Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Unbelievable napisał(a):
nic mu się nie stanie jak mu się zaciśnie ;)

najwyżej się udusi ;) pie siedzi na łańcuchu nie jest ciągle kontrolowany ja bym nie zaryzykowała .
co innego mieć psa na dławiku na smyczy a co innego ciągle na łańcuchu bez kontrolowania czy coś się nie dzieje .

według mnie lepszym rozwiązaniem będzie ciasno obroża i ciasno szelki plus 2 smycze .

Posted

gops napisał(a):
najwyżej się udusi ;) pie siedzi na łańcuchu nie jest ciągle kontrolowany ja bym nie zaryzykowała .
co innego mieć psa na dławiku na smyczy a co innego ciągle na łańcuchu bez kontrolowania czy coś się nie dzieje .

według mnie lepszym rozwiązaniem będzie ciasno obroża i ciasno szelki plus 2 smycze .

ale to chyba chodzi o psa na spacerze :hmmmm: ja tak zrozumiałam przynajmniej. Jeżeli nie, to faktycznie niezbyt dobry pomysł

a co do łańcucha, to na właściciela można nasłać kogoś, kto sprawdzi warunki bytowania psa- łańcucha minimum 3m i max. 12h dziennie na uwięzi

Posted

naprawdę boję się mu założyć dławik. ciasna obroża też nie jest najlepsza bo szyja mu się odparzy, lepiej pół zacisk, ale łańcuszkowego mu nie chcę na razie zakładać- temperatura. najlepszy byłby taki bez żadnych łańcuszków, ale gdzie taki kupić? (w moich sklepach nie ma takich obróż a jak zamówię to będzie bez sensu bo szybciej dojdą szelki)

teraz mam jedynie kolczatkę, jakby ją odwrócić do góry kolcami i zapiąć na to drugie kółko było by ok, ale jest metalowa..

Posted

Unbelievable napisał(a):
ale to chyba chodzi o psa na spacerze :hmmmm: ja tak zrozumiałam przynajmniej. Jeżeli nie, to faktycznie niezbyt dobry pomysł

a co do łańcucha, to na właściciela można nasłać kogoś, kto sprawdzi warunki bytowania psa- łańcucha minimum 3m i max. 12h dziennie na uwięzi


nie, na spacerze nie ucieka ale na łańcuchu tak. Pies ma długi łańcuch, i wychodzi ZE MNĄ. Tak to jest 24h na dobę (chyba że zwieje) jak kogoś naśle poies trafi do schroniska. Tak to ja mogę go wyprowadzać i dawać jedzenie i wodę.

Posted

Jako że dziś spadł deszcz, właściwie to jest ulewa (przez miesiąc świeciło słońce), M. mogła się wytarzać w błocie.

Czy taki stopień zabrudzenia jest dla was wystarczający czy wciąż nie?

obroża będzie się teraz suszyć, a jutro pójdzie do pralki




Posted

Vailet napisał(a):
nie, na spacerze nie ucieka ale na łańcuchu tak. Pies ma długi łańcuch, i wychodzi ZE MNĄ. Tak to jest 24h na dobę (chyba że zwieje) jak kogoś naśle poies trafi do schroniska. Tak to ja mogę go wyprowadzać i dawać jedzenie i wodę.


w schronisku też psy wyprowadzają, dają jedzenie i wodę. A chyba lepsze siedzenie w kojcu niż na łańcuchu w podobnych warunkach.... no i właściciel pewnie najpierw dostałby karę i kazaliby mu poprawić warunki, przecież nie mogą psa od tak sobie do schroniska wywieźć

Posted

[quote name='NightQueen']

Słabo, słabo.
Moja była calutka w błocie tak, że nie było w ogóle widać kolorów, a i tak nikt się nie cieszy :D

Posted

omry napisał(a):
Słabo, słabo.
Moja była calutka w błocie tak, że nie było w ogóle widać kolorów, a i tak nikt się nie cieszy :D


nie da się dogodzić wszystkim :evil_lol:

zresztą moja M. czy twój rotek to żadne testery, więc cobyśmy nie pokazały to i tak to nie będzie "TO" :evil_lol:;)

Posted

wystarczyło pokazać i napisać to samo jakiś czas wcześniej to by nawet nie było ostatniej dyskusji ;) a nie dopiero po zwróceniu uwagi .
jak widać po zdjęciach omry i corse obroże nie tracą koloru po praniu co dla wielu osób jest ważne więc dla mnie są ok .

Posted

Mam wpływ na wiele rzeczy, alę na pogodę niestety nie. Nie przeniosę się do innego województwa tylko po to żeby deszcz i błoto gdzieś zastać, jeżeli u mnie go nie ma, a raczej nie było, do dziś.

