sonikowa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 demi napisał(a):Edzio w dt jest super! Tam ma jak u Pana Boga za piecem, nie wiem kto go bedzie tak rozpieszczał, jak nie mama Moniki:) Wspaniałe wieści! Quote
kwasek Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Pianka napisał(a)::shake: okłamała raz, skłamie i drugi raz:shake: Pianka, chyba zbyt daleko posunięta interpretacja, gdyby chciała fakt posiadania takiej ilości kotów zataić, to nie umawiałaby się na wizytę przedadopcyjną, albo schowałaby koty w innym pomieszczeniu. Wg relacji drugiej strony, doszło do niedomówienia, bo podczas spotkania rozmawiały od Edku a nie o kotach. Pamiętajcie, że mówicie publicznie o kobiecie, która pomaga zwierzętom, miała jak najlepsze intencje, po prostu nie spełniła Waszych wymagań odnośnie domu dla Edka i tyle. Koniec i kropka, nie ma co drążyć i ranić kogoś, kto chciał pomóc. Wróćmy do szukania domu dla Edka i tyle. Quote
Amarth Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Witam, Jestem osobą, która poleciła Teklę jako ewentualną właścicielkę Edzia, byłam również razem z nią w miniony piątek na spotkaniu w aktualnym domu tymczasowym pieska. Uważam, że padło tutaj zbyt wiele stwierdzeń i pochopnych opinii krzywdzących dla Tekli. Dodatkowo, w sms-ie, jaki Tekla otrzymała wczoraj od Moniki, również ja zostałam posądzona o kłamstwa, jakie rzekomo pisałam na Terierkowie. Chciałabym zatem wyjaśnić tą sprawę. 1. Po pierwsze - w żaden sposób nie czułam się (i nie czuję) upoważniona do udzielania informacji na temat liczby kotów w domu Tekli. Wiem, że Tekla o zwierzęta dba i zapewnia im wszelką opiekę. To, że osobiście nie pochwalam trzymania tak dużej ich liczby, jest inną kwestią. Zarzucanie mi, że nie poinformowałam Moniki o tym fakcie, jest równoznaczne z wymaganiem ode mnie przekroczenia granicy, której jako przyjaciółka Tekli nie mogę przekraczać. 2. Po drugie - poleciłam Teklę, ponieważ znam ją od wielu lat i wiem, jakim jest człowiekiem. Nie mam żadnych wątpliwości co do jej odpowiedzialności i zaangażowania w opiekę nad zwierzęciem. W domu Tekli odkąd pamiętam, był pies. Gościłam u niej w domu często i nigdy nie widziałam, aby pies był nieszczęśliwy, zastraszony, podrapany - wręcz przeciwnie. Z najbardziej charakternym psem, jaki przez ponad 10 lat mieszkał w domu Tekli, wychodziłam często na spacery i byłam nim zachwycona. Jedynym wyjątkiem był Ami - psiak, jak się okazało po jego niedawnym odejściu, nieodwracalnie chory - zmiany w korze mózgowej i wada serca uniemożliwiały mu normalne funkcjonowanie. Wiem jednak i mogę poświadczyć, ile czasu Tekla poświęciła mu, starając się przywrócić mu pełną świadomość bycia. Badania, łącznie z tomografią komputerową i rezonansem magnetycznym, współpraca z behawiorystą i codzienna praca indywidualna z psem - to są fakty, które chyba świadczą o Tekli jako człowieku? Ilu innych na jej miejscu odpuściłoby i dało spokój? Szkoda, że przemilczano to tutaj, bowiem na piątkowym spotkaniu temat biednego Amiego był poruszany. 3. Po trzecie - ja na Terierkowie tylko zdałam relacje i przekazywałam informacje od Tekli, zanim ona sama się na forum zarejestrowała. Nie ma w moich słowach żadnego kłamstwa. 4. Po czwarte i ostatnie. Nie kwestionuję decyzji odmowy adopcji Edka. W pełni uznaję prawo do wymagań odnośnie domu adopcyjnego. Mam jedynie zastrzeżenia do sposobu, w jaki tej odmowy udzielono oraz wszelkich towarzyszących tej odmowie, pochopnych i krzywdzących osądów osoby, której się nie zna. Wszelkie teksty typu "jak ona finansowo daje radę z tyloma kotami" są nie na miejscu - skoro, jak napisano w tym wątku, koty u Tekli są ładne i wyrośnięte, to widać zarówno Tekla, jak i jej rodzina są w stanie tym finansowym obciążeniom sprostać, pokryć koszty