gisela166 Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Chętnie przyjmę jakiegos pudla. Najlepiej w miare mlodego. Małego. Moge odebrac w krakowie w ostatecznosci w katowicach. :) Pozdrawiam, gisella Quote
kiwi Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 mamy w krakowie pudla w strasznym stanie nowotwor jader, troche wylysiały.... zaraz wstawie zdjecia Quote
aneta Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 gisela166 napisał(a):Chętnie przyjmę jakiegos pudla. Najlepiej w miare mlodego. Małego. Moge odebrac w krakowie w ostatecznosci w katowicach. :) Pozdrawiam, gisella Gisella - ktos dziś dzwonił do mnie w sprawie adopcji (a raczej do męża bo mnie nie było), czy to ktoś od Ciebie ? Tel był nowosądecki. Quote
Sonya-Nero Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 kiwi napisał(a):mamy w krakowie pudla w strasznym stanie nowotwor jader, troche wylysiały.... zaraz wstawie zdjecia szoook... aż brakuje słów... ja tylko mogę pomóc trochę finansowo, dajcie znać, jeżeli będzie jakaś zbiórka... i trzymam kciuki za niego, na przekór tego co widać na zdjęciach :shake: Quote
kiwi Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 sonya, bedziemy sie skłaniac ku zabraniuj go do hotelu i "odremontowaniu" napewno tzreba to bedzie zrobic zanim nadejda chłody... wiec wtedy sie zgłosimy narazie jednak mamy za duzo psow w hotelu, zdecydowanie za duzo.. i to niektore ciezkie przypadki, stary, chory pajko, borysek ktoremu trzeba zoperowac oko, amik, ktory ma sztywne tylne nozki i delikatnie mowiac dziwnie chodzi, do tego bungo z amputowana łapa, lesna ktora jest agresywna do kobiet, ciapek, ktory jest brzydki, stary i do tego chory i nikt go nie chce o mamo, sama sobie nie zdawalam sprawy ile tego mamy :shake: 15 zl za dobe kazdego +zabiegi troche nam pzreczesuje kieszen po prostu ale dla pudliszka by sie ejszcze cos znalazlo, tylko rzecz w tym z ejuz braknie czasu na opieke nad nim, dlatego poprosilam kamile czy ona by nie dala rady pzrejac spraw fizycznych ale bedziemy dzialac nie zostawimy tak pudliszka :( Quote
Sonya-Nero Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 mam nadzieję, że nie tylko ja coś wspomogę pudliszona finansowo :shake: może inni pudlomaniacy go też zauważą :cool1: Quote
Sonya-Nero Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Ona jest naprawdę super, szczególnie na tym zdjęciu :multi: nie mogłam sie oprzeć, musiałam przekleić trzymam mocnno kciuki zeby znalazła nowych kochających właścicieli :thumbs: A te ugryzanie w pierwszej kolejności jeżykowych nosków i rozgryzanie piłeczek i szaleństwo piłkowe... to jak najbardziej cechy pudlowe, w niej drzemie pudel ;) Quote
Betti Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Potwierdzam, cechy jak najbardziej pudlowe : natychmiastowe odgryzanie nosków wszystkim jeżykom, misiom itp oraz błyskawiczne mordowanie wszystkiego co piszczy przez przegryzanie. Z zabawek piłka przebija wszystko. Suńka żywe sreberko:loveu:, mam nadzieję że szybko znajdzie kochany domek. Trzymam kciuki. Quote
kiwi Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 kochani, pudliszek z krakowa juz dzisiaj jedzie na tymczas, potem do hotelu uprzejmie prosimy o pomoc mozna wplacac na AFN z dopiskiem "pudel z krakowa" :modla: konto 31 1140 2017 0000 4902 0527 0923 MultiBank Dorota Romaniuk Karabeli 4 m 97 01-313 Warszawa Quote
kiwi Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 okazało sie z epudliszek z krakowa to zagłębie chorob, ma okropna grzybice, nowotwor jader i szybko postepujaca zacme na oczach.. 4 lata i juz prawie nie widzi.. Quote
Sonya-Nero Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Myślę, że Fuksik szybko znajdzie nowy domek, jest taki kochany :thumbs: Quote
Sonya-Nero Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 kiwi napisał(a):okazało sie z epudliszek z krakowa to zagłębie chorob, ma okropna grzybice, nowotwor jader i szybko postepujaca zacme na oczach.. 4 lata i juz prawie nie widzi.. czytałam :shake: ... dzisiaj wpłaciłam na konto Leonka, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że uda się go wyleczyć i uratować to jedno oczko ... Quote
kam&robi Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Jeju kochana jest Sonya :loveu: . Mam nadzieje że uzbiera się na operacje oczka, to naprawde słodki kochany piesek, a jak się dogadują z Azzazello ?!:cool3: Są już małe widoczki na nowy domek, mam nadzieje że się uda. Acha własnie się dowiedziałam że jest jeszcze duża suczka w schronie krakowskim taka jak mój Asiulek :-( , ponoć stara i schorowan ale kto tam wie. Quote
Perfi Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 tu tez napisze :) jest domek dla suczki do lat 4 :) dobry domek ;) Quote
