Atkaaaa Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104216&highlight=pudelek Nastepny pudelek! Pomóżmy! aha i Roki ma dom :D :) Warto! Pomożcie i temu! Quote
Atkaaaa Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 [quote name='Atkaaaa']http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104216&highlight=pudelek Nastepny pudelek! Pomóżmy! aha i Roki ma dom :D :) Warto! Pomożcie i temu! Ma dom!!:multi: Quote
mycha101 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Zobaczyłam go przez okno dokładnie 27.12.07, wtedy były mrozy, a on biegał z nosem przy ziemi, cały w soplach, przemarznięty. Zbiegłam ze smakołykiem, ale ten nie reagował, ani na wołania, ani na zapach jedzenia, cały czas tylko wąchał. W końcu prawie na siłę włożyłam mu kęsik kiełbasy do pysia, chwila zainteresowania i znowu wąchanie. Przyniosłam smycz, i chwilę obserwowałam, spadł z górki, zachowywał się jak ślepy psiak. Złapałam na smycz, podniosłam sierść z oczu i on miał taką białą powłokę na oczach, stąd podejrzenia, że nie widzi, albo niedowidzi. Nie jest już pierwszej młodości 6-8 lat (chociaż ja się nie znam, ale miał bardzo brzydkie zęby i kły starte). Zaprowadziłam go do siebie na klatkę, położyłam dywanik, przywiązałam do kaloryfera i tam czekał, aż przyjadą ze schronu go zabrać. Zjadł z apetytem, ale z ręki, zachowywał się bardzo grzecznie, zero agresji. Po schodach też się bał zejść i wejść. Przyjechali i zabrali go do gorszego świata. Tak bardzo mi zapadł w pamięć, że nie mogłam go tu nie zamieścić, mając cichą nadzieję, że ktoś się zlituje i weźmie go choćby na tymczas. Przebywa w schronie zobaczcie sami jak wygląda:shake: Niestety strzyżenie w schronie teraz odpada, bo troszkę za zimno. http://img502.imageshack.us/img502/7496/s07239al2.jpg Quote
Atkaaaa Posted February 1, 2008 Posted February 1, 2008 hop pudelki! Chociaz jeden znalazł swoj dom! Jest nim Koks z Gyni!!:multi: Quote
kokapudel Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Witam, Do oddania jest sunia, pudlel z rodowodem, 8 lat, została kupiona jako morelowa - morelowe uszy ale jej sie wybieliły z wiekiem. Sunia ma chore serduszko, musi brać leki. Sytuacja suni jest trudna z uwagi, że jej właścicielka jest chora psychicznie. Zakupiła psa 8 lat temu, bez wiedzy i zgody rodziny. Jej stan psychiczny bardzo sie pogorszył, i w związku z tym mąż ją zostawił z chorobą, synkiem i psem. W chwili obecnej stan psychiczny jest tragiczny, głodzi psa, okalecza, drapie, wciera w niego gencjanę i inne specyfiki pies od ciągłego szarpania szczotką ma aż stwardniałą skórę na karku, kąpie go 2-3 razy w tygodniu. czasem w lodowatej wodzie. Jej syn walczy ze szpitalami i prawem, żeby jąktoś wreszcie zabrać ją na siłę na leczenie, wtedy mógłby odebrac psa. W najbliższym czasie zamierza skierowac ją na przymusowe leczenie bez jej zgody. Jesli sie to uda wreszcie będzie mógł oddać psiaka w jakieś dobre ręce. Sam ma już 2 psy więc jej nie weźmie, poza tym lekarze zabraniają by mama widziała pudelkę bo to będzie koło zamkniete, bedzie chciała ją zabrać itp... pies musi zostać wydany do kogos obcego, gdzie nigdy już go nie zobaczy. Kto może nam pomóc w tej sytuacji i znaleść dom dla suni proszę o kontakt: kokapudel@wp.pl, pilne! chcielibyśmy mieć zaklepany domek, że jak karetka zabierze jego mamę to żebyśmy wiedzieli gdzie umieścić psiaka. acha, pudlica była kilka razy pogryziona (chora pani nie zabardzo umiała ją uchronić, tj dopuszczała do sytuacji zagrożenia podchodząc z sunią np. do groźnego psa) w związku z tym sunia ma traumę i boi się dużych psów. Quote
Włatczyni stonkóf:) Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='lothia'] http://www.psy.warszawa.pl/podstrony/nowepsy2008/images/2008-01-26/266.gif lothia, czy wiadomo ile ten pudliszonek ma lat? On jest NAPRAWDĘ piękny!!! A wiesz coś o jego przeszłości? Kurcze, Warszawa to ponad 200 km ode mnie... Quote
