Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak, na zdjęciu ma niebieskie 2,5cm z Trixie. Dlatego teraz chcę wziąć bardzo żywy kolor i zastanawiam się nad szerszymi :) Jeszcze mi do głowy przychodzi zieleń neonka i ostry róż, sama już nie wiem :hmmmm: Za dużo tego do wyboru :lol:

Posted

Z kolei ja mam dobre wieści! Firma, jaka nas interesowała, w ofercie ma szelki! Bardzo mnie to cieszy, teraz pozostaje tylko zastanowić się nad szerokością, ale najpewniej uczynimy to, jak maluch będzie już przy nas. ;)

Posted

Czemu jest lepsza? Jak dla mnie szelki i obroże są na równi, ale rasy miniaturowe (w tym pinczery) mają skłonności do zwężania się tchawicy, więc po co ryzykować od szczeniaka? ;) Wiadomo, że choroba tak czy siak może wystąpić, ale nie chcemy narażać tchawicy już w wieku szczenięcym.

Posted

Dioranne napisał(a):
Czemu jest lepsza? Jak dla mnie szelki i obroże są na równi, ale rasy miniaturowe (w tym pinczery) mają skłonności do zwężania się tchawicy, więc po co ryzykować od szczeniaka? ;) Wiadomo, że choroba tak czy siak może wystąpić, ale nie chcemy narażać tchawicy już w wieku szczenięcym.


W teorii szczenięta do ukończenia 10msc nie powinny nosić szelek, gdyż wpływają negatywnie na kręgosłup, barki i klatkę piersiową w okresie wzrostu :D Ale np. moja ma 6 msc, ładnie chodzi na smyczy, ale kiedy zobaczy innego psa, po prostu poddusza się na obroży, więc muszę zainwestować w szelki :roll:

Posted

masdamerka napisał(a):
W teorii szczenięta do ukończenia 10msc nie powinny nosić szelek, gdyż wpływają negatywnie na kręgosłup, barki i klatkę piersiową w okresie wzrostu :D Ale np. moja ma 6 msc, ładnie chodzi na smyczy, ale kiedy zobaczy innego psa, po prostu poddusza się na obroży, więc muszę zainwestować w szelki :roll:


A czyja ta teoria? Bo ja słyszłam coś wręcz przeciwnego, pisze o tym m.im. Turid Rugaas

Posted

anostek napisał(a):
A czyja ta teoria? Bo ja słyszłam coś wręcz przeciwnego, pisze o tym m.im. Turid Rugaas


Może źle nazwałam to teorią :roll: Chodzi mi o "plotkę" w internecie, ja też nie uważam żeby to na 100% było prawdą, ale gdyby szczeniak mocno ciągnął, być może mogłoby coś się stać z kręgosłupem :razz: Osobiście uważam że dla małego szczyla lepsza jest obroża, łatwiej malucha nauczyć chodzić przy nodze (przykładem jest labek koleżanki, którego szelki prowokowały do ciągnięcia) ale to tylko i wyłącznie moja opinia :roll:

Posted

Kasi i Lena napisał(a):
Trudny wybór. Ostry róż jest śliczny, Fifka ma nim podszytą obroże w łapki. Zieleń neonka też cudny taki soczysty :loveu:
Wszystkie te kolory pasują do Miki:) Pomogłam:D?


Oczywiście, Twoja pomoc okazała się decydującym głosem, dzięki czemu tym bardziej nic nie wiem :evil_lol:

A co do szelek dla szczeniaka, to ile ludzi tyle opinii ;) Moja od 3 miesiąca życia chodzi na szelkach, przez ponad rok (ten pierwszy) nosiła cały czas guardy i nie jest powykrzywiana. Ja przynajmniej tego nie widzę, ale pare godz. temu wstawiałam tu jej fot, to może ktoś ma inne zdanie :P Ja generalnie zagorzałą fanką obroży nie jestem, mają swoje duże plusy ale i troche minusów. Tak samo jak i szelki ;)

