madzia20sosnowiec Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 mam problem z moją gajką (braird ok.3 lat, wzieta miesiąc temu ze schroniska)...problem dotyczy warzyw i owoców...gaja nie lubi (wręcz nie znosi) róznego rodzaju warzyw i owoców :-? wprawdzie dodaje jej startą marchew do kazdego posiłku (czasami była brokuła, ale zawsze zostawała na dnie miski) ale musi byc jej określona ilosc bo inacej gaja nie zje... :-? o buraczkach juz nie wspomne...poszłam specjalnie kupić, bo wiem, że zdrowe i witaminy...dodałam do makaronu z indykiem i marchewką i zjadła tylko troche pierwszego dnia, nastepnego już trzeba było wyrzucić bo gaja nie ruszyła wogóle (głodówka :o ) próbowałam dać surowe, ale to już wogóle nie zdało egzaminu...nie wiem co mam zrobić, mam wrażenie, że poprzedni właściciele karmili ją chlebem i jakimiś paściami, bo to jadłaby najchętniej :-? dzisiaj w parku na spacerze poszła i zeżarła kupke :( co mam zrobić żeby zaczęła jeść warzywa?czy są jakieś specjalne dania z buraków, marchwii, selerka i in. które pies napewno zje?jakie inne warzywa można dawać psu a jakich nie powinien dostawać?jak jest z owocami? Quote
Just-tea Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 nie wskazane są warzywa wzdymające czyli np. kapusta bo wrażliwy pies może mieć wzdęcia itp. ale jeżeli nic się nie dzieje to od czasu do czasu nie zaszkodzi. Podobno dobrym pomysłem nie są także warzywa o ostrym smaku (ostra papryka, cebula) ale mój pies uwielbia rzodkiewki wiec je dostaje(mimo ze nie maja łagodnego smaku) . Ja mojemu psu daje wszystkie warzywka i owoce jakie jej tylko smakują np. winogrona, jabłka, ogórki, ziemniaki(gotowane oczywiście), marchewka, buraczki, często dolewam do jedzonka sok pomidorowy, seler, wcześniej wspomniane rzodkiewki, czasami dostaje sałatę z jogurcikiem i tesh bardzo lubi. A co do Twojego pieska to pewnie jest tak że nie został nauczony jedzenia warzyw i owoców, więc może z czasem się przyzwyczai i polubi(mój pies na początku tesh nie przepadał za warzywami i owocami ale nauczyłam ją tego jeść). Hmm... może spróbuj przez zabawę przekonać ją do zieleninki, ja rzodkiewki albo winogrona rzucam a Veidka biega za nimi, memła i w rezultacie zjada :) Quote
avii Posted June 21, 2005 Posted June 21, 2005 A co do Twojego pieska to pewnie jest tak że nie został nauczony jedzenia warzyw i owoców, więc może z czasem się przyzwyczai i polubi(mój pies na początku tesh nie przepadał za warzywami i owocami ale nauczyłam ją tego jeść). Całkowicie popieram :P Musisz zacząć małymi kroczkami aż pies sie przyzwyczai. To możliwe i realne. Moja sunia od maja , każdorazowo dostaje pokrojoną natke pietruszki ( łyżkę) + posiekany koperek + gotowany kalafior. Problem był tylko w pierwszym dniu :-? Teraz potrafi z całym pęczkiem latać po mieszkaniu :evil: Jeśli zmiksujesz jej warzywa i wymieszasz z mięsem i makaronem ( ryżem) -- za którymś razem skapituluje i zje :lol: A owoce >> spróbuj dawać jej małe kawałki jabłka , kiedy ty jesz. Quote
Gosia_i_Luka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Cebuli nie wolno podawać, nawet w BARFie jest zastrzeżenie - praktycznie wszystkie warzywa OPRÓCZ cebuli. A może spróbuj ugotowaną marchew + np. słodkie jabłko przerobić na papkę razem z mięsem i wątróbką (np. w kuchennym malakserze) - żeby nie dało się wybrać warzyw. Potem stopniowo dodawaj do tej papki inne warzywa. Możesz tą "miksturę" dosmaczyć ziołami (oregano, bazylia) i polać łyżką oliwy z oliwek lub oleju z pestek winogron. ps. z pietruszką trzeba bardzo uważać - jest silnie moczopędna!! Najlepiej dodawać najwyżej dosłownie szczyptę posiekanej pietruszki, ale nie całą nać :roll: . Quote
Agnes Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 albo nie bedzie chcial jesc i tyle - a to tragedia? Moja poprzednia sucz nie jadla warzyw i owocow - owoce tylko niektore - ale po prostu jej nie dawalam, po co wmuszac? Quote
SAWA Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Może jakaś sucha karma przypadnie jej do gustu ,a tam jest sporo warzyw i buraczki ,ale tak wszystko jest zrobione ,że pies nie czuje warzyw. Znam takie przypadki i dobra karma świetnie się sprawdziła. Pozdrawiam. Quote
Szamanka Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Psy najczęściej lubią to, co my jemy... Mój zje prawie wszystko co ja jem..;) Może tej metody spróbuj ;) Quote
avii Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Najlepiej dodawać najwyżej dosłownie szczyptę posiekanej pietruszki, ale nie całą nać . Dostaje 1 łyżkę :D drobno posiekanej , podobnie jak koperku raz dziennie do głównego " obiadu" :D często nie sika :P przestała za to jeść trawę :o A z całą nacią lata w pysku jak uda jej się " ukraść " z koszyka :lol: :lol: Quote