żywienia, leczenia, szczepień etc. To tyle z mojej strony. Na koniec ciśnie mi się jednak jedno hipotetyczne pytanie. Czy gdybym ja zwróciła się o adopcję pieska pokroju Edzia, mając mu do zaoferowania malutki pokoik (12 m. kw.) w hotelu asystenta oraz serce i czas, spełniałabym Wasze warunki co do domu adopcyjnego? Tak wyglądała moja sytuacja w 2001 roku, kiedy nabyłam drogą kupna Bestię, szkotkę, którą macie obok na avatarze. Pani Pudłowska z hodowli "Norblińska Dolina" nie miała nawet najmniejszych zastrzeżeń, a jest prawdziwym, kochającym psy hodowcą, a nie kimś, komu tylko zależy aby sprzedać w ręce przypadkowych ludzi cały miot. I jeszcze jedno, naprawdę już ostatnie. Proszę, aby potraktować te słowa jako ogólną refleksję do ewentualnego wzięcia pod uwagę w przyszłości. Czasami warto jest odrzucić pragmatyzm i zawierzyć ludzkiemu sercu i temu, co człowiek może i pragnie zaoferować psu od samego siebie. Nie dom z ogrodem czy też wypaśny samochód, ale dobro, które sam na co dzień nosi w sercu, ale niekoniecznie rozprawia o tym na lewo i prawo. I które to dobro czyni go niezwykle bogatym. Pozdrawiam, a Edziowi życzę szczęśliwego i kochającego domu. Anita Quote
xmartix Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Anita dlaczego bijesz bez sensu pianę? nie pisano na forum tutaj że twoja koleżanka jest zła tylko że dom dla Edka z tyloma kotami jest zły, ja nie wiem, jakaś przewrażliwiona jesteś, tekst napisany ładnie, "żeby nie było", ale ja zupełnie nie widzę sensu żebyś tu przychodziła i "zaśmiecała" wątek Edka wybielaniem twojej koleżanki... ja nie chcę czytać takich rzeczy na wątkach psów, jakby tak każdy domek nam pisał, to byłby chaos napisałaś - odejdź, inaczej poproszę moderatora o wyczyszczenie twoich postów pozdrawiam serdecznie! Quote
Monika z Katowic Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 XMATRIX! Wstałaś dzisiaj lewą nogą? Chyba przesadziłaś i to bardzo! Tutaj jest swoboda wypowiedzi, jakie masz prawo pisać, że AMARTH "zaśmieca watek"? I jeszcze straszyć, że wykasujecie Jej posty? To jest niczym nie uzasadniona arogancja! Od dawna wątek EDKA czyta się źle! Kompletny brak zdjęć... Za mało informacji! Kiedy prosiłam o adres dt, żeby EDZIOWI wysłać chustę - zignorowano mnie zupełnie... TO SZKODZI PSU!!! A dla Niego tutaj jesteśmy! Quote
sonikowa Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Ciotki spokojnie :-) Edzio jest bezpieczny, czeka na DS, z Panią Teklą nie wyszło - szkoda, ale myślę, że rzcezywiście za dużo kotów jak na jednego Edzia ;-) Pomyście co się dizalo kilka tygodni temu, gdy Edek nie miał się gdzie podziać... Wtedy to były nerwy... Dziewczyny z Wrocławia wzięły na siebie mnóstwo obowiązków związanych z Edkiem, i za to ja osobiscie jestem im wdzięczna. Piance z Wawy czy Kaa z Rudy trudno byłoby to koordynować. Jestesmy tu dla edka, i będziemy dopóki nie znajdzie swojego domku :-) Wszyscy są potrzebni. Quote
GoskaGoska Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Oczywiście każdy moze pisać co chce, ale faktycznie była mowa nie ze Pani jest nie ok, tylko nie ok jest taka ilość kotów dla Edka i tu Marta racje. Nie wiem w sumie czemu jak się ktoś pyta o inne zwierzęta w domu, to trzeba być upoważniony do mówienia jak jest- tego to nie rozumiem, przeciez jeśli jest 16 to czemu mowa o 3. Generalnie to te rozważania się bezsensu , a ja pisałam, ze mając tyle zwierząt trzeba być w dobrej kondycji finansowej i czepianie się tego jest głupotą, bo to święta prawda, ze taka ilość zwierząt jest wydatkiem i to nie małym. Nikt nie napisała, żle o tej Pani - tylko stwierdzono fakty, ze byla mowa 3 - a okazało się ze jest 16 kotów. Każdy zyje jak chce - jeśli tej Pani to odpowiada i doba o nie - to niech ma ich więcej. Ale fakt jest faktem, ze podano nieprawdziwą