecic kazdej suni przeciez Meras dzisiaj chciał już pogonić psa za siatka bo sie zbliżył na zakazana odległośc i tylko dlatego jej sie nie udało bo ja siła przytrzymałam na smyczy SUPER MARYLA :klacz::iloveyou: Quote
Ulka18 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Ewa, z przyjemnoscia przeczytalam Twoja opowiesc o Marylce. Niesamowita dziewczynka. Spacerki jej w glowie, jedzonko, swoj wlasny boks z Meteorem. Jesli chodzi o sterylke to moze ta metoda to spy hook, male ciecie i zabieg przy pomocy specjalnego haka? Szybko sie goi i sunia dobrze dochodzi do siebie. Widzialas jakie Marylcia ma ciecie? Quote
ewatr Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 małe jakie 2-3 centymetry - to pewnie to o czym mówisz ? Quote
Ulka18 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Tak, to metoda malego ciecia. Nasz wet tez tak robi, jak sunia nie za bardzo otluszczona. Wklejalam zdjecia na mieleckim watku. Super metoda, sunia po 24 h juz gotowa do normalnego zycia. Quote
ewatr Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Ulka18 napisał(a):Tak, to metoda malego ciecia. Nasz wet tez tak robi, jak sunia nie za bardzo otluszczona. Wklejalam zdjecia na mieleckim watku. Super metoda, sunia po 24 h juz gotowa do normalnego zycia. no to sie sprawdza 24 h i dziewczyna do wzięcia :evil_lol: to i dlatego Merasa tak odchudzać przed sterylka kazali :eviltong: a zdjecia ciecia weta z Mielca widziałam - malutkie ciecie - super ! Quote
Labosława Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 no i jak to sie dzieje ze taka fantastyczna Mary nadal bez domku? :( jakby to tylko ode mnie zalezalo to chyba juz dawno bylaby u mnie bo ona mi tak straasznie przypomina moja "paluchowa" Labe ;) fajny duet by byl ;) Quote
Beata J. Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Labosława, może przekonaj Tych, od których to zależy.....:lol: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.