Onsen Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 W sobotę ponownie odwiedziłyśmy Pana z Torunia. Była z Nami Teresa i to chyba pisząc o niej można powiedzieć co czuje człowiek w takim miejscu. Strach, szok, nerwy, ręce się trzęsą...nawet gdy 5 lat się nie paliło w ruch idą 3 papierosy jeden po drugim... Wyszłyśmy z 5 sukami (4 szczeniakami odpadami). Jedna z suczek pojechała od razu z Teresą do domu, ta naprawdę CUDEM ocalona, w ostatniej chwili, przypadkiem: 1.Gatka: młodziutka, przerażona, skołtuniona. Sierść jeszcze nie wybarwiona, cycki nie wyciągnięte, prawdopodobnie nigdy nie miała małych...i wspaniale wiedzieć, że już ich nie będzie miała. Śpi od soboty na swojej kanapie. 2. "bezimienna" maleńka maks. 3 kg najstarsza sunia w całej hodowli. Dziewczyna była skołtuniona ale szybko doprowadziłyśmy ją do porządku. Jest dość odważna choć wszystko to dla niej nowość. Boi się smyczy, schodów itp. itd. ale przełamuje strach. Ma straszny kamień na zębach Doszła wpłata 2009-10-14 60,00 PLN - JOANNA JADWIGA G. SZCZECIN 2009-10-28 210,00 PLN- Selenga za bazarki (zwrot za pożyczone z prywatnych pieniędzy na wykup 300zł) Dziękujemy serdecznie. Z wpływów na yorki w czasie trwania pierwszego wątku (http://www.dogomania.pl/forum/f85/dw...domach-147106/) pozostało 413,46zł, fundusze oczywiście zostaną przeznaczone na dorosłe psiaki z tego wątku. wydatki: 481,50 PLN Sterylizacja 4suk + usunięcie kamienia nazębnego 2 suk Quote
Onsen Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 3. "bezimienna" ma ok. 3 lat. Miała najlepszy włos ze wszytskich suń, udało się z niej wyczesać wióry. Charakter: strach na to co nowe ale garnie się do człowieka. Quote
Onsen Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 4. U GrubejRyby z dogomanii jest czwarta yorczka, cała ogolona. Czekam na zdjęcia.Sunia jestw najgorszym stanie, wczoraj miała robione RTG, USG i badania ogólne. Dziś czekają ją badania krwi. Sunia ma babeszjozę, wodobrzusze i podejrzenie kamieni w pęcherzu....to tak na wstępie. Jest przerażona i bardzo słaba. Quote
Onsen Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 Z Torunia zabrałyśmy też Dorotkę. Dziewczynka na początku była trochę wystraszona ale szybko się otwiera na świat. Ja, Monika i BUŃKA wybrałyśmy ją jako naszą sunie do strzyżenia...bo taki fajny włos ma, łatwo pójdzie...no miała fajny na końcach, piękny, miły i puszysty za to pod spodem miała sfilcowane włosy wraz z wiórami i moczem, filc przy samej skórze (zakłamana sucz no). Strzygłyśmy długo, starałyśmy się strasznie, skapitulowałyśmy. Działa musi dokończyć fryzjer psi. Sunia jest w typie shih tzu lub maltańczyka (hodowca sprzedawał jej dzieci jako shih) Dorotka Sierotka Quote
Onsen Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 Maleństwa to cudem ocalony "odpad" z pseudohodowli. Ich mama jest półkrwi buldożką francuską, a tata maltańczykiem. W tej pseudo jak i w wielu innych celowo kryje się mieszanej krwi suczki. Po co? By potem karmiły swym mlekiem cennym i wartościowszym od mleka suk rasowych inne szczenięta np. yorka, bulteriera Psiaki dostały wyrok śmierci bo dla "swego pana" były bezużyteczne!!!!!!!!!! jako chłopcy nie mogły ani karmić ani rodzić następnych darmowych "jadłodajni" dla rasowych i dochodowych szczeniaków , wiec należało je zabić!!! Naszczęście wszystko szczęśliwie się złożyło i je oddał. Szczeniaczki są cztery i w tej chwili mają ok. 6 tygodni, są uroczymi ślicznymi pieskami , jak dorosną będą drobne i małe. Jedzą już samodzielnie normalne jedzenie + mleko W tej chwili są u mnie na DT w Warszawie. Oto one:) Czarny - FOX brąz - SKORCZ, biały z czarnym uszkiem ALFONSINIO, biały GARY - CHŁOPAKI JUŻ SĄ DO ADOPCJI, WIĘC OGŁASZAMY GDZIE SIĘ DA :) :smt100 Quote