Posted

gops, ja te testy robię dla Corse, nie dla Dogomaniaków. Jakby ona miała jakieś specjalne życzenia, to wszystko bym zrobiła, skoro się zgłosiłam, ale nic takiego nie było. To Wy robicie problemy, chociaż na żadne taplanie w błocie obroży się z Corse nie umawiałam. Jeśli już Was to ciekawiło, to wystarczyło poprosić, a nie się bulwersować z góry o nic.

Posted

Unbelievable napisał(a):
w schronisku też psy wyprowadzają, dają jedzenie i wodę. A chyba lepsze siedzenie w kojcu niż na łańcuchu w podobnych warunkach.... no i właściciel pewnie najpierw dostałby karę i kazaliby mu poprawić warunki, przecież nie mogą psa od tak sobie do schroniska wywieźć



Tyle, że w schronisku ma szansę zostać zagryziony przez inne psy, albo uśpiony z powodu nieadopcyjności. W naszym schronie psy są w ciasnych betonowych, przepełnionych boksach i nigdy nie sa wyprowadzane na spacery.
Nie potrafię wyegzekwować nałożenia kary za trzymanie psa na łańcuchu, a mam wiele takich przypadków wokół i nie wiem co zrobic by coś zmienić.

Vailet robi dobrą robotę. Ja bym jeszcze była za ogłaszaniem tego psa i szukaniem mu domu. Gdyby był chętny dom zwinęłabym go bez pytania z ulicy i wyadoptowała.
Sorry za OT, ale nie mogę pozostać obojętna w takim temacie.

Posted

toyota napisał(a):
Tyle, że w schronisku ma szansę zostać zagryziony przez inne psy, albo uśpiony z powodu nieadopcyjności. W naszym schronie psy są w ciasnych betonowych, przepełnionych boksach i nigdy nie sa wyprowadzane na spacery.
Nie potrafię wyegzekwować nałożenia kary za trzymanie psa na łańcuchu, a mam wiele takich przypadków wokół i nie wiem co zrobic by coś zmienić.

Vailet robi dobrą robotę. Ja bym jeszcze była za ogłaszaniem tego psa i szukaniem mu domu. Gdyby był chętny dom zwinęłabym go bez pytania z ulicy i wyadoptowała.
Sorry za OT, ale nie mogę pozostać obojętna w takim temacie.


w gdańsku/gdyni warunki w schroniskach są bardzo dobre, to nie są umieralnie ;)

Posted

omry napisał(a):
gops, ja te testy robię dla Corse, nie dla Dogomaniaków. Jakby ona miała jakieś specjalne życzenia, to wszystko bym zrobiła, skoro się zgłosiłam, ale nic takiego nie było. To Wy robicie problemy, chociaż na żadne taplanie w błocie obroży się z Corse nie umawiałam. Jeśli już Was to ciekawiło, to wystarczyło poprosić, a nie się bulwersować z góry o nic.

a ja myślałam że to maja być testy sprawdzające czy obroże nadają się do większej produkcji a to przecież my będziemy klientami między innymi więc corse powinno zależeć także na naszym zdaniu i prośbach i myślę że jest zadowolona widząc że nas te testy satysfakcjonują . ;) skoro dawałyście już zdjęcia tych obróż i pisałyście coś o nich to według mnie powinno to być zrobione porządnie jak teraz skoro już zaczęłyście coś o nich pisać na wątku to widocznie wielu ludzi w tym ja pomyśleliśmy że testy są równiez dla nas kleintów nie tylko dla corse.
może skończmy ten temat bo już chyba wszystko zostało powiedziane .

Posted

gops napisał(a):
a ja myślałam że to maja być testy sprawdzające czy obroże nadają się do większej produkcji a to przecież my będziemy klientami między innymi więc corse powinno zależeć także na naszym zdaniu i prośbach i myślę że jest zadowolona widząc że nas te testy satysfakcjonują . ;) skoro dawałyście już zdjęcia tych obróż i pisałyście coś o nich to według mnie powinno to być zrobione porządnie jak teraz skoro już zaczęłyście coś o nich pisać na wątku to widocznie wielu ludzi w tym ja pomyśleliśmy że testy są równiez dla nas kleintów nie tylko dla corse.
może skończmy ten temat bo już chyba wszystko zostało powiedziane .