madzia20sosnowiec Posted June 22, 2005 Author Posted June 22, 2005 już wiem, że nie powinno dawać się truskawek (można 2,3 ale nie wiecej)moja gaja dostała po nich okropnego czyszczenia i wymiotowała :-? teraz już mamy spokoj i truskawki odstawilismy :lol: Quote
sheila Posted June 22, 2005 Posted June 22, 2005 Ja mam dwie sunie. Pusia bardzo lubi niektóre warzywka (głównie marchewkę i kalarepkę), z owoców tylko jabłka; a z kolei druga sunia - Sheilka - nie lubi ani warzyw ani owoców!!! Quote
SAWA Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 Moje czasami dostają całe jabłka i bawią się nimi jak piłeczkami ,a potem powoli zaczynają obgryzać i zjadać. Quote
Gosia_i_Luka Posted June 23, 2005 Posted June 23, 2005 [quote name='avii']Najlepiej dodawać najwyżej dosłownie szczyptę posiekanej pietruszki, ale nie całą nać . Dostaje 1 łyżkę :D drobno posiekanej , podobnie jak koperku raz dziennie do głównego " obiadu" :D często nie sika :P przestała za to jeść trawę :o A z całą nacią lata w pysku jak uda jej się " ukraść " z koszyka :lol: :lol: Ach, to źle Cię zrozumiałam :wink: Myślałam, że ona tą nać w całości wcina. :wink: Moja Luka od czasu do czasu też zieleniny do obiadu dostaje - pietruszka, koperek, te sprawy :wink: Ale ona bardzo wybredna nie jest, a już gotowane obiadki ubóstwia :lol: Szamanka - co rozumiesz pod stwierdzeniem: "je wszystko to, co ja"? Czy masz na myśli resztki z obiadu? :o Quote
madzia20sosnowiec Posted June 23, 2005 Author Posted June 23, 2005 gosia&luka, powiem ci że z tymi obiadami to jest róznie...ja mam znajomą, która ma psa od szczeniaka od 14 lat-Szaruś (bo tak ma na imie) mial szykowane jedzenie takie jak domownicy i jada ze wszsytkimi...co najciekawsze-nie choruje ( dostal uczulenia od suchej karmy 8) ) i trzyma sie całkiem nieźle...skoro szaruś jest okazem takiego zdrowia przy domowych obiadkach to jak to jest wkoncu z tym gotowaniem? Quote
daga10011 Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 a moja sunia nie trawi marchwi :wink: ..za to jedza ogorki..kazdy pies wybiera sobie diete chyba-moze jej nie wciskaj na sile albo daj niegotowane??????????????Moje kochaja jablka,banany,ogorki i pomidory-same kradna z siatki Quote
adda Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 madzia18sosnowiec napisał(a):skoro szaruś jest okazem takiego zdrowia przy domowych obiadkach to jak to jest wkoncu z tym gotowaniem? Zapewne jest to kwestia indywidualna dla każdego psa 8) Quote
Szamanka Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 Mój pies nie znosi ryżu z warzywami i mięskiem. Znaczy się - zje wszystko - oprócz ryżu - który ostentacyjnie wypluwa. Mówiąc, że mój psiak zje wszystko co ja jem - miałam na myśli, że absolutnie ufa mi w tej kwestii ;) i jak ja coś jem - to znaczy, że to zjadliwe jest. Dlatego często muszę odstawiać teatrzyk przygotowując mu jego michę ;) Bez obaw - nie jestem osoba, która napycha swojego psa ziemniakami z sosem z obiadu... Co to to nie. Mój pies nie jadł nigdy czekolady ani innych ludzkich przysmaków, bo dbam o to by jadł zdrowo, ale nie to co zostaje po obiedzie. Ma ustalone godziny jedzenia, a więdzyczasie dostaje tylko warzywa, owoce, czasem jakąś kość do obgryzienia. Chciałam tylko podkreślić, że psy często uważają, że to co my jemy jest znacznie smaczniejsze niż to co ma w misce ;) Tak przynajmniej uważa mój pies ;) Quote
Nor(a) Posted July 2, 2005 Posted July 2, 2005 madzia18sosnowiec napisał(a):już wiem, że nie powinno dawać się truskawek (można 2,3 ale nie wiecej)moja gaja dostała po nich okropnego czyszczenia i wymiotowała :-? teraz już mamy spokoj i truskawki odstawilismy :lol: jak zauwazam..zalezy to od psa.. :wink: . Moja truskawki wsuwa (w rozsadnych ilosciach oczywiscie)..warunek?..musza byc slodkie :P, winogrona, jablka (te ostatnie tez nie kwasne). Z zołądkiem nic sie nie dzieje. Psy maja tez gusty...niech sie tylko trafi w misce jakas brukselka (uzywam mieszanek wazyw mrozonych..ugotowane oczywiscie)..to jest plucie, krzywienie sie..i koniec jedzenia..Byl tez czas (kiedy byla mlodsza) ze wazywa i owoce byly "niejadalne" (jadalny byl tylko kurczak). Quote
Szamanka Posted July 3, 2005 Posted July 3, 2005 "Nor(a)" napisał(a):[quote name='madzia18sosnowiec'] Psy maja tez gusty...niech sie tylko trafi w misce jakas brukselka (uzywam mieszanek wazyw mrozonych..ugotowane oczywiscie)..to jest plucie, krzywienie sie..i koniec jedzenia... No proszę jaki mądry pies :D Jak najbardziej popieram :D BRUKSELKOM WSZELAKIM STANOWCZO MÓWIMY NIEEEEE !!!!! :P :wink: :P Quote
Nor(a) Posted July 3, 2005 Posted July 3, 2005 [quote name='Szamanka'] No proszę jaki mądry pies :D Jak najbardziej popieram :D BRUKSELKOM WSZELAKIM STANOWCZO MÓWIMY NIEEEEE !!!!! :P :wink: :P dzieki temu w moim domu zostaje wiecej dla mnie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.