Posted

a_niusia napisał(a):
szczeniaa bym w szelki nigdy nie ubrala.
Dlaczego niby nie? Uzasadnij dlaczego, bo mówienie "nie ubrałabym" w takim temacie, nie wnosi żadnych nowych informacji - bez poparcia swojej decyzji argumentami. Mój poprzedni pies chodził w szelkach odkąd do nas przyjechał, nie miał nic z barkami, kręgosłupem etc., tylko właśnie z tchawicą były problemy. Po za tym, gdy widzę miniatury* (yorki, pudle itd.) duszące się na obrożach... Nawet idealnie ułożony pies, może się nagle wyrwać. I w takim momencie obroża jest gorsza u psa narażonego na zwężanie się tchawicy, niżeli szelki. Bo szelki tchawicę, można by rzec - omijają szerokim łukiem. Często szczeniaka łatwiej jest prowadzić w szelkach, miałam 5 lat, gdy prowadziłam 3 miesięczną sunię w typie pina - miałam ją pod pełną kontrolą, a gdy była dorosła i założyliśmy obrożę: o zgrozo! Cały czas bałam się, że pies się z niej wyślizgnie i zwieje, mimo że obroża była zapięta OK. ;) Dlatego mnie nie przekonujcie, że obroża jest dla szczeniaka/psa najlepszym rozwiązaniem, bo dla mnie w przypadku pina najlepsze są szelki - z wymienionych powyżej powodów. ;) * chodzi mi tu o psy ras miniaturowych, a nie o rasę "miniaturowego yorka", która przecież nie istnieje. ;)

Posted

masdamerka napisał(a):
Może źle nazwałam to teorią :roll: Chodzi mi o "plotkę" w internecie, ja też nie uważam żeby to na 100% było prawdą, ale gdyby szczeniak mocno ciągnął, być może mogłoby coś się stać z kręgosłupem :razz: Osobiście uważam że dla małego szczyla lepsza jest obroża, łatwiej malucha nauczyć chodzić przy nodze (przykładem jest labek koleżanki, którego szelki prowokowały do ciągnięcia) ale to tylko i wyłącznie moja opinia :roll:


Kiedyś mówiono również, że psa można zacząć szkolić dopiero, gdy skończy rok, co jest kompletną bzdurą. Właśnie obrożą szybciej uszkodzisz psu kręgosłup - w odcinku szyjnym

Posted

Klaudia M. napisał(a):
Szukam obroży "materiałowej", ale chciałabym żeby była to obroża z "jajem" tj. ze śmiesznym wzorkiem. Czy możecie polecić mi jakąś firmę?

DogStyle lub Acktivdog a takie bez jaja w ładnych kolorach za to i bardzo trwałe (trwalsze niż te z naszywkami) to Elperro .

Posted

Dioranne może ja się wypowiem na temat szelek dla pina,jako posiadaczka dwuletniej suczki pinczera.Jak była mała miała szelki typu guardy,te łudeczkowe zapinane na górze i takie ala norwegi bez rączki na górze i stwierdzam że najlepsze były guardy.Jak dorosła kupiłam jej Juliusy i też było Za uwarzyłam jednak że pies z biegiem czasu woli obroże,chętniej ją zakłada,ale przy szelkach nie protestuję zbytnio też :)Jeżeli miałabyś kupować szelki lub obrożę to nie kupuj cienkich przynajmniej 1,5cm bo te chude wbijają się podczas ciągnięcia i są nie wygodne.A no i musisz patrzeć na szelki takie żeby nie nie uciskały tchawicy,tak jak pisałaś gdzieś tam wcześniej.No to chyba tyle tyle :))

Posted

a_niusia napisał(a):
ja uzywam szelek tylko do dogtrekkingu i do auta.
szczeniaa bym w szelki nigdy nie ubrala.

My szczerze mówiąc również nosimy szelki wyłącznie w góry.... ale w zasadzie dla naszej wygody, nie dlatego, że szczeniakowi/dorosłemu psu miałyby zaszkodzić.
Zwyczjanie - w górach obowiazuje trochę inne zachowanie i komendy, więc szelki to psom ładnie rozgraniczają ;-) Dzięki temu na obrozy nie ciagną, a jak w górach czasem by się przydało, to owszem ;-)

Posted

Daria&Iga dziękuję bardzo za rady. Póki co mam upatrzoną firmę, która produkuje na zamówienie, szalenie mi się podobają, a dla psa są OK. Gdy ja mojej 5-letniej, suczce w typie pina (już za TM) założyłam obrożę - nie wyrażała ogromnego uwielbienia do niej. W każdym bądź razie teraz pozostaje mi wybrać wzorek, których jest duuuużo. Bo szelki, które kupię teraz będą na czas używania ząbków, dlatego nie chcę na nie tracić fortuny, żeby potem wylądowały pogryzione w śmietniku. Później poszukamy głębiej i kupimy coś innego - zastanawiam się nad szelkami firmy Dingo. Co sądzicie ogólnie o ich produktach, jak i o samej firmie? ;)

Posted

bardzo proszę o pomoc w zlokalizowaniu producenta tego pięknego kompleciku :-)
chciałabym kupić taki sam ale nigdzie nie mogę go znaleźć
z góry pięknie dziękuję za pomoc :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...