Atkaaaa Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='kokapudel']Witam, Do oddania jest sunia, pudlel z rodowodem, 8 lat, została kupiona jako morelowa - morelowe uszy ale jej sie wybieliły z wiekiem. Sunia ma chore serduszko, musi brać leki. Sytuacja suni jest trudna z uwagi, że jej właścicielka jest chora psychicznie. Zakupiła psa 8 lat temu, bez wiedzy i zgody rodziny. Jej stan psychiczny bardzo sie pogorszył, i w związku z tym mąż ją zostawił z chorobą, synkiem i psem. W chwili obecnej stan psychiczny jest tragiczny, głodzi psa, okalecza, drapie, wciera w niego gencjanę i inne specyfiki pies od ciągłego szarpania szczotką ma aż stwardniałą skórę na karku, kąpie go 2-3 razy w tygodniu. czasem w lodowatej wodzie. Jej syn walczy ze szpitalami i prawem, żeby jąktoś wreszcie zabrać ją na siłę na leczenie, wtedy mógłby odebrac psa. W najbliższym czasie zamierza skierowac ją na przymusowe leczenie bez jej zgody. Jesli sie to uda wreszcie będzie mógł oddać psiaka w jakieś dobre ręce. Sam ma już 2 psy więc jej nie weźmie, poza tym lekarze zabraniają by mama widziała pudelkę bo to będzie koło zamkniete, bedzie chciała ją zabrać itp... pies musi zostać wydany do kogos obcego, gdzie nigdy już go nie zobaczy. Kto może nam pomóc w tej sytuacji i znaleść dom dla suni proszę o kontakt: kokapudel@wp.pl, pilne! chcielibyśmy mieć zaklepany domek, że jak karetka zabierze jego mamę to żebyśmy wiedzieli gdzie umieścić psiaka. acha, pudlica była kilka razy pogryziona (chora pani nie zabardzo umiała ją uchronić, tj dopuszczała do sytuacji zagrożenia podchodząc z sunią np. do groźnego psa) w związku z tym sunia ma traumę i boi się dużych psów. O kurcze!!:shake::placz: Straszne! W jakim mieście aktualnie sunia przebywa?!! Quote
lothia Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Włatczyni stonkóf:) napisał(a):lothia, czy wiadomo ile ten pudliszonek ma lat? On jest NAPRAWDĘ piękny!!! A wiesz coś o jego przeszłości? Kurcze, Warszawa to ponad 200 km ode mnie... kurcze może Kora albo AnkaRa wiedziałyby coś więcej Quote
lothia Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 [quote name='kokapudel']Witam, Do oddania jest sunia, pudlel z rodowodem, 8 lat, została kupiona jako morelowa - morelowe uszy ale jej sie wybieliły z wiekiem. Sunia ma chore serduszko, musi brać leki. Sytuacja suni jest trudna z uwagi, że jej właścicielka jest chora psychicznie. Zakupiła psa 8 lat temu, bez wiedzy i zgody rodziny. Jej stan psychiczny bardzo sie pogorszył, i w związku z tym mąż ją zostawił z chorobą, synkiem i psem. W chwili obecnej stan psychiczny jest tragiczny, głodzi psa, okalecza, drapie, wciera w niego gencjanę i inne specyfiki pies od ciągłego szarpania szczotką ma aż stwardniałą skórę na karku, kąpie go 2-3 razy w tygodniu. czasem w lodowatej wodzie. Jej syn walczy ze szpitalami i prawem, żeby jąktoś wreszcie zabrać ją na siłę na leczenie, wtedy mógłby odebrac psa. W najbliższym czasie zamierza skierowac ją na przymusowe leczenie bez jej zgody. Jesli sie to uda wreszcie będzie mógł oddać psiaka w jakieś dobre ręce. Sam ma już 2 psy więc jej nie weźmie, poza tym lekarze zabraniają by mama widziała pudelkę bo to będzie koło zamkniete, bedzie chciała ją zabrać itp... pies musi zostać wydany do kogos obcego, gdzie nigdy już go nie zobaczy. Kto może nam pomóc w tej sytuacji i znaleść dom dla suni proszę o kontakt: kokapudel@wp.pl, pilne! chcielibyśmy mieć zaklepany domek, że jak karetka zabierze jego mamę to żebyśmy wiedzieli gdzie umieścić psiaka. acha, pudlica była kilka razy pogryziona (chora pani nie zabardzo umiała ją uchronić, tj dopuszczała do sytuacji zagrożenia podchodząc z sunią np. do groźnego psa) w związku z tym sunia ma traumę i boi się dużych psów. a wiadomo jak sunia reaguje na dzieci,koty,małe psy?myślę że to ważne dla przyszłych domków;a hodowca nie mogłaby pomóc? Quote