informacje. Gdyby wiedziano, ze jest taka ilość kotów nie wiem czy dziewczyny by się wybrały na wizytę. Sorry, ale Marta jest w zaawansowanej ciąży , więc bieganie na wizyty, gdy nie mają sensu, może oszczędzić czasu. Więc moze dlatego wynika ostry ton jej wypowiedzi. Monika aporop przesadzania są zdjęcia Edka ,które sama dawałam 23.11 - więc też nikt nie będzie relacjonował zdjęciowo każdego dnia Ediego, bo zwyczajnie w świecie Pani moze nie miec aparatu, a tym bardziej dostępu do netu. Więc ogólne czepianie się słówek nie ma sesnu. Trzeba Ediemu nowych ogłoszeń i tyle, najwazniejsze ze ludzi dzwonią i moze w koncu zadzwoni ten właściwy dom. Quote
Monika z Katowic Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 PAX! PAX! Zdjęcia EDKA są - faktycznie nie miałam racji. :) :) :) Ale adresu dt - niet. :) Nie bądźmy dla siebie niemiłe... Przyszłej Mamusi i Dzidziusiowi - wszystkiego dobrego. :) :) :) Quote
demi Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 hehe, marta tak ma :cool1: prosto z mostu:cool1: Ale tez na pytanie "ile ma Pani kotów" Pani Tekla odpowiedziała "trzy" - po co kłamała? Tak to nie było by ŻADNYCH nieprzyjemności, tylko byśmy jej powiedziały, ze jednak bedziemy szukać dla niego czegos innego, bo to my wybieramy dom, a nie dom Edka, robimy tylko tak, żeby komuś sie wydawało, ze sobie wybrał psiaka, hehe;) Takze nie ma już co, nie padły żadne obraźliwe słowa, a Pani Tekla na odejście psa z dziewczynami sama powiedziała, coś w rodzaju, że może to i dobrze, bo jest zestresowany itd. Nie wiem po co wyolbrzymiać. Było nieporozumienie, już go nie ma. za to jestem pewna, ze jak Pani Tekla weźmie jakaś bide ze schronu, bedzie ona tak BARDZO szczęśliwa, także nie ma co gadać, tylko brać sie do roboty;) Quote
ast Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Hej to u mojej mamy jest Edi:)Naprawdę nie wiem dlaczego rozpętała sie taka awantura!!Podczas wizyty w domu tymczasowym u Edka pani Tekli i jej przyjaciółki obydwie zataiły prawdziwą ilość kotów w domu,Nie wspominając już o tym że po póżniejszym moim pytaniu do pani Tekli dlaczego zataiła ten fakt stwierdziła że "po prostu zapomniała powiedzieć ile tak na prawdę ma kotów".Nie ukrywam że będąc już u pani Tekli z Martą i Edkiem po prostu byłyśmy bardzo zaskoczone,że tych kotów jest az 16!!z czego 2 sa cały czas zamknięte bo są agresywne do innych zwierząt!Ja na prawdę nie neguje miłości do zwierząt pani Tekli ale o takich rzeczach się mówi wcześniej zwłaszcza,że przyszłam z koleżanką,która jest w zaawansowanej ciąży!Nierozumiem też dlaczego pani Tekla nie powidziała mi też ile ma kotów nawet w rozmowie telefonicznej gdyż dzwoniła do mnie przed samą wizytą u Edka.Ja rozumiem że pani tekla chce pomóc ale według mnie to nie jest dobry dom dla Edka ponieważ gdy byłyśmy tam z Martą Edek nawet bał się wyjść spod stołu tak bał sie kotów lub bardziej ich ilości!Może to dlatego powstał taki ambaras bo pani Tekla już podczas wizyty u Edka przyszła ze smyczą i była po prostu pewna że Edek wróci z nią do domu.I po prostu myślała ze tak czy siak Edzio zostanie u niej.Przyjacółka pani Tekli też nie patrzy na cał sprawę obiektywnie,bo mysli tylko i wyłącznie o dobru pani Tekli a w całej tej sprawie najważniejszy jest EDEK.Po całej tej sytuacji pozostał mi barzo duży nie smak bo o ilości zwierząt w domu i jak naprawdę wygląda sytuacja informuje się po prostu wcześniej!! Quote
ast Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Przyjaciółka pani Tekli z jednej strony uważa ze nie może mówić ile tak na prawde jest kotów w domu bo przekracza to prywatność jej przyjaciółki a z drugiej strony broni swej przyjaciółki jak lwica i nie szczedzi słow krytyki na temat wszystkich.Może lepiej po prostu aby wypowiedział się sama pani Tekla.Pozdrawiam i szukamy domku dla Edzia:) Quote
