KaRa_ Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Niedawno u znjomych przyjechał gostek z psem, na płocie znajomych była tabliczka,że są groźne psy i zakaz wstępu, i gostek odklucyzł sobie uliczkę z drugiej strony bo był klucz, i wszedł na posesje i psy znajomego (dwa kundelki wielkości spaniela) rzuciły się na psa gostka, który przyszedł żeby pogadać z właścicielami psów,bo z tego co wiem poznali się w sklepie:o I teraz ten gostek co przyszedł tym psem chce posłać ich do sądu, za to że jego psy pogryzy jego psa :o I kto ma tu więcej szans na wtygranie sprawy? Quote
Guciek Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Biorąc pod uwagę prawo-właściciel tych dwóch psów-tabliczka była 8) Znając polskie realia..samemu mozna sobie odpowiedziec neistety :( prawo jest za tymi co je łamią :x Quote
ZEMAT Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 same samowolne wtargnęcie na podwórko jest karalne :evilbat: Quote
Viktoria Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 Słyszałam, że trzeba mieć tabliczkę i dzwonek ... Ale nie wiem czy to prawda ... Quote
asher Posted July 2, 2005 Posted July 2, 2005 Na razie nie trzeba mieć ani tabliczki, ani tym bardziej... dzwonka :o Ja myślę, że jesli było tak, jak opisałaś Kara i ci pozwani ludzie wezmą sobie dobrego adwokata, to z palcem w tyłku wygrają sprawę. Dobry adwokat nie jest tani, ale mogą zaznaczyć, że w razie wygrania koszta ma ponieśc strona przeciwna, czyli znajomy, który ich pozwał. Moim zdniem facet w sądzie nie ma szans. Swoją drogą niezły kretyn z niego :-? Quote
ZEMAT Posted July 18, 2005 Posted July 18, 2005 sparawa jest prosta i nie wymaga wielkiego adwokaciny ;) problem jest raczej "czy właściciel zrobił wszystko aby do tego nie doszło" to obrońca będzie chciał podważyć!!!! i tablicza jest pierwszym dowodem że właściciel psa zrobił wszystko aby do tego nie doszło :wink: z dzwonkiem to przesada ;) nie znam paragrafu ale jest przepis mówiący i zakłucaniu miru domowego i tu jest klucz :evilbat: Będę miał chwilkę to poszperam w lexsie :wink: Quote
asher Posted July 18, 2005 Posted July 18, 2005 ZEMAT napisał(a):sparawa jest prosta i nie wymaga wielkiego adwokaciny ;) Wiesz, patrząc na to, jak działają nasze sądy, zawsze lepiej jest wziąc dobrego adwokata :wink: Zwłaszcza, że sedzia może nie lubić właścicieli psów i z chęcią im dokopie :evilbat: A co do tabliczki - na razie nie ma takiego obowiązku, Znowelizowana ustawa o ochr. zwierząt wprowadza go w przypadku posiadania psów z listy i psów w typie tych ras. Quote
karolaGd Posted July 18, 2005 Posted July 18, 2005 z tego co wiem to nikomu nie wolno wcghodzic na obca posesje no i jak by nie patrzec ten typek wtargna na nie swoj teren wiec wydaje mi sie ze w tym wzgledzie juz jest sprawa wygrana pozdrawiam Quote
ZEMAT Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 asher napisał(a):ZEMAT napisał(a):sparawa jest prosta i nie wymaga wielkiego adwokaciny ;) Wiesz, patrząc na to, jak działają nasze sądy, zawsze lepiej jest wziąc dobrego adwokata :wink: Zwłaszcza, że sedzia może nie lubić właścicieli psów i z chęcią im dokopie :evilbat: A co do tabliczki - na razie nie ma takiego obowiązku, Znowelizowana ustawa o ochr. zwierząt wprowadza go w przypadku posiadania psów z listy i psów w typie tych ras. A kto powiedział że jest obowiązek :o :wink: To jest pewien myk aby chronić swoje 4 litery Co do sędziego to akurat nie można tak mówić jeśli zuważysz stronniczość do zwierząt można takiego sędziego zmienić z powodu braku obiektywności. co do dalszej pracy sądów to masz rację. Masz namiary na tą tak znowelizowaną ustawę ????? :evilbat: Quote
ZEMAT Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 karolaGd napisał(a):z tego co wiem to nikomu nie wolno wcghodzic na obca posesje no i jak by nie patrzec ten typek wtargna na nie swoj teren wiec wydaje mi sie ze w tym wzgledzie juz jest sprawa wygrana pozdrawiam nie zawsze ;) "ochrona ludzi niedowidzących, niewidomych , tz psychicznych :fadein: :wink: Quote
asher Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 ZEMAT napisał(a): karolaGd napisał(a):z tego co wiem to nikomu nie wolno wcghodzic na obca posesje no i jak by nie patrzec ten typek wtargna na nie swoj teren wiec wydaje mi sie ze w tym wzgledzie juz jest sprawa wygrana pozdrawiam nie zawsze ;) "ochrona ludzi niedowidzących, niewidomych , tz psychicznych :fadein: :wink: No tak, już sobie wyobrazam niedowidzącego, jak mi przez płot przełazi :wink: No ale załóżmy, że sie uprze - to rozumiem, że tabliczka powinna mieć dodatkowo wytłoczony napis w brailu i najlepiej zainstalowac na płocie megafon, który gromkim głosem będzie ostrzegał wszelkich nieostrożnych przed włażeniem w paszczę moim burkom (ciekawe co by na to powiedzieli dosłyszący sąsiedzi :lol: ). Ale jak do licha ostrzec psychicznych? :o :niewiem: :lol: A co do nowelizacji - powinna gdzies być na stronie sejmowej chyba? Na pewno ją czytałam, ale zapomniałam sobie skopiować :-? Przejrzyj sobie topiki o niej (jest ich na Dogomanii kilka), może ktoś wkleił link... Quote