Cheritka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Jeśli to jest sunia z rodowodem to poprosze o dane tej suni, może być na priv :roll: Quote
kokapudel Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 sunia przebywa 50 km pod warszawą nadal niestety u właścicielki. Co do hodowcy to nie wiem ani syn tej pani nie wie gdzie została zakupiona. Papierów nie ma bo właścicielka niszczy wszystkie dokumentacje łącznie z własnym dowodem osobistym. dlatego miedzy innymi tak ciążko wysłać ją na leczenie bo nie ma dokumentów że jest chora, wszystko zniszczyła. Co do suni- łagodna, przebywała zarówno z dziećmi jak i z innymi zwierzetami. ta pani miała tez kiedyś królika z którym pudlica była bardzo zwiazana, lizała go i spała z nim ale królika szlag trafił bo włascicielka o niego także nie umiała dbac, ja nie chce się tu rozpisywac co do szczegółów, bo jakby jest to osoba chora i nie jest jej winą co wyprawia natomiast wine ponosi tu państwo i ustawy które blokują jakoąkolwiek pomoc czy akcję ze strony syna. sunia boi sie tylko dużych psów. czyli towarzystwo jaknajbardziej ale jej wzrostu a najlepiej mniejsze bo do wiekszych warczy i ucieka. Quote
kokapudel Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 ktos mógłby wstawić tu jej zdjęcia? ja nie umiem, dziekuję Quote
lothia Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 mix pudelka bez paluszka szuka pilnie domu [quote name='Karilka']UWAGA! BARDZO PILNIE POTRZEBNA POMOC! PIES KOPANY I BITY PRZEZ PIJAKÓW, RZUCANY KAMIENIAMI PRZEZ DZIECI, ŚPIĄCY NA GOŁEJ ZIEMI!!! Codziennie narażony na pogryzienia psów i potracenia przez samochody!ROZPACZLIWIE WOŁA O NASZĄ POMOC! DOGOMANIACY POMOCY!!! Przednia, prawa łapeczka: Ledwo podszedłem, bojem siem... ale jestem taaaki głodny.... Wreszcie coś nadającego się do jedzonka.... http://images29.fotosik.pl/153/ff1ba104e3683d1d.jpg Ta istota kocha inne psy, boi sie ludzi (choć jadł mi z ręki... głód i zmęczenie robi swoje): http://images31.fotosik.pl/133/70313a7cd3311ca4med.jpg Jest bardzo zdredzony, czego zdjęcia nie oddają. Powinien być koloru pszenicznego a jest szaro - brązowy! Pchły, kleszcze i nie mam zielonego pojęcia co do tego kryje sie pod zwałami zbędnych kołtunów! Nie wiem jak on mordke otwiera! Nie wiem co je, co pije! Śpi na gołej ziemi, przy ruchliwej trasie... Nie wiem jakim cudem nadal żyje! :placz::placz::placz::placz::placz: TO NIEMY KRZYK - WOŁANIE O POMOC! [SIZE=1]Telefon kontaktowy: 0-667-733-538 [SIZE=1]Okolice Łodzi... [SIZE="7"] Jozin z Bazin ma już nowy domek [quote name='kokapudel']sunia przebywa 50 km pod warszawą nadal niestety u właścicielki. Co do hodowcy to nie wiem ani syn tej pani nie wie gdzie została zakupiona. Papierów nie ma bo właścicielka niszczy wszystkie dokumentacje łącznie z własnym dowodem osobistym. dlatego miedzy innymi tak ciążko wysłać ją na leczenie bo nie ma dokumentów że jest chora, wszystko zniszczyła. Co do suni- łagodna, przebywała zarówno z dziećmi jak i z innymi zwierzetami. ta pani miała tez kiedyś królika z którym pudlica była bardzo zwiazana, lizała go i spała z nim ale królika szlag trafił bo włascicielka o niego także nie umiała dbac, ja nie chce się tu rozpisywac co do szczegółów, bo jakby jest to osoba chora i nie jest jej winą co wyprawia natomiast wine ponosi tu państwo i ustawy które blokują jakoąkolwiek pomoc czy akcję ze strony syna. sunia boi sie tylko dużych psów. czyli towarzystwo jaknajbardziej ale jej wzrostu a najlepiej mniejsze bo do wiekszych warczy i ucieka. powinna mieć jakiś tatoo,można by wtedy dojśc do hodowcy,być może mogłby pomóc Quote