Piszemy, bo nas o to proszono od samego początku na wątku ;)
Tak samo można było poprosić o zrobienie testów jakichś większych, skoro zwykłe używanie, a jakie prosiła Corse Wam nie wystarcza, bez bulwersów.
To, że Wy jesteście potencjalnymi klientami nie zmienia faktu, że testy są robione dla Corse, nie dla Was. My jej piszemy i pisały będziemy co zaobserwowałyśmy, by ona mogła wszystko, co złe w tych obrożach ulepszyć. U mnie jak na razie nie dzieje się nic złego, więc nie piszę, a odpowiadałam jedynie na pytania, gdy Corse prosiła. Jeśli będzie chciała - wszystko Wam tu opisze. Nasze uwagi, ocenę obróżek, co chcecie.
My tego robić nie musimy, ale skoro poproszono, to robimy. Nie zadowoliłyśmy Was? Wystarczyło podsunąć pomysł na taki i taki test, a nie pisać, że dostałyśmy obroże, jesteśmy zadowolone i nic nas nie obchodzi ;)

Posted

toyota napisał(a):
Tyle, że w schronisku ma szansę zostać zagryziony przez inne psy, albo uśpiony z powodu nieadopcyjności. W naszym schronie psy są w ciasnych betonowych, przepełnionych boksach i nigdy nie sa wyprowadzane na spacery.
Nie potrafię wyegzekwować nałożenia kary za trzymanie psa na łańcuchu, a mam wiele takich przypadków wokół i nie wiem co zrobic by coś zmienić.

Vailet robi dobrą robotę. Ja bym jeszcze była za ogłaszaniem tego psa i szukaniem mu domu. Gdyby był chętny dom zwinęłabym go bez pytania z ulicy i wyadoptowała.
Sorry za OT, ale nie mogę pozostać obojętna w takim temacie.


do schroniska go NA PEWNO nie oddam. Zżyłam się z tym psiakiem. Jestem w trakcie namawiania rodziców na wzięcie go. (własnie siedzi u mnie w domu i śpi na moim kolanie)

Posted

[quote name='Unbelievable']w gdańsku/gdyni warunki w schroniskach są bardzo dobre, to nie są umieralnie ;)


To samo słyszałam na innym watku jak prosiłam dziewczynę, by nie oddawała szczeniaka do schronu. Po 2 tygodniach już nie żył.
Przeczytaj proszę tylko post 128: http://www.dogomania.pl/threads/216295-Gdynia-przygarnij-mnie-mój-los-w-twoich-rękach!!?p=18280448#post1828044
W Gdańsku/Gdyni też rozgrywają się dramaty, o których nikt nie mówi publicznie. Nie są to umieralnie, ale wszędzie są zagryzienia.

Posted

w moim schronisku też niby ładnie, boksy (czasami) czyściutkie miski napełnione.. ale jednak. Od koleżanki dowiedziałam się jakie tam dramaty się dzieją.. psy nigdy nie wychodzą na spacery, a jak już wyjdą to raz na rok. dowiedziałam się że żeby postraszyć wolontariuszy, usypiają ich psich ulubieńców, wiadomo pracuję się ze zwierzętami to ma się tam kilka psów które lubi się bardziej od innych. Kiedyś była suczka z jakimś tak małym zapaleniem łapek to wrzucili ją do boksu i po pewnym czasie stan zapalny był tak silny że ją uśpili..

Posted

Unbelievable napisał(a):
w gdańsku/gdyni warunki w schroniskach są bardzo dobre, to nie są umieralnie ;)


Owszem, warunki sa bardzo dobre, ale to nie zmienia faktu, że schrony sa przepełnione, zwłaszcza gdy trafia kolejny pies do izolatki i schronisko nie ma 200 pracowników, żeby kazdy pies wyszedł na spacer. ;)
Jezeli ma teraz gdzie posiedziec i jego życiu to nie zagraża, ma jakiś tam kontakt z człowiekiem to niech chwilowo tam siedzi, może da się jeszcze coś naprawić.

Posted

Powracając do wychodzenia z obroży, to naprawiłam mu te "szelki" które rozwalił, i je założyłam na razie jeszcze nie zwiał, zobaczymy co będzie dalej. zawsze zakładam mu też 2 obrożę z ID i jak już ściągnie te szelki i obrożę, to ma jeszcze jedną obroże która nie jest do niczego przypięta i jej nie ściąga. Po za tym na szczęście jak zwiewa to kręci się blisko, a właściwie w jednym miejscu. Ostatnio zaczął też biegać do suczki która mieszka niedaleko.

PS jakby ktoś chciał sobie coś więcej o nim poczytać lub pooglądać jego zdjęcia zapraszam do jego galerii. (na dole "galeria Grubego")

Posted

omry napisał(a):
Nie zadowoliłyśmy Was? Wystarczyło podsunąć pomysł na taki i taki test, a nie pisać, że dostałyśmy obroże, jesteśmy zadowolone i nic nas nie obchodzi ;)

ja nic takiego nie napisałam ;)


a żeby było na temat to kupiłam 2 sztuki szelek norweskich u DogStyle :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...