Onsen Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 Jeśli ktoś chciałby pomóc w ich leczeniu i sterylizacji podaje konto do wpłat: DnB NORD 54 1370 1109 0000 1706 4838 7310 FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m. 8 00-367 Warszawa KRS 0000135274 Z DOPISKIEM: DAROWIZNA NA PSY Z TORUNIA Quote
Inez de Villaro Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Maluchy sa przecudne!!!!!!!!!!!Szybko znajda domki!!! Quote
Onsen Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 Moje drogie, czeka jeszcze partia fantów na bazarek dla tych właśnie suk u mnie ale jadę na urlop do rodzinki i wracam 19, więc 20 będzie wystawiony bazarek!!!!! Quote
rizo Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 A ta biała panna to chyba maltańczyk jest , jakie biedy , dobrze że już bezpieczne Quote
GrubbaRybba Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Onsen napisał(a):4. U GrubejRyby z dogomanii jest czwarta yorczka, cała ogolona. Czekam na zdjęcia.Sunia jestw najgorszym stanie, wczoraj miała robione RTG, USG i badania ogólne. Dziś czekają ją badania krwi. Sunia ma babeszjozę, wodobrzusze i podejrzenie kamieni w pęcherzu....to tak na wstępie. Jest przerażona i bardzo słaba. Sunia ma się lepiej. Wczoraj otrzymała imię. Nazywa się XS - dla przyjaciół po prostu Eska. :lol: Babeszję zwalczyłyśmy i suni wróciła energia. Zaczęła spacerować po mieszkaniu. Wskakuje sama na łóżko i kanapę. :) Sypia oczywiście w łóżku na mojej poduszce. :loveu: Odnośnie badań... babeszji już nie ma. Wodobrzusze niestety jest. Przyczyna to wyniszczenie lub choroba serduszka. Szmery w sercu są. Jednak przyczyną też może być wyniszczenie. Narazie więc sunię odkarmiam i wzmacniam. Jeśli serducho się nie poprawi, zrobimy EKG. Wątroba zdrowa. Brak ropomacicza i kamieni w nerkach. Badania krwi w miarę ok, choć wskazują na wyniszczenie. Apetyt dopisuje. Sunia sporo je. Dużo pije. Pomału nabiera zaufania do ludzi, choć jeszcze trudno mówić o niej, jak o psie domowym. Przytulona nie ucieka. Ale sama do człowieka nie podchodzi. Uczymy się też siusiać na dworze, choć trochę opornie nam to idzie. Co mnie teraz najbardziej niepokoi to to, że podejrzewam, że sunia nie widzi lub widzi kiepsko. Po ciemku wydaje się, że nie widzi nic. Jak jest widno, widzi światło i cień. Przynajmniej tak to wygląda. Na spacerach chodzi wzdłuż płotów i murów. Jak jej się mur kończy, ona staje, trzęsie się i nie wie gdzie iść dalej. To samo w domu. Sunia chodzi tylko wzdłuż ścian. Jak się tam coś postawi, ona nie umie tego ominąć. Czasem na trawniku wchodzi w drzewa. W domu zdarzyło się jej, że weszła do kennelu i nie umiała wyjść. To samo było w kuchni. Weszła i nie umiała wyjść, mimo, że wołałam i było jeszcze widno. :( Będę ją nadal obserwować. Mam nadzieję, że to tylko moje przewrażliwienie lub jej roztargnienie, a nie kłopoty ze wzrokiem. Jednak tego też wykluczyć nie mogę. Niestety. Jak porobię nowe zdjęcia, wstawię. Aha, sunia została oceniona na 6 lat. Choć kamień na zębach mógł trochę zmylić weta. Quote
Inez de Villaro Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Bardzoi sie cieszę, że o niej juz lepiej!!!:) Quote
Aleksandrossa Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 jejciu! Takie cuda :( No ale dobrze, ze już bezpieczne. A jak sie ma reszta psów z tej pseudo? Quote
rizo Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 A gdzie jest Dorotka? ona taka śliczna , ile ma lat ? jaki stan zdrowia ? ona mnie zauroczyła ,niestety mam trzy pieski i nie mogę wziąć kolejnego :placz:chyba że ... mój mąż ulegnie :p Quote