Cheritka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 To wszystko tutaj jest poprostu straszne, należałby się wsadzić do więzienia tych pseudo hodowców, rozmnażaczy, potem te ich tanie psy trafiają na ulicę Quote
Cheritka Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 kokapudel napisał(a):ktos mógłby wstawić tu jej zdjęcia? ja nie umiem, dziekuję Ja wstawie tylko poprosze o link albo jakąś stronkę do zdjęć, albo poprostu zdjęcia na emaila . Email jest u mnie na stronce Quote
oktawia6 Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='kokapudel'] Witam, Do oddania jest sunia, pudlel z rodowodem, 8 lat, została kupiona jako morelowa - morelowe uszy ale jej sie wybieliły z wiekiem. Sunia ma chore serduszko, musi brać leki. Sytuacja suni jest trudna z uwagi, że jej właścicielka jest chora psychicznie. Zakupiła psa 8 lat temu, bez wiedzy i zgody rodziny. Jej stan psychiczny bardzo sie pogorszył, i w związku z tym mąż ją zostawił z chorobą, synkiem i psem. W chwili obecnej stan psychiczny jest tragiczny, głodzi psa, okalecza, drapie, wciera w niego gencjanę i inne specyfiki pies od ciągłego szarpania szczotką ma aż stwardniałą skórę na karku, kąpie go 2-3 razy w tygodniu. czasem w lodowatej wodzie. Jej syn walczy ze szpitalami i prawem, żeby jąktoś wreszcie zabrać ją na siłę na leczenie, wtedy mógłby odebrac psa. W najbliższym czasie zamierza skierowac ją na przymusowe leczenie bez jej zgody. Jesli sie to uda wreszcie będzie mógł oddać psiaka w jakieś dobre ręce. Sam ma już 2 psy więc jej nie weźmie, poza tym lekarze zabraniają by mama widziała pudelkę bo to będzie koło zamkniete, bedzie chciała ją zabrać itp... pies musi zostać wydany do kogos obcego, gdzie nigdy już go nie zobaczy. Kto może nam pomóc w tej sytuacji i znaleść dom dla suni proszę o kontakt: kokapudel@wp.pl, pilne! chcielibyśmy mieć zaklepany domek, że jak karetka zabierze jego mamę to żebyśmy wiedzieli gdzie umieścić psiaka. acha, pudlica była kilka razy pogryziona (chora pani nie zabardzo umiała ją uchronić, tj dopuszczała do sytuacji zagrożenia podchodząc z sunią np. do groźnego psa) w związku z tym sunia ma traumę i boi się dużych psów. przed chwilą ten horror przeczytałam i założyłam natychmiast wątek na PSach w Potrzebie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105459 zajrzyj tam koniecznie kokapudel-sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla tego psa-dojdzie do tragedii jeśli tam nadal pozostanie. Wiele osób zagląda na PWP - jest duża szansa na rozwikłanie tego koszmaru! Quote
Cheritka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Jak będą jakieś zdjęcia to ja wstawie, tylko mi dajcie :roll: Quote
lothia Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 schron w Łodzi staruszek pudelek. Ma około 12 lat. Cały w dredach, przerażony, trzęsie jak osika. W taki stanie prawdopodobnie zostanie zagryziony. Psy wyczuwają słabsze osobniki... POMOCY!!! imię: Pudzio numer: 741 wiek: ok. 12 lat data przyjęcia: 2008-01-14 opis: Biała potargana i zmierzwiona bida. Schronisko to dla niego koszmar pies leży w kącie i sie trzęsie. Na widok człowieka ucieka, ale gdy juz wie, że nic mu nie grozi to sie przytula. Przebywa w hoteliku ,1 wejście po lewej stronie ostatni boks. http://www.wrzuta.pl/film/ksx4VGHc3g..._staruszki_cz2 [SIZE="7"]jedzie do PATI Quote
Atkaaaa Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 [quote name='oktawia6']przed chwilą ten horror przeczytałam i założyłam natychmiast wątek na PSach w Potrzebie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105459 zajrzyj tam koniecznie kokapudel-sytuacja jest bardzo niebezpieczna dla tego psa-dojdzie do tragedii jeśli tam nadal pozostanie. Wiele osób zagląda na PWP - jest duża szansa na rozwikłanie tego koszmaru! Oktawia... ta sunia ma już wątek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.