Sonya-Nero Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 kam&robi napisał(a):Jeju kochana jest Sonya :loveu: . Mam nadzieje że uzbiera się na operacje oczka, to naprawde słodki kochany piesek, a jak się dogadują z Azzazello ?!:cool3: Są już małe widoczki na nowy domek, mam nadzieje że się uda. Acha własnie się dowiedziałam że jest jeszcze duża suczka w schronie krakowskim taka jak mój Asiulek :-( , ponoć stara i schorowan ale kto tam wie. Trzymam, trzymam kciuki aby te małe widoczki na domek zmieniły się w kochający domek :multi: A pudliszony są bardzo przyjacielskie, uwielbiają być razem z drugim pudliszonem,a jeszcze lepiej jak jest ich trzy, cztery, ...:razz: Przekrój wiekowy mojego stada to od 10 miesięcy do 11 lat i cały czas się ze sobą bawią :lol: Quote
kam&robi Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Jeju Sonya jak ja Ci zazdroszcze eh :loveu: to musi być piękne móc mieć tyle pudli na raz :evil_lol: Quote
Sonya-Nero Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 to zależy:evil_lol: ;) czy jak przychodzę do domu to czekają na mnie pudlowe aniołki:loveu: , czy diabełki :diabloti: które akurat wpadły na pomysł przewietrzenia mojej szafy i rozwlekły całą garderobę po mieszkaniu :mad: (nosy pudlowe doskonale sprawdzają się do otwierania drzwi od szafy:roll: ;) ) Teraz jestem w pracy i od czasu do czasu nachodzi mnie myśl, co też w tych 6 pudlowych łepetynach się dzisiaj urodziło...:cool3: Quote
pati Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 potwierdzam im wiecej pudli tym lepiej :cool3: ja mam dwa i skrycie marze o nastepnym :loveu: akurat u pudli wiek sie nie liczy ja zabralam ze schroniska 8 letniego, chorego pudla. Teraz po 7mc( nie do wiary jak szybko zlecialo) mam 8 letniego odrzutowca zawsze gotowego na zabawe :p strasznie mi zal tego pudla z krakowa jeszcze mlody a taki juz chory :-( trzymam za niego kciuki i wierze ze mu sie uda Quote
kam&robi Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Zgadza się Pati, ja wziełam 10-letniego pudla królewskiego z chorym sercem, i też mam go 7 miechów, chyba miłością się wyleczył:loveu: . Jest teraz taki piękny że boje się że mi go ktoś ukradnie :cool3: . Teraz mam Leonka na tymczasie , a w schronie jest drugi duży pudel a raczej pudlica , eh to była by pieeekna para, eh :p Quote
lothia Posted October 1, 2006 Author Posted October 1, 2006 nie wiem czy to pudelek ale takie jest zdjęcie na paluchu, sama fota i nic więcej Quote
IraKa Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Roda to około ośmioletnia pudelka. Została znaleziona w okolicach Swarzędza, prawdopodobnie ktoś ją tam wyrzucił. Roda jest spokojna i łagodna. zgadza się z innymi psami. Trochę niedosłyszy. Przebywa w schronisku w swarzędzu. Kontakt: tel. 0-600- 256-503 mail: kasia.wrzesinska@poczta.onet.pl http://www.allegro.pl/item131866816_pudel_roda.html Quote
Sonya-Nero Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Ciesze się bardzo, że Bezunia ma wreszcie swój domek :multi: :multi: :multi: i kibicujemy i trzymamy kciuki za pozostałych... Quote
Dudek Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 [quote name='Dudek']i jeszce dziewczynka na Paluchu: na oficjalnej stronie Palucha jest tak opisana: biała , miniaturowa pudliczka, w dojrzałym wieku ok. 8-10 lat Znaleziono ją w połowie lipca br. przy ulicy Królewskiej. Sunia jest łagodna i miła lecz wobec nieznajomych zachowuje ostrożny dystans Jeśli kogoś obdarzy zaufaniem i polubi jest wówczas całkowicie oddana i wręcz zaborcza - nie odstępuje swego faworyta nawet na krok. Bardzo zwinna i ruchliwa - korzysta z każdej okazji aby się znaleźć na rękach lub kolanach bliskiej osoby i to stwarza jej największą radość.Żyje w zgodzie z innymi zwierzętami ale bywa zazdrosna o względy u opiekuna -na tyle, że mimo drobniutkiej postury potrafi wymuszać pierwszeństwo w pieszczotach. Kiedy dotarła do schroniska trudno było ocenić jej wiek albowiem zachowywała się młodzieńczo zaś miała zaawansowaną paradentozę Konieczne było usunięcie kilku zębów ale w żaden sposób nie umniejszyło to jej urody Dobrze sobie radzi ze spożywaniem posiłków lecz należy podawać jej nieco rozdrobnione pokarmy. W schronisku została wysterylizowana i ochipowana. Obecnie jest w dobrej kondycji zaś jako biały pudelek zawsze będzie wymagała codziennej kosmetyki , a w szczególności pielegnacji oczu - /bowiem u tej rasy występuje skłonność do zapychania się kanalików łzowych/. Pipi woli raczej towarzystwo kobiet choć niewatpliwie przyzwyczai się i pokocha każdego kto zaofiaruje jej czułość Z niecierpliwością czeka na wrażliwych Przyjaciół.Przebywa w biurze . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.