PapryczkaChili Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 czekałam na ten wątek... to białe to musi byc maltańczyko - shih tzu, o ile to wogóle ma znaczenie... straszne jest to, co piszecie... bardzo się cieszę, ze maluchy ocaliłyście... strasznie smutno miec świadomośc, że taki proceder się dzieje i nie można go ukrucic, bo przecież nic złego się nie dzieje... :( cieszę się, że z XS już lepiej, ale z tego, co piszesz to ona chyba jednak nie za dobrze widzi... :( moje shih w nocy, o zmroku a czasem nawet w dzień, ale z daleka (nie takiego aż dalekiego daleka) też kiepsko widzą i stoją, rozglądają się, dopiero jak wołam to mnie namierzają...a młode psiaki bez żadnej traumy, więc to też może byc taka pewna cecha tych ras... a jeśli tam się mnoży byle jak dla kasy, to przecież psiaki są mieszanką wybuchową wad danych ras... jak rozumiem wszystkie są do adopcji? Quote
karolina_g_k Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='Onsen']Maleństwa to cudem ocalony "odpad" z pseudohodowli. Ich mama jest półkrwi buldożką francuską, a tata maltańczykiem. W tej pseudo jak i w wielu innych celowo kryje się mieszanej krwi suczki. Po co? By potem karmiły swym mlekiem cennym i wartościowszym od mleka suk rasowych inne szczenięta np. yorka, bulteriera Psiaki dostały wyrok śmierci bo dla "swego pana" były bezużyteczne!!!!!!!!!! jako chłopcy nie mogły ani karmić ani rodzić następnych darmowych "jadłodajni" dla rasowych i dochodowych szczeniaków , wiec należało je zabić!!! Naszczęście wszystko szczęśliwie się złożyło i je oddał. Szczeniaczki są cztery i w tej chwili mają ok. 6 tygodni, są uroczymi ślicznymi pieskami , jak dorosną będą drobne i małe. Onsen czyli rozumiem, ze tym maluszkom sie udalo ale pewnie wiele jest takich, ktore nie mialy tego szczescia... :angryy: Czy naprawde to jeszcze za mało zeby ktoś zrobił z ta pseudo porzadek? Przeciez ten facet traktuje te wszystkie psy gorzej niz rzeczy. Quote
GrubbaRybba Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Nikt nie zagląda na wątek bidulek. :shake: Quote
Lionees Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Czyżby było brak chętnych na adopcje suń? Quote
PapryczkaChili Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 a jak jest z adopcjami - wszystkie do adopcji już i teraz? Quote
Yoda i Tos Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Dorotka i 2 sunie yorka własciwie mają już domy (do sprawdzenia został jeden dom). Są już wysterylizowane (we wtorek) i myślę, że do niedzieli trafią do nowych domów. Do adopcji zostały jeszcze szczeniaki i sunia u GrubbejRybby (ona jedna nie miała sterylki ze względu na jej stan zdrowia) Quote
rita60 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 :shake:biedne malizny:-(napiszcie prosze,czy jakies zostały jeszcze do adopcji,moze ogłoszenia,choc mysle,ze takie cudenka znajda domki na dogo:roll: Quote
GrubbaRybba Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 [quote name='Yoda i Tos']Dorotka i 2 sunie yorka własciwie mają już domy (do sprawdzenia został jeden dom). Są już wysterylizowane (we wtorek) i myślę, że do niedzieli trafią do nowych domów. Do adopcji zostały jeszcze szczeniaki i sunia u GrubbejRybby (ona jedna nie miała sterylki ze względu na jej stan zdrowia) Tak, malutka ciągle się leczy. Choć od wczoraj już nie gorączkuje. Co oznacza postępy. :) Mam nadzieję, że niedługo wydobrzeje już całkiem. I że do tej pory mnie zakocham się w niej na umór. Bo nie wiem, jak ja ją oddam. Quote
rita60 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 GrubbaRybba napisał(a):Tak, malutka ciągle się leczy. Choć od wczoraj już nie gorączkuje. Co oznacza postępy. :) Mam nadzieję, że niedługo wydobrzeje już całkiem. I że do tej pory mnie zakocham się w niej na umór. Bo nie wiem, jak ja ją oddam. Oj chyba nie oddasz:razz:ty juz jestes zakochana:p Quote
PapryczkaChili Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 rita60 napisał(a):Oj chyba nie oddasz:razz:ty juz jestes zakochana:p oj, takie małe to się zawsze dla niego miejsce znajdzie ;) i troszkę jedzonka ;) nie ma co oddawac :loveu::diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.