annnka Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 facet zaplacil 200 zl kary za to ze pies na podworku pogryzl ankietera pies byl nieszczepiony ale i tak po co wlazil na cudzy teren Quote
asher Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 annnka napisał(a):facet zaplacil 200 zl kary za to ze pies na podworku pogryzl ankietera pies byl nieszczepiony ale i tak po co wlazil na cudzy terenKarę dostał za pogryzienie, czy za to, że pies był nieszczepiony? I może opisz okolicznosci zdarzenia? Jeśli właściciel psa i posesji wpuścił ankietera, to nic dziwnego, że grzywnę dostał. Quote
annnka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 ankieter sam tam wszedl ale kara byla raczej za pogryzienie jak to jest dzwonek + tabliczka? zaoszczedzil na szczepienieach co? Quote
Olgierd Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Obowiązek powieszenia tabliczki może wynikać z prawa miejscowego obowiązującego na obszarze danej gminy; tak jest np. we Wrocławiu. Interpretacja art. 77 kw jest przez organa b. twórcza (aczkolwiek udało mi się ostatnio zmusić UM do wszczęcia postępowania skargowego w sprawie straży miejskiej oraz podobnie w sprawie policjantów) aczkolwiek jak sądzę w takiej sytuacji brak tabliczki można podciągnąć pod niezachowanie nakazanych środków ostrożności. Quote
orsini Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 kiedys pamietam byla afera bo facet chcial ukrasc auto i go pies siedzacy w srodku dotkliwie pogryzl. I wiecie ze prawo stanelo po stronie zlodzieja?????juz nie pamietam czym to argumentowano, ale... :evil: :evilbat: 0X 0X :evilbat: 0X :evil: 0X Quote
Mokka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Nasze prawo nie pozwala zbyt radykalnie bronić się przed złodziejem, nie wolno zakładać różnych wymyślnych pułapek, bo złodziej z założenia nie zagraża zdrowiu ani życiu okradanego, tylko jego mieniu. W związku z tym należy włamywacza grzecznie poprosić, aby odczepił się od Twojej własności, a rękoczyny możesz zacząć dopiero wtedy, gdy po dogłębnym przeanalizowaniu sytuacji stwierdzisz, że on właśnie zaczął Ci zagrażać. I pamiętaj, że w sądzie musisz udowodnić, iż Twoja analiza była słuszna, najlepiej pozwolić dać sobie w dziób, żeby nie było wątpliwości. :-? Quote
Olgierd Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 To nie do końca tak, oczywiście istnieje pojęcie ekcesu intensywnego oraz ekscesu ekstensywnego (wiem wiem, brzmi jak jakieś zboczenia ale tak to się nazywa ;-) ) ale jeśli chodzi o użycie nawet niebezpiecznego narzędzia do odparcia napadu to pozytywnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 9 kwietnia 2002 r. (IV KKN 289/99). Zaznaczam, że chodzi o odparcie ataku a nie pobicie inkasenta bądź poszczucie go psem, co znów może być zakwalifikowane pod art. 159 kk (i na to też orzeczenie, tym razem SA w Gdańsku z 11 października 2000 r., II AKz 383/00). Quote
an3czka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 To wszystko jest chore. Niby czuje sie z moim psem bezpieczna a zdrugiej strony boje sie, ze jak cos zrobi ewentualnemu intruzowi, to bede mogla poniesc tego konsekwencje :-? Quote
Draczyn Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 an3czka napisał(a):To wszystko jest chore. Niby czuje sie z moim psem bezpieczna a zdrugiej strony boje sie, ze jak cos zrobi ewentualnemu intruzowi, to bede mogla poniesc tego konsekwencje :-?Tak to faktycznie jest chore. Złodziej musi się czuć bezpiecznie , a okradany powinien nie streować złodzieja, bo przeciez złodziej też człowiek - śmieszne to wszystko i zarazem tragiczne Quote
annnka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 listonosz wjechal na podworko autem pies biegal luzem facet powiedzial ze czepia sie opon i przegryzl je! szalony co Quote
asher Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 annnka napisał(a):listonosz wjechal na podworko autem pies biegal luzem facet powiedzial ze czepia sie opon i przegryzl je! szalony coNo chyba szalony. Normalny człowiek raczej by opon nie przegryzał :lol: Quote
annnka Posted November 25, 2005 Posted November 25, 2005 dobrze wiesz o co chodzi spotkal ktos taki przypadek? :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.