demi Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Moni, lepiej bym tego w życiu nie ujęła! :) Ja też nieuważam, żeby ilość zwierząt była jakaś tajemnicą, czymś strikte prywatnym, jeśli ws adopcji jest to jedna z istotniejszych spraw. Quote
xmartix Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 dobra, odpuśćmy już, to jest wątek dla Edka a nie dla tej pani witamy Monisia na forum :) Quote
ast Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Hej wkońcu do was dołączyłam dziewczynki,buziaki:) Quote
GoskaGoska Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 ciekawe czy Edziu mnie pamięta - chętnie bym go odwiedziła, bo znów w PL, ale troszkę się boję i chyba lepiej mu nie robić zawirowań w głowie Quote
sonikowa Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Pewnie tak, pewnie by poznał, a potem byłoby mu ciężko - w końcu z tobą był najdłużej :-) A jak w ogóle radzi sobie w dt? Quote
ast Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Hej:) U mojej mamy zadomowił się na dobre:)Z nas wszystkich wybrał sobie właśnie ją za głównego właściciela.Chodzi za nią po mieszkaniu krok w krok.jutro postaram się dodać kilka zdjeć:)Na spacerkach radzi sobie bardzo dobrze a czasami ciągnie na smyczy jak wariatuńcio mimo tej nie sprawnej łapki:)Jest na prawdę wspaniałym psiakiem.Ma swojego psiego kolege w parku Markera z którym uwielbia sie bawić.Odziwo bo inne pieski nie za bardzo lubi:)Może dlatego ze jego kumpel też jezt ze schroniska i dlatego dobrze się rozumieja:)Trzeba dodac że Edzio uwielbia po prostu w nocy wciskać sie do łóżka,ale trzeba przyznać ze bez pozwolenia nie wejdzie ani na kanape ani na fotel.Edzio to świetny kompan i bardzo mądre psisko!!:) Quote
ast Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Aha Gosiu myślę że Edziu Cię pamieta na 1000%:)w piątek widział martę po dłuższym czasie i po prostu cieszył sie na jej widok jak wariat:) Quote
sonikowa Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Ast, dzieki za wspaniała relację! tak sie ciesze, że Edzio jest zadowolony :-) On tyle przeszedl, i schron, i ból, i porzucenie, i ciągle zmiany... wspaniale, ż e ma takie wspaniałe Dt (jakoś inwencja co do słów mi sie wyczerpała...). Quote
ast Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Ja również sie ciesze że Edzio zaklimatyzował sie u nas:) Quote
GoskaGoska Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 tak tak :) Edziu lubi leżakować na łożeczku, ja byłam wyrodna i mu nie pozwoliłam - pozwałał sobie jak mnie nie było w domu , ale faktycznie jak raz się z nim obudziałam - i powiedzialam, ze nie wolno, to juz następnej nocy nie miałam gościa. Naprawdę on dużo rozumiem, bo wystraczyło mu powiedzieć nunu nie wolno - bez krzyków ani nic w tym stylu, a on zrozumiał odrazu. ZAby tylko domek się znalazł szybko . Czy on ma aktualne ogłoszenia? Quote
Pianka Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 ast witaj :) Edzio narazie bogaty, wiec nie wiem, wystawiać wyróżnienie znowu? ast moze podaj do siebie numer jeszcze, od razu byłby w ogłoszeniach na ciebie? doszło 50 zł- Monika z Katowic Quote
Monika z Katowic Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Czy mogę wysłać EDZIOWI chustę z napisem: "Szukam domu"? Chodziłby w niej na spacerki. Może ktoś go zauważy i pokocha na stałe??? Quote
NaamahsChild Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Monika z Katowic napisał(a):Czy mogę wysłać EDZIOWI chustę z napisem: "Szukam domu"? Chodziłby w niej na spacerki. Może ktoś go zauważy i pokocha na stałe??? Ja też bym chciała takową chustę.. prosiłam już kilka osób na dogo o zrobienie ich, mimo, że się przypominałam i niestety - i tak nie dostałam.. Molly bardzo by się przydała.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.